Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Receptury Babuszki Agafii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Receptury Babuszki Agafii. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 czerwca 2017

"Sekrety urody Babuszki" - Słowiański elementarz pielęgnacji Raisa Ruder, Susan Campos - czyli książka dla każdej z nas :)

"Sekrety urody Babuszki" - Słowiański elementarz pielęgnacji 
Raisa Ruder, Susan Campos
- czyli książka dla każdej z nas :)


Dzisiaj chcę Wam pokazać niezwykle ciekawą pozycję książkową, jaka pojawiła się jakiś czas temu na półkach księgarni. Książka, jak sama jej nazwa wskazuje, czerpie inspiracje w słowiańskich sposobach na piękno i urodę przy wykorzystaniu dóbr natury :)

Słowiański elementarz pielęgnacji inspirowany jest nieco na rosyjskich kosmetykach a w zestawie z książeczką otrzymujemy Odmładzającą maskę do twarzy na mleku łosia Babuszki Agafii.


Elementarz jest bardzo fajnie i przystępnie napisany, prostym, zwięzłym stylem. Pod względem graficznym kolorowo utrzymany, ilustrowany. Wydanie naprawdę robi wrażenie i kojarzy się ze starymi zielnikami lub poradnikami o zdrowiu. Do mnie jak najbardziej przemawia ta forma :)


W Słowiańskim elementarzu pielęgnacji znajdziemy setki przepisów jak za pomocą dobrodziejstw natury zadbać o włosy, skórę, paznokcie itp. Znajdziemy tu przepisy na maski i płukanki do włosów oraz na balsamy do ciała. 


Poznamy tu również wiele rad i pomysłów, jak przy pomocy naturalnych środków radzić sobie z różnymi problemami, na przykład z oparzeniami słonecznymi, z wypadaniem włosów, z trądzikiem, cellulitem. Odnajdziemy sekret przyspieszenia wzrostu włosów, gotowe przepisy na peelingi, bronzery, co zrobić by stopy nie bolały nas po całym dniu chodzenia w szpilkach, jak wydłużyć rzęsy i wiele, wiele innych ciekawostek.


"Czy naprawdę musimy się uczyć dbania o urodę od Francuzek, Hindusek czy Koreanek? Rosjanki i Ukrainki słyną z urody na całym świecie, ale też potrafią ją pielęgnować. Najwyższy czas wrócić więc do korzeni, posłuchać rad babuszki i przekonać się, że kilka prostych, niedrogich i sprawdzonych metod pielęgnacji idealnie dopasowanych do naszego typu urody pozwoli nam osiągnąć efekty, o jakich zawsze marzyłyśmy.

Raisa Ruder ujawnia genialne w swojej prostocie receptury babuszki przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zdradza sposoby na piękną cerę, wyraziste usta czy lśniące włosy, oparte na niedrogich, naturalnych produktach spożywczych, takich jak jajka, mleko, miód, drożdże czy truskawki.

Raz na zawsze pozbądź się więc kompleksów i preparatów pełnych chemii. Skorzystaj z sekretów babuszki, naucz się sama przygotowywać naturalne kosmetyki i zachwycaj urodą. Bo sekret nieprzemijającego piękna leży w naturze! "


W komplecie z książką znajdziecie, tak jak już wspomniałam na początku, Odmładzającą maskę do twarzy na mleku łosia. Przyznam, że brzmi to trochę niepokojąco :) Mleko łosia jest podobno czterokrotnie bardziej odżywcze niż mleko krowie i ma silne działanie odmładzające.
Kosmetyk jest bardzo przyjemny, powoduje, że skóra twarzy jest delikatnie ściągnięta, miła w dotyku, elastyczna i nawilżona.


Książka Sekrety Urody Babuszki to bardzo ciekawa pozycja dla każdej kobiety, która interesuje się urodą, kosmetykami i lubi kombinować z samodzielnie przygotowanymi produktami. Cała książka to aż 15 rozdziałów - w sumie ponad 300 stron przepisów i porad dotyczących szeroko pojętej urody.  Przepisy są bardzo proste i szybkie w realizacji. Produkty, których wymagają z reguły dostępne są pod ręką, w każdym domu. W książce tej znajdziecie wiele ciekawostek, które w każdej chwili będziecie mogły wypróbować, nie wydając na nie ani złotówki.


Regularna cena książki to 36,90 zł - myślę, że adekwatna do bardzo ciekawej i praktycznej treści, jaką znajdziemy w środku. W promocyjnej cenie 25,80 zł znajdziecie ją w Wydawnictwie Znak.

Znacie tą książeczkę? Słyszałyście już o niej?
Zainteresowała Was?

wtorek, 10 stycznia 2017

Grudniowe denko

Grudniowe denko
Produkty, których zużycie nastąpiło w grudniu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.
 
• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1. Olej Arganowy - Jest to zdecydowanie mój ulubiony olej. Bardzo dobrze sprawdza się zarówno w pielęgnacji cery jak i włosów. 100% naturalny olej arganowy to także świetna sprawa pod względem dodatków do kremów lub samodzielnie przygotowanego serum do pielęgnacji twarzy. Więcej o oleju arganowym przeczytacie TUTAJ.

