Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywność fizyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywność fizyczna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 marca 2018

Rapid Fuel - zaawansowany napój węglowodanowo-proteinowy - czyli idzie wiosna, pora wrocić do formy

Rapid Fuel - zaawansowany napój węglowodanowo-proteinowy  
- czyli idzie wiosna, pora wrócić do formy
- opinia o produkcie


Po ciąży zostało mi do zgubienia 8 kilogramów i tak naprawdę nic się one nie ruszają, nawet teraz, gdy już staram się regularnie ćwiczyć. Dłuższy czas nie mogłam być aktywna, ponieważ miałam cesarskie cięcie. Z tego względu musiałam czekać na to by móc powrócić do sportu. Największy nadmiar tkanki tłuszczowej mam na brzuchu - i rzeczywiście jest to nie mały problem, bo brzuch jest jednym z trudniejszych miejsc na ciele, gdzie widać efekty gubienia tłuszczyku :(

Od kilku tygodni regularnie ćwiczę (chyba, że moje dziecko ma wyjątkowo ciężki dzień i wtedy nie mogę wygospodarować wolnego czasu). Oprócz ćwiczeń aerobowych postawiłam na suplementację spalacz + białko. Nie oszukujmy się - większość sportów opiera się niemal zawsze o suplementy.


Dzisiaj chcę napisać Wam kilka słów o odżywce, czyli białku, które przyjmuję. Zacznę jednak najpierw od wyjaśnienia pokrótce po co właściwie suplementować białko. Nie jestem w tym jakimś fachowcem, jednak trochę czytałam zanim zabrałam się za wspomagacze.

Białko nie odchudza! To jest mit i nawet jeśli reklamy tak mówią, jest to nieprawda. Białko nie odchudza, tylko buduje tkankę mięśniową.  Prawdą jednak jest to, że białko pośrednio wpływa na gubienie kalorii, ponieważ w istotny sposób przyspiesza metabolizm.

Białko oddziałuje również na układ hormonalny, uwalnia hormon wzrostu, który wykazuje działanie w obrębie tkanki tłuszczowej, pomagając ją redukować. Dobre efekty przynosi więc zastąpienie jednego lub dwóch posiłków w ciągu dnia (najlepiej drugiego śniadania i podwieczorku) koktajlem zawierającym ok. 35g białka. Przy czym zakładamy, że posiłki spożywamy regularnie i jest ich minimum 5 w ciągu dnia. Dzięki temu jesteśmy w stanie pięknie rozpędzić nasz metabolizm.


Dieta redukcyjna to nie głodówka. Taką dietę nastawia się na redukcję tkanki tłuszczowej i zastąpienie jej mięśniami. Głodówka wzmaga katabolizm, a to z kolei prowadzi do wielu niekorzystnych procesów dla naszego organizmu, jak np. spadek masy mięśniowej czy zwolnienie metabolizmu.

Katabolizm zachodzi wtedy, gdy organizm nie ma pod dostatkiem zewnętrznych źródeł energii (pokarmu), więc w celu podtrzymania procesów życiowych korzysta z własnych zapasów składników odżywczych – białek, tłuszczów i węglowodanów. Najbardziej przystępnym źródłem białka są mięśnie i to one w pierwszej kolejności są spalane w przypadku niedoboru składników energetycznych, a na tym przecież nikomu nie zależy.

Stąd też głodówka w niczym nie pomaga, a tak naprawdę szkodzi. Zbilansowana dieta, systematyka w aktywności fizycznej oraz stosowanie odpowiednich produktów to podstawa, gdy chcemy pozbyć się nadprogramowych kilogramów. Wróćmy więc do białka a właściwie zaawansowanego napoju węglowodanowo-proteinowego Rapid Fuel, który stosuję :)


Co obiecuje producent? :

Morinda Core Performance TruAge Rapid Fuel jest zaawansowanym napojem weglowodanowo-białkowym stworzonym do codziennego spożycia i wspierania wydajności fizycznej i sportowej. Rapid Fuel posiada unikalną przyswajalność najwyższej jakości białka, węglowodanów, elektrolitów i witamin z grupy B w postaci wygodnego do spożycia napoju. Rapid Fuel dostarcza niezbędne paliwo dla zachowania najwyższej wydolności fizycznej tym, którzy ćwiczą regularnie, bądź większą część dnia poświęcają pracy, zaś wszystkim innym zapewnia paliwo tak potrzebne dla zdrowego trybu życia. Rapid Fuel jest bogaty w białko i aminokwasy o rozgałęzionych łańcuchach (BCAA), które wspierają wzrost tkanki mięśniowej. Zawiera witaminy B6 i B12, dzięki którym przyczynia się do niwelowania zmęczenia oraz wspiera wydajność metaboliczną.

