Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róż. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lipca 2018

Konturowanie twarzy z Eveline nie jest trudne

Konturowanie twarzy z Eveline nie jest trudne


Dzisiaj chcę Wam przedstawić kilka kosmetyków Eveline do konturowania twarzy. Nie sposób ich nie polubić, stąd też warto poznać je bliżej.


Jako pierwszy pod lupę idzie mój zdecydowany faworyt i ulubieniec : Eveline Contour Sensation Paleta modelująca kontur twarzy 3w1.

Kompaktowa, prasowana paletka zawierająca w sobie bronzer, rozświetlacz i róż. Poniżej możecie zobaczyć bliżej odcienie poszczególnych elementów :


Eveline Contour Sensation Paleta modelująca kontur twarzy 3w1 to rewelacyjny zestaw do konturowania, który poprawia symetrię twarzy i pozwala uzyskać efekt pełnej metamorfozy. Modelowanie za pomocą bronzera i highlightera pomaga wyszczuplić lub poszerzyć twarz, możemy ją także wydłużyć lub skrócić, zmodyfikować kształt nosa lub uwydatnić kości policzkowe. Po wymodelowaniu rysów twarzy, nałożenie na policzki różu da efekt wypoczętej, świeżej cery. Dzięki zastosowaniu Contour Sensation 3w1 możesz wydobyć atuty swoje twarzy i umiejętnie ukryć to, co jest mniej atrakcyjne.


Palety są dostępne w dwóch odcieniach, do karnacji ciepłej i chłodnej.

Duży plus dla Eveline za zamysł umieszczenia szkicu prawidłowego konturowania twarzy na spodzie paletki. Fajna sprawa, pomocna dla mało wprawionych w makijażu osób. Ten kosmetyk polubiłam przede wszystkim za trwałość, która rzeczywiście jest kilkugodzinna bez potrzeby robienia poprawek. Dodatkowo odcienie kolorów każdego z kosmetyków są bardzo ładne, naturalne, nie przerysowane - co się często zdarza w kosmetykach do konturowania. Kolory wtapiają się delikatnie w całość makijażu. Wyglądają delikatnie i subtelnie. Rozświetlacz często służy mi także jako cień do oczu. Fajnie się mieni i ładnie rozświetla powiekę. Tego kosmetyku używam codziennie. Paletka kosztuje około 30 zł i jest bardzo wydajna.


Kolejnym ciekawym kosmetykiem jest Kremowy rozświetlacz do twarzy Eveline All in One, Cream Face Illuminator. 

Zamknięty w nieco luksusowym, złotym wydaniu sprawia wrażenie kosmetyku z najwyższej półki. Kosztuje jednak około 10 zł więc w zasadzie jest na każdą kieszeń, a jakością nie odbiega od tych najlepszych. Moja wersja kolorystyczna to Gold.


Rozświetlacz ten ma niesamowitą przewagę nad rozświetlaczami kompaktowymi. Ta kremowa, bardzo lekka konsystencja wtapia się w skórę tworząc niesamowicie trwały efekt. Właściwie pewne jest, że utrzyma się cały dzień. 


Sama aplikacja produktu jest bardzo łatwa, ponieważ rozświetlacz posiada pędzelek podobny do tych, które występują w lakierach do paznokci. Gładko sunie po powierzchni skóry. Łatwo wydobywa się go ze szklanej buteleczki. Produkt jest bardzo wydajny. Trzeba jednak uważać, bo kosmetyk ekspresowo zastyga na twarzy, dlatego nakładając go, należy to robić w miarę szybko.


Kolor rozświetlacza Gold jest piękny : migoczące, nieco perłowe złoto. Ładnie połyskuje i odbija światło. Rozświetla delikatnie i subtelnie, przy czym jest to naprawdę piękny efekt.

Kosmetyk do strobingu o lekkiej, kremowej konsystencji i rozświetlającej formule. Nadaje makijażowi twarzy modny efekt „glow". Rozświetla i odmładza. Perfekcyjnie stapia się z podkładem i subtelnie rozjaśnia twarz w miejscach aplikacji. Można go stosować samodzielnie lub mieszać z kremem, czy podkładem. Dostępny w 2 odcieniach Light i Gold.


Kremowy róż do policzków w sztyfcie Eveline, Full HD, Creamy Blush 16 H - to trzecia, dzisiejsza ciekawostka. 

Róż w sztyfcie - po raz pierwszy mam do czynienia z taką formą i muszę przyznać, że jest to mega wygodniejsze od tradycyjnych wersji. Taka pomadka do policzków :)


Konsystencja różu jest jednak inna niż pomadki, bardziej zbita, przypominająca miękką, ale wytrzymałą kredkę o zaokrąglonej powierzchni. Róż kosztuje około 20 zł i również jest niesamowicie wydajny. Mój odcień to 02 - pomarańczowy, oprócz tego koloru dostępne są jeszcze trzy inne. 02 pasuje do jasnej karnacji, jest delikatny, nieprzerysowany, raczej odcień ciepły.