2. Nioxin - Night Density Rescue - Kuracja redukująca wypadanie włosów, zwiększająca ich gęstość - Jest go odżywka do skóry głowy, którą wciera się w skórę przed snem. W jej składzie znajdziemy między innymi imbir. Używałam ją codziennie przez pełne 2 miesiące. Efekty to + 4 cm dłuższe włosy po pierwszym miesiącu i + 2 cm po drugim. W sumie 6 cm w 2 miesiące. Pełna recenzja TUTAJ.

3. GlySkinCare - Maska z olejem macadamia i keratyną - Maski GlySkinCare bardzo lubię, ponieważ są dobrze zbilansowane pod względem składu. Zawierają zarówno proteiny, humektanty jak i emolienty. Dzięki temu regenerują, nawilżają oraz zabezpieczają włosy przed uszkodzeniami. Pełna recenzja maski z olejem macadamia dostępna jest TUTAJ.


4. Pat&Rub - Koloryzująco - rozświetlający balsam do nóg i całego ciała - Naturalny balsam do ciała, idealny na wakacje. Bardzo ładnie błyszczy się na skórze za sprawą drobinek złota. Podkreśla opaleniznę. Pełna recenzja TUTAJ.

5. Sylveco - Lipowy płyn micelarny - Fajny płyn micelarny na bazie naturalnych składników. Miałam z nim dziwną przygodę, ponieważ przesuszył mi na początku skórę pod oczami i musiałam go odstawić. Po przerwie działał już bardzo dobrze. Sama nie wiem dlaczego tak się stało. Więcej na jego temat przeczytacie TUTAJ.

6. Receptury Babuszki Agafii - Mydło w płynie do rąk i ciała miodowe - Fajne, wydajne mydło do rąk z naturalnym składem. Niestety bardzo słabo pachnie, co według mnie jest sporym jego minusem. Pełna recenzja TUTAJ.


7. Vis Plantis - Krem do rąk odmładzający - Bardzo przyjemny, dobrze nawilżający krem do rąk o ładnym zapachu. Pełna jego recenzja TUTAJ.

8. Rexona - Od zawsze, ulubiony antyperspirant, zawsze niezawodny. Bardziej lubię wersję w sztyfcie, ale czasami zdarza mi się kupić kulkowy w promocji.

Znacie któreś z powyższych kosmetyków?
 Może coś z pośród nich Wam zainteresowało?

poniedziałek, 21 listopada 2016

Biogo.pl - Receptury babuszki Agafi - Mydło w płynie do rąk i ciała miodowe

 Biogo.pl - Receptury Babuszki Agafii - Mydło w płynie do rąk i ciała miodowe
- opinia o produkcie 


Po produkty rosyjskie zawsze sięgam chętnie i z dużą ciekawością. Wiele z nich bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Z pośród rosyjskich kosmetyków mam również wielu ulubieńców. Dzisiaj chcę Wam napisać parę słów o Miodowym mydełku do rąk i ciała Babuszki Agafii.
Zamknięte jest ono w zielonej butelce z pompką. Ma żelową, przezroczystą konsystencję i mało wyczuwalny oraz mało charakterystyczny zapach. Troszkę przypomina zapach oleju lnianego.


Cena : 7 zł
Pojemność : 500 ml
Dostępność : biogo.pl



Co obiecuje producent? :
Miodowe mydło Babci Agafii, przygotowano na wodzie zmrożonej o właściwości miękkiej „deszczówki”, z dodatkiem dzikiego ałtajskiego miodu, naturalnego oleju z białego lnu, i dalekowschodniej werbeny. Mydło pięknie oczyszcza skórę rąk i ciała, pielęgnując ją delikatnie i miękko. Dziki ałtajski miód i naturalny olej z białego lnu są unikalnymi darami przyrody, od najdawniejszych czasów cenionym ze względu na swoje pożyteczne właściwości. Wchodzące w skład mydła organiczne komponenty i uzdrawiający wyciąg z 17 syberyjskich traw, zebranych w ekologicznie czystych okręgach Ałtajskiego kraju, przeniosą Was w świat tajgi, otulą aromatem dzikich traw i kwiatów, nawilżą i uspokoją Waszą skórę. Poczujecie dobroczynne działanie starodawnych uzdrawiających recept !


Skład :
Aqua, Sodium Laureth Sulfate,  Sodium Chloride,  Cocamide DEA,  Citric Ac., Acorus Calamus Root Extract (ekstrakt korzenia tataraku), Aronia Melanocarpa Extract (ekstrakt aronii czarnej), Trifolium Pratense Flower Extact (ekstrakt kwiatów koniczyny łąkowej), Oxalis Tetraphylla Extract, Rhodiola Rosea Root Extract (ekstrakt różeńca górskiego), Urtica Dioica Leaf Extract (ekstrakt pokrzywy), Saponaria Officinalis Root Extract(ekstrakt korzenia mydlnicy), Hyssopus Officinalis Herb Extract (ekstrakt hyzopu lekarskiego), Linnaea Borealis Extract (ekstrakt zimoziołu północnego), Silybum Marianum Extract (ekstrakt ostropestu plamistego), Chamomilla Recutita Flower Extract(ekstrakt rumianku), Artemisia Vulgaris Extract (ekstrakt bylicy pospolitej), Cassia Alata Leaf Extract (ekstrakt strączyńca oskrzydlonego), Inula Helenium Extract (ekstrakt omanu wiekiego), Helichrysum Italicum Extract (ekstrakt kocanki włoskiej), Aralia Elata Leaf Extract (ekstrakt aralii wysokiej), Gypsophila Paniculata Root Extract (ekstrakt korzenia gipsówki wiechowatej),  Calendula Officinalis Flower Extract (ekstrakt nagietka),  Honey Extract (miód), Lippia Citriodora Leaf Water (wyciąg z liści lippi trójlistnej), Linum Usitatissimum Seed Oil (olej lniany), Methylochloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, CI 19140, CI 15985, CI 42090, CI 14720.