Jak to działa? :

Dzięki swojemu unikalnemu systemowi przyswajalności, Rapid Fuel dostarcza najwyższej jakości białka. Białko to wspiera rozwój tkanki łącznej i utrzymanie masy mięśniowej. Rapid Fuel dostarcza także elektrolitów i przyczynia się to zachowania równowagi elektrolitowej w organizmie. I co nie mniej ważne, Rapid Fuel zawiera maltodekstrynę i fruktozę, które dają nam niezbędną energie. Rapid Fuel jest produktem zwiększającym wydajność Twojego organizmu. Wspiera zarówno zdrowy tryb życia jak i profesjonalny trening sportowy.

Rapid Fuel dostarcza izolaty proteinowe, węglowodany i elektrolity w odpowiedniej dawce, by nie powodować uczucia ciężkości. Sprawdza się doskonale w sytuacjach kiedy potrzebujesz energii i szybko przyswajalnych protein.

Rapid Fuel dzięki efektywnej osmolarności daje wyjątkowe efekty. Osmolarność, to inaczej stężenie osmotryczne – miara stężenia wszystkich substancji płynnych w naszym ciele. Odpowiednia osmolarność składników zawartych w produkcie Rapi Fuel pozwala natychmiast przyswoić energię i proteiny, których potrzebuje nasz organizm i to nie tylko przed i po, ale i w trakcie treningu.


1) Proteiny (wysokiej jakości białko) – wspomagają wzrost tkanki łącznej i zachowanie masy mięśniowej. Rewolucyjna formuła stworzona przez Morindę zapewnia osmolarność produktu, dostarczając białko w sposób elastyczny organom, które mają różne zapotrzebowanie na dostawę niezbędnych protein. Dzięki tej funkcjonalności Rapid Fuel jest jedynym takim produktem na rynku.
2) Witaminy B6 i B12 – przyczyniają się do redukcji zmęczenia

3) Maltodekstryna i fruktoza – zapewniają niezbędną energię kiedy jej potrzebujemy

Produkt nie zawiera kofeiny. Rapid Fuel jest dostępny w smaku wiśniowo-mandarynkowym (wiśnia-mandarynka). Wartości odżywcze (w 100g): 375 kcal, tłuszcze 0g, węglowodany 62,5g, białko 25g, wit B6 4,2mg, wit B12 7,5ug

Zalecane spożycie to 1 miarka (24 g) proszku rozpuszczona w 240 ml wody. Napój ma kolor jasno różowy i bardzo słodki, owocowy smak. Trochę przypomina wiśnie i mandarynki, tak jak jest to określone na opakowaniu produktu. Proszek łatwo się rozpuszcza w letniej wodzie. Nie tworzą się grudki.


Napój jest mocno słodki, ale da się do tego przyzwyczaić. Ja zastąpiłam nim drugie śniadanie. Odkąd regularnie go suplementuję, czuję się bardziej energiczna, mam sporo siły i chęci do działania. Energia towarzyszy mi przez cały dzień. Nie czuję się zmęczona, nawet po sporej aktywności fizycznej. Mam również dużo więcej siły na wykonywanie długich i cięższych ćwiczeń. Dużym plusem tego produktu jest to, że energia, którą dostarcza organizmowi, nie wynika z zawartości kofeiny (jak w większości podobnych suplementów). Rapid Fuel kofeiny nie zawiera. Tak naprawdę to spora dawka białka i węglowodanów (budulec tkanki mięśniowej oraz dostarczacz ogromnej ilości energii) w towarzystwie witamin z grupy B.


Witaminy z grupy B zawarte w Rapid Fuel redukują zmęczenie organizmu, pomagają przemieniać glukozę w glikogen i wspomagają jego rozpad w mięśniach. Dodatkowo mają pozytywny wpływ na ciśnienie krwi, pracę serca, układ nerwowy, włosy, skórę i paznokcie. Działają antydepresyjnie, likwidują zły nastrój i nerwowość. Podnoszą również odporność organizmu.


Dodatkowym atutem Rapid Fuel jest duża zawartość izolatu białka serwatkowego. Izolaty mają bardzo mało tłuszczu i mało laktozy. Dla osób z nietolerancją będzie to produkt nieszkodliwy. Dodatkowo izolaty dają dużo lepsze efekty niż białka roślinne, które mają mały profil aminokwasowy. Większość produktów białkowych opiera się przede wszystkim na białku roślinnym, stąd też Rapid Fuel ma tutaj znaczną przewagę. Dzięki zawartości izolatu dostarcza organizmowi sporą dawkę białka.


