Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seboradin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seboradin. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 lipca 2017

Czerwcowe denko

Czerwcowe denko kosmetyczne

Produkty, których zużycie nastąpiło w czerwcu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.
 
• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1.  Pilomax - Maska regenerująca do włosów cienkich z aloesem  - Jedna z lepszych masek do włosów jakie w ostatnim czasie używałam. Dla moich włosów jest idealna. Pięknie nawilża, dodaje objętości, gładkości, blasku. Za każdym razem włosy wyglądały po jej użyciu bardzo dobrze. Chętnie ponownie do niej wrócę. Pełna opinia o masce wraz z jej składem TUTAJ.

2.  Sessio - Maska Relax Mleko i Miód - Cud, miód i orzeszki :) Maska z krótkim składem opierającym się o proteiny mleka i nawilżający miód oraz o wygładzające silikony. Bardzo fajna maska, dobrze nawilżająca i zabezpieczająca włosy przed zniszczeniem. Pełna recenzja TUTAJ.


3. Seboradin - Balsam do włosów wypadających i przerzedzających się - Osobiście miałam kilka tych balsamów i używałam ich już jakiś czas temu. Jedno opakowanie jednak używał mój facet i właśnie dobiło denka. Balsam bardzo ładnie pachnie. W połączeniu z całą kuracją dawał u mnie jakieś efekty hamujące wypadanie włosów. U mojego męża niestety nie poradził sobie z niczym - w jego przypadku chyba już za późno :D Pełna opinia o balsamie TUTAJ.

4. Bioxsine - Szampon przeciw wypadaniu włosów - włosy suche i normalne -  Mój ulubiony szampon, jeden z najlepszych, najlepiej sprawdzających się na moich włosach. Nie wysusza ich, nie zawiera SLSów, jest delikatny, dobrze oczyszcza skórę głowy. To któraś z rzędu buteleczka, którą dobiłam do dna. Pisałam o nim TUTAJ.

 
5. Astor Perfect Stay 24H Foundation + Perfect Skin Primer (Podkład do twarzy i baza 2 w 1) - Jeden z moich ulubionych podkładów. Dobrze kryje niedoskonałości, wygładza twarz, nie zapycha porów, wygląda bardzo naturalnie, jest trwały. Jeden z najlepszych podkładów drogeryjnych jakie znam.

6. Miss Sporty 24HR Gel Kredka do oczu - Bardzo dobra i tania kredka w sztyfcie. Świetnie nadaje się do robienia kresek. Nie rozmazuje się przez cały dzień. Z reguły wybieram kolor szary, ponieważ czarne kreski są trochę za ciemne do moich oczu. 

7. Balea - Żel pod prysznic - To chyba zeszłoroczna edycja limitowana żelu Balea. Zawsze fascynują mnie te kolorowe opakowania. Uwielbiam żele Balea, są tanie, pięknie pachną i ładnie wyglądają w łazience. 


8. Mizon - Maska nawilżająca do twarzy na tkaninie - Mizon to azjatycka firma kosmetyczna dostępna na polskim rynku . Maska ta całkiem fajnie nawilża i wygładza cerę, jednak mimo wszystko nie lubię produktów jednorazowych i więcej do niej nie wrócę.

9. LC+ - Maska złuszczająca do stóp - Ten produkt określić można jedynie tak : hard core dla stóp - w każdym znaczeniu tego słowa. Maska w formie skarpetek złuszczających o bardzo, bardzo mocnym, intensywnym działaniu. Skuteczna! Jak najbardziej! Skóra na stopach łuszczy się tygodniami :) Zrogowacenia usunięte, stopy wygładzone, efekt wart męczarni - jednak unikajcie tego latem :D Pełna opinia TUTAJ.

Znacie któryś z powyższych kosmetyków? 
Jak się u Was sprawdza? Może macie ochotę któryś poznać?

czwartek, 20 października 2016

Sierpniowe i wrześniowe Denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w sierpniu i wrześniu 
oraz krótkie recenzje,  jakie wywarły na mnie wrażenie.
 

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.

Tak się składa, że czas ostatnio przemyka mi przez palce. Ostatnie tygodnie sierpnia spędziłam na wakacjach. Po powrocie z nich nie mogę ogarnąć, tyle mam spraw na głowie. Z tego względu sierpniowego denka kosmetycznego jeszcze nie zdążyłam opisać, a już dawno skończył się wrzesień. W drodze wyjątku, zapraszam Was zatem na dwumiesięczne denko.



1.  Baylis and Harding Pianka do kąpieli z serii Royal Boquet "Kwiat cytryny z białą różą" - Bardzo przyjemny płyn do kąpieli, który umilał mi chwile w wannie przez długi czas. Dodatkowo piękne, kwieciste opakowanie robiło za każdym razem pozytywne wrażenie. Więcej o piance przeczytacie tutaj.

2. Alverde Mydło w płynie o zapachu lawendy i malwy - Kupiłam je na wakacjach w Drogerii DM. Bardzo lubię zapach lawendy, kojarzy mi się z upalnym latem. Lubię kosmetyki Alverde i to mydełko również było całkiem fajne.

3. Balea - Żel pod prysznic - Limitowana edycja lato 2016 - Jak zawsze, kupuję żele Balea zawsze kiedy tylko mam okazję. Ten żel akurat przywiozła mi przyjaciółka z Niemiec, razem z całą reklamówką innych wariantów zapachowych :)


4. Balea- Żel pod prysznic o zapachu waty cukrowej - Kupiłam go w Bośni i Hercegowinie podczas zakupów w Drogerii DM :) Bardzo ładny, słodki zapach. Żałuję,że nie wzięłam drugiego opakowania :( Super - polecam bardzo!

