Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilomax. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilomax. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 lipca 2017

Czerwcowe denko

Czerwcowe denko kosmetyczne

Produkty, których zużycie nastąpiło w czerwcu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.
 
• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1.  Pilomax - Maska regenerująca do włosów cienkich z aloesem  - Jedna z lepszych masek do włosów jakie w ostatnim czasie używałam. Dla moich włosów jest idealna. Pięknie nawilża, dodaje objętości, gładkości, blasku. Za każdym razem włosy wyglądały po jej użyciu bardzo dobrze. Chętnie ponownie do niej wrócę. Pełna opinia o masce wraz z jej składem TUTAJ.

2.  Sessio - Maska Relax Mleko i Miód - Cud, miód i orzeszki :) Maska z krótkim składem opierającym się o proteiny mleka i nawilżający miód oraz o wygładzające silikony. Bardzo fajna maska, dobrze nawilżająca i zabezpieczająca włosy przed zniszczeniem. Pełna recenzja TUTAJ.


3. Seboradin - Balsam do włosów wypadających i przerzedzających się - Osobiście miałam kilka tych balsamów i używałam ich już jakiś czas temu. Jedno opakowanie jednak używał mój facet i właśnie dobiło denka. Balsam bardzo ładnie pachnie. W połączeniu z całą kuracją dawał u mnie jakieś efekty hamujące wypadanie włosów. U mojego męża niestety nie poradził sobie z niczym - w jego przypadku chyba już za późno :D Pełna opinia o balsamie TUTAJ.

4. Bioxsine - Szampon przeciw wypadaniu włosów - włosy suche i normalne -  Mój ulubiony szampon, jeden z najlepszych, najlepiej sprawdzających się na moich włosach. Nie wysusza ich, nie zawiera SLSów, jest delikatny, dobrze oczyszcza skórę głowy. To któraś z rzędu buteleczka, którą dobiłam do dna. Pisałam o nim TUTAJ.

 
5. Astor Perfect Stay 24H Foundation + Perfect Skin Primer (Podkład do twarzy i baza 2 w 1) - Jeden z moich ulubionych podkładów. Dobrze kryje niedoskonałości, wygładza twarz, nie zapycha porów, wygląda bardzo naturalnie, jest trwały. Jeden z najlepszych podkładów drogeryjnych jakie znam.

6. Miss Sporty 24HR Gel Kredka do oczu - Bardzo dobra i tania kredka w sztyfcie. Świetnie nadaje się do robienia kresek. Nie rozmazuje się przez cały dzień. Z reguły wybieram kolor szary, ponieważ czarne kreski są trochę za ciemne do moich oczu. 

7. Balea - Żel pod prysznic - To chyba zeszłoroczna edycja limitowana żelu Balea. Zawsze fascynują mnie te kolorowe opakowania. Uwielbiam żele Balea, są tanie, pięknie pachną i ładnie wyglądają w łazience. 


8. Mizon - Maska nawilżająca do twarzy na tkaninie - Mizon to azjatycka firma kosmetyczna dostępna na polskim rynku . Maska ta całkiem fajnie nawilża i wygładza cerę, jednak mimo wszystko nie lubię produktów jednorazowych i więcej do niej nie wrócę.

9. LC+ - Maska złuszczająca do stóp - Ten produkt określić można jedynie tak : hard core dla stóp - w każdym znaczeniu tego słowa. Maska w formie skarpetek złuszczających o bardzo, bardzo mocnym, intensywnym działaniu. Skuteczna! Jak najbardziej! Skóra na stopach łuszczy się tygodniami :) Zrogowacenia usunięte, stopy wygładzone, efekt wart męczarni - jednak unikajcie tego latem :D Pełna opinia TUTAJ.

Znacie któryś z powyższych kosmetyków? 
Jak się u Was sprawdza? Może macie ochotę któryś poznać?

środa, 8 marca 2017

Pilomax - Maska regenerująca do włosów cienkich z aloesem

Pilomax - Maska regenerująca do włosów cienkich z aloesem
- opinia o produkcie


Kosmetyki Pilomax znam od dawna. Na początku mojej walki o zdrowe włosy oraz intensywnej regeneracji włosów po chorobie, Pilomax towarzyszył mi często. Szczególnie mocno upodobałam sobie maskę do włosów jasnych z rumiankiem, ale od tego czasu Pilomax kilka razy zmienił swoje kosmetyki i nie wiem nawet, czy wersja rumiankowa "Kamille" jest jeszcze do zdobycia.


