Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plan pielęgnacji włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plan pielęgnacji włosów. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 marca 2017

Łatwe i szybkie domowe maski odżywcze do włosów - nawilżające maski do włosów DIY - czyli coś z serii Zrób to sama

Łatwe i szybkie domowe maski odżywcze do włosów

Już jako dziecko próbowałam kombinować i tworzyć własne produkty do włosów, z różnym skutkiem oczywiście :) Pamiętam jednak, że słynna była maska z żółtka jajka i oleju rycynowego. Maseczka ta miała dawać niesamowite efekty odżywiające i regenerujące włosy. Jak ją zrobiłam, to po pierwsze ciężko było się jej pozbyć, po drugie włosy śmierdziały niemiłosiernie jajkiem a po trzecie były maksymalnie wysuszone. Wszystko za sprawą oleju rycynowego - działa on właśnie w ten sposób, jeśli ktoś ma włosy wysokoporowate. Także jajko + olej rycynowy - niekoniecznie na wszystkich włosach. Za to mam dla Was kilka bardziej sprawdzonych przepisów na maski DIY.
 
1. Maska z siemienia lnianego

Każde włosy kochają siemię lniane, ponieważ ma ono niesamowite właściwości nawilżające. Idealnie sprawdzi się na włosach suchych, rozjaśnianych, matowych czy zniszczonych. Wzmacnia również skręt włosów u posiadaczek falowanych i kręconych.Siemię lniane ma w sobie ogromną liczbę witamin i minerałów. 

Sposób przygotowania : 
 
2 łyżki siemienia lnianego wsypujemy do garnka i zalewamy 1 szklanką wrzącej wody. Gotujemy ten wywar około 5 minut. Gdy ostygnie (uwaga - troszkę to trwa), przecedzamy tak, aby oddzielić ziarenka od żelu, który nam powstanie. Żel nakładamy na umyte szamponem i podsuszone ręcznikiem włosy. Przykrywamy czepkiem. Trzymamy około 30 minut, następnie spłukujemy wodą.
Włosy po tej masce są niesamowicie miękkie, nawilżone, błyszczące i gładkie.

2. Żel lniany

Jak już pozostajemy w temacie siemienia lnianego, to warto również wyprodukować żel lniany. Przygotowuje się go w podobny sposób, nieco zmniejszając proporcje. 
 
Sposób przygotowania :  
 
1 łyżkę siemienia lnianego wsypujemy do mniejszego garnka, zalewamy wodą i gotujemy około 15 minut na małym ogniu, mieszając co jakiś czas. Po ugotowaniu odcedzamy i studzimy. Możemy umieścić go w pojemniku lub słoiku i przechować w lodowce do 2 tygodni. 
Taki naturalny żel lniany idealnie podkreśla loki, fale i nadaje włosom skrętu.
 
 
3. Maska bananowa
 
Tą maskę wykonuję trochę rzadziej, ponieważ wymaga troszkę więcej przygotowań. Efekt na włosach jest jednak tego warty. Maska bananowa rewelacyjnie nawilża włosy.

Sposób przygotowania : 
 
1 banana wrzucamy do blendera, dodajemy do niego 3 łyżki miodu, 3 łyżki mleka, 1 jajko oraz kilka łyżek (4-5) Waszego ulubionego oleju do włosów. 
Ja z reguły dorzucam olej arganowy 100%, aczkolwiek można tutaj dać każdy, z którym Wasze włosy się lubią. Wszystko miksujemy aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Nakładamy na umyte i osuszone ręcznikiem włosy na około 30 minut. Zakładamy czepek. Następnie zmywamy delikatnym szamponem i nakładamy np. serum silikonowe, które zwykle używacie. Jakoś nie bardzo lubię, gdy włosy po szamponie są pozostawione bez niczego. Zawsze powinno się nałożyć na nie jakąś warstwę ochronną.
Maska bananowa świetnie redukuje puszenie się włosów. Bardzo dobrze też je nawilża.