5. Eveline - Luksusowy balsam odmładzający dla suchej skóry - Granat i figa - Świetny balsam, który wchłania się natychmiastowo i bardzo mocno, dogłębnie nawilża skórę. Więcej o nim pisałam tutaj.

6. Eveline - Ekspresowy zabieg bankietowy - Idealna gładkość i koloryt - Bardzo udana, ekspresowa maska do twarzy i peeling w jednym. Świetnie oczyszcza i wygładza cerę. Więcej przeczytacie tutaj. 

7. Bielenda Kojący Płyn micelarny 3w1 Algi Morskie dla skóry wrażliwej - Warty polecenia, bardzo dobry płyn micelarny. Dobrze domywa makijaż, nie podrażnia oczu. Więcej o nim pisałam tutaj.

8. Rexona - Antyperspirant - Najlepsze według mnie antyperspiranty dla kobiet. Jestem im wierna od wielu lat.


9. Fitomed - Serum lukrecja gładka nawilżająco - wygładzające do cery mieszanej - to kosmetyk bardzo lekki, nieinwazyjny i delikatny. Wchłania się błyskawicznie dzięki czemu daje natychmiastowy efekt gładkiej i nawilżonej skóry. Fajnie sprawdza się użyte na dzień, jak i na noc. Pozostawia cerę w dobrej kondycji, sprawia że jej wygląd jest świeży. Pełna recenzja tutaj.

10.  Revlon Nearly Naked  - Podkład do twarzy - Obecnie jest to mój ulubiony podkład i jakiś czas postanowiłam zostać mu wierna. Przede wszystkim nie zapycha porów i jest bardzo trwały. Utrzymuje się na twarzy przez większą połowę dnia. Nie wysusza cery. Używam także Revlon Colorstay do cery tłustej, jednak ten lepiej się u mnie sprawdza, bo jest po prostu lżejszy. 

11. Safira - Biser - oczyszczający krem do twarzy - Krem, który stosowało się jak oczyszczającą maskę do twarzy. Bardzo spodobało mi się działanie kremu, ponieważ oczyszczał cerę, odblokowywał pory ale także sprawiał, że cera w strefie T mniej się świeciła. Niestety nie przerobiłam ogromnej pojemności kremu i się przeterminował. Więcej o nim tutaj.


12. BioOleo Cosmetics - "Owocowe Hawaje" sól do kąpieli - Naturalna sól do kąpieli, która pachnie prześlicznie, działa relaksująco, nawilża skórę i być może wpływa również pozytywnie na inne aspekty, takie jak poprawa mikrokrążenia,  wspomaganie odchudzania czy walka z cellulitem. Bardzo fajna! Więcej tutaj.

13. Herbatint - Płyn aloesowy do włosów Aloe Vera Solution -  to bardzo ciekawy i wszechstronny humektantowy kosmetyk do włosów. Warto go poznać. Można używać go samodzielnie lub w połączeniu z innymi kosmetykami. Można również zrobić z niego odżywkę bez spłukiwania lub wcierkę do skóry głowy. Każdorazowo daje na włosach efekt dogłębnego nawilżenia oraz dodaje blasku.Używałam go głównie na problemy z suchą skórą głowy. Świetnie nawilżał. Więcej tutaj.


14. Seboradin Szampon do włosów jasnych - Lubię szampony Sebordinu, oprócz wersji z naftą kosmetyczną, która bardzo plącze włosy. Ten szampon również całkiem fajnie się sprawdził. Więcej o kuracji do włosów jasnych znajdziecie tutaj. 

15. Goldwell Dualsenses Ultra Volume serum intensywnie wzmacniające włosy - serum powoduje, że wyglądają one zdrowo a ich porowatość, poprzez domknięcie łusek, mocno się zmniejsza. Włosy są zdyscyplinowane, nie puszą się. Nie zauważyłam jednak jakiejś szczególnie większej objętości. Więcej o nim pisałam tutaj.

16.  Bodhi - Odżywczy olejek do włosów - Bardzo fajny, naturalny olejek, kompozycja kilku odżywczych olejów, między innymi kokosowego, jojoba, macadamia itp. Świetnie sprawdził się na moich włosach. Pełna recenzja tutaj. 


17. Matrix - Total results So long damage - Maska do włosów łamliwych - Maska nie ma w prawdzie naturalnych składników regenerujących włosy, jednak jej emolientowy skład zabezpieczy włosy przed zniszczeniami, nadmierną utratą nawilżenia oraz zapewni ochronę. Dodatkowo obecny w składzie silikon zadba o dobry wygląd włosów. Pełna recenzja tutaj.

18. Artego Rain Dance - Serum intensywnie nawilżające - Bardzo dobry i maksymalnie wydajny produkt do zabezpieczania końcówek włosów. Jedno z moich ulubionych, silikonowych zabezpieczaczy włosów. Pełny post o całej serii Rain Dance znajdziecie tutaj.

19. Planeta Organica - Balsam Marokański do wszystkich rodzajów włosów - Jeden z moich ulubionych, rosyjskich kosmetyków do włosów. Lekki, nieobciążający, dodaje włosom objętości, blasku, nawilżenia i sypkości. Polecam :) Więcej o nim znajdziecie w tym poście.

To na tyle zużyć kosmetycznych na przełomie sierpnia i września.
 Jeśli udało Wam się przebrnąć przez całość to dajcie znać czy miałyście któryś z tych kosmetyków?
 Jak się u Was sprawdził? :) 
A może coś Was zainteresowało?

wtorek, 19 stycznia 2016

Grudniowe denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w grudniu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1. Pharmaceris szampon regenerujący - Fajny szampon o cudownym zapachu. Uwiebiam ten zapach nad życie. Tutaj znajdziecie szczegółową recenzję.