Dzisiaj chcę Wam napisać parę słów o masce aloesowej : Pilomax Wax Aloes NaturClassic. Maska ta dedykowana jest szczególnie do włosów cienkich, bez objętości, zniszczonych oraz do włosów i skóry głowy z problemami. Produkt zamknięty został w białym słoiczku z nakrętką. Wewnątrz znajduje się mocno kremowa maska o miętowym kolorze. Jej zapach jest dosyć intensywny - mi osobiście się podoba, choć można powiedzieć, że jest troszkę chemiczny.

Cena : 16,50 zł
Pojemność : 240 ml
Dostępność : www.wax-sklep.pl


Co obiecuje producent? :
Aloes Wax Maska regenerująca do włosów cienkich, bez objętości - Wzmacnia włosy, dodaje objętości bez obciążania. Nawilża włosy i skórę głowy oraz reguluje wydzielanie sebum. Zmniejsza wypadanie włosów. Jest przeznaczona szczególnie do włosów cienkich bez objętości oraz do włosów przetłuszczających się.
Zawarta w masce Wax Aloes henna powoduje okluzję wokół włókna włosowego, dzięki czemu zostają naprawione mikrourazy powstałe na skutek działania czynników fizycznych (mechanicznych i termicznych).
Zawarty w masce Wax Aloes aloes ma silne działanie nawilżające na włos i skórę głowy, dzięki czemu włosy cienkie nabierają objętości bez obciążenia. Bardzo korzystna zaleta aloesu to regulacja wydzielania sebum przez gruczoły łojowe skóry. Skutkiem zmniejszenia nadmiernego wydzielania sebum jest zdecydowane zmniejszenie przetłuszczania włosów i skóry głowy.


Sposób użycia :
1. Umyj włosy szamponem WAX.
2. Maskę, w ilości równej wielkości orzecha włoskiego wmasuj we włosy i skórę głowy.
3. Pozostaw ją na ok. 15-45 minut, korzystne jest zastosowanie zestawu Hair Spa Laboratorium Pilomax.
4. Spłucz dokładnie maskę.
5. Susz i układaj włosy jak zwykle. Maskę stosuj 1-2 razy w tygodniu.


Skład :
Aqua, Stearyl, Alcohol, Glycerin, Cetyl Alcohol, Ceatryl Alcohol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Lawsonia Inermis Extract, Ceteareth-20, Cetrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, DMDM Hydantoin, Diethyl Phthalate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Disodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Limonene, CI 42090, CI 19140.

W składzie maski znajdziemy bardzo wysoko umiejscowioną glicerynę, następnie sok aloesowy oraz ekstrakt z henny. Maska ma typowo humektantowy skład - stąd też bardzo intensywnie nawilża włosy.
Jak to jednak z humektantami czasami bywa - potrafią płatać figle, szczególnie gdy punkt rosy jest nieodpowiedni. Maska aloesowa może więc nie sprawdzać się gdy jest bardzo gorąco, lub bardzo zimno - gdy punkt rosy nie sprzyja stosowaniu humektantów, ponieważ puszą one wtedy włosy. Póki co mamy idealne warunki na stosowanie tej maski :) Tutaj więcej poczytacie na temat punktu rosy : Punkt rosy w pielęgnacji włosów - czyli dlaczego nasze włosy czasami wariują i są nie do opanowania?
Aloes Wax ma stosunkowo krótki skład, nie posiada parafiny, wysuszających alkoholi ani silikonów. Myślę, że będzie dobrze sprawdzać się również u osób po keratynowym prostowaniu włosów. 


PLUSY PRODUKTU :
+ Moim cienkim włosom maska faktycznie nadaje objętości,
+ Pogrubia łuski włosów (za sprawą henny),
+ Wygładza je, sprawia, że są miłe w dotyku,
+ Włosy są bardzo sypkie - maska nie obciąża ich ani u nasady, ani nie strączkuje na długości,
+ Bardzo dobrze nawilża,
+ Włosy fajnie się po niej układają,
+ Ładnie błyszczą,
+ Wyglądają dużo zdrowiej,
+ Maska jest wydajna- niewielka jej ilość wystarcza na pełną aplikację,
+ Nie powoduje pieczenia skóry głowy,
+ Nie zawiera parafiny, silikonów, pegów, slsów.


