Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SLS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SLS. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 sierpnia 2019

Szampony bez SLS - czy warto je używać w pielęgnacji swoich włosów?

 Szampony bez SLS
 - czy warto je używać w pielęgnacji swoich włosów? 

 
Szampony bez SLS stały się w ostatnich latach bardzo popularne. Dzisiaj chciałabym Wam napisać parę słów właśnie o nich i o tym, czy warto zwracać uwagę na zawartość SLS w kosmetykach do włosów.

W składach kosmetycznych występują pod takimi nazwami :  
SLS - Sodium Lauryl Sulfate
SLES - Sodium Laureth Sulfate

W poniższym szamponie są nawet dwie te substancje! :


"SLS i SLES  to tanie detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń, do mycia samochodów, prania dywanów i ubrań. Możemy je znaleźć w praktycznie każdym szamponie, żelu myjącym, czy płynie do kąpieli.  Są to prawdopodobnie najbardziej niebezpieczne ze składników stosowanych w pielęgnacji skóry i produktach do pielęgnacji włosów. To związki chemiczne powodujące lepsze pienienie się produktu, do którego są dodawane. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych. Badania wskazały, że SLS po wniknięciu do organizmu, kumuluje się w tkankach, dostając się do oczu małych dzieci może powodować ich uszkodzenie, a u osób dorosłych rozwój zaćmy. SLS jest szkodliwy dla skóry i włosów. Niszczy warstwę lipidową skóry i przez to działa wysuszająco." (źródło)

SLS to jedna z pierwszych substancji zaraz po wodzie znajdująca się w składzie szamponów ale także żeli pod prysznic czy innych myjadeł. To silny detergent myjący nie cieszący się zbyt dobrą opinią.


Odkąd w pielęgnacji moich włosów unikam codziennego stosowania szamponów z SLS widzę ogromną zmianę na plus. Włosy przestały sprawiać problemy, nie puszą się, nie są tak suche jak kiedyś, nie niszczą się. Dodatkowo moja skóra głowy nie sprawia problemów takich jak, łupież czy inne nieprzyjemne dolegliwości typu swędzenie, pieczenie itd. Szampony bez SLS używam na co dzień. Nie jest tak jednak, że całkiem skreśliłam te mocniejsze. Raz na dwa tygodnie myję włosy szamponem z SLS w celu dokładnego ich oczyszczenia. Mianowicie : zmycia wszelkich oblepiaczy, silikonów czy po prostu dokładniejszego oczyszczenia skóry głowy. 

Co w praktyce dało mi używanie szamponów bez SLS? 

* Istotnie zdrowsze włosy w dużo lepszej kondycji,
* Redukcja puszenia się włosów do minimum,
* Utrzymanie lepszego poziomu nawilżenia włosów,
* Zmniejszenie porowatości włosów,
* Brak łupieżu,
* Brak swędzenia skóry głowy,
* Mniejsze wypadanie włosów,
* Mniejsze przetłuszczanie się włosów u nasady, 
* Unormalizowanie skóry głowy (zmniejszenie suchości skóry głowy, która bardzo mi dokuczała),
* Brak strączkowania się włosów.

W poniższym szamponie SLS zostało zastąpione delikatnym detergentem myjącym Sodium C14-16 Olefin Sulfonate :


Mój ulubiony szampon bez sls to na przykład :
Bioxine - Szampon do włosów włosów suchych,
Biovax - Botanic - Szampon micelarny oczyszczający do włosów,
Biovax - Szampon do włosów intensywnie regenerujący Opuncja i Mango,
Pharmaceris - Szampon stymulujący wzrost włosów,
ale tak naprawdę jest teraz multum wartościowych, godnych uwagi, delikatnych szamponów, które warto wypróbować.

Poniżej zamiast SLS w szamponie mamy zawarty delikatny detergent myjący Sodium Lauryl Sarcosinate :


Przez pewien moment wiele osób używało szamponów dziecięcych, które wbrew pozorom również często mają w składzie SLS. Według mnie lepiej do delikatnego mycia włosów wybrać dobry, sprawdzony szampon bez SLS niż szampon dziecięcy. Chodzi głównie o pH skóry głowy - dorosłe osoby potrzebują kosmetyków o kwaśnym pH. W szamponach dziecięcych to pH zawsze jest zasadowe, co w rezultacie daje nam kołtun na głowie. Włosy są splątane, szorstkie, ciężko je rozczesać. Delikatne mycie włosów jak najbardziej! Bo to gwarancja zdrowych kosmyków, jednak zawsze z dobrym szamponem bez SLS, pamiętając przy tym o regularnym oczyszczaniu włosów raz na dwa tygodnie mocniejszymi detergentami. 

Jakie Wy macie zdanie na temat szamponów? Używacie tych bez SLS? 
Macie jakiś ulubiony?

poniedziałek, 12 listopada 2018

Keratynowe serum szamponowe ze spiruliną BingoSpa Fitness

  Keratynowe serum szamponowe ze spiruliną BingoSpa Fitness
- opinia o produkcie


Taki mały, poręczny szampon, jaki dziś chcę Wam pokazać przyda się w każdej kosmetyczce. Wizualnie wygląda naprawdę na malutki, a tak naprawdę jego pojemność jest w zasadzie dosyć standardowa. Mowa o  Keratynowym serum szamponowym ze spiruliną BingoSpa Fitness. Już z samej nazwy brzmi interesująco.