2. Seboradin przeciw wypadaniu Szampon - Bardzo dobry szampon, jeden z lepszych jakich używałam. Pełna recenzja kuracji tutaj.

3. Seboradin przeciw wypadaniu Lotion - Bardzo dobra odżywka do skóry głowy. Włosy rosną po niej szybciej i pojawiają się babyhair.

4. Seboradin przeciw wypadaniu Balsam - Stał się moją ulubioną odżywką do mycia. Pisałam o nim tutaj.


5. Bingospa sól antycellulitowa  - Umilacz kąpieli, jednak nie spodziewałam się po niej większych cudów. Sól pewnie jeszcze kupię, ale o innym zapachu. Pełna recenzja tutaj.

6. Bingospa mydło borowinowe - oprócz zapachu, który nie za bardzo mi się spodobał, całkiem fajne mydło. Pisałam o nim tutaj.

7. Żel antybakteryjny - Zawsze mam jakiś losowy w torebce, ze względu na pracę z dziećmi, jestem wyczulona na czystość rąk - najłatwiej złapać nawet przeziębienie, jeśli nie myjemy co chwilę rąk w mojej pracy :)

8. Fitomed - Mój krem nr 1 - Bardzo mocno nawilżający krem, o bardzo fajnym składzie. Rewelacja! Pisałam o nim tutaj.


9. VisPlantis  Olejek arganowy do włosów - Fajny, miły i przyjemny. Pisałam o nim tutaj.

10. Balea wiśniowa - Piękny zapach. Bardzo lubię.

11.  Revitalash - Odżywka do rzęs - dała dobre efekty i długie rzęsy :) Pisałam o niej tutaj.

12. Alverde masło avokado - Bardzo fajny produkt do włosów, jednak trochę mi zajęło żeby znaleźć najlepszy sposób używania go. Potraktowałam je jako maskę na 10 minut przed myciem głowy, takie olejowanie dla leniwych :) Pisałam o nim tutaj.

13. Perfumy Neness - Powoli wykańczam flakoniki, które miałam w zapasie. Raczej już do nich nie wrócę. Zraziłam się do firmy, gdy po recenzowaniu przeze mnie ich perfum (tutaj) wykorzystali zdjęcie mojego autorstwa, usuwając odnośnik do bloga - bez mojej zgody - na innych portalach. Gdy to wykryłam, nawet nie usłyszałam przepraszam - choć zdjęcie wymienili na swoje. Bardzo nie fajne podejście.

 Znacie któryś z tych produktów? Jak się u Was sprawdził?

sobota, 9 stycznia 2016

Seboradin - Kuracja przeciw wypadaniu włosów - opinia po ukończonej kuracji

 Seboradin - Kuracja przeciw wypadaniu włosów
  - opinia po ukończonej kuracji


Kurację Seboradin przeciw wypadaniu stosowałam jakiś czas temu. Opisuję ją teraz, ponieważ dopiero wykończyłam ostatnie jej elementy (szampon i balsam). Cała kuracja składa się również na maskę i lotion do skóry głowy. Oprócz tego w serii dostępne są także ampułki - ja ich jednak nie używałam. Seria Seboradin przeciw wypadaniu zamknięta jest w białych bądź też przezroczystych buteleczkach z czerwonymi napisami. Pachnie bardzo przyjemnie trawą cytrynową - ja osobiście ten zapach w kosmetykach wielbię.

Szampon/Balsam/Maska/Lotion :

Cena : 20 zł / 20 zł / 20 zł / 20 zł
Pojemność : 200 ml / 200 ml / 150 ml / 200 ml
Dostępność : Apteki, Hebe, Superpharm



Co obiecuje producent? : 
Przerzedzona fryzura to nie tylko problem mężczyzn. Dotyka on także wielu kobiet. Przyczyny mogą być różne, poczynając od uwarunkowań genetyczny, poprzez zaburzenia hormonalne, złą dietę , stres, a kończąc na reakcji na leczenie. Konieczne jest zdiagnozowanie istoty problemu i jej wyeliminowanie, a także zastosowanie właściwej kuracji hamującej szkodliwy proces. W linii naszych preparatów przeciw wypadaniu włosów znajduje się specjalistyczny szampon, maska oraz komplet ampułek z silnie skoncentrowanymi substancjami. Produkty posiadają recepturę, na którą składają się cenne substancje odżywcze, ekstrakty roślinne oraz witaminy. Regularne oraz rzetelne stosowanie kosmetyków pozwala na osiągnięcie widocznych efektów już po 3-6 tygodniach użytkowania. Fryzura staje się gęstsza, włosy mocniejsze, a cebulki pobudzone do wzrostu.

Składy :


Nie będę ich przybliżać, ponieważ nie należą do krótkich i zajmą mi pół postu. Składy produktów Seboradin nigdy nie zachwycały naturalnością. Mamy tu wprawdzie bardzo dużo wyciągów np. wyciąg z nasturcji, z palmy sabałowej, z arniki, z rukwi wodnej, z bluszczu, z cytryny, nagietka, jasnoty, rozmarynu, karczocha,wyciąg z szałwii oraz olej arganowy, jednak to niestety nie wszystko. Składy przepełnione są zawsze chemią, konserwantami, pegami, parabenami itd. Nie zastanawiam się nawet dłużej nad tym dlaczego tak jest, jeśli mamy do czynienia z dermokosmetykami, które przecież do najtańszych nie należą. Składy Seboradinu pozostawiają wiele do życzenia i miejmy po prostu tą świadomość.