Podsumowując : Regenerująca maska do włosów cienkich z aloesem Pilomaxu to produkt jak najbardziej warty poznania. Szczególnie fajnie sprawdza się na włosach cienkich i pozbawionych objętości (jak moje). Ekstrakt z henny pogrubia łuski włosów i sprawia, że istotnie wydaje się być ich więcej. 

Moje włosy zawsze są po tej masce dobrze nawilżone, dociążone, sypkie - bardzo fajne. Pamiętać jednak należy, że jest to maska humektantowa i jeśli punkt rosy będzie niewłaściwy, to taki kosmetyk może spuszyć Wam włosy. Nie zrażajcie się więc, jeśli spotka Was taka sytuacja. Odczekajcie kilka dni i spróbujcie ponownie. Maska  Pilomaxu jest jak najbardziej tego warta. 

Pilomax to polska firma, produkująca polskie kosmetyki, przebadane dermatologicznie, dostępne w sprzedaży głównie w aptekach. Jest to dermokosmetyk, który za zadanie ma również odżywiać mieszki włosów a także przeciwdziałać wypadaniu. Nie jestem jednak w stanie zweryfikować tych obietnic, ponieważ stosuję inne kuracje, zapobiegające nadmiernej utracie włosów. W każdym bądź razie maska nałożona na skórę głowy, nie powoduje pieczenia, ani żadnego dyskomfortu. Mi spodobała się bardzo i jak najbardziej, mogę ją polecić. 

Znacie tą maskę? Jak się u Was sprawdziła?
Znacie kosmetyki Pilomax?


Wszystkiego dobrego Kobietki z okazji naszego święta :***

czwartek, 12 maja 2016

Kwietniowe denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w kwietniu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1. Paese Long Cover Fluid - Zacznę od podkładu, który zużyłam niemal do końca z racji,że bardzo odpowiadał mi jego odcień i porządne krycie. Niestety bardzo późno zorientowałam się,że podkład okropnie mnie zapychał. Okazało się,że zaraz na początku składu ma parafinę. Narobiłam sobie sporych kłopotów z cerą dzięki niemu i bardzo długo dochodziłam do jej znormalizowania. Niestety nie dla mnie podkłady z parafiną.


2. Loreto Guma do stylizacji włosów - Bardzo dawno temu kupiona w Biedronce do przyklepywania baby-hair przy linii czoła. Zanim ją zużyłam, zdążyła zmienić skład. Teraz Loreto "krzyczy" alkoholem denaturowanym już na samym początku. Stąd też nie kupię ponownie, a szkoda - była bardzo dobra i fajna :(

3. L'biotica Silk&Shine Odżywka i Szampon - Bardzo spodobał mi się ten duet i cudownie sprawdzał się na włosach. Z czasem nawet lepiej, niż na początku, gdy pisałam o nim post (tutaj). Włosy wyglądały zdrowo, były dogłębnie nawilżone, lśniły.

4. Dermastic - Serum przeciw wypadaniu włosów - Serum bardzo fajne i skuteczne. Możliwe,że kiedyś do niego wrócę. Pełna recenzja tutaj. 


5. Balea Trend it up Suchy szampon - Niestety nie udało mi się wykorzystać go do końca. Bardzo mocno wysuszał mi włosy. W składzie posiada zarówno alkohol denaturowany jak i isopropyl alkohol. Ostatnio jakoś wcale nie używam suchych szamponów, nawet ulubionego Batiste.

6. Pilomax - Szampon głęboko oczyszczający włosy - Bardzo mocny szampon, a z racji,że staram się takich jednak nie używać, to stracił ważność i wylądował w denku :) 

7. Joanna Ultra Color System Szampon nadający platynowy odcień - Tutaj podobna sytuacja, szampon się przeterminował. Zużyłam ponad połowę, gdy jeszcze rozjaśniałam włosy. Gdy zrezygnowałam z farbowania ten szampon poszedł w odstawkę. Przy naturalnych blond włosach jeszcze bardziej je przyciemniał. Na rozjaśnianych sprawdzał się natomiast bardzo dobrze, likwidował ich żółty odcień, nie wysuszając przy tym włosów. Jeśli będę kiedyś farbowała włosy, to pewnie do niego wrócę. Póki co, nie planuję tego, stąd musiałam się z nim pożegnać :)

8. Planeta Organica - Balsam odżywczy do włosów z Aleppo - Bardzo lubię ten balsam do włosów. Dobrze nawilża, wyjątkowo podoba mi się jego zapach, całkiem fajnie wygładza włosy. Lubię, lubię, lubię. Pisałam o nim tutaj.