Jak na mydło skład jest bardzo przyjemny. Znajdziemy multum ziołowych ekstraktów, miód oraz olej lniany.


Moja opinia o mydełku :
Mydło do rąk to dla mnie bardzo ważna sprawa. Bardzo zwracam uwagę na higienę dłoni i często je myję. Czasami zastanawiam się nawet nad tym, czy nie mam nerwicy natręctw :) Moja obsesja na tym punkcie wynika głównie z mojej pracy : ciągły kontakt z dziećmi wymusza nadmierną higienę rąk, bo jak wiadomo nie od dziś, przez brudne ręce zarażamy się większością chorób i przenosimy bakterie. W mojej torebce zawsze znajdzie się również żel antybakteryjny.
Wracając do tematu : dobre mydło musi porządnie myć dłonie, oczyszczać z wszelkich bakterii, przy czym nie może wysuszać delikatnej skóry dłoni. Fajnie jest także, gdy ładnie pachnie a zapach pozostaje na dłoniach. Mydło Babuszki Agafii spełnia prawie wszystkie wytyczne. Dłonie są po nim gładkie i nawilżone, jakby oleiste. Niestety nie pachną - bo samo mydło nie pachnie praktycznie wcale. Wielka szkoda.


Podsumowując : Miodowe mydło do rąk i ciała Babuszki Agafii jest mydłem dobrym, nawilżającym, z odżywczym składem. Przepełnione ziołowymi ekstraktami, miodem i olejem lnianym - jak na mydło to naprawdę porządny skład. Całkiem przyjemnie działa dzięki temu na dłonie : nawilża je i wygładza, przy czym dokładnie oczyszcza. Niestety nie ma zapachu i nie otula nim naszych rąk na dłuższy czas :(

 Znacie to mydełko? Zainteresowało Was?
Macie jakieś ulubione kosmetyki rosyjskie?

poniedziałek, 2 marca 2015

Lutowe denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w lutym i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1.  Pilomax - Regenerująca maska do włosów zniszczonych jasnych WAX Kamille - Bardzo, bardzo wspaniała maska, która towarzyszyła mi od sierpnia zeszłego roku. Stosowałam ją co 5 dni, ponieważ maska ta ma w składzie hydrolizowaną keratynę (proteiny). Dla mnie to wspaniały produkt, który regeneruje bardzo zniszczone włosy, idealnie nawilża i wygładza. Pogrubia łuskę włosa i wizualnie poprawia objętość włosów. Produkt ten to moje odkrycie 2014 roku. Z pewnością jeszcze ją kupię. Pełna recenzja TUTAJ.

2. Balea Mango + Aloes - odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych - To co jest największym plusem tej odżywki, to jest przepiękny, owocowy zapach. Niestety z działaniem jest dużo gorzej. Przede wszystkim odżywka nie nawilża suchych włosów. Ma w składzie Isopropyl Alkohol i puszy moje kłaczki. Zużyłam ją do mycia - i tutaj sprawdziła się świetnie : rzadka konsystencja, brak silikonów w składzie, bardzo dobrze zmywała oleje i zabezpieczała włosy przed myciem szamponem z SLS. Raczej ponownie jej nie kupię, ponieważ nie zachwyciła specjalnie niczym oprócz pięknego zapachu.

3. BingoSpa Maska do włosów Masło Shea i pięć alg - Pomimo iż moje włosy kochają masło shea i lubię algi, maska ta nie sprawdziła się specjalnie u mnie. Produkt, który właściwie niczego dobrego ani złego z włosami nie robił, ot taki bez szału. Lekka odżywka nie maska (dla zdrowych włosów będzie ok - nie będzie obciążała). Wiem, że dużo osób chwali te maski - mnie jednak przestały kusić, po wypróbowaniu tej. Zużyłam ją do mycia i tutaj sprawdzała się idealnie (duża pojemność, wydajność, niska cena , płynna konsystencja = bardzo dobrze myła włosy). Polecam kupować ją w Tesco, kosztuje wtedy około 8 zł. Raczej ponownie jej nie kupię a jeśli kupię to tylko do mycia włosów.  Pełna recenzja TUTAJ.

4. Receptury Babuszki Agafii Balsam nr 4 na kwiatowym propolisie - Bardzo polubiłam ten produkt. Lekka, przyjemna odżywka do włosów. Dobrze sprawdza się solo, ale jeszcze lepiej wzbogacona maskami i olejami. Pięknie pachnie, wygładza włosy a także fajnie sprawdza się do mycia włosów oraz zmywania olei. Bardzo wydajna i tania. Polecam, ja z pewnością jeszcze kiedyś kupię. Pełna recenzja TUTAJ. 


