Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak dbać o włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak dbać o włosy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 sierpnia 2015

OMO - metoda mycia włosów, która uratowała moje włosy

 OMO - metoda mycia włosów, która uratowała moje włosy


OMO - to znana już bardzo dobrze w blogosferze włosomaniaczek metoda mycia włosów. OMO polega w skrócie na tym, że na początku myjemy włosy odżywką, następnie szamponem i na koniec nakładamy odżywkę. Metoda jest o tyle dobra i wspaniała, że chroni nasze włosy przed nadmiernym wysuszeniem spowodowanym użyciem szamponu,szczególnie tego z SLS w składzie. O szamponach z SLS pisałam w TYM poście. 

Jak ja myję włosy metodą OMO?

1 ETAP = O - ODŻYWKA
Na zwilżone wodą włosy nakładam odżywkę, szczególnie skupiając się na włosach na długości. W tym etapie najczęściej używam odżywek, które nie do końca sprawdziły się lub mam ich sporo. Zdarza mi się używać tutaj masek Kallosa, odżywek pielęgnacyjnych Nivea, Garnier itd. Głównie w tym pierwszym etapie zależy mi by "zabezpieczyć" włosy przed wysuszającym działaniem szamponu, czyli nałożyć na nie warstwę ochronną. Odżywki nie zmywam, przechodzę do kolejnego etapu.

2 ETAP = MYCIE SZAMPONEM 
 W tym etapie na włosy na których już jest odżywka, nakładam szampon. Szampon tak naprawdę nakładam tylko na skórę głowy, na długość włosów nigdy. Wystarczy im mycie odżywką i pianą, która spłynie chcąc nie chcąc z szamponu. Włosy na długości nie potrzebują tak silnego oczyszczania jak te przy skórze głowy i u nasady. Tak umyte włosy spłukuję wodą.

3 ETAP = ODŻYWKA
Na czyste włosy nakładam odżywkę lub maskę, którą w danym momencie używam.Trzymam ją na włosach tyle czasu ile zaleca producent. Następnie spłukuję pod bieżącą wodą, na koniec chłodnym strumieniem wody. Delikatnie odsączam nadmiar wody z włosów i zawijam je w turban. Suszę suszarką z zimnym nawiewem lub pozwalam by wyschły samodzielnie. Następnie nakładam serum na końcówki, czasami wcieram w całość włosów w celu wygładzenia łusek i zabezpieczenia.



Co dało mi OMO?
+ Włosy przestały być nadmiernie suche,
+ Przestały się puszyć i przypominać stóg siana,
+ Znacznie ograniczyło się ich łamanie,
+ Stały się bardziej nawilżone i odżywione.

Podsumowując : Metoda OMO odratowała moje włosy, których głównym problemem było nadmierne wysuszenie, a co za czym idzie puszenie i niezdyscyplinowanie. Dzięki OMO panuję w tym momencie nad moimi włosami i mogę je kontrolować w zakresie ich kondycji dużo lepiej niż wtedy, gdy katowałam je mocnymi szamponami, że aż skrzypiały. Szczerze polecam Wam tą metodę mycia włosów - dla mnie był to przełom w pielęgnacji włosów. 

Znacie, stosujecie metodę OMO?

sobota, 14 marca 2015

Włosy Jagody i ich pielęgnacja

--- Włosy Jagody i ich pielęgnacja ---

Dzisiaj mam przyjemność pokazać Wam włoski Jagody, którymi zachwycam się od dłuższego już czasu. Włosy Jagody są przepiękne, cudowne, o wspaniałym kolorze i pasmach ciężko spadających na ramiona, dzięki swej sporej objętości i imponującej długości. 


Jagoda o swoich włosach pisze tak :

"Swoje włosy zapuszczam od ok. 4 lat. Kiedy zaczęłam ich długość sięgała troszkę za ramiona. Co pół roku podcinam końcówki. Co do koloru,  mój naturalny to średni brąz, od pewnego czasu używam farby z Syossa – kolor jasny brąz, która ociepliła mój naturalny kolor."



"Jeśli chodzi o pielęgnację używam różnych produktów:  szampon do włosów  najczęściej z Gliss Kura, Nivei bądź Syossa. Stosuję maskę z Kallosa oraz moją ulubioną odżywkę Gliss Kur w sprayu z jedwabiem. Na końcówki nakładam na zmianę jedwab z Joanny bądź olejek arganowy."