Ogólna ocena kuracji :
 
Szampon Seboradin Przeciw Wypadaniu Włosów :

Jeden z lepszych szamponów jakie miałam okazję ostatnimi czasy używać. Pomimo zawartości SLS w składzie jest całkiem łagodny dla włosów, nie przesusza ich, sprawia, że łatwo się rozczesują, dobrze domywa oleje. Bardzo dobry szampon. W skali od 1-5 otrzymuje ogólną ocenę 5.

Balsam Seboradin Przeciw Wypadaniu Włosów :
Opisywałam go w TYM poście. Bardzo fajny kosmetyk, przyjemnie pachnie a włosy po nim są miękkie i miłe w dotyku. Mały minus za obecność Isopropyl Alkoholu w składzie, który moje włosy często puszy.
Ogólna ocena 4,5


Lotion Seboradin Przeciw Wypadaniu Włosów :
Bardzo łatwa aplikacja, nie przetłuszcza włosów u nasady ani ich nie obciąża. Po tym lotionie wyrasta mnóstwo małych włosków : babyhair. Lekko przyspiesza też wzrost włosów.
Ogólna ocena 5

Maska Seboradin Przeciw Wypadaniu Włosów  :
Dla mnie ta maska to jakieś nieporozumienie. Dedykowana jest do skóry głowy, ale obciąża włosy u nasady i powoduje ich szybsze przetłuszczanie. Na długości włosy są po niej niezdyscyplinowane, spuszone, niemiłe w dotyku i suche. Maska dodatkowo jest bardzo niewydajna. Jej mała 150 ml pojemność wystarcza na 4-5 użyć. Nie polecam!
Ogólna ocena 1


Podsumowując : Kuracja Seboradin przeciw wypadaniu jest kuracją skuteczną, ponieważ zatrzymała moje jesienne wypadanie włosów. W tym momencie wypada mi znikoma ilość włosów podczas mycia a na szczotce nie zostaje ich prawie wcale. Włosy rosną trochę szybciej, w trakcie stosowania tych kosmetyków, średnio rosły około 2 centymetry na miesiąc (gdzie ich zwykły przyrost wynosi 0,8 mm). Z całej kuracji osobiście nie polecam maski - myślę, że kupowanie jej to strata pieniędzy.
 
Znacie kurację Seboradin przeciw wypadaniu? Jak się u Was sprawdziła?

niedziela, 13 grudnia 2015

Listopadowe denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w listopadzie i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1. Seboradin przeciw wypadaniu maska - Całą kurację oceniam bardzo dobrze i przede wszystkim jako kurację skuteczną. Niestety maska jest według mnie najsłabszym jej elementem. Włosy są po niej mało dociążone, puszą się. Ma w składzie wysuszający isopropyl alkohol i w dodatku jest bardzo mało wydajna. 150 mg wystarcza na około 4-5 użyć.

2. Seboradin przeciw wypadaniu balsam - Balsam oceniam jako całkiem fajny, choć używałam go przed myciem szamponem. Pisałam o nim TUTAJ.

3. Mineral Treatment TCR - Maska kondycjonująca - Jedna z lepszych masek do włosów jakie miałam okazję używać. Bardzo fajna, powodująca efekt wow. Niestety jej cena jest wysoka :( Pisałam o niej TUTAJ.


4. BingoSpa - Płyn micelarny do demakijażu - Bardzo fajny, łagodny, w miarę dokładnie zmywał makijaż, ma fajny skład - jednak cena jego dość wysoka jak na jego pojemność. Pisałam o nim TUTAJ.

5. Marion Serum do twarzy, szyi i dekoltu Hialuronowe nawilżenie - Fajny, bardzo wydajny i bardzo nawilżający produkt do twarzy. Szczerze polecam. Pełna recenzja TUTAJ.
6. Rimmel, Wake Me Up Make Up Foundation (Podkład rozświetlający) - Całkiem fajnie się sprawdził, dobry podkład. Pełna recenzja TUTAJ.

7. Bjobj - Intensywnie regenerujący krem na noc z ekstraktem z jagód goji - Bardzo dobry, naturalny krem o pięknym składzi. Dobrze nawilżał i jest bardzo wydajny. Niestety przy końcu użytkowania zaczął kompletnie mnie zapychać więc już raczej po niego nie sięgnę. Pełna recenzja TUTAJ.

8. Catrice, All Matt Plus Shine Control Powder (Puder matujący) - Jeden z lepszych podkładów matujących jakie ostatnimi czasy miałam okazję używać. Dobrze matowił, ma w miarę dobrą cenę.



9. Rexona - dla mnie to najlepszy antyperspirant, którego niezmiennie używam od lat.

10. Balea -żel pod prysznic - tym razem w mojej łazience gościła wersja wiśniowa o cudownym zapachu idealnie odwzorowująca zapach tych owoców. Bardzo lubię żele Balea.

11. Vis Plantis Helix Vital Care - Balsam do ciała antycellulitowy , wyszczuplający - Fajny balsam,ładnie pachniał, coś tam działał, nawilżał i ujędrniał. Posiada jednak parafinę w składzie - wiem,że niektóre z as jej unikają. Pisałam o nim TUTAJ.

12. Próbki różnych perfum - po prostu zostały zużyte ;)

 Znacie któryś z tych produktów? Jak się u Was sprawdził?

piątek, 31 lipca 2015

Lipcowe denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w lipcu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1. Seboradin FitoCell - szampon - Bardzo polubiłam ten szampon i jest to druga buteleczka, którą wykończyłam.Mimo iż szampon do łagodnych nie należy, posiada SLS to włosy po nim były nawilżone i miłe w dotyku. Myślę, że kiedyś do niego wrócę. O pełnej kuracji FitoCell pisałam TUTAJ.