Dajcie znać czy znacie któreś z tych kosmetyków? Jak się u Was sprawdziły?

poniedziałek, 2 marca 2015

Lutowe denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w lutym i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1.  Pilomax - Regenerująca maska do włosów zniszczonych jasnych WAX Kamille - Bardzo, bardzo wspaniała maska, która towarzyszyła mi od sierpnia zeszłego roku. Stosowałam ją co 5 dni, ponieważ maska ta ma w składzie hydrolizowaną keratynę (proteiny). Dla mnie to wspaniały produkt, który regeneruje bardzo zniszczone włosy, idealnie nawilża i wygładza. Pogrubia łuskę włosa i wizualnie poprawia objętość włosów. Produkt ten to moje odkrycie 2014 roku. Z pewnością jeszcze ją kupię. Pełna recenzja TUTAJ.

2. Balea Mango + Aloes - odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych - To co jest największym plusem tej odżywki, to jest przepiękny, owocowy zapach. Niestety z działaniem jest dużo gorzej. Przede wszystkim odżywka nie nawilża suchych włosów. Ma w składzie Isopropyl Alkohol i puszy moje kłaczki. Zużyłam ją do mycia - i tutaj sprawdziła się świetnie : rzadka konsystencja, brak silikonów w składzie, bardzo dobrze zmywała oleje i zabezpieczała włosy przed myciem szamponem z SLS. Raczej ponownie jej nie kupię, ponieważ nie zachwyciła specjalnie niczym oprócz pięknego zapachu.

3. BingoSpa Maska do włosów Masło Shea i pięć alg - Pomimo iż moje włosy kochają masło shea i lubię algi, maska ta nie sprawdziła się specjalnie u mnie. Produkt, który właściwie niczego dobrego ani złego z włosami nie robił, ot taki bez szału. Lekka odżywka nie maska (dla zdrowych włosów będzie ok - nie będzie obciążała). Wiem, że dużo osób chwali te maski - mnie jednak przestały kusić, po wypróbowaniu tej. Zużyłam ją do mycia i tutaj sprawdzała się idealnie (duża pojemność, wydajność, niska cena , płynna konsystencja = bardzo dobrze myła włosy). Polecam kupować ją w Tesco, kosztuje wtedy około 8 zł. Raczej ponownie jej nie kupię a jeśli kupię to tylko do mycia włosów.  Pełna recenzja TUTAJ.

4. Receptury Babuszki Agafii Balsam nr 4 na kwiatowym propolisie - Bardzo polubiłam ten produkt. Lekka, przyjemna odżywka do włosów. Dobrze sprawdza się solo, ale jeszcze lepiej wzbogacona maskami i olejami. Pięknie pachnie, wygładza włosy a także fajnie sprawdza się do mycia włosów oraz zmywania olei. Bardzo wydajna i tania. Polecam, ja z pewnością jeszcze kiedyś kupię. Pełna recenzja TUTAJ. 


5. Olival Olejek Avokado - Olejek przywiozłam latem z Chorwacji (kupiłam go w Drogerii DM). Kosztował około 20 kun czyli około 10 złotych. Olival to chorwacka firma słynąca z wyrobów olejów do włosów na bazie ich naturalnej, krajowej oliwy z oliwek. Ten olejek to połączenie oliwy z oliwek z olejkiem avokado w proporcji 50 na 50. Przepięknie pachnie i bardzo, ale to bardzo nawilża włosy. Jeśli będę miała kiedyś możliwość to z pewnością jeszcze go kupię. Bardzo fajny produkt. Jestem też ciekawa innych olejków od Olival. Szczegółową recenzję tego olejku niedługo przygotuję na blogu, bo myślę,że warto byście go poznały.

