niedziela, 26 marca 2017

Fajnie jest spędzać czas w hamaku. Relaksujące i terapeutyczne właściwości hamaków

Fajnie jest spędzać czas w hamaku. 
Relaksujące i terapeutyczne właściwości hamaków
 

Hamak - niepozorna rzecz, wydawałoby się, że zbędna, jednak od kilku lat intensywnie powraca do łask. Od wieków ludzie wylegiwali się w specjalnie przygotowanych do tego celu bujanych sznurach. Bardzo popularny od zawsze był w krajach Ameryki Południowej czy na Karaibach. Często Cejrowski w swoich programach ma w zwyczaju świętować poobiednią siestę właśnie w hamaku. Kto pozna relaksującą moc hamaku, z pewnością nie będzie chciał już nigdy się z nim rozstać. Jest to miłość bezwarunkowa :) 


Do Europy hamak przywędrował za sprawą Krzysztofa Kolumba. Bardzo popularny stał się wśród marynarzy, którym często służył za jedyne "łóżko" do spania. Chronił ich bowiem przed szczurami obecnymi na podkładzie statku. Ludzie od wieków cenili sobie ten sposób odpoczynku. Setki lat temu hamak nazywany był "kołyską bogów". 


Hamak dzisiaj doceniamy przede wszystkim za jego uniwersalność. Może służyć nam zarówno na podwórku, jak i być fajnym elementem wnętrza naszego domu. Może zawisnąć zarówno w ogrodzie, w plenerze, czy na poddaszu lub nawet w salonie. Dziś hamaki są tak ładne i pięknie wykonane, że  z powodzeniem mogą być elementem wystroju nowoczesnego wnętrza. 


Mój hamak to model Koala Hammock ze sklepu whamaku.pl i jest to właściwie leżak hamakowy. Koala Hammock to  kolekcja hamaków z Ameryki Południowej. Są to produkty wykonane ręcznie z przestrzeganiem wszelkich zasad tradycji tkackich środkowo i południowo-amerykańskich rzemieślników.

https://www.whamaku.pl/
Na początku lat 60-tych artyści i rzemieślnicy z Ameryki Środkowej posiedli dogłębną widzę o procesie produkcji, jak również o sposobach doboru materiałów, sposobach farbowania tkanin oraz formowaniu hamaków. W tych czasach hamaki mogły być tylko wyrobem rzemieślniczym, sposób tkania i narzędzia nie pozwalały na masową produkcję. Dopiero w latach 70 w spółdzielniach rzemieślniczych rozpoczęto produkcję hamaków na szeroką skalę.


Hamaki Koala po raz pierwszy zostały wystawione w Europie na targach w Berlinie w roku 1973 i od tamtego momentu cieszą się rosnącą popularnością wśród europejskich odbiorców. Kolekcja hamaków Koala pochodzi bezpośrednio od najlepszych rzemieślników południowo amerykańskich. Wzory oraz sposoby tkania stanowią spuściznę wieloletniej tradycji rękodzielniczej. Nie stanowią produkcji masowej, do produkcji tych hamaków nie używane są maszyny przemysłowe. Hamaki Koala są dystrybuowane w prawie wszystkich państwach Unii Europejskiej, Stanach Zjednoczonych, Karaibach, Chile, Izraelu, i wielu innych krajach.


Kolekcja składa się z hamaków jednoosobowych, rodzinnych, foteli hamakowych, i akcesoriów hamakowych. Hamaki produkowane są z najlepszej jakości bawełny oraz posiadają certyfikat jakości i bezpieczeństwa TUV.


Bawełniany leżak hamakowy pozwala wygodnie ułożyć się podczas odpoczynku. Dzięki swoim rozmiarom może w nim odpoczywać nawet kilkoro dzieci. Posiada specjalnie impregnowany drążek, który jest odporny na warunki atmosferyczne - więc z powodzeniem może wisieć w ogrodzie. Leżak hamakowy jest fotelem na tyle dużym, że można wygodnie się w nim rozłożyć prostując swoje nogi.  Został specjalnie zaprojektowany by zapewnić maksymalny odpoczynek. Idealnie sprawdza się w dużych wnętrzach i w ogrodach.  Maksymalne obciążenie przewidziane dla tego fotela wynosi 140kg. 