Róż w sztyfcie FULL HD  to  kosmetyk multifunkcyjny. Doskonale sprawdzi się w roli tradycyjnego różu jak  i w roli kosmetyku do modelowania twarzy. Kremowy, energetyzujący róż w sztyfcie przywraca blask przygaszonym policzkom. Wygodny w stosowaniu, praktyczny i innowacyjny kosmetyk . Kremowo-pudrowa formuła sztyftu dopasowuje się do skóry modelując twarz i nadając jej piękny wygląd.

Kosmetyk posiada zaokrąglony wierzchołek umożliwiający łatwą aplikację. Zaletą jest także subtelny, brzoskwiniowy zapach. Nie zatyka porów i zapewnia trwały makijaż przez cały dzień. 


Róż ma mocno kremową konsystencję, łatwo rozprowadza się po twarzy. Jest dobrze napigmentowany, dzięki temu bardzo długo się utrzymuje i nie wymaga poprawek. Kolor jest bardzo ładny i naturalny. Dopasowuje się do skóry i wtapia w podkład. Dzięki temu stawia przysłowiową "kropkę nad i" w całym makijażu. 


Wszystkie powyższe kosmetyki z powodzeniem polecę każdej z Was. Paleta 3w1 i rozświetlacz w płynie stosuję codziennie, w zwykłym, całodniowym makijażu. Efekt jaki dają jest delikatny, subtelny i naturalny, a przy tym bardzo ładny. Róż w kremie służy mi rzadziej, tylko ze względu na to, że tylko czasami nakładam róż, najczęściej wybieram bronzer i na tym kończę podkreślanie konturów twarzy i kości policzkowych.

Konturowanie twarzy to bardzo fajna sprawa. Kiedyś wcale tego nie robiłam. Mój makijaż wyglądał płasko, sztucznie i nieatrakcyjnie. Wykonturowana twarz prezentuje się o wiele ciekawiej i atrakcyjniej. Można podkreślić jej atuty, a ukryć niedoskonałości. Wyszczuplić kontur, ukryć niedoskonałości, rozjaśnić strefy twarzy, które potrafią wizualnie postarzać. Dobrze wykonturowania twarz wygląda młodziej, zdrowiej, dużo bardziej atrakcyjniej i piękniej. Kosmetyki Eveline w tym celu spisują się świetnie!

Znacie któryś z powyższych kosmetyków? Zainteresowały Was?
Jak się u Was sprawdziły?

wtorek, 20 czerwca 2017

Bell HypoAllergenic - Hypoalergiczny róż rozświetlający i matowa pomadka w płynie

Bell - Hypoalergiczny róż rozświetlający
 i matowa pomadka w płynie
- opinia o produktach


Dwa kosmetyki do makijażu Bell, które dzisiaj Wam przedstawię pochodzą z hypoalergicznej serii dostępnej między innymi w Drogeriach Hebe oraz niektórych Rossmannach. Internetowo można je dostać również na bell.com.pl. Kosmetyki delikatne, łagodne nawet u największych wrażliwców. Nie powodują żadnych skutków ubocznych : nie podrażniają, nie powodują uczuleń, nie wysuszają skóry. Bez obaw można używać ich w przypadku każdego rodzaju cery.


Pierwszy z nich to Hypoalergiczny róż rozświetlający Illuminating Rouge. Ja posiadam odcień 02. Dostępny jest jeszcze w dwóch innych tonacjach. Róż jest bardzo delikatny, subtelny, pięknie cieniuje kontury policzków czy owalu twarzy. Nie jest to forma brokatowej błyskotki, jednak róż pięknie się mieni i opalizuje. Daje na twarzy efekt delikatnego, ślicznego blasku. Wygląda przy tym bardzo naturalnie.


Rozświetlenie jakie można uzyskać tym różem robi naprawdę świetne wrażenie. Porównywalne z różami z górnych półek. Na plus moim zdaniem zasługuje również również fakt, że kolory w paletce można używać oddzielnie lub wszystkie razem - za każdym razem uzyskując inny efekt.


Jasne kolory możemy stosować także w celu pokreślenia i rozświetlenia łuku brwiowego. Róż świetnie wygładza nierówności, daje efekt satynowej miękkości. Cera wygląda młodo, zdrowo i promiennie. Tym różem nie da się uzyskać kiczowatego i przerysowanego efektu. Jest naprawdę bardzo subtelny. Jeżeli chodzi o jego trwałość - z powodzeniem na twarzy wytrzymuje kilka godzin, około 4-5 - następnie wymaga już poprawek.

