Dobre akcesoria do codziennej pielęgnacji włosów to podstawa i warunek zdrowych,długich włosów.
Zanim spotkało mnie przeproteinowanie,nie przywiązywałam wagi do szczotek, których używałam.Z reguły były to plastikowe,zakończone kuleczkami przy końcach szczotki. Moje włosy notorycznie były katowane przez coś takiego,szarpane,łamane a sama czynność czesania była raczej przykrą koniecznością niż przyjemnością dnia codziennego.
Moje włosy są z natury cienkie i delikatne - a po chorobie i przesadzeniu z proteinami były bardzo delikatne i zupełnie pozbawione odporności na uszkodzenia.Zakup innej szczotki planowałam od dłuższego czasu,to jednak był odpowiedni moment i ostatni ratunek dla moich biednych,słabych włosów.
Szczotka z naturalnego włosia dzika jest delikatna,nie lamie włosów,nie niszczy ich,nie wyrywa i nie rozdwaja końcówek. Z perspektywy czasu widzę,że była to bardzo dobra inwestycja i przełom w mojej włosowej pielęgnacji. Stan włosów polepszył się,zaczęły lśnić,stały się gładsze.
Szczotka dobrze radzi sobie z rozczesaniem włosów. Niektóre osoby skarżą się,że szczotka z włosia dzika puszy im włosy : nie zauważyłam tego u siebie,choć moje włosy maja tendencję do puszenia.
Jakiś czas temu zakupiłam w Biedronce suplement Skrzyp Optima,do którego dodana była kopia szczotki Tangle Teezer. Nie miałam nigdy styczności z oryginalną wersją,ale ta biedronkowa służy mi głównie do wyznaczania linii przedziałka oraz do masażu głowy podczas aplikowania wcierek. Sprawdza się w tym idealnie. Moje włosy są jednak zbyt delikatne, by czesać nią ich długość.
Aktualnie w Rossmanie w promocji, w stosunkowo niskiej cenie (24,99zł przeceniona z 34,99zł),
jest szczotka z naturalnego włosia dzika.
Wygląda porządnie.
Polecam jeśli macie chęć wypróbować jak spisze się na Waszych włoskach.
Jakie są Wasze ulubione szczotki? Jakie akcesoria polecacie do włosów?