6. RadicalMed - Koncentrat przeciw wypadaniu włosów - Ta wcierka towarzyszyła mi przez ostatni miesiąc. Nie zauważyłam wpływu na ograniczenie wypadania (jednak ostatnio włosy wypadają mi w ilościach normalnych) - stąd też ciężko to zaobserwować. Z pewnością jednak powoduje wzrost nowych włosów, bo sporo babyhair wyrosło mi po niej na czubku głowy. Cena jednak mocno odstrasza  około 16 zł (ja zapłaciłam 19,90 zł) - uważam,że lepiej kupić słynny Jantar lub choćby wodę brzozową. 

7. Alverde Aloes + Hibiskus - maska nawilżająca do włosów - Dużo bardziej polubiłam odżywkę z tej serii, o której pisałam TUTAJ. Maska właściwie nie robiła nic szczególnego z włosami, a po spłukaniu włosy były dziwnie sztywne i niemiłe w dotyku. Nie polubiłyśmy się.

8. Batiste - suchy szampon wersja Blush - Lubię, bardzo lubię suche szampony Batiste. Zdecydowanie są bardzo dobrą alternatywą dla ograniczenia codziennego mycia włosów. Dobrze się wyczesują, działają natychmiastowo i pięknie pachną. Z pewnością jeszcze kupię, ale pewnie inną wersję zapachową - z ciekawości i dla odmiany.


7. Bioxsine - Ziołowy szampon przeciw wypadaniu włosów (włosy suche i normalne) - Szampon ten jest moim odkryciem kosmetycznym roku 2014. Bardzo dobrze działa na moje włosy i bardzo ubolewam nad tym,że się skończył. Szampon jest z gatunku łagodniejszych. Nie posiada w swym składzie SLS/SLES. Działa mocno nawilżająco (obecny w składzie miód i gliceryna). W dużym stopniu ograniczył wypadanie włosów.Z pewnością jeszcze go kupię. Rewelacja. Pełna recenzja kuracji Bioxsine TUTAJ.

8. Palmolive Long&Shine z ekstraktem z oliwek - Jest to szampon, który kupiłam półtora roku temu, gdy jeszcze przebywałam dłuższy czas zagranicą. Nie byłam wtedy włosomaniaczką a o kosmetykach do włosów nie wiedziałam nic. Kupowałam je intuicyjnie : ot tak, na wygląd, brałam z półki ten czy tamten, mówiąc,że może tym razem wypróbuję taki. Szampon ten (wtedy kiedy jeszcze miałam w sumie zdrowe włosy) bardzo je obciążał i szybko przetłuszczał. Oddałam go mojemu facetowi - dopiero został zużyty. Dla ciekawych zamieszczam jego skład (miód, olej z oliwy na samym końcu, po substancjach zapachowych). Nic ciekawego.


 9. Evrēe, Hand Care Max Repair, Regenerujący krem do rąk - Jeden z lepszych kremów do rąk jaki miałam okazję używać w swoim życiu. Bardzo fajny skład, bardzo dobrze nawilżał dłonie, na długi czas. Jest tani i wydajny. Super sprawa. Z pewnością jeszcze kupię. Pełna recenzja TUTAJ.

10. Kivvi Mummy Tummy marmolada do ciała z olejem z wiesiołka na rozstępy - Olejek do ciała w formie marmoladki. Bardzo mocno nawilżała i ujędrniała skórę i ciało. Ładnie pachniała, redukowała rozstępy i co najważniejsze ma bardzo fajny naturalny skład. Jednak jak to przystało na kosmetyki naturalne, cena jej jest dosyć spora. Pełna recenzja TUTAJ.

11. Balea White Passion - Żel pod prysznic - Zimowa edycja limitowana z owocami acai. Bardzo przyjemnie pachnie, ślicznie i delikatnie. Skóra jest przyjemnie miękka, nie wysuszona, dobrze umyta. Lubię żele Balea i to się chyba nigdy nie zmieni :)

Znacie któreś z tych produktów? Jak się u Was sprawdziły? 
Jak Wasze zużycia w tym miesiącu?

