Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biotebal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biotebal. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2020

Biotebal - Odżywka przeciw wypadaniu włosów - opis i analiza składu

Biotebal - Odżywka przeciw wypadaniu włosów 
- opis i analiza składu

Biotebal jest mi znany z suplementu diety w formie kapsułek z dużą zawartością biotyny, przeciw wypadaniu włosów. Podczas gdy dopadło mnie największe, polekowe wypadanie, między innymi Biotebal ratował sytuację. Stąd też moje zaufanie do tej marki.
Jakiś czas temu firma wypuściła na rynek produkty kosmetyczne z myślą o osobach, które borykają się z nadmiernym wypadaniem włosów. Jest to swego rodzaju uzupełnienie kuracji suplementem. Nie miałam okazji jeszcze używać tych kosmetyków, jednak w dzisiejszym poście chciałabym przyjrzeć im się troszkę bliżej. 

Na kurację składa się szampon i odżywka. Oba produkty w zbliżonej do siebie cenie około 20 zł za sztukę. Dostępne są w sprzedaży w aptekach lub sklepach internetowych. W drogeriach jeszcze ich nie widziałam.  
Opakowania produktów wizualnie zbliżone są do suplementu diety. Biało fioletowe kartoniki z ilustracją zdrowych włosów. Dzisiaj dokładniej chciałabym przyjrzeć się odżywce - czy w ogóle warto brać ją pod uwagę w kontekście leczniczym?

Odżywka do włosów Biotebal ma pojemność 200 ml i dedykowana jest do włosów ze skłonnością do wypadania ale także do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju włosów, szczególnie tych osłabionych i suchych. 
Co obiecuje producent? :

To kosmetyk stworzony we współpracy z dermatologami. Biotyna, kofeina i ekstrakt z żeń-szenia przywracają blask osłabionym i przesuszonym włosom oraz hamują ich wypadanie.

Odżywka Biotebal zawiera opatentowaną formułę Inno-Bioxinum oraz 3 dodatkowe składniki aktywne. Ich wspólne działanie pozwala ponownie cieszyć się mocnymi, gładki, nawilżonymi i gęstymi włosami.

Odżywka działa także antystatycznie oraz ułatwia rozczesywanie.

Witamina H, czyli biotyna, pomaga zmniejszyć łojotok, poprzez regulowanie aktywności gruczołów łojowych. Stymuluje metabolizm skóry, dzięki czemu wpływa na mocniejsze osadzenie korzenia włosa oraz pobudza go do wzrostu.

Ekstrakt z żeń-szenia przyczynia się do odżywienia i wzmocnienia włosów, dzięki właściwościom antyoksydacyjnym i stymulującym syntezę kolagenu znacząco poprawia stan skóry głowy. Saponiny zawarte w żeń-szeniu pobudzają wzrost włosów. 

Składniki hydrolizatu keratyny wnikają w strukturę włosa, odbudowują uszkodzenia, dzięki czemu włosy odzyskują połysk i sprężystość. Keratyna pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia, a także chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.

Kofeina sprawia, że włosy stają gładsze i lepiej się układają. Polisacharyd długotrwale nawilża, zmniejsza nierówności na powierzchni włosa, naprawia i wygładza jego strukturę.

Skład :

Aqua, Cetearyl Alcohol, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Silicone Quaternium-16, Glycerin, Biosaccharide Gum-1, Caffeine, Undeceth-11, Butyloctanol, Undeceth-5, Cetrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Biotin, Hydrolyzed Keratin, Propylene Glycol, Panax Ginseng Root Extract, Dimethicone, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide.