Tęczowa kolekcja sprawia, że kolorów hamaków jest naprawdę sporo i ciężko zdecydować się, który wybrać. Multum kolorowych barw powoduje, że hamaki wyglądają prześlicznie i nikt nie przejdzie obok nich obojętnie. W sklepie istnieje także możliwość dokupienia poduszek : siedziska i oparcia w tym samym kolorze.


Hamak  Koala Hammock jest wykonany z najwyższą starannością. Bawełniany materiał jest wysokiej jakości, bardzo ładnie barwiony. Sznury oraz lina i osprzęt do mocowania także zostały porządnie wykonane. Sznurki podtrzymujące fotel plecione są ręcznie. Samo mocowanie hamaku jest proste i szybkie. Zajmuje niecałą minutkę. Przy pomocy niebieskiej, mocnej linki można przyczepić go wszędzie. Hamak więc może towarzyszyć nam podczas spacerów, w wyprawach i większych podróżach.


Fotele hamakowe mają jeszcze jeden plus. Wymagają tylko jednego punktu mocowania. Nie musimy więc szukać dwóch, rosnących obok siebie drzew, czy ustawiać specjalnych stelaży. Fotel hamakowy montujemy gdzie tylko chcemy :) Może to być gałąź lub sufit :) Ważne by pamiętać o bezpieczeństwie i montować je nie wyżej niż 1 metr nad ziemią lub podłogą.


Głównym zadaniem hamaku jest zapewnienie odpoczynku i zrelaksowanie się po ciężkim dniu. Bardzo lubię zamontować mój hamak w plenerze, oglądać moje ukochane góry i kontemplować ciszę i spokój, z daleka od zgiełku pracy, tłumów, pośpiechu, ludzi i miast. Uwierzcie mi : nie ma nic lepszego! Tylko w ten sposób można osiągnąć spokój i harmonię w swoim życiu. Zatrzymać się, zwolnić, doceniać proste momenty codziennego dnia. Relaks z widokiem na Karkonosze to to, co lubię najbardziej ... i może jest multum piękniejszych miejsc na świecie, to mimo wszystko, te jest najbliższe memu sercu. Szkoda tylko, że wiosna tak powoli tutaj przychodzi.


Nawet moja ukochana psinka bardzo marzy by powylegiwać się w hamaku. Jest okropnym kanapowcem. Niestety jednak brakuje jej sprytu, by się na niego wdrapać :D i całe szczęście :)))


Hamak to relaks, cudowna sprawa. Kto nie lubi huśtawek? Kto z sentymentem nie sięga pamięcią w lata dzieciństwa, by sobie przypomnieć ile godzin dziennie spędzało się właśnie na nich? Huśtanie i bezstresowe unoszenie się nad ziemią to bardzo przyjemne uczucie. 


Hamak bardzo ceniony jest również w pracy terapeutycznej, zarówno z dziećmi jak i z osobami dorosłymi, niepełnosprawnymi, z różnymi deficytami. Każdy człowiek, bez względu na wiek, odczuwa relaks huśtając się w hamaku. 


W terapii hamak stosowany jest również u osób, które odczuwają potrzebę stymulacji bodźców przedsionkowych. (Tutaj posłużyłam się fachową wiedzą mojej przyjaciółki - terapeutyki integracji sensorycznej). Hamak dostarcza bodźców, których potrzebuje układ nerwowy. Szczególnie jest to ważne u osób podwrażliwych sensorycznie. Poprzez  aktywności przy użyciu hamaku, mózg i układ nerwowy integrują napływające do nich bodźce zmysłowe i doświadczenia. W efekcie pomaga to wykorzystywać je w celowym działaniu. Musi odbywać się to jednak zawsze pod kontrolą, obserwacją i w połączeniu z innymi rodzajami ruchu oraz doznaniami sensorycznymi. Terapeutyczna moc hamaku jest jednak duża, głównie za sprawą huśtania, któremu nadawać można określony kierunek oraz tempo.