5. Olival Olejek Avokado - Olejek przywiozłam latem z Chorwacji (kupiłam go w Drogerii DM). Kosztował około 20 kun czyli około 10 złotych. Olival to chorwacka firma słynąca z wyrobów olejów do włosów na bazie ich naturalnej, krajowej oliwy z oliwek. Ten olejek to połączenie oliwy z oliwek z olejkiem avokado w proporcji 50 na 50. Przepięknie pachnie i bardzo, ale to bardzo nawilża włosy. Jeśli będę miała kiedyś możliwość to z pewnością jeszcze go kupię. Bardzo fajny produkt. Jestem też ciekawa innych olejków od Olival. Szczegółową recenzję tego olejku niedługo przygotuję na blogu, bo myślę,że warto byście go poznały.

6. RadicalMed - Koncentrat przeciw wypadaniu włosów - Ta wcierka towarzyszyła mi przez ostatni miesiąc. Nie zauważyłam wpływu na ograniczenie wypadania (jednak ostatnio włosy wypadają mi w ilościach normalnych) - stąd też ciężko to zaobserwować. Z pewnością jednak powoduje wzrost nowych włosów, bo sporo babyhair wyrosło mi po niej na czubku głowy. Cena jednak mocno odstrasza  około 16 zł (ja zapłaciłam 19,90 zł) - uważam,że lepiej kupić słynny Jantar lub choćby wodę brzozową. 

7. Alverde Aloes + Hibiskus - maska nawilżająca do włosów - Dużo bardziej polubiłam odżywkę z tej serii, o której pisałam TUTAJ. Maska właściwie nie robiła nic szczególnego z włosami, a po spłukaniu włosy były dziwnie sztywne i niemiłe w dotyku. Nie polubiłyśmy się.

8. Batiste - suchy szampon wersja Blush - Lubię, bardzo lubię suche szampony Batiste. Zdecydowanie są bardzo dobrą alternatywą dla ograniczenia codziennego mycia włosów. Dobrze się wyczesują, działają natychmiastowo i pięknie pachną. Z pewnością jeszcze kupię, ale pewnie inną wersję zapachową - z ciekawości i dla odmiany.


7. Bioxsine - Ziołowy szampon przeciw wypadaniu włosów (włosy suche i normalne) - Szampon ten jest moim odkryciem kosmetycznym roku 2014. Bardzo dobrze działa na moje włosy i bardzo ubolewam nad tym,że się skończył. Szampon jest z gatunku łagodniejszych. Nie posiada w swym składzie SLS/SLES. Działa mocno nawilżająco (obecny w składzie miód i gliceryna). W dużym stopniu ograniczył wypadanie włosów.Z pewnością jeszcze go kupię. Rewelacja. Pełna recenzja kuracji Bioxsine TUTAJ.

8. Palmolive Long&Shine z ekstraktem z oliwek - Jest to szampon, który kupiłam półtora roku temu, gdy jeszcze przebywałam dłuższy czas zagranicą. Nie byłam wtedy włosomaniaczką a o kosmetykach do włosów nie wiedziałam nic. Kupowałam je intuicyjnie : ot tak, na wygląd, brałam z półki ten czy tamten, mówiąc,że może tym razem wypróbuję taki. Szampon ten (wtedy kiedy jeszcze miałam w sumie zdrowe włosy) bardzo je obciążał i szybko przetłuszczał. Oddałam go mojemu facetowi - dopiero został zużyty. Dla ciekawych zamieszczam jego skład (miód, olej z oliwy na samym końcu, po substancjach zapachowych). Nic ciekawego.


 9. Evrēe, Hand Care Max Repair, Regenerujący krem do rąk - Jeden z lepszych kremów do rąk jaki miałam okazję używać w swoim życiu. Bardzo fajny skład, bardzo dobrze nawilżał dłonie, na długi czas. Jest tani i wydajny. Super sprawa. Z pewnością jeszcze kupię. Pełna recenzja TUTAJ.

10. Kivvi Mummy Tummy marmolada do ciała z olejem z wiesiołka na rozstępy - Olejek do ciała w formie marmoladki. Bardzo mocno nawilżała i ujędrniała skórę i ciało. Ładnie pachniała, redukowała rozstępy i co najważniejsze ma bardzo fajny naturalny skład. Jednak jak to przystało na kosmetyki naturalne, cena jej jest dosyć spora. Pełna recenzja TUTAJ.

11. Balea White Passion - Żel pod prysznic - Zimowa edycja limitowana z owocami acai. Bardzo przyjemnie pachnie, ślicznie i delikatnie. Skóra jest przyjemnie miękka, nie wysuszona, dobrze umyta. Lubię żele Balea i to się chyba nigdy nie zmieni :)

Znacie któreś z tych produktów? Jak się u Was sprawdziły? 
Jak Wasze zużycia w tym miesiącu?

czwartek, 5 lutego 2015

Styczniowe denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w styczniu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.
 
 
1. Olej ryżowy - Olej ten kupiłam na początku wakacji w Biedronce jako olej spożywczy. Idealnie sprawdził się na moich włosach- pokochały one go zupełnie. Nawilżał bardzo mocno, odżywiał, dodawał blasku a przede wszystkim nie posiadał zapachu, co znacznie uprzyjemniało olejowanie nim. Olej ryżowy jest bogatym źródłem witamin A i E oraz chroni przed promieniowaniem słonecznym. Całą 0,75 l butlę zużyłam do włosów. Bardzo chętnie kupię ponownie jeśli kiedykolwiek znowu pojawi się w Biedronce. Polecam : tanie olejowanie za około 10 zł ;).