Podsumowując : Suplementacja w czasie redukcji jest w zasadzie obowiązkowa, chyba, że decydujemy się na odchudzanie i głodówki bez aktywności fizycznej. To niestety nie da dobrych efektów. Jedynie osłabienie, utratę witamin, składników mineralnych, utratę (w pierwszej kolejności) tkanki mięśniowej i gwarantowany efekt jo-jo po jakimś czasie.

Zgubić zbędne kilogramy trzeba z głową i na zawsze. Tak więc : cierpliwość, czas i systematyczność w towarzystwie stałej aktywności fizycznej, zdrowego odżywiania oraz przemyślanej suplementacji. Warto wyposażyć się w dobry spalacz tłuszczu oraz w odżywkę w postaci napoju węglowodanowo-proteinowego takiego jak Rapid Fuel. Dzięki niej zdobędziemy siłę i chęci do systematycznych ćwiczeń aerobowych i interwałowych, a wtedy sukces zgubienia wagi już tylko o parę kroków dalej :)

 Co myślicie o tego typu suplementacji?
Dajcie znać co myślicie o dietach, aktywności fizycznej i odchudzaniu?
Jakie macie doświadczenia w tych kwestiach?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Wypadanie włosów a aktywność fizyczna, sport / DHT a wypadanie włosów

Odkąd prowadzę aktywny tryb życia, zaczęłam szukać zależności między sportem a wypadaniem włosów, ponieważ odczułam, że do mojego wypadania przyczynił się również sport.

Doszukiwałam się informacji na różnych forach internetowych, blogach : niestety nic konkretnego nie znalazłam. Przypadkowo trafiłam na amerykańskiego bloga, którego adresu już nie pamiętam. Przybliżono tam badania w tej kwestii.

Czy na wypadanie włosów może mieć wpływ aktywność fizyczna?

Otóż powszechnie uważa się, że od aktywności fizycznej poprawia się ukrwienie organizmu, co może mieć tylko pozytywny wpływ na cebulki włosów, poprawia ich zakotwiczenie, stymuluje wzrost.

Skąd więc przypuszczenia o negatywnym wpływie sportu na włosy? 

Poziom testosteronu w organizmie wzrasta po ćwiczeniach, ale nie na długo. Zwykle stan ten trwa od 15 minut do godziny. Amerykańscy naukowcy ustalili, że intensywne, trwające ponad 40 minut ćwiczenia cardio w sposób szczególny aktywują nadprodukcję hormonu i przemianę enzymu 5-alfa-reduktazy do DHT. Ten ostatni powstaje w procesie przekształcania testosteronu przez reduktazę enzymu-5-alfa do formy 5-alfa-dihydrotestosteronu, czyli DHT.
DHT to pochodna testosteronu. To właśnie DHT uszkadza mieszki włosowe i powoduje łysienie androgenowe u mężczyzn (zakola). Zarówno u kobiet jak i mężczyzn działa zabójczo na cebulki włosowe, powodując stopniową utratę włosów.


Jak sobie z tym radzić? Nie ćwiczyć? 

Absolutnie nadprodukcja 5-alfa-reduktazy do DHT nie powinna być powodem rezygnacji ze sportu. Warto jednak mieć na uwadze tą współzależność i używać kosmetyków, które hamują ten proces (np. Seboradin balsam przeciw wypadaniu, gdzie wyciąg z palmy sabałowej odpowiada za blokowanie). Powinno się stosować blokery enzymu przekształcającego testosteron do DHT, ponieważ sam nadmiar testosteronu nie powoduje wypadanie włosów.

Takie blokery DHT to między innymi :
* pokrzywa
* zielona herbata
* wyciąg z palmy sabałowej
* olej z pestek dyni


Można również suplementować konkretne leki - czytałam,że w tym przypadku stosuje się tabletki na prostatę u mężczyzn. Nie ryzykowałabym jednak i poradziłabym się w tej sprawie lekarza :)

Bardzo ważną kwestią jest także dokładnie mycie głowy po intensywnych ćwiczeniach. Nadprodukcja sebum (przetłuszczanie się włosów) również może mieć wpływ na zwiększone wypadanie włosów.

Słyszałyście o wpływie DHT na wypadanie włosów?

sobota, 1 listopada 2014

Jak chudnąć by schudnąć?

Nie. To nie post z serii "cudowna dieta". To raczej post o tym jak schudnąć i nie wrócić do starej wagi. Post o mnie i o tym jak schudłam 15 kg bez diety i wyrzeczeń, zmieniając tylko tryb życia.
Pierwsza sprawa o której musicie wiedzieć to to, że są 3 typy budowy ciała, które określa się po obwodzie nadgarstka. Dla każdej budowy są określone normy wagi i wymiarów poszczególnych części ciała. Piszę o tym, bo istotne jest by uświadomić sobie, że nie każdy może ważyć 50 kg - gdyż dla niektórych idealna wagą jest 68 kg. Wszystko zależy od wzrostu i budowy ciała. Dlatego ważne by na początku : założyć realny cel wagowy ( dobrany indywidualnie do nas).
Tabelka obrazuje normę wagową dla poszczególnego wzrostu.

