Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 sierpnia 2017

Vianek - Nawilżający szampon do włosów suchych i normalnych

Vianek - Nawilżający szampon do włosów suchych i normalnych
- opinia o produkcie


Dzisiaj coś z serii bardzo delikatnych myjadeł do włosów.  Nawilżający szampon do włosów suchych i normalnych Vianek, polskiej firmy Sylveco.

Szampon zamknięty został w białej butelce zamykanej na klik. Opakowanie stylowe, minimalistyczne, swoim kwiecistym nadrukiem mocno nawiązuje do natury i naturalnego składu. Szkoda jednak, że butelka nie jest przezroczysta - nie można w ten sposób ocenić zużycia produktu.


Szampon jest przezroczysty. Jego konsystencja jest bardziej żelowa a nawet lejąca. Łatwo przecieka przez dłonie, przez to jest też średnio wydajny. Zapach szamponu jest ładny, subtelny i delikatny - nie utrzymuje się jednak na włosach.

Cena : 21 zł
Pojemność : 300 ml
Dostępność : Internet, Apteki np. Doz



Co obiecuje producent? : 
Delikatny szampon do mycia włosów suchych i normalnych. Łagodnie oczyszcza, nie podrażniając skóry głowy. Zawiera kompleks składników o działaniu nawilżającym i ochronnym (m.in. glicerynę, panthenol, proteiny owsa), a także cenny olej z kiełków pszenicy, który regeneruje łuski włosów. Ekstrakt z korzenia mniszka odżywia i zatrzymuje wilgoć, dzięki czemu włosy po umyciu są gładkie, lśniące i elastyczne.



Skład :
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Glycerin, Taraxacum Officinale Root Extract, Panthenol, Glyceryl Laurate, Triticum Vulgare Germ Oil, Hydrolyzed Oats, Lactic Acid, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Glyceryl Oleate, Parfum, Sodium Benzoate.

W składzie szamponu znajdziemy nawilżającą glicerynę, pantenol - czyli pochodną witaminy B5 oraz składniki wymienione powyżej przez producenta.
Szampon nie zawiera SLS, SLES ani żadnych mocnych, drażniących detergentów myjących.


Moja opinia o produkcie :

Szampon rzeczywiście jest BARDZO DELIKATNY. Nie podrażnia skóry głowy, nie powoduje pieczenia, nie wysusza włosów. Delikatnie obchodzi się nawet z najbardziej porowatymi włosami. Delikatnie nawilża - lub inaczej : nie działa wysuszająco - jak np. większość dziecięcych szamponów użytych przez dorosłe osoby. 

Szampon Vianek niestety słabo się pieni i słabo domywa włosy z olejów. Aby dokładnie umyć głowę, czuję potrzebę by aplikować go dwu a nawet trzykrotnie. Co niestety w połączeniu z lejącą się konsystencją szamponu wpływa na jego niską wydajność. 

Jeśli chodzi o świeżość włosów - szampon jej nie przedłuża. Nie powoduje też, że włosy szybciej się przetłuszczają. Są dobrze odbite od nasady, puszyste, jednak według mnie trochę matowe.


Szampon stosunkowo sporo kosztuje a stosunek ceny do jego wydajności nie jest najlepszy. Szampony o pojemności 300 ml wystarczają mi średnio na 3 miesiące. Ten wystarcza na 1 miesiąc.

Szampon nie posiada SLS-ów ani większości niezdrowej chemii. Jest wolny od alergenów, sztucznych barwników, wysuszających alkoholi, pegów czy parabenów. Nie był testowany na zwierzętach. Może być stosowany przez wegan. Skład jest krótki - co również jest atutem tego produktu. Generalnie - produkt wart poznania przez każdą włosomaniaczkę lub po prostu osobę, która szuka czegoś delikatnego do mycia włosów. Ja chyba jednak liczyłam na jakieś większe "wow", może dlatego, że szampon z samej już nazwy wydawał się być ideałem dla moich suchych włosów.

Znacie ten szampon? Zainteresował Was?
Jak się u Was sprawdził?

wtorek, 10 stycznia 2017

Grudniowe denko

Grudniowe denko
Produkty, których zużycie nastąpiło w grudniu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.
 
• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1. Olej Arganowy - Jest to zdecydowanie mój ulubiony olej. Bardzo dobrze sprawdza się zarówno w pielęgnacji cery jak i włosów. 100% naturalny olej arganowy to także świetna sprawa pod względem dodatków do kremów lub samodzielnie przygotowanego serum do pielęgnacji twarzy. Więcej o oleju arganowym przeczytacie TUTAJ.

2. Nioxin - Night Density Rescue - Kuracja redukująca wypadanie włosów, zwiększająca ich gęstość - Jest go odżywka do skóry głowy, którą wciera się w skórę przed snem. W jej składzie znajdziemy między innymi imbir. Używałam ją codziennie przez pełne 2 miesiące. Efekty to + 4 cm dłuższe włosy po pierwszym miesiącu i + 2 cm po drugim. W sumie 6 cm w 2 miesiące. Pełna recenzja TUTAJ.

3. GlySkinCare - Maska z olejem macadamia i keratyną - Maski GlySkinCare bardzo lubię, ponieważ są dobrze zbilansowane pod względem składu. Zawierają zarówno proteiny, humektanty jak i emolienty. Dzięki temu regenerują, nawilżają oraz zabezpieczają włosy przed uszkodzeniami. Pełna recenzja maski z olejem macadamia dostępna jest TUTAJ.


4. Pat&Rub - Koloryzująco - rozświetlający balsam do nóg i całego ciała - Naturalny balsam do ciała, idealny na wakacje. Bardzo ładnie błyszczy się na skórze za sprawą drobinek złota. Podkreśla opaleniznę. Pełna recenzja TUTAJ.