2. RevitalHair - Pierwsze opakowanie suplementu do włosów i paznokci o którym pisałam tutaj. Kontynuuję suplementację kolejnym opakowaniem i jestem zadowolona z efektów.

3. Marion, Zabieg laminowania niebieski - Bardzo fajna maska do włosów, ujarzmiająca puch. Warto wypróbować. Na moich rzadkich włosach zbyt mocno zmniejsza objętość. Stąd też póki co nie kupię ponownie. W każdym razie produkt bardzo dobry. Niedługo opublikuję jego recenzję.

4. Marion, Zabieg laminowania różowy - Kolejna fajna maska od Mariona. Ta moim włosom dodawała objętości. Włosy piękne pachniały, jednak skóra głowa swędziała (alkohol denat. w składzie). Może kiedyś jeszcze kupię. Tutaj też mam już gotową do publikacji, szczegółową recenzję.


5. Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów blond - Zdecydowanie jeden z najukochańszych moich Biovaxów. Kolejny słoiczek tej maseczki, który zużyłam. Bardzo emolientowy skład. Uwielbiam! Mój must have w pielęgnacji włosów. Pisałam o niej tu.

6. Seboradin - lotion do blond włosów - Lotion bardzo przyjemnie spisał się na mojej głowie, bardzo fajny aplikator wcierki, wygodne użytkowanie, duża wydajność, sporo nowych włosków na głowie. Całą kurację do jasnych włosów niedługo również opiszę na blogu.

7. Bioxsine serum 24 ampułki - O całej kuracji pisałam tutaj. W skrócie mówiąc fajna i skuteczna. Nadal pozostał mi szampon, który aktualnie mam w ciągłym użyciu.


8. La luxe Paris Masło do ciała Gold Argan - Przyjemne masło do ciała, dobrze nawilża, ładnie pachnie. Cała recenzja dostępna jest tutaj.

9. Balea Cocos & Sheanuss - balsam do ciała - Niesamowicie wydajny, 400 ml balsam z drogerii Dm. Kupiłam go podczas wakacji w Chorwacji i dopiero wykończyłam. Przepięknie pachniał, cudownie wręcz. Na dłuższą metę wkurzało jednak to, że długo wchłaniał się w skórę. Jeśli ktoś chciałby zobaczyć skład, to jest taki (całkiem fajny) :


10. Receptury Babuszki Agafii Muszkatołowe masło do ciała - To moje odkrycie kosmetyczne 2014 roku. Wspaniałe, cudowne, doskonałe wręcz. Cała recenzja masełka  w tym poście.


11. Balea Purple Kisses - żel pod prysznic - Pierwszy balsam z zimowej, limitowanej edycji, który wykończyłam. Bardzo fajny, ślicznie pachnie. 

12. Rexona różowa - Jak każda inna wersja Rexony, dla mnie idealny i najlepszy antyperspirant od lat. Jestem mu wierna.

13. Balneokosmetyki - Biosiarczkowy żel peelingujący do mycia ciała - Próbka pochodząca z Shinyboxa. Ogólnie dobre wrażenia, dobrze ściera naskórek, oczyszcza, fajnie się pieni i całkiem dobrze pachnie.

Znacie któryś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdził? A może coś Was zainteresowało?

niedziela, 4 stycznia 2015

Receptury Babuszki Agafii, Balsam na brzozowym propolisie nr 2, Regenerujący

 Receptury Babuszki Agafii, Balsam na brzozowym propolisie nr 2, Regenerujący. 
- opinia o produkcie


Balsam na brzozowym propolisie ma przepiękny zapach, który długo utrzymuje się na włosach. Zapach ten kojarzy mi się z kwitnącym bzem. Śliczny! Balsam zamknięty jest w charakterystycznej, czarnej butli o pojemności 600 ml i zamknięciu na klik typu Press. Buteleczka jest elegancka, a etykieta wykończona złotymi elementami świetnie współgra z całością. Balsam ma dość rzadką konsystencję i jasno żółty, kremowy kolor. Trzeba nałożyć go dość sporo, przynajmniej moje włosy wręcz go piją. Z wydajnością jednak nie jest złe, ponieważ butla jest ogromna. Balsam świetnie sprawdza się solo jako lekka, nieobciążająca odżywka, ale także idealnie nada się do wzbogacania masek. 

Pojemność : 600 ml
Cena : 12-18 zł

Co obiecuje producent? :
Propolis od bardzo dawna ceniono za jego lecznicze i pielęgnacyjne właściwości. Do dzisiaj propolis polecany jest w chorobach a także pomaga przywrócić witalność, piękno i młodość. Syberyjska zielarka Agafia Jermakowa często stosowała propolis do przygotowania szamponów. Babcia Agafia radziła: `Jeżeli Twoje włosy są słabe i matowe weź propolis brzozowy ze słonecznych łąk i pól, dodaj go do wyciągu z kotków brzozowych, do miodu lipowego a potem opłukaj włosy aby były piękne i mocne`. W produkcji tradycyjnego syberyjskiego balsamu Nº 2 na brzozowym propolisie kosmetolodzy firmy Pervoe Reshenie uzupełnili przepis babci Agafii organicznym ekstraktem z pokrzywy, olejami z żeń-szenia i wrzosu aby regeneracja włosów była jeszcze bardziej intensywna i efektywna. Balsam na brzozowym propolisie regeneruje zniszczone włosy i poprawia stan skóry głowy. Jest przeznaczony do pielęgnacji słabych i zniszczonych włosów z tendencją do wypadania. Nadaje się do codziennego użycia.
Nie zawiera SLS, parabenów i silikonów.