2. Hair Liss Keratine Total Repair - proteinowa maska do włosów o pojemności 500 ml towarzyszyła mi dłuższy czas. Włosy były po niej wyjątkowo fajne, zdyscyplinowane i pełne objętości. TUTAJ pełna recenzja.

3. Equilibra, Nawilżająca odżywka zwiększająca objętość włosów - Bardzo fajna, proteinowa odżywka, troszkę męczył mnie jej zapach,ale ogólnie warta zakupu. Cała recenzja TUTAJ.

4. Seboradin - balsam do Włosów Jasnych - Był całkiem ok, ale bez szału. Zużyłam go do mycia metodą OMO jako pierwsze O. Pełną kurację opisywałam TUTAJ.


5. Natura Siberica - Balsam do włosów osłabionych i zniszczonych :Ochrona i energia" - Bardzo polubiłam ten balsam, w dodatku świetnie pachnie drzewami iglastymi ;) Pełna recenzja TUTAJ.

6. Biovax Keratyna i jedwab maska do włosów - w saszetce. Kiedyś miałam pełnowartościowe opakowanie, zapragnęłam kupić saszetkę ostatnio w Lidlu gdyż były w promocji po 1,20 zł ;) O tej masce pisałam w TYM poście.

7. Joanna Hair Power -  Kuracja wzmacniająca - Nie tak dawno pokazywałam ją na fanpage'u bloga, już uległa wydenkowaniu. To nowość od Joanny ale ja osobiście jestem pod wielkim wrażeniem tej wcierki. Odkrycie roku :) Niedługo opiszę ją w pełnej recenzji, teraz tylko w skrócie : świetny zapach, aplikator i działanie. Włosy po niej dużo szybciej rosną. Z pewnością kupię ją ponownie!

8. Nivea Long Repair - odżywka - słynna w całej blogosferze, mnie nieco zawiodła - przeciętna, dla moich włosów za słaba. Pisałam o niej TUTAJ. Zużyłam ją do mycia OMO jako pierwsze O.




9. Rexona - dużo bardziej wolę wersję w sztyfcie, jednak w kulce też jest ok. Zieloną wersję zapachową lubię bardzo.

10. La Luxe Paris Nawilżający podkład korygujący Touch Of Cashmere 3w1 - Bardzo fajny, trwały podkład. Jestem pozytywnie zaskoczona i chętniw do niego wrócę. Szkoda tylko, że podczas używania opakowanie uległo zniszczeniu. Pełna recenzja TUTAJ.

11. Be Organic - Masło do ciała - Cudowne, naturalne masełko polskiej firmy. Pięknie pachnie. Pełna recenzja TUTAJ.


12. L'oreal Skin Perfection  krem na dzień - był całkiem fajny, jednak przepełniony silikonami. Być może kiedyś do niego wrócę. TUTAJ pełna recenzja.


13. Farmona Tutti Frutti - Olejek do kąpieli - Bardzo lubię, w zasadzie wszystkie wersje zapachowe tego olejku.

14. Joanna - Peeling myjący - o zapachu gruszki. Bardzo fajne, tanie i ślicznie pachnące peelingi od Joanny od jakiegoś czasu dostępne są w Biedronce w wielu wersjach zapachowych. Pewnie jeszcze po któryś z nich sięgnę.

15. Balea żel pod prysznic Mleko i Miód  - Kolejny fajny żel o cudownym zapachu. 

16. Balea żel pod prysznic Marakuja - Kolejna cudowna wersja żelu Balea ;)

17. Pure Collagen - suplement diety. W tym miesiącu skończyłam pierwsze opakowanie i zaczęłam przyjmować następne. O efektach napiszę w oddzielnym poście. 


 Znacie któryś z wymienionych kosmetyków? Jakie macie zdanie o nim?

środa, 8 lipca 2015

Czerwcowe denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w czerwcu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1. Biały Jeleń Płyn micelarny - Przypadkowo trafił w moje ręce, ponieważ był w którymś z pudełek Shinybox. Bardzo mi się spodobał, dobrze oczyszczał skórę, nie wysuszał i nie podrażniał, ładnie pachniał i był wydajny. Myślę,że jeszcze kiedyś się na niego skuszę.

2. RevitaBrow - Odżywka do brwi - cudo nad cudami. Dzięki tej odżywce wreszcie posiadam brwi :) Więcej na jej temat pisałam w TYM poście.

3. RevitalHair - pomadka ochronna do ust - Tą pomadkę dostałam w gratisie do zakupu suplementu diety na włosy RevitalHair. Pomadka spisała się bardzo dobrze, oparta była głównie na oleju migdałowym.

4. Rexona Black+white - Bardzo lubię Rexonę i jest to mój stały kosmetyk, którego używam. Jednakże wersja, która z założenia ma nie brudzić czarnych ubrań, brudzi je tak samo, jak każdy inny antyperspirant - dlatego też nie wiem czy akurat po tą wersję jeszcze kiedyś sięgnę.

5. Soraya Art Diamonds na noc -
Krem wygrałam w konkursie. Był bardzo wydajny i dosyć dobrze nawilżał, a poza tym nic specjalnego, choć opakowanie bardzo przykuwa wzrok i trzeba przyznać,że jest śliczne.
 
6. Inglot 26 kredka niebieska do oczu -
Używam jej od lat. Jest miękka, dobrze się nią maluje, nie rozmazuje się, zawsze mam ją przy sobie.


7. Seboradin FitoCell serum - O pełnej kuracji Seboradin FitoCell i uzyskanych efektach pisałam w TYM poście. Kuracja jest skuteczna, jednak serum bardzo drogie, stąd raczej nie skuszę się na nie ponownie.