Szampon zamknięto w kolorowej, błyszczącej buteleczce zamykanej na klik. Szampon przyjemnie pachnie i ma przezroczysty kolor. Osobiście służy mi jako szampon oczyszczający i sprawdza się przy tym nieźle. 

Cena : 8 zł
Pojemność : 150 ml
Dostępność : bingospa.eu


Co obiecuje producent? :

Keratyna ma szczególną właściwość polegającą na wnikaniu do wnętrza włosa i wbudowywania się w strukturę łodygi włosa w miejscach jej uszkodzenia. Keratynowe serum szamponowe ze spiruliną BingoSpa Fitness dzięki zaawansowanym formułom pielęgnacyjnym błyskawicznie regeneruje i poprawia kondycję włosów, wygładza je, ułatwia ich układanie.


Nie jest konieczne stosowanie dodatkowych preparatów pielęgnacyjnych, co jest szczególnie przydatne po treningu lub innej aktywności fizycznej.

Sposób użycia: rozprowadzić na mokrych włosach, delikatnie masować włosy i skórę głowy, dokładnie spłukać. W razie potrzeby czynności powtórzyć.

 Skład :


W składzie szamponu znajdziemy mocny detergent myjący SLS. Oprócz tego proteiny pod postacią : hydrolizowanej keratyny i spiruliny. To wszystko w towarzystwie ogromnej ilości ekstraktów z ziół, np. z szałwii, z rukwii wodnej, arniki górskiej, rozmarynu, cytryny i wielu innych. Skład szamponu to proteiny w połączeniu z humektantami.

Moja opinia o produkcie :

Tak jak wspomniałam na początku posta, szamponu tego używam jako szamponu oczyszczającego. Stosuję go raz na tydzień, dwa tygodnie. Idealnie oczyszcza włosy z nadmiaru sebum oraz z pozostałości po maskach i szamponach : z silikonów i innych oblepiaczy. Skóra głowy jest po nim idealnie oczyszczona, nawilżona, nie sprawia żadnych problemów. Szampon nie powoduje łupieżu, nie przyspiesza przetłuszczania się włosów, nie obciąża ich u nasady. 
Włosy po tym szamponie nie plączą się, łatwo je rozczesać, nie są suche tylko takie delikatne śliskie, gładkie. Nie przejawiają skłonności do puszenia się. Szampon dobrze sprawdzi się użyty po aktywności fizycznej, po sporcie, wtedy kiedy nasza skóra głowy jest przetłuszczona - szampon oczyszczający doprowadzi ją do porządku. Kieszonkowa pojemność kosmetyku działa również na plus. Łatwo zabrać go ze sobą na siłownię czy w podróż.


Ze względu na wysoko umiejscowione w składzie proteiny, można wnioskować, że jest ich w tym szamponie sporo. Dzięki temu szampon może mieć właściwości pielęgnacyjne i odbudowujące włosy. Trzeba jednak pamiętać, by nie przesadzić z nim, bo proteiny można przedawkować : przeproteinować sobie włosy, co ostatecznie doprowadzić może nawet do trwałych, nieodwracalnych zniszczeń łuski włosa. Proteiny odżywiają i regenerują, ale muszą być stosowane z rozwagą. Pamiętajmy o tym.

Znacie ten szampon? Zainteresował Was?

czwartek, 28 grudnia 2017

Dove Advanced - Regenerate Nourishment - Szampon regenerujący, odżywiający

Dove Advanced - Regenerate Nourishment 
- Szampon regenerujący, odżywiający
- opinia o produkcie


Dzisiaj parę słów o produkcie bardzo łatwo dostępnym, niemal w każdej drogerii, a także znanym, jestem pewna, przez wiele osób. Mowa tu o szamponie Dove - a konkretniej, wersji regenerująco - odżywczej "Dove Advanced - Regenerate Nourishment".


Szampon zamknięty został w miękkiej, wygodnej tubce zamykanej na klik. Ma biały kolor i kremową konsystencję. Jak każdy kosmetyk Dove, pachnie bardzo przyjemnie i ładnie, a jego zapach długo utrzymuje się na włosach.

Cena : 16 zł - 21 zł
Pojemność : 250 ml
Dostępność : Drogerie, Markety


Co obiecuje producent? :

Szampon Dove Regenerate Nourishment to część zaawansowanego programu, z ekstraktem z Czerwonych Alg i Nutri Keratin Complex, który regeneruje nawet bardzo zniszczone włosy, aby stały się gładkie, silne i bez uszkodzeń. Eliminuje oznaki zniszczenia, uzupełnia składniki odżywcze włosów i wzmacnia je od wewnątrz i na zewnątrz. Dzięki temu nawet bardzo zniszczone włosy stają się silne i bardziej gładkie.

Skład :


Znajdziemy tu silny detergent myjący SLS, stąd też szampon nadaje się do dobrego oczyszczania włosów. Oprócz tego w szamponie znajdziemy nawilżającą glicerynę oraz regenerujące proteiny hydrolizowanej keratyny. Na końcu składu mamy kolejne detergenty myjące (sporo tego). W szamponie znajdują się także dwa, lekkie, łatwo zmywalne silikony. 