środa, 24 grudnia 2014

Kosmetyki Roku 2014 oraz życzenia świąteczne

 Kosmetyki Roku 2014

W tym roku odkryłam wiele wspaniałych kosmetyków, które zostaną ze mną na dłużej. Opracowałam też listę prawdziwych hitów,szczególnie w pielęgnacji moich włosów. Do tych kosmetyków należą następujące produkty :

Szampony do włosów :
Bioxsine - szampon do włosów suchych i normalnych
Pharmaceris - szampon stymulujący wzrost włosów
Esprit Equo Rhassoul Szampon oczyszczający z arganem


Maski do włosów :
Pilomax Henna Wax Kamille maska do włosów mocno zniszczonych i po dekoloryzacji 
L'biotica Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych
L'biotica Biovax Intensywnie regenerująca maseczka do włosów blond


Odżywki do włosów :
Pharmaceris - odżywka do włosów suchych i zniszczonych
Receptury Babuszki Agafii, Balsam na kwiatowym propolisie nr 4, Puszystość.
Dove Advanced Oxygen&Moisture - odżywka do włosów


Wcierka i serum :
Dermena - żel stymulujący wzrost włosów
L'biotica Serum wzmacniające A+E 
Safira - Kapsułki regeneracyjne do włosów


Inne produkty, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie :
Esprit Equo Rigenera Krem arganowy regenerujący do twarzy, przeciwstarzeniowy
Receptury Babuszki Agafii Masło do ciała muszkatołowe
Balea - żele pod prysznic (niestety ich zdjęć byłoby zbyt dużo)


To by było na tyle. Teraz czas na najważniejszą kwestię. Chciałam Wam podziękować za to, że jesteście tu ze mną, zaglądacie na blog, czytacie go - dziękuję ;* 
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałabym Wam życzyć, aby były to dla Was święta pełne rodzinnej atmosfery, spędzone z bliskimi, w ciepłej, domowej atmosferze. Aby czas ten był dla Was refleksją i odpoczynkiem od codzienności, a nadchodzący Nowy Rok był szczęśliwy i przyniósł ze sobą same pomyślności. Wesołych Świąt Kochane !


wtorek, 23 września 2014

Pilomax Szampon do codziennej pielęgnacji do włosów jasnych WAX Daily

- Pilomax Szampon do codziennej pielęgnacji do włosów jasnych WAX Daily - 
- recenzja produktu -


Zanim napisałam tą recenzję, zasięgłam informacji w Internecie o szamponach codziennych Pilomaxu. Bywały różne. Z reguły zarzucano im obecność SLS w składzie. Stąd też na samym początku wytłumaczę,że w szamponie, który ja stosuję - czyli do włosów jasnych - w składzie widnieje Sodium Lauroyl Sarcosinate - łagodny i bezpieczny laurosiarczan sodu - stosowany głównie w kosmetykach drogich i ekskluzywnych.


Co obiecuje producent?
Szampon do codziennego mycia skóry głowy i włosów – myje delikatnie i skutecznie. Nadaje gładkość i połysk włosom oraz chroni jasny kolor. Kondycjonuje włosy i skórę głowy. Nie zawiera parabenów, silikonów i sls.
Główne składniki to wierzba biała, pokrzywa i pantenol  


Skład :
Aqua (woda), Sodium Lauroyl Sarcosinate (laurylosiarczan sodu : łagodny i bezpieczny. NIE jest szkodliwy tak jak SLS lub SLES), Cocamidopropyl Betaine (funkcja oczyszczająca), Coco-Glucoside (Funkcja emulgująca), Glyceryl Oleate (emolient) , PEG-7 (rozpuszczalnik, funkcja utrzymywanie wilgoci) , Glyceryl Cocoate (Funkcja emulgująca), PEG-150 Distearate(Funkcja emulgująca), Cocamide MEA (Funkcja emulgująca), Propylene Glycol (utrzymuje wilgoć), Phenoxyethanol ( konserwant), Ethylhexylglycerin (funkcja odżywiająca skórę), Panthenol(prekursor wit. B5), Urtica Dioica Extract (wyciąg z pokrzywy), Glycerin (alkohol, nawilża), Salix Alba Bark Extract (wyciąg z kory wierzby białej), Potassium Sorbate (konserwant), Sodium Benzoate (konserwant), Parfum(zapach), Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk, funkcja odżywiająca włosy), Disodium EDTA (funkcja chelatująca), Hexyl Cinnamal, Lactic Acid (regulator Ph). 