"Ostatnio czeszę włosy szczotką Tangle Teezer, którą niedawno zakupiłam i jestem bardzo zadowolona, ponieważ znacznie mniej wyrywa włosy niż moja poprzednia szczotka. Moje włosy zaraz po wysuszeniu są falowane, lekko kręcone i nie chcą się układać dlatego też przeważnie używam prostownicy, by je wyprostować bądź delikatnie podkręcić końcówki."


We włosach Jagody urzeka mnie właściwie wszystko ale najbardziej chyba podatność na stylizację i piękny kolor. Bardzo pasuje do urody właścicielki włosów, rozjaśnia twarz i jest taki ciepły. Wspaniale wygląda w promieniach słońca. Cztery lata wydają się być dość krótkim okresem czasu, jak na zapuszczenie tak długich włosków. Zazdroszczę Jagódce, że tak szybko urosły. 

Wniosek jest jeden : czas mija dość szybko, a włosy rosną, rosną, rosną i może nie widać tego codziennie, to jednak jak się obejrzy np. włosy Jagody, widać, że cel jest możliwy do osiągnięcia. Jeśli marzycie o włosach takich jak włosy Jagody, nic straconego : zacznijcie je zapuszczać a czas zrobi swoje :) Chętnie zobaczę Wasze włoski za kilka miesięcy/lat na moim blogu, w tym samym dziale :) Motywację macie przed swoimi oczami :) Teraz do dzieła :)

Dziękuję serdecznie Jagódce za chęć zaprezentowania swoich włosków na moim blogu.
Zapraszam Was również na blog Jagody, gdzie możecie na bieżąco podziwiać jej piękne włosy :

 Miłego weekendu,
Tak się składa,że dzisiaj zaczynam 29 rok życia - szok :P
Buziaki ;***

Jak Wam się podobają włosy Jagody?

piątek, 6 marca 2015

Włosy Oli i ich pielęgnacja

 Włosy Oli i ich pielęgnacja

Dzisiaj mam przyjemność pokazać Wam kolejne piękne, długie włosy. Włosy Oli urzekły mnie swoją gęstością, kolorem i cudnymi falami, które wyglądają jak z reklamy.


O swoich włosach Ola pisze tak :

"Nie mam farbowanych włosów, tylko końcówki nierównomiernie są rozjaśnione farbą (nie rozjaśniaczem). Wcześniej raczej unikałam farbowania, więc dla mnie same końce to i tak było duże wyzwanie i poważna decyzja :) Co jakiś czas +/- jest to 4 miesiące podcinam końcówki. Nie tylko po to, aby były zdrowe choć to jeden z ważniejszych aspektów, ale włosy rosną mi bardzo szybko i po prostu staram się utrzymywać długość, która mi odpowiada.


Jako dodatkową informację sprzedam Wam fakt, że mam dużo siwych włosów. Zaczęły mi siwieć już w wieku 13 lat, a może nawet wcześniej... Z roku na rok jest ich trochę więcej, są pojedyncze i głównie w słoneczne dni rzucają się w oczy."


Pielęgnacja włosów Oli wygląda w sposób następujący :
"Włosy myję codziennie (głównie z tego względu, że najlepiej się układają). Kiedy wiem, że nie muszę nigdzie wychodzić to myję je co drugi dzień, odpuszczając sobie suszenie prostowanie czy kręcenie. Od młodego wieku używam suszarki, prostownicy i nie odbija się to na ich kondycji.


Aktualnie moim ulubionym szamponem jest GLISS KUR total repair. Wracając do grupy szamponów, zamiennie z innymi używam też wspominanych w poprzednich postach szamponów z Dove, są całkiem dobre, mają ładny zapach no i tyle. Szampon ma myć i ważne aby nie podrażniał/przetłuszczał - takie jest moje zdanie.


Kolejny etap to nałożenie odżywki do spłukiwania. Moje ulubione, to ELSEVE Loreal cement-ceramid, oraz GARNIER ultra doux olejek z awokado i masło karite. Raz w tygodniu staram się zamiast odżywki nałożyć maskę, aktualnie mam maskę z ELSEVE color-vive. Kupiłam też ostatnio saszetki masek z BIOVAX, bo chcę sprawdzić czy rzeczywiście są tak dobre, jak o nich piszą.