Hamak to rewelacyjna sprawa dla całej rodziny. Można zamontować go na balkonie, tarasie, w salonie czy w pokoju dziecięcym i korzystać z niego przez cały rok. Hamak może być także świetnym pomysłem na prezent, na przykład z okazji Ślubu :) Fotel hamakowy może przynieść sporo zabawy każdej osobie : czy dorosłemu, czy też dziecku. Dzieci kochają hamaki. Potrafią spędzać w nim naprawdę ogromną ilość czasu. Może być przedmiotem codziennej, rodzinnej zabawy, miejscem wypoczynku i spędzania czasu z najbliższymi. Leżak hamakowy przyda się w każdym domu i jestem pewna, że kto choć raz w nim usiądzie, pokocha go całym sercem :) Jest bardzo wygodny i nie chce się z niego wcale wychodzić :) Jest dopełnieniem koncepcji relaksu w każdym znaczeniu tego słowa.

Co myślicie o takim hamaku? Spodobał Wam się?
Lubicie tego typu gadżety?

sobota, 25 marca 2017

Bishojo - Krem rewitalizujący na noc - czyli krem pozbawiony silikonów i parafiny

Bishojo - Krem rewitalizujący na noc
 - czyli krem pozbawiony silikonów i parafiny
- opinia o produkcie

 
Kosmetyki Bishojo poznałam już jakiś czas temu. Aktualnie moim ulubieńcem stał się płyn micelarny tej firmy.  Dziś chciałabym przybliżyć Wam rewitalizujący krem na noc. Zamknięto go w pięknym, estetycznym, białym opakowaniu ozdobionym delikatnie różową orchideą. Ta sama, bardzo ładna stylistyka opakowań towarzyszy każdemu produktowi tej firmy. Krem na noc zapakowany został dodatkowo w kartonik. Znajduje się w nim także mini próbka kremu - bardzo fajna sprawa. Można próbkę podarować przyjaciółce lub siostrze do wypróbowania. 


Krem rewitalizujący mieści się w malutkim, okrągłym słoiczku z zakręcaną nakrętką. Ma biały kolor, lekko tłustawą konsystencję i przyjemny, delikatny zapach. 

Cena : 49 zł
Pojemność : 50 ml
Dostępność : sklep.allverne.pl


Co obiecuje producent? :
Krem rewitalizujący na noc intensywnie rewitalizuje i regeneruje skórę podczas snu. Zawarty w recepturze Olej z Kamelii Japońskiej zwiększa produkcję kolagenu, dzięki czemu skóra jest wygładzona, gładka i elastyczna. Natomiast REGU-AGE niweluje oznaki całodziennego zmęczenia i stresu oraz wyrównuje koloryt. Po przebudzeniu cera jest wypoczęta i pełna blasku.

Skład :


W składzie kremu nie znajdziemy silikonów, parafiny czy parabenów. Znajduje się w nim natomiast : gliceryna, oliwa, olej tsubaki, olej babassu, ekstrakt z cytryny, proteiny soi,ryżu, ekstrakt z kwiatu orchidei, witamina E, kwas hialuronowy, alantoina, olej z nasion słonecznika.


PLUSY PRODUKTU :
+ Fajny, odżywczy skład produktu,
+ Brak szkodliwej chemii,
+ Krem nie zapycha (pomimo stosunkowo wysoko umiejscowionej glicerynie),
+ Krem bardzo dobrze nawilża skórę twarzy,
+ Dodaje jej jędrności, sprawia, że jest miękka i miła w dotyku,
+ Po nocy cera jest istotnie zregenerowana,
+ Wygładzona,
+ Krem dosyć szybko się wchłania.