Składniki aktywne i ich działanie:
- Żywica sosny długoigielnej (Pinus Palustris Wood Tar) - silny antyoksydant, działa przeciwzapalnie, odżywia.
- Wosk pszczeli (Beeswax) – nabłyszcza, chroni i odżywia.
- Pyłek kwiatowy (Pollen Extract) – zawiera praktycznie wszystkie życiowo ważne składniki, witaminy, minerały, aminokwasy, zawiera niezbędne dla zdrowia włosów i skóry składniki.
- Wyciąg z kory brzozowej (Betula Alba Extract) - wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.
- Brzozowy propolis - przywraca włosom witalność, poprawia ich strukturę.
- Pyłek z kwiatów brzozowych (Betula Alba Flower Pollen Extract) - regeneruje, odżywia.
- Miód lipowy (Mel) - odżywia, wzmacnia, wygładza, przywraca połysk.
- Organiczny ekstrakt z liści pokrzywy (Urtica Dioica Extract) - pokrzywa znana jest ze swojego dobroczynnego działania na włosy. Przy wypadaniu włosów polecana jest do nacieranie skóry głowy. Wzmacnia cebulki włosowe i pobudza je do wzrostu.
- Żeń-szeń (Panax Ginseng Oil) - zapobiega łysieniu i wypadaniu włosów, posiada działanie regenerujące
- Olej wrzosowy (Calluna Vulgaris Oil) - działa przeciwzapalnie i ściągająco, ujędrnia, nawilża i poprawia wygląd skóry.
- Smółka z brzozowych kotków (Betula Alba Flower Tar) - poprawia ukrwienie skóry głowy co skutkuje dotlenieniem i odżywieniem cebulek włosowych.
- Wyciąg z propolisu (Propolis Extract Milk) - działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i gojąco na rany.

Skład :
Aqua with infusions of: Pinus Palustris Wood Tar, Beeswax, Pollen Extract, Betula Alba Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Betula Alba Flower Pollen Extract, Betula Alba Flower Tar, Mel, Urtica Dioica Extract, Panax Ginseng Oil, Calluna Vulgaris Oil, Propolis Extract Milk, Cetearyl Alcohol, Cetyl Ether, Behentrimonium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid

PLUSY PRODUKTU :
+ Włosy lśnią,
+ Są bardzo gładkie, śliskie, mięsiste,
+ Miękkie, mile w dotyku,
+ Puszyste (ale nie spuszone)
+ Sypkie


Podsumowując : Balsam na brzozowym propolisie sprawdza się u mnie nieco lepiej na farbowanych włosach niż kwiatowy propolis - o którym pisałam TUTAJ. Nie widzę między nimi jednak jakiejś znaczącej różnicy. Oba są według mnie świetne : lekkie, delikatne, nieobciążające odżywki, ułatwiające rozczesywanie włosów, dodające blasku i lekkiej objętości.

Znacie ten balsam? Jak się u Was sprawdza? Zainteresował Was?

środa, 24 grudnia 2014

Kosmetyki Roku 2014 oraz życzenia świąteczne

 Kosmetyki Roku 2014

W tym roku odkryłam wiele wspaniałych kosmetyków, które zostaną ze mną na dłużej. Opracowałam też listę prawdziwych hitów,szczególnie w pielęgnacji moich włosów. Do tych kosmetyków należą następujące produkty :

Szampony do włosów :
Bioxsine - szampon do włosów suchych i normalnych
Pharmaceris - szampon stymulujący wzrost włosów
Esprit Equo Rhassoul Szampon oczyszczający z arganem


Maski do włosów :
Pilomax Henna Wax Kamille maska do włosów mocno zniszczonych i po dekoloryzacji 
L'biotica Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych
L'biotica Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów blond


Odżywki do włosów :
Pharmaceris - odżywka do włosów suchych i zniszczonych
Receptury Babuszki Agafii, Balsam na kwiatowym propolisie nr 4, Puszystość.
Dove Advanced Oxygen&Moisture - odżywka do włosów


Wcierka i serum :
Dermena - żel stymulujący wzrost włosów
L'biotica Serum wzmacniające A+E 
Safira - Kapsułki regeneracyjne do włosów


Inne produkty, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie :
Esprit Equo Rigenera Krem arganowy regenerujący do twarzy, przeciwstarzeniowy
Receptury Babuszki Agafii Masło do ciała muszkatołowe
Balea - żele pod prysznic (niestety ich zdjęć byłoby zbyt dużo)


To by było na tyle. Teraz czas na najważniejszą kwestię. Chciałam Wam podziękować za to, że jesteście tu ze mną, zaglądacie na blog, czytacie go - dziękuję ;* 
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałabym Wam życzyć, aby były to dla Was święta pełne rodzinnej atmosfery, spędzone z bliskimi, w ciepłej, domowej atmosferze. Aby czas ten był dla Was refleksją i odpoczynkiem od codzienności, a nadchodzący Nowy Rok był szczęśliwy i przyniósł ze sobą same pomyślności. Wesołych Świąt Kochane !


wtorek, 16 grudnia 2014

Mój Mikołaj przybył z Niemiec ;) + nowości z Dnia Darmowej Dostawy

W zeszłym tygodniu dostałam paczkę od mojej przyjaciółki, która mieszka w Niemczech.
 Zobaczcie ile wspaniałości trafiło w moje ręce :)


Zimowe żele pod prysznic Balea - edycja limitowana ( pachną cudownie!) i od dłuższego czasu mi się bardzo marzyły. Nawet zamieściłam je na swojej świątecznej liście życzeń (TUTAJ). Bardzo ale to bardzo spodobały mi isę zapachy pierwszych dwóch (White Passion oraz Purple Kisses) Polecam Wam w 100 procentach żele Balea. Ja jestem w nich zakochana na dobre.