Moja opinia o produkcie :

Szampon użyty kilka razy na początku bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Włosy były po nim śliskie, miękkie, nawilżone. Nie plątały się i łatwo można je było rozczesać. Dodatkowo nie traciły nawilżenia, jak po większości szamponów z SLS-ami, nie były przesuszone ani spuszone. Wyglądały po prostu ładnie. Niestety im częściej i dłużej go stosowałam, nie zmieniając na inny szampon, tym bardziej moje włosy stawały się "oblepione". Objawiało się to między innymi : utratą objętości i delikatnym strączkowaniem. Włosy szybciej zaczynały przetłuszczać się u nasady. Domyślam się, że sprawcą tego stanu rzeczy są silikony - nadbudowują się na moich cienkich włosach.


Szampon oddałam Mamie, która ma włosy grubsze niż moje i sprawdza się u niej idealnie. Przede wszystkim zredukował puszenie się włosów i ich elektryzowanie. Szampon dobrze oczyszcza skórę głowy. W moim przypadku nie powodował żadnego dyskomfortu : pieczenia, swędzenia czy łupieżu. Pomimo sporej ilości detergentów, był dla mojej skóry głowy łagodny. Ładnie się pienił, dzięki temu był też wydajny. Zapach to również atut tego produktu i długo pachnące po umyciu nim włosy. Generalnie szampon dobry dla osób o grubszych włosach, nie cienkich, które łatwo obciążyć.

Znacie ten szampon? Stosowałyście go?
Jak się u Was sprawdził?

wtorek, 19 września 2017

Garnier Fructis - Grow Strong - seria do włosów osłabionych przeciw wypadaniu

Garnier Fructis - Grow Strong - seria do włosów osłabionych przeciw wypadaniu
- opinia o produktach


Jakiś czas temu na półkach drogerii pojawiły się kolejne nowości pośród Fructisów. Jedna z tych nowych linii dedykowana jest do włosów osłabionych, przeciw wypadaniu – seria wzmacniająca Grow Strong. Zamknięta została w zielonych opakowaniach i bazuje głównie na ekstrakcie z jabłek i ceramidach. Jest to w zasadzie nowa wersja starej Grow Strong - ulepszona i pozbawiona parabenów.

Zanim zaczęłam bardziej interesować się pielęgnacją włosów, bardzo często sięgałam po produkty Garniera. Jakoś tak zawsze z przyjemnością używałam właśnie Fructisów. Podobał mi się ich intensywny, owocowy zapach. Tym razem również jest on przepiękny. Seria Grow Strong intensywnie pachnie zielonym jabłuszkiem. 


Z serii Grow Strong wypróbowałam szampon wzmacniający oraz maskę. Szampon zamykany jest na klik, ma kolor biały, kremową konsystencję. Maska również jest biała. Nie spływa z włosów, konsystencja jest kremowa, łatwo rozprowadza się i aplikuje. Zamknięto ją w sporym, plastikowym słoiczku, z zakręcaną nakrętką.

Szampon / Maska :

Cena : 10 - 12 zł / 13 - 18 zł
Pojemność : 400 ml / 300 ml


Co obiecuje producent? :

Formuła szamponu i maski wzmacniającej zawiera ekstakt z jabłek oraz wzmacniający ceramid, aby włosy były silniejsze i pełne blasku aż po same końce. Włosy 10 razy bardziej odporne na wypadanie. Szampon i maska nie zawierają parabenów. 

Nowe formuły Fructis bez parabenów zawierają wzmacniające ekstrakty owocowe. Garnier stworzył wyjątkowe połączenie białek z cytryny, witamin B3 i B6, ekstraktów z owoców i roślin o udowodnionej skuteczności, aby zaoferować Ci widocznie zdrowsze, mocniejsze włosy.

Składy :

Szampon :


W szamponie znajdziemy SLS, łatwo zmywalny silikon, witaminę B3, ekstrakty z owoców - między innymi z jabłka, cytryny oraz sporo konserwantów.

Maska :


Maska ma w składzie lekki silikon, witaminę B3, ekstrakt z trzciny cukrowej, ekstrakt z zielonej herbaty, olej z pestek jabłka, ekstrakty z owoców : z jabłka i cytryny. Reszta składników typowa dla drogeryjnych produktów. 


Moja opinia o serii Fructis Grow Strong :

Szampon bardzo ładnie się pieni, jest dzięki temu niesamowicie wydajny.Domywa włosy niemal od razu. Nie trzeba nakładać dużej ilości. Porządnie oczyszcza skórę głowy. Włosy są po nim gładkie, nie plączą się, łatwo je rozczesać. Szamponu używam ostatnio jako oczyszczacza - raz na jakiś czas sięgam po niego pomiędzy codziennym stosowaniem delikatniejszych szamponów bez SLS. Nie obciąża wtedy włosów, ładnie odbija je od nasady, sprawia, że dłużej pozostają świeże i mniej się przetłuszczają. Nie wiem jak reagowały by na niego posiadaczki wrażliwej skóry głowy. Nie należy do najdelikatniejszych.

Maska bardzo mocno wygładza włosy i domyka ich łuski. Z pewnością za sprawą kwasów owocowych - które mają działanie zakwaszające, podobne do płukanki octowej. Maska również jest wydajna. Dodaje włosom blasku, sprawia, że są miękkie i miłe w dotyku. Wyglądają zdrowiej. Maska redukuje puszenie się włosów. Włosy są sypkie, nie tracą objętości, kosmetyk nie obciąża ich. Maska ma niestety lekki problem z dociążeniem najbardziej niesfornych i suchych końcówek. Dobrze nawilża włosy. Ułatwia ich rozczesanie.