Później płuczę włosy, zawijam w ręcznik lub turban i czekam aż trochę sobie podeschną. Następnie psikam jakimś sprayem ułatwiającym rozczesywanie lub zapobiegającym działaniu wysokiej temperatury i rozczesuję je za pomocą tangle teezer. Suszę zazwyczaj na szczotce, głową do dołu, aby nadać im objętości. Później nakładam serum na końcówki, moje ulubione to serum z AVONU. Nie używam specjalnych trudno dostępnych produktów. Jestem przyzwyczajona do drogeryjnej jakości, wybór jest ogromny i jeśli to się sprawdza, to nie muszę szukać niczego innego."


Jak widać Ola nastawia się na pielęgnację ogólnodostępnymi kosmetykami w drogeriach i wychodzi to włosom całkiem dobrze.  Z pewnością wpływ tutaj ma to, że Ola nie farbuje włosów i są one całkowicie naturalne - a więc zdrowe. Takie włosy są dużo mniej wymagające, dużo łatwiej jest o nie zadbać i dużo trudniej można je zniszczyć np. za pomocą prostownicy. Włosy Oli są klasycznym przykładem tego, że naturalne włosy to włosy zdrowe, mało problematyczne i pięknie prezentujące się. Dodatkowo Ola ma prześliczny, naturalny kolor : bardzo wyrazisty, pięknie współgrający z jej oczkami. Jestem ciekawa jak u Oli sprawdzą się maseczki Biovax i czy włoski je polubią. Mam nadzieję, że da nam znać ;)

Więcej zdjęć możecie zobaczyć na blogu Oli na który serdecznie Was zapraszam :

Jak Wam się podobają włosy Oli? Co myślicie o takiej pielęgnacji?

piątek, 27 lutego 2015

Włosy Patrycji i ich pielęgnacja

Włosy Patrycji i ich pielęgnacja

 Cieszę się, że mogę pokazać Wam kolejne piękne włoski, które pojawiają się na moim blogu. Dziś są to włosy Patrycji. Piękne, zdrowe, w kolorze naturalnego blondu włosy o równych końcach i idealnie gładkiej łusce. Marzenie wielu blondynek.


O pielęgnacji swoich włosów Patrycja pisze tak :

"O moje włosy zaczęłam dbać jakieś 4 lata temu gdy zauważyłam moje suche końcówki. Teraz jestem zadowolona ze swoich włosów pomimo że nie są gęste. Rozczesuję włosy grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach. Nigdy ich nie prostuję."

 Kosmetyki, które w pielęgnacji swoich włosów stosuje Patrycja :

"Używam szamponu Laurel shampoo oraz Satinique - wygładzająco nawilżający . 
Odżywki po każdym myciu Satinique wygładzająco nawilżająca , Garnier z masłem karite , Dove do włosów farbowanych - wiem nigdy ich nie farbowałam ale pięknie pachnie i nawilża ;).
Maski Biovax - latte oraz do suchych i zniszczonych . 
Olejki - niedawno zaczęłam swoją przygodę z olejowaniem włosów używam Vatika- kaktusowy oraz ze słodkich migdałów jest wspaniały ! 
Serum - Biovax nawilżająco -wygładzające oraz z witaminą A+E ."


Włosy Patrycji olśniewają zdrowym wyglądem, naturalnością i idealnym układaniem się. Kto by nie marzył o tak idealnie zdyscyplinowanych włosach. Moją główną refleksją w powrocie do naturalnych włosów była właśnie chęć posiadania "normalnych", zdyscyplinowanych, podatnych na układanie i posłusznych włosów.
Lata puszenia się, wysuszania, kręcenia (w brzydkiej formie) od zmiany temperatury, od gorąca lub od deszczu, sprawiły,że nienawidziłam moich włosów i uważałam, że los obdarował mnie wrednymi włosami, które nigdy nie mogą wyglądać dobrze. Widząc jak zmieniają się moje włosy bez farbowania ich (swoją drogą już 9 miesięcy bez farby), utwierdzam się w przekonaniu, że była to właściwa decyzja.


Włosy Patrycji są klasycznym przykładem tego jak pięknie mogą wyglądać naturalne, zdrowe włosy. Patrycja wspomina, że włosy jej są rzadkie. Jasne włosy są cienkie z natury i z tego względu wizualnie zawsze wyglądają na rzadsze. Jednak jest ich całkiem sporo, jak już przychodzi się gdzieś u fryzjera uczesać itd. Potem okazuje się,że jednak na naszej głowie było sporo roboty :)
Gęstość włosów można poprawić stosując rożnego rodzaju wcierki (odżywki) do skóry głowy, np.z tych najbardziej znanych : Jantar, woda brzozowa itp.