Podsumowując : Jeśli większość drogeryjnych kremów Was zapycha i powoduje wysyp niedoskonałości, upatrujcie przyczyny w składach produktu. Jeśli w kremie znajduje się parafina lub silikony - z dużą pewnością będą one szkodzić naszej cerze. Krem Bishojo jest może troszkę droższy, niż kremy drogeryjne, jednak pozbawiony został tej niepożądanej chemii. Dodatkowo całkiem nieźle radzi sobie z wygładzeniem, nawilżeniem oraz regeneracją skóry twarzy w trakcie nocy. Jedyny, malutki minusik jaki dostrzegam, to to, że krem pozostawia lekko tłusty film. Może wynika to z mnóstwa odżywczych składników, jakie posiada - dlatego nie uważam by była to wada. Można się przyzwyczaić :)

Znacie ten krem? Jak się u Was sprawdził?
Znacie kosmetyki Bishojo? Zainteresowały Was?

piątek, 24 marca 2017

Maska intensywnie regenerująca Sessio

Maska intensywnie regenerująca Sessio 
- opinia o produkcie


Maski Sessio poznałam jakiś czas temu. Z trzech, które posiadam, dwie już zostały opisane na blogu. Dzisiaj zapraszam Was na post o trzeciej masce, zdecydowanie również wartej wypróbowania.

Maska intensywnie regenerująca Sessio zamknięta jest w plastikowym słoiczku z nakrętką i czerwoną etykietą. Kolor czerwony z pewnością nawiązuje do rozgrzewających właściwości maski. Nałożona na głowę, automatycznie zaczyna bardzo intensywnie ogrzewać nam włosy i skórę głowy. Uczucie jest ciekawe i całkiem miłe. Odczuwa się lekkie mrowienie i bardzo intensywne ciepło. Maska ma kolor biały, pachnie przyjemnie. Jej konsystencja jest kremowa, nie spływa z włosów, wnika w nie łatwo, dzięki czemu jest też wydajna.


Cena : 12 zł
Pojemność : 200 g
Dostępność : sklep.chantal.com.pl  / Drogeria Hebe


Co obiecuje producent? :
Przeznaczona do włosów zniszczonych zabiegami fryzjerskimi, suchych i matowych. Dzięki zastosowaniu innowacyjnego kompleksu rozgrzewającego składniki aktywne wnikają wgłąb włosa i odbudowują go od środka. Obecne w masce witaminy, keratyna oraz wyciąg z bambusa przywracają włosom naturalną siłę i witalność. Włosy stają się elastyczne, gładkie i łatwo się rozczesują. Filtr UV chroni włosy przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Skład :


W składzie maski znajdziemy parafinę, która wygładza włosy, następnie dwa lekkie silikony, mające za zadanie nadać włosom zdrowy, ładny wygląd, a także zabezpieczyć je przed utratą nawilżenia oraz uszkodzeniami mechanicznymi. Następnie w składzie znajduje się nawilżająca gliceryna, hydrolizowana keratyna, ekstrakt z liści bambusa, pantenol - prekursor witaminy B5 oraz witamina E. Reszta składników to konserwanty i parabeny.

Skład maski jest dobrze zbilansowany. Znajdują się w niej zarówno nawilżające humektanty, regenerujące proteiny a także natłuszczające emolienty.


PLUSY PRODUKTU :
+  Maska bardzo dobrze nawilża włosy,
+  Sprawia,  że są one sypkie,
+  Łuski włosów są lekko pogrubione -za sprawą keratyny,
+  Włosy dobrze się układają,
+  Łuski włosów są domknięte, wygładzone,
+ Maska ma działanie rozgrzewające - dzięki temu odżywcze składniki, pod wpływem ciepła, łatwiej wchłaniają się we włosy,
+ Maska jest tania i wydajna,
+ Polski kosmetyk.