Skład dość krótki i porządny. Konsystencja żelowa, przezroczysta.Szampon jest bardzo wydajny, do umycia włosów wystarczy niewielka jego ilość. Włosy po myciu nim i wysuszeniu dłużej utrzymują świeżość. Buteleczka jest z miękkiego plastiku, przezroczysta - dzięki czemu można ocenić zużycie. Bardzo wygodne zamknięcie na klik z dozownikiem w postaci małego otworu, dzięki któremu można kontrolować wydobywanie odpowiedniej ilości kosmetyku. Nie trzeba odkręcać i zakręcać buteleczki, nie ma obawy że zginie nam nakrętka.

PLUSY PRODUKTU :
+ Szampon nawilża włosy,
+ Nie powoduje uczucia "tępości włosów"
+ Nie plącze ich,
+ Nie wysusza,
+ Dokładnie oczyszcza,
+ Jest bardzo wydajny, dzięki konsystencji i dozownikowi (używam go od sierpnia i zużyłam dopiero 1/4 buteleczki),
+ Bardzo ładnie pachnie.
+Dobrze się pieni,
+ Idealnie zmywa oleje,
+ Nie uczula, nie podrażnia,
+ Odbija włosy od nasady i dodaje im objętości wizualnej.

MINUSY PRODUKTU :
Nie zauważyłam żadnych.


Porządny szampon, do codziennego użytkowania. Łagodny, delikatny, dobrze myjący. Warto zainwestować w taki delikatny szampon - z pewnością Wasze włosy Wam za to podziękują. Szczególnie gdy często myjecie głowę. Ja myję swoje włosy praktycznie codziennie lub o drugi dzień. Szamponów oczyszczajacych używam raz na tydzień lub dwa. W stałym użytku mam właśnie łagodne szampony. Szampon do codziennej pielęgnacji do włosów jasnych WAX Daily sprawdza się idealnie.

Kupić możecie go w każdej dobrej aptece oraz na stronie sklepu internetowego firmy Pilomax : Sklep
Więcej informacji o produktach firmy Pilomax uzyskacie w tym poście 
lub na stronie internetowej : Pilomax
oraz profilu facebookowym : Włos ma głos
a także na stronie wizaż.pl w kategorii 
Kosmetyk Wszech Czasów : KWC
Znacie ten szampon? Używałyście? 
Znacie jakieś inne,warte polecenia łagodne szampony?

sobota, 13 września 2014

Pilomax Maska do włosów mocno zniszczonych i po dekoloryzacji WAX Kamille

Pilomax Maska do włosów mocno zniszczonych i po dekoloryzacji WAX Kamille – recenzja


WAX Kamille czyli rumiankowa delikatność protein. Tak ładnie ją nazwałam odkąd pierwszy raz nałożyłam tą, cytrynowego koloru konsystencję na moje włosy.

Co do protein mam wielki dystans odkąd zdarzyło mi się totalne przeproteinowanie włosów Kallosem (Keratin+proteiny mleczne). Moje włosy uległy wtedy bardzo poważnym zniszczeniom.
Z proteinami od tamtego czasu obchodzę się rozważnie i ostrożnie. W pielęgnacji włosów nie rozstałam się jednak  z nimi zupełnie, ze względu na to, że tylko proteiny mają zdolność regeneracji włosa (nadbudowują jego strukturę, wypełniają ubytki) i tylko one mają realną szansę rzeczywistej poprawy stanu naszych włosów. Proteiny nakładam zazwyczaj 1 raz w tygodniu.
WAX Kamille nakładam co 4-5 dni w celu  intensywnej regeneracji.

Według informacji na opakowaniu :
Kuracja intensywnie regenerująca powinna być przeprowadzana 1 raz na 4-5 dni,
Zabieg wzmacniający natomiast - 1 raz na 7-10 dni.


Nakładana w tych odstępach czasowych (zawsze na 20 minut – tak jak zaleca producent) i ani chwili dłużej : nie przeproteinowała ani razu moich włosów. Nie polecam trzymania jej dłużej na głowie – skoro producent zalecił taki czas, powinno się dostosować. Czytałam, że niektóre osoby trzymają tą maskę 2-3 godziny na głowie. Nie powinno się tego robić, ze względu na keratynę (proteiny) w składzie.