Włosy Patrycji urzekły mnie bardzo swoją delikatnością, naturalnością i kolorem. Prezentują się bardzo ładnie. Życzę Patrycji by zawsze rosły zdrowe, długie i takie jak sobie wymarzy :)

Jak Wam się podobają włoski Patrycji?

czwartek, 19 lutego 2015

Włosy Pauli i ich pielęgnacja

 Włosy Pauli i ich pielęgnacja

Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam piękne, naturalne blond włosy Pauli i opisać jak wygląda ich codzienna pielęgnacja. Włosy są bardzo długie i na pierwszy rzut oka widać,że bardzo, bardzo zdrowe. Końcówki są proste, równe, idealne. Włoski prezentują się cudownie a ich gęstość powala wręcz. Niesamowitym wyczynem jest również to, że Paula zapuściła tą długość w 2,5 roku!

 Końcówka 2014

Paula o swojej pielęgnacji pisze tak :

"Od kilku lat staram się używać delikatnych szamponów, ze względu na to, że moje włosy wymagają codziennego mycia, na szczęście nie zauważyłam żeby jakoś dodatkowo je niszczyło. Włosy zapuszczam 2,5 roku, jednak w tym czasie kilkukrotnie je podcinałam. Nie zażywam żadnych suplementów, a ich aktualną długość zawdzięczam tylko i wyłącznie mojej cierpliwości bo jak wiadomo, długie włosy - ich pielęgnacja zabiera dużo czasu. Na co dzień staram się nie męczyć włosów suszarką, ale im dłuższe tym częściej rano i tak muszę jej użyć bo włosy nie zdążyły wyschnąć. Prostownicy używam co prawda nie codziennie ale, z tego zadowolona nie jestem. Moje włosy są naturalnie proste więc prostowanie to jedynie małe poprawki nie zajmujące dłużej niż 3 minuty. Kiedy jeszcze moje włosy były króciutkie podziwiałam dziewczyny z włosami do pasa, ale nawet nie uwierzyłabym gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że sama będę takie mieć."

 Początek 2012

  Maj 2012

Początek 2013

Początek 2015

Paula w pielęgnacji swoich włosów  stosuje następujące kosmetyki :

Szampony:
Natei, Garnier, L'oreal
Najczęściej te nadające objętości, odbudowujące lub do włosów przetłuszczających się.

Odżywki:
Elisse, Garnier, L'oreal, Ziaja

 Końcówka 2014

Włosy Pauli są dla mnie osobiście ideałem włosów do których dążę : kolor, objętość i długość. Długa droga przede mną, ale takie osoby jak Paula i ich włosowe historie pokazują, że droga ta jest możliwa do przejścia, potrzeba tylko czasu, cierpliwości i samozaparcia.
Życzę Pauli by jej włosy zawsze olśniewały takim pięknem jak teraz. By zawsze były zdrowe, śliczne i wzbudzały zachwyty innych osób.

Więcej o przepięknych włosach Pauli przeczytacie na jej blogu :

Jak Wam się podobają włoski Pauli?

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Włosy Kamili i ich pielęgnacja

- Włosy Kamili i ich historia oraz pielęgnacja -

Dzisiaj mam przyjemność pokazać Wam niezwykłe włosy Kamili. Włosy te są tak piękne, tak gęste i zdrowe, że wyglądają jak z reklamy. Urzeka mnie w nich właściwie wszystko : przepiękny , naturalny kolor, cudowne fale, wymarzona długość. Gratuluję Kamili takich wspaniałych włosów a Was zapraszam do podziwiania i do zapoznania się z historią ich pielęgnacji.