Oba produkty pachną przepięknie zielonym jabłuszkiem a zapach utrzymuje się na włosach naprawdę bardzo długo. Ich cena i wydajność są bardzo atrakcyjne.

Drogeryjne kosmetyki o całkiem fajnym działaniu - szczególnie zakwaszającym włosy i domykającym ich łuski. Nie sądzę jednak, żeby działały przeciw wypadaniu włosów. Na wypadanie nie wiele kosmetyków pomaga, a jeśli już, to trzeba sięgnąć po coś bardziej leczniczego. Fructis Grow Strong to seria dla mniej wymagających włosów, seria pielęgnacyjna - nie lecznicza.  Kosmetyki aktualnie objęte są promocją w Rossmannie, jeśli macie ochotę je wypróbować. 

Znacie te kosmetyki? Jak się u Was sprawdziły?
Zainteresowały Was?

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Dermedic - Capilarte - Szampon kojący do włosów i nadwrażliwej skóry głowy

Dermedic - Capilarte - Szampon kojący do włosów 
i nadwrażliwej skóry głowy
- opinia o produkcie


W ostatnim czasie staram się używać samych delikatnych myjadełek do włosów. Dzisiaj chcę Wam przedstawić jedno z nich. Jest to Szampon Dermedic Capilarte - dedykowany do włosów i nadwrażliwej skóry głowy.

Szampon, który przywraca odpowiednie pH (uwaga : szampony dziecięce mają pH zasadowe, a skóra dorosłego człowieka kwaśne - stąd też dziecięce szampony nie do końca się u nas sprawdzają). Dermedic Capilarte to dermokosmetyk, który został przebadany klinicznie i trychologicznie Dostępny jest w sprzedaży tylko w aptekach - dzięki czemu można mieć do niego naprawdę spore zaufanie.

Szampon zamknięty został w białej butelce o sporej pojemności. Zamykany jest na klik. Jego konsystencja jest żelowa, przezroczysta a zapach ładny i bardzo delikatny. Szampon dobrze się pieni, a także łatwo wypłukać go z włosów.


Cena : 25 zł
Pojemność : 300 ml
Dostępność : Apteki / dermedic.pl


Co obiecuje producent? :
Szampon zalecany do: codziennego, całorocznego mycia włosów i nadwrażliwej, nadreaktywnej skóry głowy, skłonnej do podrażnień, pieczenia i chronicznego świądu. Dla kobiet i mężczyzn.

    Łagodny układ detergentów bez SLES i SLS
    Łagodnie oczyszcza włosy i skórę głowy
    Intensywnie koi podrażnienia, łagodzi uporczywy świąd i zmniejsza uczucie pieczenia
    Ogranicza występowanie stanów zapalnych
    Regeneruje naskórek
    Pomaga w utrzymaniu prawidłowego pH skóry głowy i równowagi jej mikrobiomu
    Nawilża naskórek i wzmacnia włosy

Sposób użycia: nanieść niewielką ilość szamponu na dłonie, a następnie na wilgotne włosy. Delikatnie masować skórę głowy i włosy przez mniej więcej 2 minuty, a następnie dokładnie spłukać.


Skład :

W składzie znajduje się delikatny detergent myjący. Nie ma tu SLS ani SLES. Skład jest krótki, pozbawiony szkodliwej dla zdrowia chemii, parafiny, parabenów, pegów. Składniki aktywne szamponu to : D-Panthenol, Polidocanol, Polyquaternium-7, Betaina.


Moja opinia o produkcie:

Szampon kojący Dermedic używa się bardzo przyjemnie. Jest idealny do codziennego stosowania. Delikatny dla włosów i skóry głowy. Nie powoduje wysuszania włosów, nie puszy ich, nie plącze. Włosy są po nim miłe w dotyku, dobrze oczyszczone, łatwo się rozczesują - nawet bez odżywki. Nie są "tępe" w dotyku. 

Po wyschnięciu są pełne objętości, nie obciążone, dobrze odbite od nasady. Na drugi dzień, a nawet na dobrą sprawę na trzeci, nie wymagają jeszcze mycia. Nie przetłuszczają się szybciej niż zwykle. Szampon domyka łuski włosów. Sprawia, że włosy są wręcz nawilżone. W składzie kosmetyku znajdziemy nawilżający humektant - pantenol czyli pochodną witaminy B5.

Szampon jest całkiem wydajny. Jego konsystencja sprawia, że nie trzeba aplikować dużej ilości by dokładnie umyć głowę. Stosowany systematycznie wystarcza na ponad trzy miesiące użytkowania.


Co dzieje się ze skórą głowy w trakcie stosowania tego szamponu? Istotnie staje się ona znormalizowana a wszelkie problemy znikają. Nawet najbardziej podrażniona skóra głowy "znosi" ten szampon bardzo dobrze. Działa on prawie jak kompres leczniczy.