4. Maska aloesowa

Aloes również jest świetnym nawilżaczem (humektantem). W tej masce łączymy go z proteinami w postaci jogurtu naturalnego, oraz emolientami - dowolnie dobranym olejem.

Sposób przygotowania :  
 
Do małej miseczki nakładamy 2 łyżki jogurtu naturalnego, dodajemy 2 łyżki żelu aloesowego (może być też sok aloesowy), 1 łyżkę miodu i 1 łyżkę ulubionego oleju do włosów ( u mnie zazwyczaj jest to olej arganowy, ze słodkich migdałów, avokado lub jojoba).
Kiedyś bardzo fajnie spisywał się też olej ryżowy, ale bardzo dawno go już nie miałam. Ciężko dostać ten olej stacjonarnie. Wszystko mieszamy starannie, tak, aby konsystencja była w miarę jednolita i nakładamy na włosy na około 20 -30 minut. 
Zmywamy delikatnym szamponem (wszystko co ma w sobie olej, trzeba zmywać szamponem, inaczej włosy będą przetłuszczone). Nakładamy serum lub odżywkę bez spłukiwania (coś, co zabezpiecza włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi).
Maska aloesowa idealnie nawilża włosy, sprawia, że są one sypkie i błyszczące.
 
 
5. Maska z mąką ziemniaczaną
 
Mąka (skrobia) ziemniaczana ma niesamowite właściwości wygładzające włosy. Idealnie sprawdzi się u posiadaczek włosów wysokoporowatych, niesfornych, ciężkich do ułożenia, z tendencją do puszenia się oraz suchych.
 
Sposób przygotowania : 
 
Do 2 łyżek zwykłej, bezsilikonowej maski (np. Gloria - maska do włosów suchych, zniszczonych i farbowanych - dostaniecie ją za około 4 zł między innymi w markecie Auchan ) dodajemy 1 łyżkę mąki ziemniaczanej. Mieszamy, nakładamy ma włosy na około 30 minut. Spłukujemy wodą.
Włosy po mące ziemniaczanej są gładkie i niesamowicie błyszczą. Uzyskują idealne nawilżenie a często można osiągnąć na włosach nawet efekt tak zwanej tafli.
 
 
6. Maska miodowo - arganowa 

Nie do końca jest to maska, a bardziej forma szybkiego termo - olejowania włosów. Nagrzany olej idealnie odżywia włosy, a miód je nawilża.

Sposób przygotowania : 
 
W porcelanowej miseczce mieszamy 4 łyżki oleju arganowego z 1 - 2 łyżkami miodu. Otrzymaną mieszankę wkładamy na 30 sekund do mikrofalówki. Podgrzaną substancję nakładamy na włosy na około 20-30 minut. Spłukujemy delikatnym szamponem i nakładamy serum lub odżywkę bez spłukiwania, lub oleokrem :)
Włosy są po takiej masce niesamowicie nabłyszczone i odżywione. 

Jest jeszcze sporo przepisów na samodzielnie przygotowywane maski i odżywki do włosów. Warto kombinować, bo czasami dzięki takim eksperymentom, osiągnąć można fenomenalne efekty, jakich nie da nam żaden gotowy kosmetyk. Fakt, wymaga to od nas troszkę więcej czasu, ale na przykład w weekend można sobie zafundować takie włosowe spa z samodzielnie przygotowaną maseczką :) Zachęcam - kombinujcie :)

Próbowałyście któreś z powyższych masek?
Macie jakieś ulubione maski DIY? Podzielcie się przepisem :)

środa, 6 stycznia 2016

Jak dbać o włosy zimą?

 Jak dbać o włosy zimą?