"Moja włosowa historia jest niezwykle długa i ciężka. Błędy pielęgnacyjne z przeszłości naprawiam aż do dnia dzisiejszego… Jestem jednak przykładem na to, że jeśli się do czegoś dąży i systematycznie nad tym pracuje to można to osiągnąć. Przedstawię Wam zatem krótko moją przygodę z włosami.
Grube i długie włosy miałam praktycznie od małego.  Marzenie – pomyślicie? Wraz ze złą pielęgnacją mogą stać się przekleństwem. Moje średnioporowate włosy, podatne na kręcenie i puszenie często mnie przerastały.
W gimnazjum marząc o gładkich i idealnie prostych włosach zaczęłam je prostować i kilka razy zrobiłam baleyage u fryzjera. Wtedy też pierwszy raz postanowiłam je mocno ściąć bo aż do ramion. W tym czasie oprócz najzwyklejszego szamponu do włosów nie używałam nic. Komentarz sam się nasuwa na myśl a moje włosy wyglądały tak:


 Jednakże moje włosy szybko odrastały a ich prostowanie stawało się coraz bardziej czasochłonne i męczące. Zauważyłam także, że na niektórych pasmach zaczął robić mi się perz. Postanowiłam więc ograniczyć prostownicę do minimum.
Oprócz odstawienia prostownicy zrezygnowałam także z blond pasemek, farbowałam włosy drogeryjnymi farbami na brąz aczkolwiek dużo rzadziej. Samo to sprawiło, że moje włosy były w dużo lepszym stanie aczkolwiek nadal się puszyły i były przesuszone a ja marzyłam o gładkich i lśniących włosach.
Włosy bardzo szybko mi odrosły, zauważyłam też, że wraz z ciężarem stały się ciut prostsze. Tylko nadal pozostał problem puszenia i zniszczonych, przesuszonych końców po wcześniejszych eksperymentach. Zaczęłam testować pierwsze, przypadkowe odżywki, podcinać zniszczenia i włosy zmieniały się tak:


Zaczął się okres Sylwestra, Studniówek, Wesela, z tej okazji zdarzyło mi się kilka razy wyprostować włosy i wiecie co? To był punkt kulminacyjny mojej włosowej historii…


Tak bardzo podobały mi się te proste, gładkie włosy (chociaż końce strasznie suche), jednocześnie tak bardzo nienawidziłam ich prostować (z tą długością i grubością trwało to całą godzinę!), że postanowiłam za wszelką cenę dojść do nich naturalnymi sposobami…

Czytałam książki, artykuły, włosowe historie innych osób i zaczęłam olejowanie. Oliwka babydream, zniwelowała najgorsze puszenie się włosów. Do tego szampon bez SLS – babydream, odżywka z Garniera – goodbye damage i jedwab na końcówki z Mariona. Suszyłam także zawsze chłodnym nawiewem i to wszystko okazało się moją pierwszą, zbawienną kuracją. Włosy w 50% gładsze i mniej puszące się, bardziej lśniące i prostsze! Zakochałam się w tej pielęgnacji, stosowałam ją sumiennie i systematycznie. Z czasem zaczęłam testować wszelkie włosowe kosmetyki.

Obecnie do olejowania stosuję oliwę z oliwek tłoczoną na zimno na przemian z oliwką babydream fur mum, myję szamponem babydream. Następnie na godzinę nakładam maskę Biovax do włosów suchych i zniszczonych i nakładam czepek z mikrofibry by utrzymać ciepło. Maskę spłukuję letnią wodą, odciskam nadmiar wody i nakładam odżywkę do spłukiwania z Garniera – Goodbye. Odżywkę spłukuję zimną wodą i nakładam bawełnianą koszulkę (włosy jeszcze mniej mi się puszą) i suszę włosy chłodnym nawiewem. Na koniec pozostało tylko zabezpieczyć końcówki jedwabiem z Mariona. Długie miesiące takiej kuracji przyniosło efekty z których jestem bardzo zadowolona! (bez prostowania):


Włosy w porównaniu do lat wcześniejszych są dużo gładsze, zdrowsze, nawilżone, lśniące, mocne i co mnie ogromnie zaskoczyło jeszcze prostsze!
I raz na długi czas pozwalam sobie na małe, delikatne prostowanie, już zdecydowanie bez suchych końców."


Historia włosowa Kamili pokazuje,że jednak warto przekonać się do systematycznej, przemyślanej pielęgnacji a szczególnie do olejowania, które miało zbawienny wpływ na strukturę włosa Kamili. Ujarzmiło puch, sprawiło, że włosy zaczęły w naturalny sposób układać się i współpracować z ich właścicielką.Wiadomą sprawą jest też, że stały się zdrowsze i mocniejsze, dzięki właściwościom odżywczym olei. Kamila stosuje również maskę Biovax do włosów suchych i zniszczonych (moją ulubioną). Może któraś z Was zapyta, po co taką, skoro ma zdrowe włosy? Otóż muszę wyjaśnić, że maska Biovax do suchych i zniszczonych włosów jest cudownie emolientową, nawilżającą maską (chyba najbardziej ze wszystkich Biovaxów) więc polecam ją wszystkim osobom, nawet tym, których włosy są zdrowe w stu procentach - ponieważ chyba na ten moment nie znam lepszej, lepiej odżywiającej maski regenerującej włosy.