8. Seboradin FitoCell szampon -
Tutaj bardzo miłe zaskoczenie, ponieważ wszystkie szampony Seboradin, które do tej pory używałam były tragiczne. Po szamponie FitoCell moje włosy są gładkie, miłe w dotyku i nawilżone - pomimo iż szampon ma SLS w składzie. Bardzo fajny :) Właśnie kończę drugą jego buteleczkę.

9. Seboradin FitoCell maska -
Maska FitoCell rozczarowała mnie, ponieważ włosy się po niej puszyły, nie były dociążone i nie wygładzone. Koniec końców używałam ją później tylko na skórę głowy. Dodatkowo była bardzo mało wydajna.


10. Planeta Organica Maska regenerująca Morze Martwe - Ta maska była w miarę ok, ale nie radziła sobie z dociążeniem moich zniszczonych końcówek, czasami je puszyła i śmierdziała męskimi perfumami. Na plus zasługuje jej wydajność - choć ja osobiście miałam jej już dość i chciałam wykończyć :) Pełna recenzja maski TUTAJ.

11. Biovax Silk jedwab w płynie - Bardzo fajne serum silikonowe z jedwabiem na zabezpieczenie końcówek i wygładzenie całości włosów. Wydajne i bardzo przyjemne.

12. Kulpol L-102 - wcierka do skóry głowy. Tania (7 zł), wydajna i skuteczna - przyspiesza wzrost włosów i powoduje wyrastanie nowych. Polecam, to już któraś z kolei moja buteleczka płynu L-102. Problem jest tylko z dostępnością stacjonarną, trzeba jej szukać po małych drogeriach i sklepikach kosmetycznych. O L-102 pisałam TUTAJ.
 
13. Biovax NutriQuick - Dwufazowa odżywka bez spłukiwania do włosów suchych i zniszczonych.
Zdecydowanie produkt godny zainteresowania, mocno humektantowy, mający w składzie kwas hialuronowy, glicerynę - idealnie nawilża włosy. Odżywkę tą miałam ponad rok. Często używałam jej też do olejowania włosów - metodą olejowania na odżywkę. Więcej o niej pisałam TUTAJ.
 
14. Biovax Caviar - maska do włosów. Bardzo, bardzo lubię tą maseczkę i myślę,że z serii Glamour jest dla mnie numerem 1. Idealnie nawilża włosy, dodaje im objętości, powoduje ,że są sypkie i ładnie pachną. Więcej o niej pisałam TUTAJ.


15. Duschdas Fruit&Creamy - Bardzo fajny, kremowy żel pod prysznic o cudownym zapachu owoców egzotycznych. Nie wysuszał skóry, świetny.

16. Balea wiśniowa - żel pod prysznic - Standardowo Balea zawsze gości w moim domu, ponieważ ładnie pachnie, całkiem fajnie myje i jest tania. Bardzo lubię.

17. Evree balsam regenerujący - Balsam bardzo dobrze nawilża skórę, jednak jego pojemność 400 ml i zapach, który nie do końca mi pasował, sprawiły, że miałam już tego balsamu dość. Po prostu się znudził. Pełna recenzja balsamu TUTAJ.

 Znacie któryś z wymienionych kosmetyków? Jakie macie zdanie o nim?

środa, 10 czerwca 2015

Seboradin FitoCell - Kuracja stymulująca odrost włosów - opinia i efekty ponad miesięcznej kuracji

 Seboradin FitoCell - Kuracja stymulująca odrost włosów
 - opinia i efekty ponad miesięcznej kuracji


Seboradin FitoCell to kuracja wspomagająca odrastanie włosów, która składa się z trzech elementów : szamponu, maski i serum. Całość kuracji opiera się na roślinnych komórkach macierzystych pochodzących z jabłoni szwajcarskiej.

Co obiecuje producent?
Komórki macierzyste to jedyny typ komórek w organizmie, który ma zdolność do odnawiania się. W kuracji Seboradin FitoCell zastosowane zostały innowacyjne, roślinne komórki macierzyste PhytoCellTecTM Malus Domestica, pochodzące z jabłoni szwajcarskiej. Badania naukowe potwierdziły, że bezpiecznie i pozytywnie wpływają na ludzkie komórki macierzyste, opóźniając proces ich starzenia się. Wykorzystanie roślinnych komórek macierzystych w kuracji do włosów zapewnia, że włosy stają się gęste, grube, silne, odporne na uszkodzenia, szybciej rosną i są bardziej elastyczne.Roślinne komórki macierzyste stymulują wzrost nowych włosów.


SZAMPON SEBORADIN FITOCELL - najwydajniejszy produkt z całej kuracji. Szampon bardzo ładnie, cukierkowo pachnie, ma przyjemną konsystencję i kremową barwę. Rozprowadza się go łatwo, pieni się umiarkowanie. Włosy są po nim miękkie, łatwo się rozczesują i co najważniejsze nie są suche, jak to zwykle ma miejsce po szamponach z SLS w składzie.


Pojemność : 200 ml
Cena : 40 - 50zł
Ogólna ocena : 5/5



Co o szamponie pisze producent? :
Działanie : Biotyna hamuje wypadanie włosów i stymuluje odrost nowych. Oligoelementy z czerwonych alg zmniejszają łamliwość włosów, regenerują je. Ekstrakt z dzikiej róży, bogaty we flawonoidy i witamina A, posiadają właściwości antyoksydacyjne - chronią przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Obecne w morszczynie alginiany głęboko nawilżają, pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawodnienia skóry głowy. Witamina E przyspiesza wzrost włosów. Mentol odświeża skórę głowy. Dzięki stosowaniu pełnej kuracji włosy stają się zdrowsze, silniejsze, gęste, odporne na wypadanie i uszkodzenia.