Zima to bardzo ciężki czas dla włosów ponieważ nieustannie narażone są na ciągłe i kolosalne zmiany temperatury. W domu lub mieszkaniu często przebywamy w temperaturze około 20-25 stopni, a wychodząc na dwór temperatura zmienia się nawet do - 15 stopni jak w ostatnim czasie. Takie skoki nie służą włosom. Stają się one suche i matowe, koniec końców ulegają zniszczeniu i się łamią. Na co musimy zwrócić uwagę by nasze włosy nie ucierpiały podczas zimy? 


1. Noszenie czapki
- Jest to naprawdę bardzo ważna kwestia i choć ja sama nie przepadam za nakryciami głowy, to jednak staram się zawsze o nich pamiętać. Włosy na długości również lepiej schować pod czapkę. Niezwykle ważne jest jednak zabezpieczenie cebulek włosów, naczyń krwionośnych na skórze głowy. Jeśli skóra głowy przemarznie a z nią cebulki, włosy mogą zacząć wypadać.
Wybierając czapkę zwróćmy uwagę na to, by była nieco luźniejsza, by przepuszczała troszkę powietrze. Należy też regularnie ją prać, by nie nabawić się łupieżu. 

2. Pielęgnacja bogata w emolienty i nawilżacze
- Zimą musimy postawić przede wszystkim na produkty emolientowe : maski bogate w oleje, masło shea, silikony. Warto również raz w tygodniu naolejować włosy. Wszystkie odżywki i maski nawilżające bogate w emolienty oraz lekkie silikony sprawdzą się zimą świetnie. Moim zimowym typem jest np. L'biotica Repair. 


3. Silikony
- Zimą prawie obowiązkową kwestią stają się produkty posiadające w składzie silikony. W tej kwestii zaopatrzmy się w dużą ilość serum, jedwabi i olejków na końcówki. Zabezpieczajmy nimi również całe włosy.

4. Dokładne suszenie włosów
- Zimą musimy pamiętać o dokładnym wysuszeniu naszych włosów przed wyjściem z domu. Jest to ważne ponieważ po pierwsze włosy niedosuszone po ekspozycji na ujemną temperaturą zamarzają, przez co stają się bardziej łamliwe. Druga, ważna kwestia to to, że zamarznięta woda rozszerza swoją objętość i może doprowadzić do rozsadzenia włosa od środka. Taka sytuacja może trwale uszkodzić jego strukturę. Włosy suszymy zawsze chłodnym nawiewem, możemy wspomóc się funkcją jonizacji, jeśli nasza suszarka taką funkcję posiada. Zabezpieczy to nasze włosy dodatkowo przed puszeniem i elektryzowaniem. 



Dbacie jakoś szczególnie o włosy zimową porą? 
Na co jeszcze zwracacie uwagę zimą w pielęgnacji włosów?

środa, 4 listopada 2015

Co każda włosomaniaczka mieć powinna? 10 niezbędnych kosmetyków / gadżetów

 Co każda włosomaniaczka mieć powinna? 10 niezbędnych kosmetyków / gadżetów

Pewnego pięknego dnia nastała ta chwila, że zainteresowałaś się swoimi włosami trochę bardziej niż zwykle? Może masz jakiś włosowy kryzys i szukasz rozwiązania jak sobie poradzić z włosami. Często włosomaniaczką stajesz się dopiero wtedy, kiedy włosy trzeba ratować, tak jak to było w moim przypadku. Często jednak bywa też tak, że bardzo dbasz o włosy i chcesz dla nich wszystkiego, co najlepsze :) Dzisiaj chciałam Wam napisać jaki według mnie jest początkowy niezbędnik włosomaniaczki.


1) Mydło cedrowe lub Syberyjskie czarne mydło Agafii -  Jednym słowem delikatne myjadełko do włosów. To mydło śmiało może na stałe zastąpić nam szampon. Szampon stosujmy raz, dwa razy w miesiącu, a tym oto mydłem myjmy włosy. Będą zdrowe, nawilżone, dobrze będą się rozczesywały a skóra głowy stanie się unormowana, bez problemowa. Nie jestem zdania, że dobrym myjadłem są dziecięce szampony. Uważam, że nie sprawdzają się one u dorosłych ludzi z racji innego Ph.