Ostatnim czasem miałam wrażenie,że moje włosy nie tolerują keratyny. Stosowałam maskę Biovax Keratyna+jedwab i czasami włosy były po niej fajne, a czasami suche i spuszone (przeproteinowane). Przy masce Kamille nigdy nie wystąpiło coś podobnego. Skład jej jest dobrze zbilansowany pod względem emolientów, które nawilżają włosy.

Skład: 
Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Panthenol (Provitamin B5), Parfum (Fragrance), Hydrolyzed Keratin, Equisetum Arvense (Horsetail) Extract, Anthemis Nobilis (Chamomile) Flower Extract, Lawsonia Inermis (Henna) Extract, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin, Illicium Verum (Aniseed) Fruit Oil, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Leaf Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Styrax Benzoin, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, CI 19140.

Skład jest bardzo przyjemny, miły i przyjazny. Mamy tu ekstrakt z rumianku, hennę, keratynę, pantenol. Osoby o wrażliwym skalpie powinny unikać nakładania jej na skórę głowy (DMDM Hydantoin może podrażniać alergików).

Maska Kamille WAX naprawdę regeneruje włosy i wpływa na ich rzeczywistą poprawę wizualną i fizyczną (włosy są zdrowsze ,mocniejsze, elastyczne, nie tracą wilgoci, nawilżone, łuska włosa jest wygładzona i mniej porowata).
Działa dokładnie tak jak to opisano, a efekt utrzymuje się dłużej niż do końca dnia. Włosy są "nakarmione", lśniące i ładnie pachną.

W dużym (480g), odkręcanym słoiczku otrzymujemy jasno-żółtą maseczkę o woskowej konsystencji i bardzo ładnym, przyjemnym zapachu. Producent zaleca nałożenie maski na włosy umyte wcześniej Szamponem głęboko oczyszczającym do stosowania przed maskami WAX. Pisałam o nim wczoraj : TU


Po nałożeniu maski i dokładnym rozprowadzeniu ich na włosach, nakładam foliowy czepek i na to jeszcze zimową czapkę ;) Wyższa temperatura ułatwia przyswajanie składników odżywczych. Już na samym początku odczuwalne jest przyjemne mrowienie na skórze głowy (które potwierdza, że maska działa). 


PLUSY PRODUKTU :
+ Rzeczywista, profesjonalna regeneracja włosów,
+ Zwiększona objętość włosów (keratyna nadbudowuje włókna włosowe),
+ Włosy są zdrowsze (nie tylko zdrowiej wyglądają),
+ Mocniejsze, elastyczne, wygładzone, odporne na uszkodzenia,
+Włosy są bardzo dobrze nawilżone,
+ Nie puszą się, nie tracą wilgoci,
+ Ich porowatość się zmniejsza, są miękkie w dotyku,
+ Nie kręcą się (maska rozprostowuje włosy),
+ Pięknie lśnią,
+ Piękny zapach utrzymuje się na włosach do kolejnego mycia,
+Nie obciąża włosów, nie zbija w strąki – wręcz przeciwnie : pięknie odbija je od nasady,
+Produkt jest bardzo wydajny. Podejrzewam, że to opakowanie, przy regularnym użytkowaniu zostanie ze mną parę dobrych miesięcy,
+ Wydaje mi się, że maska ogranicza wypadanie włosów.

Minusów ta maska nie posiada. Włosy są po niej w coraz lepszej kondycji im dłużej jej używam. Regeneruje = naprawia włosy. Nadbudowuje strukturę uszkodzonych włosów poprzez zawartość hydrolizowanej keratyny w składzie oraz hennę, której zadaniem jest wzmocnienie wnikania składników do wnętrza włosa. 


Polecam, polecam, polecam! Ta maska ratuje zniszczone, osłabione włosy!


Kupić możecie ją w każdej dobrej aptece                            
oraz na stronie sklepu internetowego firmy Pilomax : Sklep
Więcej informacji o produktach firmy Pilomax  
uzyskacie w tym poście
lub na stronie internetowej : Pilomax
oraz profilu facebookowym : Włos ma głos
a także na stronie wizaż.pl w kategorii 
Kosmetyk Wszech Czasów : KWC


Znacie tą maskę? Używałyście? 
Czy Wasze włosy potrzebują regeneracji?




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...