Odżywki,szampony, masła do włosów Alverde, Balea :
Pełna seria Alverde z Aloesem i Hibiskusem (nawilżająca do włosów suchych). Odżywkę już miałam, niedawno się skończyła i bardzo mi odpowiadała. Pisałam o niej TUTAJ. Teraz będę miała okazję wypróbować pełną serię, na którą składa się jeszcze maska, odżywka bez spłukiwania dwufazowa i szampon (który nie ma w składzie SLES)


Masło Alverde Winogrona i Avokado (regenerujące) oraz seria Alverde do blond włosów (szampon+odżywka). Szampon bez SLES.


Seria Balea More Blond (odżywka + szampon) oraz spray rozjaśniający - ma za zadanie nadać włosom naturalne, słoneczne refleksy. Odpowiednik znanego w Polsce sprayu John Frieda. Póki co spray odłożony na półkę, ale jak już odrosty naturalek dadzą się we znaki,to po niego sięgnę, by zamaskować nieco przejście pomiędzy dwoma kolorami włosów.


Inne : (dezodoranty Balea - bardzo fajne, ładnie pachną i są trwałe 24 h ochrony , suchy szampon, ekspresowe kuracje Balea Oil Repair, kremy BB Nivea oraz Bebe oraz Fluid z propolisem do włosów Swiss O-Par) Fluid dedykowany jest specjalnie do końcówek, to takie jakby serum do włosów. Może któraś z Was używała go?




Najbardziej ciekawa jestem tych kapsułek Swiss O-Par , nie bardzo wiem jak je użyć. Może ktoś z Was wie?


W Dzień Darmowej Dostawy zamówiłam natomiast te rzeczy :


Receptury Babuszki Agafii Balsam na brzozowym propolisie nr 2
Natura Siberica Balsam rokitnikowy intensywne nawilżenie

Znacie któryś z tych kosmetyków? Jakie macie o nich opinie? 
Może któryś Was szczególnie zaciekawił i chcecie poczytać o nim recenzję? 
Dajcie znać w komentarzach.

środa, 3 grudnia 2014

Receptury Babuszki Agafii, Balsam na kwiatowym propolisie nr 4, Puszystość

Receptury Babuszki Agafii, Balsam na kwiatowym propolisie nr 4, Puszystość. 
- opinia o produkcie


Słynny w blogosferze, rozsławiony, hit nad hitami : balsam na kwiatowym propolisie. Odkąd stałam się włosomaniaczką ten produkt był na mojej liście "must have", pragnęłam go, marzyłam o nim i wiedziałam, że nie wyjdzie z mojej głowy do momentu aż nie sprawdzę jego działania na moich włosach. Kiedy otrzymałam paczkę ze sklepu BioEMA a wewnątrz był on : skakałam z radości ;)


Balsam jest przysłowiową wisienką na torcie w moim zapoznaniu się z rosyjskimi kosmetykami. Znajduje się on w dużej, bardzo eleganckiej i luksusowej buteleczce o pojemności 600 ml. Butelka zamykana jest na klik, co przekłada się na dużą wygodę w użytkowaniu produktu. Balsam jest koloru białego, o konsystencji lekkiej - nie za gęstej i nie za wodnistej : idealnej do nakładania. Zapach balsamu jest delikatny i przyjemny, utrzymuje się długo na włosach.


 Jak balsam na kwiatowym propolisie zadziałał na moje suche, wysokoporowate włosy? : 

Spodziewałam się cudu, po krążącej w Internecie sławie - choć ostatnio mam pecha do sławnych produktów - z reguły się nie sprawdzają. Balsam na kwiatowym propolisie może nie działa cudów na moich włosach ale to co z nimi robi : bardzo mi odpowiada. Włosy lśnią!!! Lśnią jak lustro, błyszczą się jakby były okazem zdrowia. Pamiętacie, że pół moich włosów jest naturalnych - zdrowych a pół rozjaśnionych - zniszczonych.  
Balsam ze zdrowymi włosami czyni cuda, nawilża dogłębnie, powoduje cudowne uniesienie od nasady - delikatnie "odbija" włosy. Są one niewiarygodnie gładkie, śliskie, miłe w dotyku aż nie mogę przestać ich gładzić. Cudowne!  
Na rozjaśnianych końcach balsam sprawdza się trochę gorzej, nie wygładza już tak bardzo, jednak całkiem fajnie nawilża i dodaje włosom objętości. Z tego efektu jestem bardzo zadowolona, bo moje włosy są mocno przerzedzone na końcach i dzięki użyciu balsamu  staje się to nieco ukryte. Ogólnie fascynuje mnie każdorazowe użycie tego balsamu, jego lekkość i delikatność na moich włosach.

Pojemność : 600 ml
Bez SLS, silikonów i parabenów.