Wskazania : Włosy słabe, cienkie, skłonne do wypadania i przerzedzone, włosy potrzebujące wzmocnienia i odżywienia. Kuracja z roślinnymi komórkami macierzystymi, stymuluje odrost włosów. Do każdego rodzaju włosów.

Skład szamponu :


MASKA SEBORADIN FITOCELL - mieści się w miękkiej, stożkowej, plastikowej tubce zamykanej na klik. Maska pachnie tak jak szampon, cukierkowo - bardzo przyjemnie. Ma biały kolor i kremową konsystencję. Jej wydajność jak i pojemność jest dość mała : wystarczyła na 3 tygodnie użyteczności 3x w tygodniu, czyli w sumie 9 użyć.


Maska dla moich włosów była stanowczo za słaba, nie nawilżała ich wystarczająco i puszyła (w składzie obecny isopropyl alkohol). Włosy wyglądały po niej tak (sytuacja nie do przyjęcia :D ) :


Stąd też przestałam nakładać ją na długość, a nakładałam tylko na skórę głowy. Wtedy troszkę podniosłam jej wydajność i starczyła mi na dłużej :)

Pojemność : 150ml
Cena : 40 - 50 zł
Ogólna ocena : 3/5



Co o masce pisze producent? :
Działanie : Korzeń chinowca wzmacnia włosy, zmniejsza utratę wody, hamuje wzmożone wypadanie włosów, jest źródłem inuliny – naturalnego prebiotyku, który utrzymuje prawidłową mikroflorę skóry głowy. Olej z orzecha brazylijskiego to doskonałe źródło witaminy F (NNKT), tworzy barierę ochronną dla lipidów znajdujących się we włosach, działa naprawczo i odbudowująco. Proteiny mleczka jedwabiu poprawiają wygląd łodygi włosa. Olej arganowy odżywia i intensywnie regeneruje włosy, zmniejsza ich łamliwość i zapobiega rozdwajaniu końcówek. Ekstrakt z lukrecji dzięki obecności flawonoidów wykazuje silne działanie antyoksydacyjne, a dzięki zawartości glicyryzyny wpływa na utrzymanie odpowiedniego stopnia nawilżenia skóry głowy i włosów. Ekstrakt z nasturcji wzmacnia włosy, poprawia ich strukturę. Włosy nabierają blasku, zyskują zdrowy wygląd, łatwiej się rozczesują. Są bardziej gęste, mocniejsze i odporniejsze na uszkodzenia. Wypadanie włosów wyraźnie się zmniejsza.
Wskazania :
Włosy słabe, cienkie, skłonne do wypadania i przerzedzone, włosy potrzebujące wzmocnienia i odżywienia. Kuracja z roślinnymi komórkami macierzystymi, stymuluje odrost włosów. Do każdego rodzaju włosów.

Skład maski :


SERUM SEBORADIN FITOCELL - składa się z 15 malutkich buteleczek zapakowanych w bardzo ładne, rozsuwane pudełko. To właśnie to serum jest kluczowym elementem kuracji i jest niestety najdroższe.


Serum to inaczej wcierka, którą wcieramy w skórę głowy a potem wykonujemy 3 minutowy masaż. Najlepiej wcierać je wieczorem - lepiej podobno działa. Serum to płyn bez zapachu, o przezroczystym kolorze. Buteleczka zakończona jest aplikatorem. Jedna buteleczka wystarcza na jedno użycie (1 dzień). W sumie całe serum dedykowane jest na 15 dni używania - przy czym producent zaznacza,że kurację należy przeprowadzać przez pełne 3 miesiące (wtedy potrzebowałybyśmy 6 opakowań serum, 6-5 masek i 3 szampony) - dość kosztowna kuracja ;)


Pojemność : 15x 6 ml
Cena : 80 - 99 zł
Ogólna ocena : 5/5


Co o serum pisze producent? :
Działanie : Witaminy z grupy B (B3, B6, biotyna) hamują wzmożone wypadanie włosów, pobudzają odrost nowych włosów, wpływają na prawidłowe funkcjonowanie skóry głowy. Ekstrakt z cykorii energetyzuje skórę głowy i włosy, chroni przed destrukcyjnym działaniem wolnych rodników, jest inhibitorem enzymu 5-αreduktazy odpowiedzialnego za łysienie androgenowe. Ekstrakt z czerwonych alg dzięki wysokiej zawartości cynku, wapnia i magnezu nadaje siłę włosom, zapobiega ich łamliwości i wzmożonemu wypadaniu. Kompleks ochronno – nawilżający oraz miód intensywnie nawilżają i regenerują skórę głowy i włosy. D-Panthenol nadaje elastyczność, objętość, zapobiega puszeniu się włosów. Włosy stają się silne i pełne blasku, bardziej odporne na uszkodzenia, zyskują zdrowy wygląd, łatwiej się rozczesują. Są bardziej gęste, mocniejsze i odporniejsze na uszkodzenia. Wypadanie włosów wyraźnie się zmniejsza.


Wskazania : Włosy słabe, cienkie, skłonne do wypadania i przerzedzone, włosy potrzebujące wzmocnienia i odżywienia. Kuracja z roślinnymi komórkami macierzystymi, stymuluje odrost włosów. Do każdego rodzaju włosów.