Podsumowując :  Kolejna maska Sessio i kolejna, którą warto polecić i warto wypróbować. Wersja intensywnie regenerująca różni się od swoich poprzedniczek głównie tym, że ma działanie rozgrzewające i naprawdę intensywnie nagrzewa się na włosach :) Jest to nawet zabawne uczucie :)

Maska Sessio intensywnie regenerująca sprawdza się u mnie dobrze, jednak gdy są troszkę bardziej wilgotne dni i punkt rosy jest wysoki, to nauczyłam się ją omijać. Wysoko w składzie umiejscowiona gliceryna potrafi czasami spłatać figle - jak każdy humektant, reaguje na punkt rosy i potrafi spuszyć włosy. Tutaj również jest podobnie. Więcej na temat punktu rosy możecie przeczytać w tym poście : Punkt rosy w pielęgnacji włosów - czyli dlaczego nasze włosy czasami wariują i są nie do opanowania?

Maska Sessio regenerująca super sprawdza się w warunkach ustabilizowanej pogody :) Fajna, bardzo tania i wydajna maska do włosów. Polecam - warto ją sprawdzić. Mimo wszystko, moją ulubioną maską Sessio jest wersja miodowa, która stała się moim włosowym odkryciem i hitem tego roku <3

Znacie kosmetyki do włosów Sessio?
 Zainteresowały Was?

czwartek, 23 marca 2017

Mata magnetyczna na lodówkę - czyli nowe lodówkowe ubranko z Oklejaj.pl

Mata magnetyczna na lodówkę 
- czyli nowe lodówkowe ubranko z Oklejaj.pl


Nowa, piękna, nowoczesna kuchnia marzy mi się od dawna, jednak zawsze pojawiają się inne wydatki, bardziej konieczne i tak to plany na nową kuchnię zawsze odchodzą na dalszy plan. Teraz, gdy się urządzamy, również musiały zostać przeniesione, bo pojawiło się mnóstwo dodatkowych kosztów, związanych z nowym mieszkaniem.Tak więc kuchnia jest jaka jest, a ja myślę tylko, jak zrobić, żeby wyglądała troszkę ładniej niż wygląda. Trochę bardziej nowocześnie i przyjemnie. Postanowiłam więc ozdobić lodówkę :)

Zamówiłam matę magnetyczną na lodówkę ze sklepu Oklejaj.pl  - i ten element kuchni stał się najbardziej nowoczesną jej częścią :)


Spośród mnóstwa dostępnych wzorów zdecydowałam się na czarno - biały kieliszek do wina :) Trunek sam w sobie bardzo lubię, jednak nie to było moim natchnieniem :P Po pierwsze chciałam dopasować coś typowo kuchennego, po drugie moja kuchnia łączy się z salonem, po trzecie musiałam niestety szukać kompromisu z mężem :) Nie chciał zgodzić się na kwiatki :) Według mnie wyglądałyby pewnie najładniej :)


Myślałam także nad matą w formie tablicy, na której można pisać kredą, tak zwaną "tablicówką". Wydała mi się świetnym pomysłem, jednak mąż marudził, że przecież mamy czarną lodówkę, to po co nam mata w czarnym kolorze. Ostatecznie pomysł odpadł - choć nadal uważam, że tablicówka to świetna sprawa, żeby na przykład zostawić pilną wiadomość lub przypomnieć o czymś ważnym, lub po prostu napisać na niej " Dzień dobry :) " 


Oprócz tablicówki do wyboru w sklepie Oklejaj.pl są także maty z krajobrazami, widokiem miast, grafiką, owocami czy nawet z efektem 3D. Bardzo duży i ciekawy wybór. 

Maty magnetyczne na lodówkę to totalna rewolucja w świecie dekoracji. Dzięki nowoczesnej technologii dosłownie w ciągu kilku sekund możesz przenieść swoją lodówkę na drugi koniec świata. Mata magnetyczna na lodówkę jest tworzona z najwyższej jakości materiału. 


Taką ozdobę można dowolnie czyścić, a jej jakiekolwiek wygięcie nie spowoduje żadnego uszkodzenia i będzie się doskonale trzymać podłoża, na którym została umieszczona. Mnóstwo wzorów i kolorów sprawia, że sprzęt może zmienić całkowicie swoje oblicze. Maty magnetyczne z powodzeniem ukryją wszelkie zadrapania na lodówce. W każdej chwili można ją usunąć, albo wymienić na inną.