5. Sylveco - Lipowy płyn micelarny - Fajny płyn micelarny na bazie naturalnych składników. Miałam z nim dziwną przygodę, ponieważ przesuszył mi na początku skórę pod oczami i musiałam go odstawić. Po przerwie działał już bardzo dobrze. Sama nie wiem dlaczego tak się stało. Więcej na jego temat przeczytacie TUTAJ.

6. Receptury Babuszki Agafii - Mydło w płynie do rąk i ciała miodowe - Fajne, wydajne mydło do rąk z naturalnym składem. Niestety bardzo słabo pachnie, co według mnie jest sporym jego minusem. Pełna recenzja TUTAJ.


7. Vis Plantis - Krem do rąk odmładzający - Bardzo przyjemny, dobrze nawilżający krem do rąk o ładnym zapachu. Pełna jego recenzja TUTAJ.

8. Rexona - Od zawsze, ulubiony antyperspirant, zawsze niezawodny. Bardziej lubię wersję w sztyfcie, ale czasami zdarza mi się kupić kulkowy w promocji.

Znacie któreś z powyższych kosmetyków?
 Może coś z pośród nich Wam zainteresowało?

niedziela, 27 listopada 2016

Sylveco - Lipowy płyn micelarny

 Sylveco Lipowy płyn micelarny
- opinia o produkcie 

 
Lipowy płyn micelarny Sylveco to już legenda w blogosferze. Zbiera same pozytywne opinie. Zachęcona nimi, postanowiłam również go sprawdzić. Zawsze intrygują mnie tak często wychwalane kosmetyki.
Lipowy płyn micelarny Sylveco zamknięty jest w brązowej, plastikowej buteleczce zamykanej na klik. Zamknięcie trochę ciężko chodzi i można łatwo na nim złamać paznokcia - często otwieranie go sprawia mi problem.Płyn jest bezbarwny, ma delikatny, ziołowy zapach. Opakowanie jest na tyle minimalistyczne, że aż niepozorne.


Cena : 16 zł
Pojemność : 200 ml
Dostępność : biogo.pl


Co obiecuje producent? :
Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody. Ponadto wyciąg ten polecany jest w pielęgnacji oczu, łagodzi podrażnienia i koi zaczerwienioną skórę. Delikatny składnik myjący pozwala łatwo usunąć nawet intensywny i wodoodporny makijaż. Po zastosowaniu kosmetyku skóra pozostaje gładka, czysta i świeża.


Skład :
Aqua, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Decyl Glucoside, Glycerin, Panthenol, Allantoin, Hydrolyzed Oats, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Lactic A., Phytic A., Benzyl A., Dehydroacetic A.

Skład stosunkowo krótki. Zaraz po wodzie znajdziemy w nim Ekstrakt z kwiatu lipy, glicerynę, pantenol (prekursor witaminy B5), alantoinę, proteiny owsa, sok z aloesu oraz kwas mlekowy i fitowy.


PLUSY PRODUKTU :
+ Bardzo ładny skład, bogaty w naturalne i odżywcze składniki,
+ Kosmetyk wegański, nie testowany na zwierzętach, polskiej produkcji,
+ Produkt hypoalergiczny,
+ Płyn micelarny Sylveco jest naprawdę delikatny,
+ Nie powoduje podrażnień oraz szczypania oczu,
+ Nie pozostawia tłustego filmu na skórze,
+ Nie powoduje uczucia ściągnięcia,
+ Lekko nawilża,
+ Działa antybakteryjnie - przy mojej problematycznej, mieszanej cerze, spowodował długotrwałe unormowanie jej stanu  - brak wyprysków,
+ Łagodzi podrażnienia,
+ Całkiem dobrze radził sobie z domywaniem makijażu (jednak czasami miewałam wrażenie, że na rzęsach pozostawała odrobina tuszu).


Podsumowując : Lipowy płyn micelarny Sylveco to bardzo fajny, delikatny płyn do demakijażu oraz odświeżenia cery. Używałam go zarówno rano jak i wieczorem. Dobrze tonizował oraz domykał pory. Niestety na początku miałam z nim pewne przeboje : zanim cera przyzwyczaiła się do niego, skóra pod oczami bardzo mi się przesuszyła. Jestem pewna, że sprawcą tego stanu był ten płyn. Nigdy nie miałam podobno uczucia - na kilka dni zmuszona byłam odstawić Sylveco i mocno nawilżać okolice pod oczami. Po tym czasie, wróciłam do płynu i kolejny raz nie spowodował on już podobnego wysuszenia. Teraz działa na moją cerę bardzo dobrze. Nie mogę jednak generalizować i zachwalać pod niebiosa tego produktu, ponieważ każda cera jest inna i może być różnie : albo go pokochacie, albo niekoniecznie - same musicie sprawdzić. Jest to produkt naturalny, z mocno ziołowym składem i różnie można na niego zareagować. Dodatkowo nie jest za tani, a jego wydajność jest średnia. Lipowy płyn micelarny Sylveco uważam za produkt bardzo dobry, bardzo delikatny dla cery i przyjemny - jednak mam przeczucie, że nie u każdej z Was się sprawdzi. Ja osobiście z pewnością do niego jeszcze wrócę, pomimo dziwnego incydentu z przesuszoną skórą wokół oczu. Wybaczyłam mu tą jednorazową akcję. Nadrobił dalszym, pozytywnym działaniem :) -  bardzo dobrym odświeżeniem cery, antybakteryjnym działaniem, łagodzeniem podrażnień, delikatnością, naturalnością i wreszcie polską produkcją :) - Jestem na tak.


 Znacie Lipowy płyn micelarny Sylveco? Jak się u Was sprawdził?
Zainteresował Was?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...