2) Koszulka bawełniana, turban - Chcąc mieć zdrowe włosy musimy pożegnać się z szorstkimi ręcznikami a już na pewno musimy przestać trzeć włosy po umyciu. Należy delikatnie wycisnąć z nich nadmiar wody i zawinąć na około 5-10 minut w bawełnianą koszulkę lub turban z micro-fibry. Taki np. jak opisywałam tutaj.



3) Maska nawilżająca (Biovax lub B. app) - Każda włosomaniaczka musi zaprzyjaźnić się z maskami do włosów, które to nakładać trzeba 2- 3 razy w tygodniu na 15 do 30 minut. Na początek polecam Wam wypróbowanie masek Biovax w saszetkach (dostępne są np. w Lidlu i Biedronce) - maski te mają również pełnowymiarowe opakowania. W Rossmannie można też kupić Kurację Keratynową B.app - w ostatnim czasie jestem tą maską zachwycona i wiem, że nie tylko ja :)



4) Olej arganowy, olejek Babydream fur Mama (lub inne) - Babydream to lejek dedykowany dla kobiet w ciąży, chroniący przed rozstępami. Super działa na włosy :) Przygodę z olejowaniem włosów warto rozpocząć od którychś z tych olejów. Olej arganowy idealnie sprawdza się na moich włosach, nie u każdego jednak. Jeśli się u Was ne sprawdzi, można użyć go do twarzy i ciała. Olejek Babydream to z kolei nie droga i bardzo wydajna mieszanka przeróżnych olei, jest więc szansa, że Wasze włosy go polubią.

5) Szczotka z dzika, Tangle Teezer lub Ikoo - Dobra szczotka to podstawa dbania o nasze włosy. Szczotka z dzika jest delikatna i bardzo dobrze spisuje się do używania codziennego. Tangle Teezer lub Ikoo z kolei jest dobra do rozczesania włosów po umyciu (nie puszą się wtedy i dużo łatwiej i szybciej je rozczesać). Dobrze sprawdza się także do masażu skóry głowy. Ikoo niebawem pojawi się w Rossmannie - podobno jest lepsza od TT ,ale tego nie sprawdziłam osobiście.


6) Serum zabezpieczające np. Green Pharmacy "Jedwab w płynie" , Maracuja Oil, serum A+E Biovax itp. (lub inne) - Serum używać należy po każdym myciu włosów a także codziennie wcierać je w końcówki. Dzięki temu nie będą się rozdwajały i zaczną rosnąć na długość.




6) Wcierka : woda brzozowa lub Joanna Power Hair (lub inne) - Warto jest polubić się z odżywkami do skóry głowy i wcierać je codziennie wieczorem. Dzięki temu nasze włosy staną się gęstsze, będą szybciej rosły a cebulki będą zdrowe.
8) Odżywka np. Balsam marokański, Balsam Aleppo - Zdecydowanie to moi faworyci i pewniaki, które mogę polecić każdej z Was i mam pewność, że świetnie się sprawdzą na Waszych włosach a przy okazji je odżywią, bo mają bogate w substancje odżywcze składy.



9) Herbata z pokrzywy, suplementy - Chcąc mieć zdrowe włosy, warto też zadbać o nie od wewnątrz. Warto pić herbatę pokrzywową lub przyjmować suplementy oparte o witaminę B, A i E. O wpływie zielonej herbaty na nasz organizm pisałam również w tym poście. Dodatkowo ciekawe rzeczy możecie przeczytać tutaj.