Włosy Kamili są niezwykle piękne, gęste, fale cudownie się układają. Marzę, że kiedyś też będę miała podobne włosy do Kamili - ponieważ kilknaście lat temu miałam. Później zaczęło się farbowanie, inne cuda i pożegnałam się z włosami. Teraz moim celem pielęgnacji jest odzyskanie włosów a Kamila jest dla mnie niezwykłą motywacją. Życzę by jej włosy były zawsze tak olśniewająco piękne i zdrowe jak teraz.

Zapraszam Was na blog Kamili 
  - tam możecie na bieżąco podziwiać jej piękne włosy i poczytać o ich pielęgnacji, 
ponieważ też dużo o niej pisze :
 http://camesss.blogspot.com/ 

 Jak Wam się podobają włosy Kamili? Co myślicie o olejowaniu?

sobota, 15 listopada 2014

Włosy Kasi i ich pielęgnacja

  --- Włosy Kasi i ich pielęgnacja ---

Po raz kolejny mam przyjemność zaprezentować Wam piękne, zdrowe i długie blond włosy, które należą do mojej Czytelniczki Kasi. Bardzo się cieszę, że Kasia zechciała pokazać je szerszemu światu. Włosy są niesamowicie zdrowe, gęste i pięknie lśnią. Zobaczcie same :





Kasia o swojej pielęgnacji napisała tak :

"Nie rozpieszczam moich włosów. Praktycznie do ich pielęgnacji używam szamponów: Pantene i Head & Shoulders na przemian. Odżywki sporadycznie, raczej skupiam się na olejkach: Isana i Pantene."  



Kasia swoje włosy farbuje farbą Garnier Color Naturals Creme Farba do włosów 9.13 – Bardzo jasny beżowy blond. Kolor jest przepiękny - wygląda bardzo naturalnie i moim zdaniem nie widać, że jest to farbowany kolor. 



Włosy Kasi wywarły na mnie piorunujące wrażenie. Zawsze zachwycam się, gdy widzę zadbane jasne włosy - bo sama mam ten kolor i wiem co to oznacza. Jak potrafią być słabe, podatne na zniszczenie i kapryśne. Włosy Kasi to okaz zdrowia i pięknego wyglądu. Są moją kolejna motywacją do dążenia do zdrowych, długich włosów. Mam nadzieję,że kiedyś uda mi się mieć podobne włosy jak moje Czytelniczki ;) 
Jak to napisała mi Kasia w mailu : "Długa sierść jest seksi! :P" - trudno się z tym nie zgodzić :)

Zapraszam Was na blog Kasi, 
tam możecie zobaczyć więcej jej zdjęć i podziwiać piękną blond włosową taflę :
http://youlikemystyle8.blogspot.com/

Jak Wam się podobają Kasi włoski?

piątek, 7 listopada 2014

Włosy Ani i pielęgnacja ciemnych włosów

Kolejna Ania postanowiła pokazać nam swoje włoski :) Jak tak dalej pójdzie, to postawię hipotezę,
 że każda Ania ma włosy długie, piękne i zjawiskowe :) 
Bardzo dziękuję Ani z chęć zaprezentowania swojej fryzury na moim blogu i opisania codziennej pielęgnacji. Zobaczcie same :



O swoich włosach Ania napisała tak :

"Jeśli chodzi o moje włosy to były one kiedyś farbowane na czarno , wiadomo odrosty i poniszczone włosy po farbowaniu były normą , więc zdecydowałam że odstawię farbowanie , prostowanie włosów i suszenie. Po prawie 1,5 roku zeszłam całkowicie z czarnego koloru . 
Włosy myję szamponem LOREAL PARIS ELSEVE CEMENT-CERAMID i do tego używam odżywki z tej samej serii. 
Zawsze na świeżo umyte włosy, kiedy są jeszcze mokre ( ale nie ściekające wodą ) nakładam od połowy włosów po same końce olejek L'oreal Professionnel Mythic Oil. Jeszcze zanim zaczęłam używać tego olejku stosowałam olejowanie włosów i stosowałam olejek rycynowy ,ale trzeba z nim uważać bo ciężko schodzi z włosów.
Nic szczególnego z włosami więcej nie robię, tak jak wcześniej pisałam nie stosuję prostownicy , lokówki ani suszarki." 