Szampon doprowadza skórę głowy do normy. Redukuje całkowicie podrażnienia, pieczenie, swędzenie, zmiany skórne. Redukuje również problem przesuszonej skóry głowy. Piszę to na przykładzie zarówno moim - wiecznie przesuszony skalp, który swędzi i powoduje spory dyskomfort, a także na przykładzie mojego męża. U niego sprawa wygląda trochę inaczej, ponieważ na głowie często pojawiały mu się zaczerwienione krostki, które dodatkowo powodowały delikatne pieczenie. Szampon kojący Dermedic poradził sobie zarówno z moim problemem jak i męża i co najważniejsze : w trakcie dłuższego już, systematycznego stosowania, problemy nie powracają. Można więc śmiało powiedzieć, że skóra głowy nie przyzwyczaja się do działania tego produktu lub po prostu, że Dermedic leczy skórę głowy z problemami. 

Generalnie - szampon świetny. Jeden z lepszych jakie do tej pory używałam. Po raz pierwszy skłoniłam się ku tej firmie, jeżeli chodzi o włosowe kosmetyki - i naprawdę nie żałuję. Bardzo dobry szampon, lekarstwo dla wrażliwej skóry głowy a przy okazji bardzo delikatne myjadełko do codziennego mycia włosów.

Znacie szampon kojący Dermedic?
Zainteresował Was?

czwartek, 16 marca 2017

Pharmaceris - Micelarny szampon kojąco - nawilżający dla skóry wrażliwej H-Sensitonin z nową formułą bez SLES i SLS

 Pharmaceris - Micelarny szampon kojąco - nawilżający dla skóry wrażliwej 
H-Sensitonin z nową formułą bez SLES i SLS
- opinia o produkcie 


Rzadko kiedy na blogu opisuję szampony, ponieważ nie zmieniam ich za często. Raczej jak znajdę swojego ulubieńca, który mi nie szkodzi, to staram się być mu wierna przez kilka miesięcy. Szampon według mnie to bardzo ważna sprawa - głównie ze względu na odpowiednie oczyszczanie skóry głowy i tego, co znajduje się wokół cebulek włosów, ale także dlatego, że większość szamponów niszczyła i wysuszała moje włosy.


Włosy cienkie i delikatne, jasne lub rozjaśniane, są bardzo mocno uwrażliwione. Szampony z silnymi detergentami (SLS) potrafią je naprawdę bardzo mocno osłabić i wysuszyć. Stąd też zawsze szukam dobrego szamponu. Nienawidzę uczucia tępości włosów po umyciu, trudności z rozczesaniem, splątania ...to wszystko działo się u mnie zawsze po zastosowaniu złego szamponu. 

Nie jest prawdą, że szampon nie jest ważny, bo przecież nie odżywia, nie regeneruje włosów i zaraz go spłukujemy. Jest bardzo ważny, ponieważ nie może przynosić szkód i niszczyć włosów, tak jak to często robią te, które zawierają SLS.


Micelarny szampon kojąco - nawilżający dla skóry wrażliwej H-Sensitonin Pharmaceris jest szamponem bardzo delikatnym a zarazem skutecznym. Nie niszczy włosów, wręcz przeciwnie - wygładza je i domyka łuski. Nie wysusza a wręcz nawilża. Myślę, że warto poznać ten szampon i o tym będzie dzisiejszy post. 

Produkt zamknięty został w białej butelce, zamykanej na klik. Jego konsystencja jest lekko kremowa i posiada biały kolor. Szampon prześlicznie pachnie, a zapach utrzymuje się na włosach dłuższy czas.

Cena : około 20 zł
Pojemność : 250 ml
Dostępność :  pharmaceris.pl  / Apteki


Co obiecuje producent? :
Szampon do mycia i pielęgnacji wrażliwej skóry głowy nie tolerującej SLS i SLES, skłonnej do podrażnień, przesuszenia, świądu i pieczenia oraz włosów cienkich i delikatnych.
Szampon oparty na wyjątkowo delikatnej formule micelarnej, skutecznie oczyszcza włosy i skórę głowy, zapewniając jej niezbędny poziom nawilżenia. Przywraca jej naturalną fizjologiczną równowagę, minimalizując ryzyko wystąpienia podrażnień.

Wyciąg z lnu, betaina i alantoina zmniejszają nadreaktywność skóry głowy, a w połączeniu z piroktonianem olaminy łagodzą jej podrażnienia, niwelując pieczenie, swędzenie i chroniczne łuszczenie się. D-pantenol intensyfikuje działanie kojące, a ochronne proteiny pszenicy wnikają w uszkodzone miejsca nawilżając i wyraźnie wzmacniając włosy na całej ich długości.

Szampon wygładza włosy, zabezpiecza przed rozdwajaniem. Ultra-łagodna baza myjąca, o wysokim współczynniku tolerancji i biozgodna z pH skóry.


Skład :

W składzie szamponu znajdują się lekki detergent myjący, nawilżająca gliceryna, proteiny pszenicy, a oprócz tego, główne składniki odżywcze :
  • Betaina – która doskonale sprawdza się jako substancja nawilżająca, redukuje podrażnienia. Wzmacnia cebulki włosów, a włosy odzyskują siłę i blask. Znacznie poprawia kondycję włosów ich gęstość i elastyczność.
  • Alantoina – ukierunkowana na kojenie podrażnień, działa łagodząco i regenerująco na naskórek.
  • Wyciąg z lnu – tworzy on na skórze oraz strukturze włosa film, który zmniejsza kontakt z drażniącymi substancjami. Zapobiega dalszym uszkodzeniom włosów oraz sprzyja ich regeneracji.
  • D-pantenol – ułatwia rozczesywanie włosów oraz zabezpiecza je przed rozdwajaniem.
  • Piroktonian olaminy – przywraca równowagę mikroflory naskórka, niwelując łuszczenie się skóry.