Fajną sprawą jest to, że można ją zdjąć w każdej chwili i na lodówce nie pozostaje żaden ślad. W sklepie dostępne są także naklejki oraz naklejki Easy Stick - są to tańsze opcje niż mata magnetyczna, jednakże pozostają one na sprzęcie już na stałe. 

Wybierając matę magnetyczną na lodówkę musimy podać dokładne wymiary czyli szerokość i wysokość drzwiczek, a także pamiętać o wymierzeniu szczeliny pomiędzy lodówką a zamrażarką, tak aby obrazek fajnie nam się zgrywał. Dodatkowo wybrać należy rodzaj powłoki. Do wyboru jest matowa i błyszcząca - ja wybrałam tą drugą.


Znudziła Ci się dotychczasowa lodówka? A może odczuwasz monotonię za każdym razem, gdy wchodzisz do kuchni? Zatrzymaj pieniądze na zakup nowego sprzętu i mebli, a postaw na kolorowe naklejki lub maty na lodówkę. To bardzo fajny pomysł by chociaż odrobinę odmienić wnętrze naszej kuchni. Dodatkowo matę bardzo łatwo się czyści - dużo łatwiej niż front lodówki, a sama mata pełni też rolę ochronną i zabezpieczającą przed porysowaniem frontów drzwi. 


Mata magnetyczna na lodówkę idealnie przylega do metalowej powierzchni i stabilnie się na niej trzyma. Dopasowuje się do delikatnych zaokrągleń i uwypukleń. Dodatkowo została zabezpieczona laminatem, dzięki któremu wydruk jest chroniony przed zniszczeniami. Mata jest wykonana z największą starannością, a sam wydruk jest wysokiej jakości. W każdej macie istnieje możliwość docięcia otworów np. na wyświetlacze lub inne opcje, które zostały zamontowane w drzwiach.  Lodówkowe ubranko to naprawdę fajna alternatywa by coś zmienić w pomieszczeniu, w którym spędzamy sporo czasu. Miło jest spojrzeć na taki fajny gadżet :)

Jestem ciekawa co myślicie o matach magnetycznych na lodówkę?
Podoba Wam się taki gadżet?

środa, 22 marca 2017

Lakiery do paznokci Bell HYPOAllergenic

Lakiery do paznokci Bell HYPOAllergenic 
- opinia o produktach


Dzisiaj chcę Wam pokazać prześliczną gamę kolorów spośród lakierów do paznokci Bell HYPOAllergenic. Seria ta dostępna jest w regularnej sprzedaży w Drogeriach Hebe oraz niektórych Rossmannach. Dostać można ją również w sklepie internetowym : bellsklep.com.pl


Bell Hypoallergenic Long Lasting Enamel to hypoalergiczny trwały lakier do paznokci przepuszczający powietrze. Co w praktyce to oznacza? Nowoczesna formuła przepuszczająca powietrze pozwala na odpowiednie dotlenienie płytki paznokcia poprzez swobodną wymianę cząsteczek tlenu pod powłoką lakieru. 

Dzięki zastosowaniu wysokiej jakości polimerów produkt jest bardziej odporny na ścieranie, odpryski i kruszenie. Pędzelek dopasowujący się do każdego rodzaju paznokcia sprawia, że aplikacja jest precyzyjna i nie pozostawia smug. Możesz długo cieszyć się modną i ożywczą barwą na swoich paznokciach. 


Co o serii Bell HYPOAllergenic pisze producent? :
Wzrost poziomu zanieczyszczeń w atmosferze, modyfikowana żywność czy rosnąca skłonność populacji do alergii i podrażnień sprawia, że aż 80% kobiet uskarża się na problemy z nadwrażliwą skórą. Mimo dużego zapotrzebowania, na rynku nadal niewiele jest marek kosmetycznych, oferujących pełną ofertę hypoalergicznych kosmetyków kolorowych. Marka Bell postanowiła wypełnić tę lukę i z myślą o kobietach ze skłonnościami do alergii stworzyła linię produktów HYPOAllergenic. To jedyna europejska, kompleksowa hypoalergiczna linia kosmetyków do makijażu. Dzięki niej problemy z wrażliwą cerą nie muszą już oznaczać rezygnacji z makijażu. 