Cena : 17,99 zł



Co o różu mówi jego producent? :

Masz już dość bladej cery, na której odbija się każda nieprzespana noc spędzona nad notatkami do egzaminu? Chciałabyś, żeby Twoją skórę rozpromieniły naturalne rumieńce, dodające uroku i kobiecości? Wypróbuj nowy hypoalergiczny róż rozświetlający marki Bell! Wybierz jedną z trzech paletek kolorystycznych dopasowanych do różnych odcieni skóry i ciesz się cerą o zdrowym, promiennym wyglądzie!

Nowy HYPOAllergenic Illuminating Rouge rozświetla zmęczoną twarz i dodaje jej pięknych subtelnych rumieńców. Kremowa konsystencja zapewnia precyzyjną aplikację i sprawia, że nawet podrażniona cera wygląda na gładką i delikatną. Trzy zestawy odcieni umieszczone w eleganckich, zgrabnych paletkach idealnych do damskiej torebki, pozwalają modelować koloryt twarzy. Ultralekka formuła otula skórę i sprawia, że jest miękka, pokryta delikatnym, satynowym woalem. Nierówności zostają wygładzone, a cera jest świeża i promienna przez wiele godzin.


Drugi kosmetyk to Bell HypoAllergenic, Mat, hypoalergiczna matowa pomadka w płynie. Matowe pomadki to w ostatnich latach hit. Mi osobiście nie przypadły zbytnio do gustu, ponieważ każda, którą miałam dotychczas, tworzyła na ustach wyschniętą skorupkę. Nie cierpiałam tego efektu. Do pomadki Bell również podeszłam z dużą rezerwą. Niepotrzebnie!


Pomadka Bell HypoAllergenic nie wysusza ust. Cały czas utrzymuje wystarczający poziom nawilżenia. Wygląda estetycznie, bardzo gładko i jest całkiem trwała. Oczywiście znika z biegiem dnia, w miarę częstego jedzenia czy picia. Zanika jednak stopniowo, nie rozmazując się przy tym na skórze twarzy. Dodatkowo pomadka bardzo ładnie pachnie. Mój kolor to 01 - taka jakby lekka brzoskwinia.

Cena : 16,90 zł 


Co o pomadce mówi producent? :

Najmodniejsze, superkryjące odcienie i trwały, matowy efekt już za pierwszym pociągnięciem. Płynna formuła pozwala na łatwą i precyzyjną aplikację. Pomadka nie przesusza ust i nie pozostawia nieestetycznych skórek. Usta pozostają wygładzone, miękkie i pełne intensywnego koloru przez cały dzień.


Podsumowując : Oba kosmetyki Bell z linii HypoAllergenic to produkty naprawdę dobrej jakości i warte zainteresowania. Z dużą pewnością można przyrównać je do kolorówki z droższych półek cenowych. Nie odbiegają pod żadnym względem droższym kosmetykom. Ich opakowania są wykonane bardzo porządnie : napisy nie wycierają się i nie zmywają podczas używania. Dzięki temu kosmetyki wyglądają estetycznie w naszej kosmetyczce przez cały czas. Przy najbliższych zakupach warto spojrzeć w ich kierunku.

Znacie te kosmetyki? Zainteresowały Was?

czwartek, 9 marca 2017

Lily Lolo - Mineralny róż - w pięknym, naturalnym odcieniu Beach Babe

Lily Lolo - Mineralny róż 
- w pięknym, naturalnym odcieniu Beach Babe
- opinia o produkcie 


Lily Lolo Beach Babe to pierwszy róż mineralny z jakim mam do czynienia. Róże przewijały się w mojej kosmetyczce, jednak zawsze drogeryjne. Czytałam wiele opinii na temat tych od Lily Lolo i postanowiłam wreszcie wypróbować jeden z nich.


Róż Lily Lolo zamknięty jest w ładnym, minimalistycznym kartoniku w czarno - białej tonacji. W środku znajduje się malutki pojemniczek z sitkiem. Róż ma formę sypką. Pojemnik z sitkiem jest tak zabezpieczony, że możemy przesunąć sitko i je zamknąć - wtedy nie ma możliwości, by na przykład w podróży nasz kosmetyk się wysypał. Róż aplikuję za pomocą pędzla.


Wybrałam kolor Beach Babe, który posiada satynowe wykończenie i ciepłą tonację. Generalnie zawsze staram się wybierać kosmetyki do makijażu w ciepłych tonach. Myślę, że blondynkom takie bardziej pasują.