PLUSY PRODUKTU :
+ Szampon Pharmaceris jest profesjonalnym dermokosmetykiem dostępnym w sprzedaży tylko i wyłącznie w aptekach,
+ Szampon prześlicznie pachnie a zapach utrzymuje się na włosach,
+ Nie zawiera silnych detergentów (SLS ani SLES),
+ Jest bardzo delikatny,
+ Hipoalergiczny,
+ Dobrze oczyszcza skórę głowy,
+ Wygładza łuski włosów, sprawia, że po umyciu są gładkie i śliskie,
+ Nie wysusza włosów,
+ Ma działanie nawilżające,
+ Szampon jest wydajny - przy codziennym użytkowaniu wystarcza na około 3 miesiące,
+ Jest to polski produkt.


Podsumowując : Szampony Pharmaceris od lat bardzo lubię i zawsze chętnie po nie sięgam. Miałam kilka rodzajów i wszystkie były doskonałe. Parę lat temu jednak, jak je używałam, miały w składzie SLS. Dziś składnik ten został zastąpiony lżejszymi detergentami myjącymi, co przełożyło się na jeszcze lepsze działanie.  

Micelarny szampon kojąco - nawilżający dla skóry wrażliwej H-Sensitonin jest jednym z lepszych szamponów, jakie miałam okazję stosować w moim życiu. Włosy są nawilżone, wygładzone, dobrze oczyszczone, długo pozostają świeże, nie są obciążone u nasady, nie przetłuszczają się szybciej. Często te delikatne szampony wpływają właśnie na słabsze oczyszczenie i skracają świeżość włosów. Jeżeli chodzi o Micelarny szampon kojąco - nawilżający - tutaj wszystko działa idealnie. 

Przy systematycznym jego stosowaniu, włosy stają się dużo bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne, nie są suche, nie łamią się a ich kondycja znacznie się poprawia. Włosy wyglądają zdrowiej. 


Jeżeli szukacie naprawdę dobrego, profesjonalnego szamponu do włosów, który zadba o ich zdrowie i dobrą kondycję, a także będzie delikatny dla skóry głowy, to naprawdę warto zainwestować w Pharmaceris. Profesjonalny dermokosmetyk o kompleksowym działaniu. Jestem pewna, że u każdej z Was sprawdzi się bardzo dobrze - bo po prostu  w każdej kwestii jest to świetny produkt.

Znacie szampony Pharmaceris? Zainteresował Was Micelarny szampon
 kojąco - nawilżający dla skóry wrażliwej?

wtorek, 23 sierpnia 2016

MolPharma - Szampon konopny regenerujący

 MolPharma  -  Szampon konopny regenerujący
- opinia o produkcie

 
Szampon z olejem konopnym MolPharmy mieści się w białej butelce zamykanej na klik. Szampon pachnie bardzo delikatnie, niemal nie wyczuwalnie. Ma przezroczysty kolor i delikatnie się pieni. Nie tworzy jakiejś mega piany, ale wystarczającą, by dobrze domyć włosy.


Cena : ok. 30 zł
Pojemność : 200 ml
Dostępność : molpharma.pl , Apteki


Co obiecuje producent? :
Szampon powstał w oparciu o długoletnie doświadczenie farmaceutów zdobyte w recepturze aptecznej. Tworzy gęstą pianę, nawilża, regeneruje oraz zabezpiecza skórę głowy. Doskonały do suchych i wrażliwych włosów, a także zniszczonych farbowaniem. Połączenie aktywnych składników takich jak olej konopny, lecytyna jaj, D-panthenol i oliwa z oliwek powoduje, że po umyciu włosy stają się nawilżone i gładkie w dotyku, jednocześnie odporne na wysuszenie.

Skład :


W składzie szamponu znajdziemy silniejsze detergenty, takie jak SLS. Są one jednak dosyć mocno zrównoważone ilością oleju konopnego, który występuje zaraz na początku składu. Świadczy to o tym, że w szamponie jest go naprawdę sporo. Oprócz tego znajdziemy jeszcze  pochodną oliwy z oliwek oraz witaminę E.


PLUSY PRODUKTU :
+ Szampon dobrze myje,
+ Domywa nawet oleje bez problemu,
+ Jest delikatny dla włosów,
+ Włosy nie są po jego użyciu szorstkie ani nie skrzypią,
+ Są delikatnie nawilżone,
+ Możliwe, że dałoby się je nawet rozczesać bezproblemowo, jednak ja tego nie praktykuję, bo zawsze po spłukaniu szamponu nakładam maskę,
+ Szampon nie przyspiesza przetłuszczania się włosów, nie obciąża ich ani nie strączkuje,
+ Nie wysusza włosów ani skóry głowy.