Seria Bell HYPOAllergenic to kompleksowa oferta hypoalergicznych kosmetyków do makijażu w przystępnej cenie. Produkty skierowane są do osób o wrażliwych oczach, noszących okulary lub szkła kontaktowe, o cerze ze skłonnością do reakcji alergicznych i podrażnień.
Wszystkie kosmetyki z linii Bell HYPOAllergenic są pozbawione substancji zapachowych. Wybrane produkty zawierają witaminy, naturalne woski i oleje roślinne. Wszystkie przebadane zostały pod kontrolą lekarza dermatologa, a te stosowane w okolicach oczu – także pod kontrolą okulisty.


Dłonie są wizytówką, dlatego zasługują na szczególną pielęgnację. Właścicielki nawet najbardziej delikatnych paznokci mają teraz do wyboru pełną gamę kolorystyczną lakierów, zapewniającą eleganckie wykończenie, bez smug. Efekt? Zawsze zadbane paznokcie i manicure jak po wizycie w salonie kosmetycznym!
Lakiery HYPOAllergenic Long Lasting Nail Enamel i HYPOAllergenic French Nail Enamel mają wyjątkową formułę przepuszczającą powietrze, która pozwala na dotlenienie płytki paznokcia.

Wiosna 2017 w Bell HYPOAllergenic to kolekcja matowych pomadek i lakierów do paznokci, która powstała by uczcić kolejną rocznicę współpracy marki z ambasadorką – Marceliną Zawadzką. Kolekcja obejmuje sześć matowych pomadek do ust oraz lakiery do paznokci w identycznych, nasyconych odcieniach. Kolory lakierów do paznokci tętniące energią miast wybranych przez Marcelinę Zawadzką dostępne w sprzedaży są od marca. Ich nazwy to : 01 Florence, 02 Warsaw , 03 Las Vegas , 04 San Francisco , 05 Berlin , 06 Sydney


PLUSY PRODUKTU :
+ Świetna gama kolorystyczna,
+ Bardzo dobre krycie już przy pierwszej warstwie,
+ Idealny kolor przy drugiej warstwie,
+ Ładny, wysoki połysk na płytce,
+ Bardzo dobra trwałość lakierów : jeśli macie mało pracy w domu, to spokojnie lakier utrzymuje się nawet do 4 dni. Jeśli natomiast sporo moczycie ręce w wodzie, to wiadomo, troszkę ta trwałość jest skrócona. Mimo wszystko lakier nie odpryskuje jak większość, z którymi miałam do czynienia,
 + Wygodny pędzelek , nie smuży, nie powoduje zacieków,
+ Lakiery Bell są tanie,
+ Bardzo szybko schną (maksymalnie 1 minuta),
+ Paznokcie po ich stosowaniu nie są przesuszone, nie łamią się, rosną dość szybko.


Moja opinia o lakierach Bell HypoAllergenic :

Jak najbardziej warto! Tanie i bardzo dobre lakiery do paznokci z formułą umożliwiającą oddychanie płytki - dzięki czemu paznokcie nie niszczą się, są zdrowe, rosną i się nie łamią. Trwałość lakierów Bell HypoAllergenic jest bardzo dobra i na wysokim poziomie, w stosunku choćby do lakierów dużo, dużo droższych. Lakiery Bell fajnie kryją oraz bardzo szybko wysychają, dzięki czemu malowanie paznokci przy ich użyciu jest szybkie, miłe i przyjemne. Lakiery zamknięte zostały w ładnej, masywnej, szklanej buteleczce a ich zdecydowanym atutem jest także gruby pędzelek, dzięki któremu możemy idealnie pomalować paznokcie. Dodatkowo piękne kolory! Wcześniej nie znałam lakierów do paznokci Bell - jak widać niesłusznie. Bardzo miłe, pozytywne zaskoczenie. 