Co obiecuje producent? :
Propolis od najdawniejszych czasów był ceniony za swoje pożyteczne właściwości lecznicze. Do dzisiaj ludzie ratują się propolisem, leczą nim choroby. Propolis pomaga w przywróceniu życiowych sił organizmu i w podtrzymywaniu piękna i młodości. Syberyjska zielarka Agafia Jermakowa często stosowała propolis do przygotowywania balsamów do włosów.
Babcia Agafia mówiła: „Aby Twoje warkocze były grube i piękne poszukaj propolisu z kolorowych i pachnących kwiatów, dodaj smółki z szyszek chmielu, miód wielokwiatowy i mydlnicę lekarską i opłukuj tym włosy, a będą piękne i puszyste”.
Przy tworzeniu balsamu № 4 na kwiatowym propolisie uzupełniono recepturę babci Agafii organicznym kwiatowym woskiem, olejkami eterycznymi Wiązówki i Werbeny, żeby nadać waszym włosom jeszcze większą objętość i puszystość. Balsam na kwiatowym propolisie sprawia, że włosy stają się gładkie, posłuszne, dobrze się układają i zyskują dodatkową objętość.
Zastosowanie: Szampon dla włosów osłabionych, wypadających.
Sposób użycia: Nanieść na wilgotne umyte włosy, rozprowadzić równomiernie na całej długości, zostawić na 1-2 minuty, zmyć wodą. Do codziennego stosowania.

Skład :
Aqua with infusions of: Pinus Palustris Wood Tar, Beeswax, Pollen Extract, Anthemis Nobilis Flower Oil, Rosa Centifolia Flower, Pollen Extract, Humulus Lupulus (Hops) Cone Tar, Mel, Jasminum Officinale Flower Wax, Spiraea Ulmaria Oil, Verbena Officinalis Oil,  Propolis Extract Milk, Cetearyl Alcohol, Cetyl Ether, Behentrimonium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.
  


Składniki aktywne i ich działanie: 
Żywica sosny długoigielnej (Pinus Palustris Wood Tar) - silny antyoksydant, działa przeciwzapalnie, odżywia.
Wosk pszczeli (Beeswax) – nabłyszcza, chroni i odżywia.
Pyłek kwiatowy (Pollen Extract) – zawiera praktycznie wszystkie życiowo ważne składniki, witaminy, minerały, aminokwasy, zawiera niezbędne dla zdrowia włosów i skóry składniki.
Olej z rumianku rzymskiego (Anthemis Nobilis Flower Oil) - ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Jest często stosowany w szamponach i odżywkach do pielęgnacji delikatnych, jasnych włosów, a także jako środek łagodzący i odkażający.
Róża stulistna (Rosa Centifolia Flower) - odżywia, nawilża i uelastycznia włosy.
Smółka z szyszek chmielowych (Humulus Lupulus (Hops) Cone Tar) - zapobiega wypadaniu włosów, stymuluje ich wzrost, opóźnia siwienie, działa przeciwłupieżowo, ogranicza świąd skóry głowy i przetłuszczenie włosów.
Miód wielokwiatowy (Mel) - odżywia, wzmacnia, wygładza, przywraca połysk.
Organiczny wosk kwiatowy (Jasminum Officinale Flower Wax) – chroni przed nadmiernym przesuszeniem i wpływem środowiska zewnętrznego.
Wiązówka błotna (Spiraea Ulmaria Oil) –  delikatnie oczyszcza i łagodzi podrażnienia, posiada właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne, uelastycznia skórę.
Verbena (Verbena Officinalis Oil) – działa tonizująco i reguluje balans wodny we włosach i skórze głowy, odświeża.
Wyciąg z propolisu
(Propolis Extract Milk) - działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie i gojąco na rany.

PLUSY PRODUKTU :
+ Nawilża włosy,
+ Wygładza włosy,
+ Cudownie, delikatnie pachnie a zapach utrzymuje się na włosach,
+ Jest wolny od zbędnej chemii,
+ Ma bardzo wartościowy, naturalny skład,
+ Jest lekki dla włosów, nie obciąża,
+ Znacząco dodaje objętości,
+ Włosy są miękkie, gładkie, śliskie w dotyku,
+ Włosy lśnią jak lustro,
+ Włosy są puszyste (ale nie spuszone - nie mylmy tych dwóch pojęć),
+ Jest wydajny a cena jego jest niska biorąc pod uwagę jakość i pojemność.


Podsumowując : Balsam na kwiatowym propolisie jest produktem idealnym dla posiadaczek zdrowych włosów. Robi z nich jeszcze większe cudo, wydobywa ich piękno, dodaje blasku, sprężystości, nawilża i odżywia. Dla włosów zniszczonych jest troszkę za lekki ale wzbogacony o maskę sprawdzi się idealnie. Dodatkowo zauważyłam jego zbawienny wpływ na skórę mojej głowy, jest ukojona, niepodrażniona, a włosy jakby mniej wypadały. Ja zakochałam się bezwarunkowo i wiem, że ta miłość nie minie ;) 

Kupić możecie go TUTAJ w cenie 18,99 zł
Więcej kosmetyków naturalnych, w tym rosyjskich znajdziecie w sklepie 
http://bioema.pl/
Zapraszam Was również na fanpage sklepu :
BioEMA

 Znacie ten balsam? Jak się u Was sprawdza? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...