Podsumowując : Od szamponu nie oczekuję zbyt wiele. Nie przywiązuję im też właściwości mocno odżywiających włosy, bo trzymamy go na głowie zbyt krótko, by oczekiwać cudów. Szampon ma po prostu dobrze myć, nie obciążać, nie niszczyć i nie wysuszać włosów. Szampon z olejem konopnym MolPharmy to całkiem fajny, przyjemny szampon, delikatnie obchodzący się z włosami, pomimo zawartości SLS. Warto go wypróbować. 

Znacie ten szampon? Zainteresował Was? 
Używałyście już kosmetyków z olejem konopnym?

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Cocamidopropyl betaine - popularny składnik szamponów, który może wywoływać alergię

Cocamidopropyl betaine - popularny składnik szamponów, 
który może wywoływać alergię


Cocamidopropyl betaine inaczej nazwany jest również Coco-Betaine lub po prostu Kokamidopropylobetainą. Jest to substancja myjąca, usuwająca zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów. Substancja pianotwórcza, stabilizująca i poprawiająca jakość piany. Kokamidopropylobetaina to związek organiczny pochodzący z oleju kokosowego. Jest podobno bezpiecznym składnikiem stosowanym przede wszystkim w produktach spłukiwanych. Rzekomo jest łagodna dla skóry i błon śluzowych, stąd też często stosowana bywa w szamponach dla dzieci lub w szamponach hipoalergicznych.

Cocamidopropyl betaine wystepuje również pod takimi nazwami jak :
  • Coconut oil amidopropyl betaine
  • N-cocamidoprypyl-N
  • Ocoyl amide propuldimethyl glicyne
  • N-dimethylglicyne hydroxide
  • Tegobetaine L7
Najczęściej substancję tą spotkamy w szamponach, często też mydłach, żelach do mycia. Czasami znaleźć możemy ją także w odżywkach do włosów, gdzie ma działanie antystatyczne.


Kokamidopropylobetaina może być jednak alergenem, jednak nadal uważa się, że uczulenie na nią występuje rzadko. Z drugiej jednak strony Amerykańskie Stowarzyszenie Dermatologów w 2004 roku ogłosiło Cocamidopropyl betaine alergenem roku. Naukowcy zaznaczyli, że reakcja alergiczna nie musi być wywołana faktycznie alergią na ten składnik, ale jej inwazyjnymi właściwościami. Coś więc musi być na rzeczy...

Mało jest konkretnych i oficjalnych informacji na temat Cocamidopropyl betaine. Wiadomo jednak, że u wielu osób wywołuje reakcje alergiczną, która jeszcze bardziej natężona jest, gdy np. nie spłuczemy dobrze szamponu. 

Alergia na Cocamidopropyl betaine najczęściej objawia się takimi problemami skóry głowy jak :
* Przesuszenie skóry głowy,
* Podrażnienie skóry głowy,
* Swędzenie skóry głowy,
* Pieczenie skóry głowy.
* Zmiany podobne do łupieżu,
* Wypryski - czerwone krostki na skórze głowy,
* Alergiczne zapalenie skóry głowy,
* Wypadanie włosów,
* Włosy mogą stać się suche,
* Mogą się elektryzować.

Często Cocamidopropyl betaine występuje w składzie kosmetyku w towarzystwie SLS ( Sodium Lauryl Sulfate o którym pisałam tutaj). Wtedy negatywne działanie Kokamidopropylobetainy na skórę głowy może być jeszcze bardziej natężone.


Ja osobiście nie mam wrażliwej skóry głowy i mnie ten problem bezpośrednio nie dotyczy. Staram się jednak unikać połączenia Cocamidopropyl betaine z Sodium Lauryl Sulfate w jednym kosmetyku. Uważam jednak, że warto o tym pisać, ponieważ wiele osób ma problem z "ciągłym łupieżem" lub swędzeniem skóry głowy, nie mówiąc już o innych, negatywnych reakcjach skalpu. Jeśli macie wyżej wymienione problemy, sprawdźcie skład swojego szamponu. Być może tu jest rozwiązanie Waszego problemu. Kolejny raz również proszę i namawiam : czytajmy składy kosmetyków i uczmy się ich. Bądźmy świadomymi konsumentami i wiedzmy co nakładamy a naszą skórę  - która jest jak gąbka, chłonąca wszystko do wnętrza naszego organizmu. Jeśli przywiązujecie uwagę do tego, co jecie, czytacie etykiety produktów spożywczych - niech wejdzie Wam w nawyk czytanie również składów kosmetyków. Dla Waszego zdrowia. Dla dłuższego życia.


Słyszałyście o alergii na Cocamidopropyl betaine? 
Zwracacie uwagę na składy kosmetyków?

sobota, 4 kwietnia 2015

Czy szampon dziecięcy to szampon idealny? O pH w szamponach

 Czy szampon dziecięcy to szampon idealny? O pH w szamponach

Jak każdą początkującą włosomaniaczkę, i mnie na wstępie ogarnął szał na delikatne szampony, bez SLS (nadal uważam, że to ważna sprawa), jednak wtedy najlepiej było używać największy hit wśród hitów : szampon Babydream z Rossmanna. 

Oczywiście też używałam szamponu Babydream. Nadal miło go wspominam, za jego piękny zapach, ładną buteleczkę z motylkiem, niezwykle niską cenę (3-4 zł) i ogromną wydajność. Wiem, że ten szampon będę kupowała mojemu dziecku, jak już się na nie zdecyduję :)

Dlaczego dziś nie używam szamponów dziecięcych?