W składzie znajdziemy olej z pestek moreli, kofeinę, olej arganowy, botynę, hydrolizowaną keratynę oraz ekstrakt z żeń-szenia. Oprócz tego znajdują się tu także silikony, konserwanty i parabeny. Odżywka nie posiada w swoim składzie wysuszających alkoholi. Sporo w niej nawilżających humektantów. Dosyć fajnie zbilansowane zostały proporcje pomiędzy humektantami o działaniu nawilżającym, emolientami - natłuszczającymi oraz proteinami w postaci regenerującej włosy keratyny. Myślę, że odżywka może naprawdę fajnie działać na włosy suche, skłonne do puszenia się, niezdyscyplinowane i osłabione. 

Dodatkowo zawartość kofeiny będzie pobudzać włosy do wzrostu, stymulować przepływ krwi i składników odżywczych w mieszkach włosów a biotyna przyspieszy ich szybkość odrastania. To szczególnie ważne w przypadku włosów, które wypadły, a na ich miejsce muszą wyrosnąć nowe. Po analizie składu odżywki czuję się zachęcona wypróbowaniem jej - szczególnie ze względu na to, że może ona dobrze działać na włosy wymagające sporej dawki nawilżenia, a moje o tej porze roku są niesamowicie suche.

Jestem ciekawa czy używałyście tej odżywki i co możecie o niej powiedzieć? 
Czy warto ją poznać?

poniedziałek, 15 września 2014

Wypadanie włosów - co mi pomogło

Z wypadaniem włosów zmagam się nadal. Jest to jednak w miarę usystematyzowane wypadanie (około 100-200 włosów dziennie). Mój cel : Chciałabym dojść do gubienia maksymalnie 50 włosów na dzień, ponieważ po chorobie naprawdę nie wiele mi ich zostało, a nowe włosy rosną stosunkowo wolno i mają na ten moment mały wpływ na zagęszczenie mojej fryzury.

Źródło : http://ocdn.eu/images/pulscms/MTM7MDQsMCwyMywzZTgsMjMyOzA2LDMyMCwxYzI_/78b58ea821c9991d7273756af5ad691c.jpg

W okresie największego wypadania gubiłam całe garści włosów (około 500 sztuk dziennie). Budząc się rano, ściągałam z poduszki dwie garści moich włosów. Szczotka po jednym czesaniu była gotowa do oczyszczenia bo przestawała rozczesywać, tak mocno owinęły ją moje wypadające bez ograniczeń włosy. Kosmyki były w sumie wszędzie : na dywanie, na płytkach w łazience, w samochodzie, na ubraniach. Z dnia na dzień ubywało ich w kolosalnym tempie. W około miesiąc straciłam 3/4 włosów – a te co zostały, były w opłakanej kondycji.

W tym czasie postanowiłam rozpocząć leczenie u dermatologa… Nie mogłam znieść stanu moich włosów, szukałam na oślep każdej możliwej pomocy. W tym czasie intensywnie studiowałam także wszystkie blogi włosomaniaczek, szukając ratunku i u nich.

1)  Początkowo dermatolog przepisała mi : Locoid Crelo – roztwór sterydowy na skórę głowy (za zadanie ma wyeliminować wszelkie drobnoustroje , które mogą być obecne na skórze głowy i wpływać na wypadanie). Strasznie przetłuszczało mi to coś włosy. Moja fryzura wyglądała okropnie. Lekarz zleciła też badania krwi, poziomu żelaza, TSH oraz na obecność ognisk zapalnych (po ospie). Wyniki wyszły dobre. Diagnoza : pochorobowe i polekowe wypadanie włosów.

2)  Druga wizyta : Zapisała mi Tonik Novoxidyl firmy Polfarmex oraz saszetki do rozpuszczania i picia Amocon (biotyna i hydrolizat żelatyny - źródło aminokwasów). Tonik stosowałam regularnie, choć ma w składzie alkohol denat. Myślę jednak, że pomógł. Pojawiły się nowe włoski, a wypadanie zmniejszyło się do około 250 włosów/dzień.  Amocon z kolei to 21 saszetek za około 30zł – stosunkowo drogi suplement na 3 tygodnie. Po skończeniu pierwszego opakowania sama zamieniłam go na Biotebal 5mg – tabletki z biotyną.
W tym czasie stosowałam też wcierkę Jantar i wodę brzozową Kulpol. 