10 ) Dużo cierpliwości - Nie jest to gadżet ani kosmetyk, jednak bardzo się przyda w dążeniu do zdrowych, pięknych włosów. Pech chciał, że włosy rosną stosunkowo wolno i efekty ich intensywnej pielęgnacji nie są widoczne od razu. Nie są czasami widoczne przez bardzo długi czas, dlatego nie warto się poddawać. Dbać, dbać a z czasem to wszystko zaowocuje piękną, bujną czuprynką ;)

Co jeszcze polecacie jako pozycję obowiązkową dla każdej włosomaniaczki?

sobota, 11 kwietnia 2015

Proteiny - humektanty - emolienty - czyli podstawa wiedzy o pielęgnacji włosów

 Proteiny - humektanty - emolienty
 - czyli podstawa wiedzy o pielęgnacji włosów

Dużo piszę na blogu o proteinach i emolientach, czasem też o humektantach, dosyć skomplikowane nazewnictwo, które może nie wszyscy znają lub gdzieś się obiło o uszy, ale nie do końca wiadomo co i jak. Nie jestem jakąś wielką znawczynią tematu, ale w prostym skrócie chciałabym Wam wytłumaczyć o co tu właściwie chodzi. Myślę, że każdy kto chce zacząć świadomą pielęgnację włosów, musi poznać te informacje i zacząć wykorzystywać w praktyce.

3 etapowa pielęgnacja włosów :
Łuska włosa składa się z aminokwasów. W pierwszej kolejności powinno się nakładać na nią proteiny (które regenerują, wypełniają ubytki) - następnie humektanty (które nawilżą odpowiednio) i na koniec emolienty (które zabezpieczą przed utratą wody z powierzchni włosa). Dzięki temu włosy nie będą wysuszać się, puszyć, kręcić od zmian pogody i wilgoci, staną się zdyscyplinowane i łatwe do ułożenia.

PROTEINY - To inaczej białka proste, zbudowane z aminokwasów, które też są budulcem naszych włosów. Proteiny są w stanie wypełnić ubytki w zniszczonej łusce włosa i zregenerować go w jakimś stopniu. Dzięki proteinom włosy nabierają objętości, sypkości - są też podatne na kręcenie i falowanie.

Przykładem protein będą : mleko, jedwab, keratyna, kolagen, proteiny soi, pszenicy, amino acid, jajka, piwo.
Proteiny nakładane solo : Z czasem mogą się nadbudowywać na łusce włosa i w rezultacie przeproteinować włosy, puszyć, wysuszać, niewystarczająco wygładzać. Ważne by stosować je z umiarem oraz raz na jakiś czas oczyszczać włosy mocniejszym szamponem.

Przykłady odżywek i masek proteinowych : Nivea Long Repair, Pilomax Wax Kamille, Biovax proteiny mleczne, Biovax Keratyna&jedwab , Kallos Keratin, Kallos Milk, Latte, CeceMed Jedwab, Bingospa Mleczn proteiny i elastyna.



HUMEKTANTY : To wszelkie nawilżacze. Posiadają one zdolność wiązania wody i są odpowiedzialne za to, by tą wodę zmagazynować w łusce włosa. Bardzo ważne jest jednak zabezpieczenie humektantów, nałożeniem po nich emolientów - aby uniemożliwić odparowywanie wody z powierzchni włosa. Humektanty dodają włosom oprócz nawilżenia, także blasku i miękkości.

Przykładem humektantów będą : gliceryna, aloes, miód, cukier, mocznik, kwas hialuronowy, panthenol, ekstrakty i wyciągi z ziół.
Humektanty nałożone solo mogą nadmiernie wysuszyć włosy, zrobić z włosów przysłowiowy stóg siana.

Przykłady odżywek i masek humektantowych : Pilomax Aloes, Naturvital Maska aloesowa, Balsamy Babuszki Agafii, Equalibra maska z aloesem, Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania, Radical serum ziołowo-witaminowe.