Znacie lakiery Bell HypoAllergenic? Jak się u Was sprawdzają?

wtorek, 21 marca 2017

GlySkinCare - Arganowy krem pod oczy

  GlySkinCare - Arganowy krem pod oczy
- opinia o produkcie


Krem pod oczy dla niektórych osób bywa zupełnie nieważny i często pomijany w pielęgnacji. Dla innych natomiast jest kosmetykiem obowiązkowym. Taki krem różni się zasadniczo od kremu do twarzy. Z reguły posiada bardziej nawilżające właściwości i jest delikatny dla oczu i skóry wokół nich.


Dzisiaj chcę Wam przedstawić krem pod oczy GlySkinCare z zawartością oleju arganowego. Olej ten posiada niesamowite właściwości odżywcze i antystarzeniowe. Skóra wokół oczu ma to do siebie, że starzeje się najszybciej w porównaniu z resztą twarzy i szybko pojawiają się na niej pierwsze zmarszczki. 


Krem GlySkinCare zamknięty jest w małej, plastikowej tubce o turkusowym kolorze. Krem jest biały i nie posiada zapachu. Jego aplikacja odbywa się przy pomocy dłuższego zakończenia opakowania, dzięki czemu produkt jest wydajny. Krem dodatkowo zabezpieczony został kartonikiem z informacjami o produkcie.

Cena : 37 zł
Pojemność : 15 ml
Dostępność : diagnosis24.pl


Co obiecuje producent? :
Wzbogacony o olej arganowy krem pod oczy głęboko nawilża i odżywia delikatną skórę wokół oczu oraz redukuje cienie. Dzięki bogatej zawartości składników aktywnych: oleju arganowego, betainy, wyciągu z drożdży, różeńca górskiego, liści zielonej herbaty oraz nasion róży piżmowej krem poprawia jędrność i elastyczność delikatnej skóry opóźniając procesy starzenia.

Sposób użycia: Nanieść krem na oczyszczoną skórę wokół oczu. Krem można stosować rano i wieczorem. Testowany dermatologicznie.

Skład :


W składzie znajdziemy nawilżającą glicerynę, olej arganowy, witaminę E, ekstrakt z drożdży, z różeńca górskiego, proteiny soi, ekstrakt z chińskiej herbaty oraz ekstrakt z nasion róży rdzawej. Z tych mniej ciekawych składników jest tu także silikon oraz parabeny.


Moja opinia o produkcie :
Krem bardzo dobrze nawilża i wygładza skórę pod oczami. Zapobiega jej nadmiernemu wysuszaniu. Bardzo szybko, ekspresowo się wchłania. Nie podrażnia oczu, nie powoduje ich pieczenia. Skóra po jego zastosowaniu jest zdecydowanie bardziej elastyczna i miła w dotyku. Okolica oczu dzięki niemu jest bardzo dobrze zabezpieczona przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak mróz czy wiatr. Krem fajnie współpracuje z makijażem. Podkład czy korektor dłużej się trzyma, nałożony na warstwę kremu. Jest to szczególnie ważne, gdy mamy cienie pod oczami. Nie roluje się, nie jest tłusty, nie powoduje świecenia się skóry, nie pozostawia tłustego filmu. Obecny dosyć wysoko w składzie olej arganowy, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry wokół oczu. Łagodzi również podrażnienia, opuchliznę. GlySkinCare nałożony na noc sprawia, że oczy wyglądają rano na wypoczęte, sińce są zredukowane, a skóra pod oczami idealnie nawilżona i uelastyczniona. Bardzo przyjemny, dodatkowo wydajny, krem pod oczy.

Znacie krem pod oczy GlySkinCare z olejem arganowym?
Jak się u Was sprawdził? Zainteresował Was?
Macie jakiś ulubiony krem pod oczy?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...