3) Trzecia wizyta : Włosy już znacząco odrastały – na głowie miałam bardzo dużo baby hair. Dermatolog przepisała mi jednak bardzo drogą kurację 3 fazową na przewlekłe wypadanie włosów : Ducray Anaphase (Szampon, którego próbki miałam okazję testować) – pisałam o nim TU, Ducray Neoptide (wcierka –kosztująca około 120-200zł) oraz Kapsułki Ducray Anacaps Tri-activ. Nie zdecydowałam się na rozpoczęcie tej kuracji ze względu na to, że włosy wypadały już w ilościach około 200/dzień oraz zniechęciła mnie wysoka cena i niepewność skuteczności ( bardzo mało opinii w Internecie o tych produktach). Zakończyłam wizyty u pani dermatolog – mając odczucie dość mocnej współpracy pomiędzy nią a przedstawicielami handlowymi. W gabinecie miała dwa regały kolorowych ulotek.

4) Na jednym z blogów zakwalifikowałam się do akcji testowania suplementu Priorin Extra – kuracji 3 miesięcznej. Aktualnie kończę 2 opakowanie. Jestem bardzo zadowolona z efektów. Po skończeniu kuracji zdam sprawozdanie na blogu. W każdym bądź razie moje wypadanie dziś : to około 100-150 włosów na dzień. 

5) Aktualnie używam również produktów Dermena (szamponu i żelu przeciw wypadaniu i stymulujących wzrost nowych włosów) – niedawno zauważyłam ich skuteczność, liczba gubionych włosów systematycznie się zmniejsza. 3-4 razy w tygodniu stosuję także nowość, która niedawno ukazała się na rynku kosmetycznym : Serum Łopianowe z aktywatorem wzrostu Elfa Pharm. 

6) W październiku planuję używać szamponu Pharmaceris Stymulującego wzrost włosów i ich zagęszczanie oraz wcierki „Kuracja wzmacniająca Joanna Rzepa”, którą udało mi się cudem wyśledzić w osiedlowym sklepiku wielobranżowym w jednym z małych, okolicznych miasteczek. 

Jestem pełna nadziei, że wypadanie powoli odchodzi w zapomnienie.



Co na pewno mi pomogło? :
- Wcierki : Jantar, L-102 Kulpol, woda brzozowa Kulpol, Novoxidyl, Provit, aktualnie Dermena
- Suplementy : Priorin Extra, Biotebal, herbata pokrzywowa.
- Szczotka : zwykłą szczotkę zamieniłam na szczotkę z naturalnego włosia dzika.
- Regularne masaże głowy.

Co nie pomogło? :
- Wcierki : Capitavit
- Olejki wcierane w skórę głowy : Khadi, Sesa, rycynowy, łopianowy.  Nie zauważyłam żadnych pozytywnych efektów w ograniczeniu, zmniejszeniu wypadania moich włosów.
- Suplementy : Amocon, Belissa

Po tej długotrwałej walce pojawia się nadzieja, że to już koniec. Włosy odrastają i zaczynają nabierać gęstości. Myślę, że najskuteczniejszą walką z wypadaniem jest działanie wielopłaszczyznowe : suplementy od wewnątrz oraz pielęgnacja zewnętrzna : wcierki,wcierki, jeszcze raz wcierki (toniki lub lotiony inaczej nazywając) oraz szampony – które według mnie mają najmniejsze znaczenie, choć mogę się mylić. Szampon ma bardzo krótki czas styczności ze skórą głowy – stąd najlepiej nie koncentrować się tylko i wyłącznie na nim.

Znacie jakieś skuteczne środki, produkty powstrzymujące wypadanie włosów?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...