EMOLIENTY : to substancje, które tworzą na powierzchni włosa warstwę ochronną, zapobiegającą odparowywaniu wody. Utrzymują nawilżenie, które dały humektanty. Zapobiegają także uszkodzeniom mechanicznym włosów, pełnią funkcję ochronną. Emolienty sprawią, że włosy przestaną się puszyć i elektryzować.

Przykładem emolientów będą : wszystkie oleje i olejki (np. olejek arganowy itd) , masło shea, silikony, parafina.
Emolienty nakładane solo lub w nadmiarze potrafią nadmiernie obciążyć włosy, sprawić, że szybciej będą się przetłuszczać, strączkować, utracą objętość. Emolienty jednak najtrudniej przedawkować i właściwie pielęgnacja oparta o emolienty sprawdza się na każdych włosach, szczególnie wysokoporowatych, zniszczonych.

Przykłady odżywek i masek emolientowych : Biovax do włosów blond, Biovax do włosów suchych i zniszczonych, Biovaxy z linii Glamour, Garnier Avokado i masło karite, Gliss Kur Oil Nutritive,Fructis Oleo Repair, Fructis Goodbay Damage, Alterra Granat i aloes, Kallos Blueberry, Kallos Banana, Kallos Cherry, większość rosyjskich masek i balsamów Planeta Organica oraz Natura Siberica (w tym Czarna marokańska maska przeciw wypadaniu, balsam Aleppo.


Wiele odżywek łączy w sobie proteiny-humektanty i emolienty. Czasami jednak te proporcje nie są odpowiednie, stąd wiadomo, dlaczego dana odżywka nie sprawdza się na naszych włosach. Może np. mieć za dużo protein oraz humektantów a za małe zrównoważenie w emolientach.

Warto więc zapamiętać sobie podstawę wiedzy !
3-etapowy model pielęgnacji włosów :

1. Proteiny- regenerują i budują włosy ----  2. Humektanty - nawilżają
 ---- 3. Emolienty ---- zabezpieczają i chronią.

Warto też pamiętać, że produkty, które zawierają proteiny, należy ograniczać w stosowaniu (ze względów bezpieczeństwa) maksymalnie co 5-7 dni ( nie nakładać ich częściej i maksymalnie do 30 minut - nie dłużej).

Stosujecie 3-etapowy model pielęgnacji włosów?

czwartek, 1 stycznia 2015

Etapy mycia i pielęgnacji włosów + życzenia noworoczne

Moja codzienna pielęgnacja włosów dzieli się na kilka etapów. Dzisiaj chciałabym przybliżyć je Wam dosyć szczegółowo. Jeżeli chodzi o olejowanie - to czasami z niego rezygnuję. Staram się jednak nakładać na włosy olej raz na tydzień, dwa.


1 ETAP - Olejowanie
Czas : 30-60 minut
Oleje : Rożne, aktualnie arganowy, ryżowy lub avokado.

2 ETAP - Mycie
Zmywanie oleju, najczęściej używam w tym celu odżywki lub maski. Aktualnie maskę BingoSpa Masło Shea i 5 alg (emugluję nią olej).

3 ETAP - Oczyszczanie
Myję skórę głowy szamponem a resztę włosów pianą. Na co dzień używam delikatnych szamponów bez SLS i SLES (aktualnie Bioxsine). Raz na 3 tygodnie użyję mocniejszego, oczyszczającego szamponu z SLS (np. Pilomax Szampon głęboko oczyszczający).

4. ETAP - Odżywianie
Na włosy nakładam maskę (np. Biovax, Pilomax itp.)
Czas : 15-30 minut
W tygodniu wygląda to tak : Maska Emolientowa-proteinowa-emolientowa. Proteiny nakładam raz na 5-7 dni w między czasie uzupełniam odżywianie o emolienty i humektanty. Jeśli mam mniej czasu, nakładam odżywkę bezsilikonową i trzymam około 10 minut.

