Kwiecień na szczęście minął dość szybko i pojawił się maj, który rzeczywiście wprowadził w mojej okolicy prawdziwą wiosnę. Gdy u Was już drzewa owocowe przekwitają, u mnie na ten moment nieśmiało pojawiają się kwiaty na jabłoniach a bez zaopatrzył się w malutkie pąki.
W kwietniu niestety nie wyglądało to jeszcze tak pięknie i tegoroczny kwiecień w górach był jeszcze dość surowy. Dodatkowo nawiedził nas dwudniowy, bardzo silny wiatr, który szalał nad całą Polską. U nas narobił szkód głównie w postaci połamanych drzew i nieprzespanej ze strachu nocy.
Stopniowo, stopniowo zmieniało się to, by na zakończenie kwietnia przybrać piękne, kolorowe barwy wiosny. Tak, dziś mam już wiosnę tka samo jak Wy :) i serdecznie zapraszam Was w góry, bo widoki bywają fenomenalne. To chyba najładniejsza pora roku na równi z jesienią, gdzie najbardziej malownicze góry i pagórki robią prawdziwe wrażenie.
W przyszły weekend wybieram się w najwyższe partie okolicznych gór, w Karkonosze. Wyprawa nasza trwać będzie 2 dni. Zarezerwowaliśmy już nocleg w schronisku i będziemy buszować po szlakach, mam nadzieję, jeszcze niezbyt tłocznych o tej porze roku. Zdam Wam relację fotograficzną. Nie wiem czy wiecie, ale Karkonosze to najstarsze góry w Polsce. Kręcono tutaj bardzo dużo filmów, w tym niektóre sceny z Wiedźmina, czy nawet Opowieści z Narnii Książe Kaspian.
W ramach ciekawostki dodam też,że w ostatnim czasie w Karkonoszach pojawiły się ponownie rysie, które kilkaset lat temu zostały wytępione w tych rejonach. Wiele osób rysia spotkało już na swojej drodze i udokumentowało jego obecność fotografiami. Dodatkowo w lasach obecne są fotokamery i te kamery także pod wpływem ruchu kilkukrotnie pstryknęły zdjęcie rysiowi :)
Chociaż Karkonosze nie należą do gór wysokich, klimat w nich panujący odpowiada właśnie europejskim górom wysokim – jest znacznie ostrzejszy, niż wynikałoby to z ich wysokości, stąd też wiosna w moich okolicach chcąc nie chcąc musi być opóźniona :(
Marzec w zdjęciach zobaczyć możecie tutaj.