Skład serum :


MOJA OGÓLNA OCENA KURACJI SEBORADIN FITOCELL :

Kurację Seboradin FitoCell miałam podwójną, co pozwoliło mi używać jej ponad miesiąc. Efekty jakie uzyskałam, są bardzo dobre : Wyrosło mi sporo nowych, małych włosków, które wyczuwalne są jak kujące igiełki pod palcami. Włosy w trakcie 5 tygodni używania produktów urosły o około 2,5 cm - czyli ich standardowy wzrost 0,8 mm także został przyspieszony. Baby-hair wyrosło bardzo dużo, nawet przy linii czoła, a te, które już wcześniej były - znacznie poszły w długość : 



 PLUSY PRODUKTÓW :
+ Kuracja jest skuteczna,
+ Powoduje odrastanie włosów,
+ Przyspiesza wzrost włosów,
+ Delikatnie ogranicza wypadanie,
+ Nie przetłuszcza włosów (nawet serum - choć producent zaznacza,że może tak się dziać),
+ Nie obciąża ich, nie zbija w strączki itd.

MINUSY PRODUKTÓW :
- Jest droga i mało wydajna.
Kuracja jest skuteczna, potwierdzam : włosy przy jej pomocy gęstnieją i odrastają - jednak jest też  bardzo droga i mało wydajna. Niestety nie każdy może sobie na nią pozwolić, a szkoda, wielka szkoda. To pierwsze produkty Seboradin, które na moich włosach tak dobrze się spisały. Pomijam już ich dość kontrowersyjne składy, w których znajdziemy całą masę konserwantów i parabeny - jednak i tak pod tym kątem są zdecydowanie najlepsze z całej gamy produktów Seboradin, bo mają także mnóstwo składników odżywczych. Jeżeli chodzi o ograniczenie wypadania, to także w jakimś stopniu kuracja FitoCell przyczyniła się do tego iż gubionych włosków jest mniej - szczególnie widać to podczas mycia głowy.


Znacie produkty Seboradin FitoCell ? Zainteresowały Was?

czwartek, 4 czerwca 2015

Majowe denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w maju i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1. Seboradin FitoCell - serum - Wcierka do włosów w postaci serum. Rzeczywiście po regularnym stosowaniu pokazały się nowe, małe włoski a samo serum nie podrażniało mi skalpu ano nie przetłuszczało włosów. Cena jednakże 99 zł na 15 dni kuracji jest moim zdaniem bardzo wysoka. Stąd też produktu nie kupię a wielka szkoda, bo jest skuteczne.

2. Seboradin FitoCell - Maska do włosów - Nakładana na długość włosów nie radziła sobie z nimi, były spuszone (isopropyl alkohol w składzie) oraz traciły nawilżenie i wywijały się w każdą stronę. Następnie maskę nakładałam na sam skalp i tu sprawdziła się dobrze. Być może kiedyś kupię. Niedługo opiszę całą kurację na blogu.

3. L'Biotica Biovax Glamour Orchid - Bardzo lubiłam tą maskę, ale pod koniec jej użytkowania moje włosy zaczęły płatać figle i się przed nią buntować. Czasami tak mają, stąd też nie wiem czy do niej wrócę. Jest sporo Biovaxów, które moje włosy uwielbiają, może sięgnę po inne wersje niż orchidea. Z serii Glamour zdecydowanie wersja kawiorowa (czarna) przypadła mi najbardziej do gustu.Więcej pisałam o niej w tym poście.


4. Garnier Goodbay Damage Szampon - Zbyt duża ilość silikonów w tym szamponie powodowała, że włosy traciły objętość i były obciążone. Ładnie pachniał jak wszystkie Fructisy. Ostatecznie zużyli go inni domownicy.

5. Planeta Organica - Olej arganowy Anti-Age - Super, super i jeszcze raz super olej. Polubiły go włosy i twarz. Więcej o nim TUTAJ pisałam.

6. Alverde Odżywka do włosów z migdałem i arganem - Raczej ponownie jej nie kupię, ponieważ nie zachwyciła mnie w zasadzie niczym. Dla włosów wysokoporowatych jest stanowczo za słaba, nie radzi sobie z nimi. Ostatecznie zużyłam ją do mycia włosów.


7. Balea Vanilia i kokos - żel pod prysznic - Jak każdy żel Balea, jest bardzo dobry w dodaktu ślicznie pachnie.Polecam każdemu.

8. L'Oreal SkinPerfection Serum - Piękna buteleczka, bardzo wygodna aplikacja, wszystko super, jednak serum jak dla mnie stanowczo zbyt mocno alkoholowe i przepełnione silikonami. Może kupię, może już nie - sama nie wiem. Więcej o serum pisałam tutaj.

9. Miss Sporty - So Matte - puder matujący w kamieniu. Puder ten jest tani i bardzo wydajny, jednak ten akurat egzemplarz chyba za długo używałam ponieważ pod koniec zaczął robić nieestetyczne smugi na twarzy. Aktualnie używam Catrice i jestem wniebowzięta. Nie wiem czy wrócę do MissSporty - może kiedyś.

10. Maybelline Tusz do rzęs Volum' Express Curved Brush (Tusz pogrubiający i podkręcający) - Bardzo dobry tusz, dobrze podkręca, jest wydajny i dosyć tani - warto wypróbować.

11. Vitaliss Complex 50 Witaminy + Minerały - tani i "bogaty" składowo suplement kupiony w Biedronce. Nie wiem na ile prawdą jest zawartość w nim minerałów i witamin, jednak z reguły staram się jakieś tam suplementy przyjmować, bo dieta nie zagwarantuje nam wszystkiego. Być może jeszcze kiedyś wpadnie do koszyka.


12. Eveline Krem-maska do rąk - Pisałam o nim TUTAJ. Bardzo fajny, mocno nawilżający krem do rąk, świetnie się spisał. Opakowanie chyba przez przypadek wyrzuciłam,zanim zdążyłam zrobić zdjęcie, w każdym razie krem bardzo fajny i szkoda,że się skończył :)

 Znacie któryś z wymienionych kosmetyków? Jakie macie zdanie o nim?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...