5 ETAP - Zabezpieczanie
Po spłukaniu wszystkiego z głowy, nakładam na włosy od ucha w dół odżywkę silikonową (aktualnie Dove lub Aussie) i spłukuję. Czasami używam płukanek (malinową, octową - by domknąć łuski włosów). - Zakwaszanie włosów jest jednak kolejnym etapem, który czasami dodaję do pielęgnacji a czasami pomijam. Więcej o zakwaszaniu napiszę w odrębnym poście.

6 ETAP - Zabezpieczanie końcowe
Tutaj, jak już włosy są suche lub w połowie suche aplikuję na nie kapsułki regenerujące, serum lub jedwab - szczególnie pamiętając o końcówkach.

Cała pielęgnacja moich włosów wydaje się skomplikowana, jest jednak tylko troszkę czasochłonna. Mam włosy problematyczne i tylko dokładnie przemyślana pielęgnacja sprawdza się w nich przypadku. Nadal odkrywam i dowiaduję się wiele o moich włosach. Zasadniczą jednak kwestią jest to, że zaczęłam dostrzegać co im służy a co nie. Poznanie składów kosmetycznych i potrzeb moich włosów sprawiło, że całkowicie wyeliminowałam puch, który najbardziej mi doskwierał oraz włosy powoli doprowadzam do coraz lepszego stanu.

Jak wygląda Wasza pielęgnacja?

Przy okazji chciałabym Wam życzyć wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2015, aby spełniły się Wasze marzenia, te wielkie i te malutkie, zdrówka, szczęścia i wszystkiego dobrego!

sobota, 6 września 2014

Plan pielęgnacji włosów we wrześniu

- Plan pielęgnacji moich włosów we wrześniu 
oraz kilka przemyśleń dotyczących włosów wysokoporowatych -

Mam bardzo dużo kosmetyków, stąd też muszę podzielić pielęgnację moich włosów na pewne etapy. Aby sobie to ułatwić stworzyłam plan pielęgnacji wrześniowej :

1)    Olejowanie : olej ryżowy

2)    Maski :
emolientowa Biovax do włosów suchych i zniszczonych, proteinowa Pilomax Kamille

3)    Szampony : codzienny
Pilomax, oczyszczający Pilomax, przeciw wypadaniu Dermena

4)    Odżywki :
Pharmaceris intensywnie regenerująca odżywka do włosów suchych i zniszczonych oraz Gloria (do emuglowania oleju)

5)    Wcierki :
Dermena
6)    Zabezpieczanie końcówek :
Serum wzmacniające A+E Biovax

 

Moje włosy nie są wystarczająco silne abym mogła dawać na nie wszystko co popadnie. Wręcz przeciwnie, wymagają bardzo przemyślanej i delikatnej pielęgnacji. Stąd też dążę do miesięcznego minimalizmu kosmetycznego, choć z pewnością dla wielu z Was to i tak jest bardzo dużo. Moja przyjaciółka używa tylko szamponu i jej włosy są piękne i zdrowe. Jednak nigdy ich nie farbowała, są naturalne i niskoporowate. 

Włosy wysokoporowate (jak moje) to włosy specjalnej troski ; ) Chyba tak można je nazwać. Włosy nieprzewidywalne, którym nigdy nie wiadomo czy coś się spodoba czy nie. Czy nie najeżą się w trakcie dnia jak dziki zwierz, lub też nie spuszą i nie przyjmą wyglądu miotły do zamiatania.
Włosy wysokoporowate to najtrudniejszy do pielęgnacji typ włosów. Włosy rozjaśnione zawsze są wysokoporowate. 
Stąd też zapadła moja decyzja : nie farbuję już włosów, nie rozjaśniam. Mam dość użerania się z niesfornymi kosmykami, w które muszę włożyć dużo godzin starań i pielęgnacji a które niejednokrotnie nie wyglądają wcale dobrze, pomimo cudów z nimi robionych.

Tworzycie czasami swoje plany pielęgnacji? Jaki macie typ włosów?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...