Babydream'u zużyłam całą buteleczkę. Po każdym myciu nim włosów były one tępe, szorstkie, poplątane, bardzo niemiłe w dotyku. Ciężko było nałożyć na nie odżywkę, mnóstwo włosów wyrywałam podczas mycia. Nie możliwe byłoby rozczesanie włosów po samym szamponie, włosy były suche i przypominały stóg siana. Nie jest to wina Babydream - bo on ma naprawdę fajny, dobry skład. Jest to efekt tego, że szampony dziecięcy skonstruowany jest tak, że jego pH jest wysokie,  mocno zasadowe - dostosowane do skóry głowy dziecka. Dorosły człowiek do mycia potrzebuje środka o niskim pH (kwaśnym). Skóra głowy osoby dorosłej szybciej się przetłuszcza niż u dziecka.  Szampon o wysokim pH (zasadowym) - np. dziecięcy sprawia, że łuski włosa ulegają naturalnemu otwieraniu, rozchylaniu. Konieczne jest zatem po użyciu takiego szamponu zakwaszenie włosów, np. maską lub płukanką (np. malinową Marion lub z octu jabłkowego). Jeżeli nie zakwasimy włosów, będą one szorstkie, nie wygładzone i suche. Stąd też szampon dziecięcy, pomimo swej delikatności, nie jest idealny dla człowieka dorosłego.

Czym zatem myć głowę? Jaki wybrać szampon codzienny?

Szukajmy delikatnych szamponów, bez SLS, aczkolwiek dedykowanych dla osób dorosłych lub sprawdzajmy pH szamponu np. papierkiem lakmusowym. Wtedy będziemy wiedziały jak potraktować nasze włosy po umyciu ich i co na nie nałożyć, by domknąć łuski. Choć szczerze przyznam, że nie wiem czy chciałoby mi się pędzić po papierki lakmusowe by sprawdzić szampon :) To troszkę szalone już :) Mogą to być np. szampony Biovax, Equalibra, Alterra (choć te mają alkohol i nie każdemu on będzie pasował), Pilomax szampon codzienny, szampony rosyjskie.
Wiele osób chwali sobie mycie włosów płynem do higieny intymnej Facelle z Rossmanna. Jest tani, delikatny i ma odpowiednie, kwaśne, niskie pH. 

Pamiętajmy, że raz w tygodniu lub co 2 tygodnie należy umyć włosy szamponem oczyszczającym z SLS. W tym celu najlepiej wybierać te, o najkrótszych składach, np. szampon Barwa. Jeśli jednak macie w zanadrzu inny szampon, który Wam odpowiada, to jak najbardziej, myjcie nim. 

Co myślicie o szamponach dziecięcych? Stosujecie? 
Jaki polecicie delikatny szampon, wolny od SLS?

poniedziałek, 16 lutego 2015

Mycie włosów odżywką - ratunek dla włosów w kryzysie

 Mycie włosów odżywką - ratunek dla włosów w kryzysie


Mycie włosów odżywką polecane jest szczególnie osobom, które :
* codziennie myją głowę,
* mają suche i zniszczone włosy,
* mają wrażliwą skórę głowy.
Mycie włosów odżywką sprawdza się dobrze także w przerwach miedzy myciem szamponem.

Od dłuższego czasu wiadomo, że szampony, szczególnie te, które w swym składzie zawierają SLS lub SLES wysuszają, plączą i niszczą włosy. Tylko one jednak mogą dokładnie oczyścić skórę głowy. Mimo tego nie trzeba ich używać codziennie. Takie porządne oczyszczenie powinno się dobierać indywidualnie do swoich własnych potrzeb, np. raz w tygodniu lub rzadziej. O SLS/SLES pisałam tutaj.

Mycie odżywką polega na tym, że zamiast szamponu do mycia używamy odżywki. Musimy jej jednak użyć znacznie więcej, nawet kilka razy nałożyć i spłukać. Dobre do tego celu odżywki powinny mieć rzadką konsystencję.

Przykładowe polecane :
  • Mr Potters Forte Sweden - Balsamy
  • Isana 
(ja tych dwóch nie używam ze względu na Isopropyl Alkohol w składzie. Moje włosy on puszy),
  • Hegron
  • Gloria Emulsja do włosów
  • BingoSpa maski
  • Cien - wszystkie z Lidla
  • Balsamy propolisowe Babuszki Agafii.
Jakie efekty można uzyskać rezygnując z codziennego używania szamponu?
* Włosy nawilżone,
* Dużo bardziej miękkie i lśniące,
* Odżywione,
* W konsekwencji czasowej zdrowsze.

W najgorszym etapie stanu moich włosów myłam je odżywką i rzeczywiście to pomogło doprowadzić je do stanu względnej stabilizacji. To co przeszkadzało mi w metodzie mycia odżywką, to to, że miałam osobiste wrażenie nie do końca oczyszczonej skóry głowy i czasami odczuwałam dyskomfort w postaci swędzenia. Stąd też na ten moment sporadycznie myję włosy odżywką. Na co dzień używam raczej delikatnych szamponów bez SLS, a raz na 1-2 tygodnie oczyszczam je mocniejszym.

Myjecie głowę odżywką czy wolicie szampony? 
Zwracacie uwagę na SLS w składzie szamponów?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...