Wybierając róż zależało mi przede wszystkim na bardzo delikatnym, subtelnym efekcie. Nie lubię przekoloryzowanych, agresywnych kolorów. Mam wrażenie, że wygląda się wtedy jak clown. Makijaż ma nas zdobić, podkreślać urodę, a nie tworzyć na naszej twarzy nierealistyczny obraz innego człowieka.

Pojemność : 3,5 g w 20 ml
Cena : 51 zł
Dostępność : www.costasy.pl


Co obiecuje producent? :

Satynowy, brzoskwiniowy róż utrzymany w ciepłej tonacji. Idealny by subtelnie podkreślić lekko opaloną skórę. Nakładaj go na tzw. „jabłuszka”, by uzyskać efekt promiennej cery.

* nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów
*  naturalny i delikatny
*  lekka i jedwabiście gładka konsystencja
*  daje subtelne wykończenie; bardziej intensywny efekt można uzyskać nakładając kilka warstw
*  100% naturalny.

Kolor Beach Babe odpowiedni jest dla jasnego typu cery. Dla osiągnięcia najbardziej naturalnego efektu wybierz róż w odcieniu ciemniejszym od Twojego naturalnego rumieńca, a dla dopełnienia makijażu użyj również błyszczyk do ust w tym samym odcieniu.


Skład :
Mica [+/- ci 77491 (iron oxide), ci 77492 (iron oxide), ci 77891 (titanium dioxide), ci 75470 (carmine)] 
W składzie znajdziemy same naturalne składniki - minerały.

Moja opinia o produkcie :

Róż Lily Lolo spodobał mi się przede wszystkim pod względem koloru i naturalności efektu, jaki daje. Właśnie czegoś takiego szukałam. Z reguły mam nie mały problem, by wybrać tego typu kosmetyk, ponieważ inaczej wygląda na próbnikach, czy będąc w opakowaniu, a już zupełnie inaczej gdy go użyję. Większość kupionych przeze mnie róży leży w czeluściach kosmetyczki i pewnie nigdy nie doczekają się zupełnego zużycia. Myślę, że z czasem je wyrzucę i tyle. Co jakiś czas bowiem robię przegląd moich kosmetyków i to, co się już nie nadaje do użytku, lub termin zbliża się do końca - wywalam. Jeżeli chodzi o Lily Lolo nie poleży w mojej kosmetyczce bezużytecznie :) Kolor jest tak delikatny, że można stosować go codziennie. Jeżeli chcemy uzyskać mocniejszy efekt, wystarczy nałożyć dwie lub trzy warstwy. 


Lily Lolor Beach Babe to róż w kolorze lekko pomarańczowym. Taka typowa brzoskwinia. Jeżeli lubicie takie tonacje (ja na przykład zawsze wybieram w tych kolorach również pomadki), to będziecie bardzo zadowolone. Róż daje delikatny efekt, nie świeci się na twarzy, jest bardzo mocno napigmentowany, stąd też dobrze trzyma się na buzi i jego trwałość jest bardzo, bardzo długa.  
Na mojej twarzy utrzymuje się praktycznie cały dzień - za co po prostu go pokochałam. Wszystkie moje róże i bronzery znikają po paru godzinach. Beach Babe pozostaje ze mną cały dzień. 


Róż Lily Lolo idealnie współpracuje z podkładem, wtapia się w niego i tworzy bardzo naturalny efekt. Ładnie ociepla cerę, wygląda świeżo. Nie tworzy plam ani smug, głównie przez swoją sypką konsystencję. Ładnie podkreśla kości policzkowe.


Róż mineralny Lily Lolo nie zapycha mojej cery, nie powoduje wysypu niedoskonałości, nie podkreśla porów - nie oddziałuje w żaden negatywny sposób na moją skórę. 
Ma naturalny skład, pozbawiony jest niezdrowej, a czasem wręcz szkodliwej dla naszego zdrowia chemii.

Cera w połączeniu z różem Lily Lolo wygląda zdrowo i promiennie. Myślę, że odcień Beach Babe będzie pasował do większości typów urody a jego ciepła tonacja, podkreśli wiosenną i letnią opaleniznę. Satynowe wykończenie zminimalizuje sztuczny efekt makijażu. Rozświetlające róże potrafią podkreślać niedoskonałości i wyglądać nienaturalnie - zawsze lepiej jest wybierać odcienie satynowe lub matowe. Róż jest niesamowicie wydajny i podkreślam któryś już raz z kolei : bardzo trwały. Warto spojrzeć w jego kierunku, bo to swego rodzaju inwestycja, która się opłaca :)


Znacie róże mineralne Lily Lolo? Jaką macie o nich opinię?
Spodobał Wam się kolor Beach Babe?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...