Drugą istotną rzeczą jest czas. Organizm zapamiętuje swoją najwyższą wagę i określa mianem dobrobytu. Gdy zbyt szybko gubimy wagę- nasz organizm włącza alarm i następuje produkcja dodatkowych zapasów tłuszczu, które w momencie odpuszczenia diety, są nagromadzane tak, aby z powrotem dojść do "dobrobytu czyli najwyższej zapamiętanej wagi" - stąd powstaje efekt jo-jo.

Co robić zatem? Bardzo ważne jest by chudnąć MAKSYMALNIE 4 kilogramy miesięcznie. Wtedy organizm nie zarejestruje procesu gubienia wagi. Jest to tak jakby oszukanie go. Stąd też diety cud (np. Kopenhadzka są nieskuteczne - zawsze występuje po nich jo-jo). Byłam kiedyś na Kopenhadzkiej więc wiem... Schudłam 10 kg ale przypłaciłam to rożnymi chorobami między innymi utratą włosów, i koniec końców stara waga wróciła.

Ok - czyli kolejna jasna sprawa : nie ma ekspresowego tempa. Dajemy sobie czas. Nie przytyliśmy w jeden dzień, tylko była to systematyczna, długoletnia "praca" albo jej brak;)


Trzecia sprawa : Jemy co lubimy, oczywiście z głową, 5 posiłków dziennie. Pijemy dużo wody - by metabolizm nasz był na najwyższych obrotach. Leniwy metabolizm = wzrost wagi.


Czwarta sprawa : ćwiczymy! Regularnie od 30-45 minut minimum 3 razy w tygodniu. 
Na początku polecam spokojne ćwiczenia aby przyzwyczaić organizm do aktywności fizycznej. Naprawdę ruch to lek na wszystko! Endorfiny, szczęście, spokój i relaks. Jeżeli zdasz sobie sprawę z tego, że nikt nie rodzi się idealny, ale może takim być dzięki swojej pracy - niebawem zobaczysz nową osobę w odbiciu lustra. Może 15% kobiet ma idealną figurę i nie musi o to szczególnie dbać.Reszta nad nią pracuje, ćwicząc.

Ja nigdy nie ćwiczyłam, zawsze stroniłam od aktywności fizycznej. Od ponad roku ćwiczę 5-6 razy w tygodniu. Jem jak jadłam - zero diety. Schudłam 15 kg i straciłam ponad 100 cm w obwodach. Z rozmiaru XL zeszłam do S-M. Ćwiczę ćwiczenia cardio - w domu przed telewizorem. 
Ćwiczę z Ewą Chodakowską, z Mel B, z Tiffany.

Dodatkowo co mnie bardzo motywowało na początku mojej aktywności fizycznej :
1) Robienie sobie zdjęć np. brzucha ( co tydzień),
2) Mierzenie się centymetrem w pasie, talii (zapisywanie wyników co tydzień),
3) Nie wchodzenie na wagę,
4) Oglądanie metamorfoz dziewczyn, które schudły.


Pierwsze efekty widziałam po 1 miesiącu ćwiczeń. Po 2 miesiącu inni zaczynali coś podejrzewać. Po 3 miesiącu systematycznych ćwiczeń wszyscy dopytywali jak to zrobiłam.

"Ciało to Twój dom! Przecież w nim mieszkasz...:) Jego stan zależy od Ciebie"
"Bez wysiłku piękna może być tylko buzia, reszta to już tylko Twoje dzieło!"
"To Ty tworzysz swój dzień... To Ty wyznaczasz cele.Żyjesz aktywnie?Czy biernie się przyglądasz? Nigdy nie będziesz młodsza niż jesteś dzisiaj.Owszem - nigdy nie jest za późno! - co nie znaczy,że dobrze jest marnować czas."

Dzięki temu wreszcie podobam się sobie, wreszcie ubrania dobrze leżą a ja nie mam już jesiennych depresji i chandry - żyję pełnią życia i jestem szczęśliwa. Naprawdę warto Dziewczyny!

(Obrazki w poście pochodzą z Internetu, z różnych stron. Niektóre są podpisane, a niektórych źródeł nie jestem w stanie podać, ponieważ zbieram je od roku w celach motywacyjnych. Cytaty z kolei przytoczone w tym poście są autorstwa E.Chodakowskiej.)

Macie problemy z nieplanowanymi kilogramami? Jak sobie z tym radzicie? Żyjecie aktywnie czy ciężko Wam się zmotywować?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...