Włosy Ani są śliczne. Najbardziej urzeka mnie w nich długość, gęstość i kolor. Kolor naturalny a tak piękny i wyrazisty. Na pierwszy rzut oka widać,że włosy są zdrowe i zadbane. Włosy są piękne i robią wrażenie. Gratuluję właścicielce i życzę aby zawsze prezentowały się tak okazale i rosły zdrowe oraz lśniące! 

Jak podobają Wam się włosy Ani? 

Przypominam o 
Zapraszam serdecznie!

poniedziałek, 13 października 2014

Włosy Ani i jej minimalistyczna pielęgnacja

Jest mi bardzo miło pokazać Wam dzisiaj włosy kolejnej mojej Czytelniczki : Ani i opisać Wam jak o nie dba. Post ten dość długo czekał na publikację, ponieważ na drodze pojawiały się mniejsze i większe komplikacje :) to choroba dopadła Anię i nie miała sił podesłać mi zdjęć, to jak już były zdjęcia to urwał się kabelek od laptopa :) i tak co chwilę, aż wreszcie się udało i dzisiaj mam niesamowity zaszczyt przedstawić Wam piękne, długie blond włosy Ani.


Ania swoje włosy zapuszcza od ponad 3 lat. Gdy zaczynała, sięgały mniej więcej do uszu, były obcięte "na chłopaka". Wcześniej były rozjaśniane. Aktualnie Ania nie farbuje włosów. Niedawno zrobiła tylko kilka, drobnych, pojedynczych, jasnych pasem. Moim zdaniem włosy urosły bardzo dużo w zastraszającym tempie! Marzy mi się taki przyrost :) Włosy są bardzo ładne, gęste i zdrowe. Prezentują się ślicznie!


O swoich włosach i pielęgnacji Ania pisze tak :
"Mam lekko kręcone włosy, które bardzo rzadko prostuje. Moje włosy strasznie się plączą i ciężko je rozczesać. Nie używam suszarki do włosów. Przez 3 lata nie farbowałam włosów - zrobiłam to dopiero kilka miesięcy temu bo pojawiły się pierwsze oznaki starzenia i przykryłam je kilkoma pasemkami. Na zdjęciach widać mój naturalny kolor. Kiedyś moje włosy były non stop rozjaśniane i przez to bardzo zniszczone. Teraz do pielęgnacji włosów nie używam prawie niczego. Włosy myję zwykłym szamponem pokrzywowym lub rumiankowym - innych szamponów moje włosy nie tolerują. Po takim zwykłym, są lśniące i puszyste. Na końcówki używam olejku arganowego lub kokosowego inaczej nie rozczesałabym włosów.
Cieszę się, że wytrwałam w zapuszczaniu włosów - choć nie uważam żeby moje włosy były ładne dla mnie są zwyczajne. Zazdroszczę koleżankom, które mają włosy ciemne farbowane, do ramion i zawsze tak fajnie odbite od skóry głowy."



Wcześniej Ania używała drogeryjnych szamponów, np. Pantene, które bardzo obciążały jej włosy. Z pewnością ze względu na masę silikonów w składzie.
Aktualnie, jako,że jest jesień, włosy Ani troszkę migrują i wypadają. Używa jednak wcierki Jantar, która powinna pomóc w takim sezonowym wypadaniu a przy okazji przyspieszy wzrost włosów. Cel Ani w zapuszczaniu to włoski o długości sięgającej za pupę.
Widząc jak dużo i szybko urosły włosy w przeciągu 3 lat zapuszczania, myślę,że taka długość niebawem się pojawi. Tego jej życzę z całego serca! Dziękuję serdecznie Ani za pokazanie nam swoich pięknych włosów i napisanie kilku słów o nich.





































Ania chciałaby abyście poleciły jej dobry szampon oczyszczający i coś, co ułatwiłoby rozczesywanie jej włosów, ale nie obciążyłoby za bardzo kosmyków, oraz odbiłoby włosy od nasady. Może jakąś odżywkę?

Macie jakieś pomysły? Proponujcie w komentarzach. Jak Wam się podobają włosy Ani?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...