środa, 9 sierpnia 2017

Bielenda - Fluid matujący - Total look make-up - Nude Matt

Bielenda - Fluid matujący - Total look make-up - Nude Matt
- opinia o produkcie

 
Tak się złożyło, że mam cerę mieszaną, która uwielbia przetłuszczać się w strefie "T", szczególnie o tej porze roku lub po prostu w wysokich temperaturach. W tym właśnie czasie, koncentrując się na moim makijażu staram się sięgać po kosmetyki matujące. Wypróbowałam więc nowość Bielendy - Fluid matujący Nude Matt Total look make-up. Jak się sprawdziła? O tym zaraz :)


Fluid zamknięty jest w typowym dla tego typu produktów opakowaniu - tubce. Zakręcany zakrętką, z małym otworem w formie aplikatora. Fluid wyciska się z tubki. Jest ona miękka, a sama aplikacja nie sprawia żadnych problemów. Fluid matujący Bielenda ładnie pachnie, ma kremową konsystencję, łatwo się rozprowadza.

Cena :13 zł
Pojemność : 30 ml


Co obiecuje producent? : 

Matujący fluid zawiera formułę przeciw błyszczeniu. W doskonały sposób poprawia wygląd cery przetłuszczającej się, z tendencją do błyszczenia. Idealnie i na długo matuje skórę, nadaje jej aksamitnego  wykończenia oraz jednolitego wyglądu – bez efektu maski.

Efektywne połączenie składników pudrowych i pigmentów poprawia wygląd skóry. Fluid doskonale dopasowuje się do cery, dając jej naturalnej świeżości, a ultra lekka nietłusta konsystencja nie obciąża jej. Aksamitna formuła idealnie adaptuje się do światła i kształtu twarzy, wspaniale precyzyjnie rozprowadza, zapewniając  przyjemną aplikację i doskonały jednolity efekt.

Dostępny w 3 idealnie dopasowujących się odcieniach: jasny beż, naturalny beż, słoneczny beż.

Skład :


W składzie znajdują się silikony oraz sporo konserwantów. Z tych dobroczynnych składników znajdziemy witaminę E.


Moja opinia o produkcie :

Zacznę może od tego, że zupełnie nie trafiłam z odcieniem podkładu. Wybrałam wersję najjaśniejszą i tym samym zafundowałam sobie naprawdę porcelanową, jak nie lekko białą cerę :) Kolor w opakowaniu zupełnie inaczej się prezentował, niż nałożony na twarz. 

Podkład ma konsystencję kremową, jest dość aksamitny i delikatny na twarzy, jednak nie nakłada się go zbyt łatwo. Często tworzy plamy i smugi. Efekt maski po użyciu tego fluidu niestety występuje. Trzeba naprawdę długo go rozsmarowywać, bardzo dokładnie, żeby faktycznie nie tworzył maski.


Co z matowieniem cery? Faktycznie matuje - przez pierwszą godzinę, dwie - później efekt matu znika a twarz błyszczy się jak zwykle. Trwałość - tutaj podkład wypada bardzo słabo : po około 4 godzinach od nałożenia robi się praktycznie niewidoczny. 

Dodatkowo fluid delikatnie podkreśla zmarszczki mimiczne i suche skórki oraz podkreśla widoczność porów.

Żeby sobie z nim lepiej poradzić mieszałam go z kremem BB - dzięki temu troszkę dłużej się utrzymywał i miał lepszy kolor. Generalnie jednak podkładowe rozczarowanie :( Fluid z którym nie można czuć się pewnie wychodząc z domu, bo nie gwarantuje ani trwałości ani matowienia ani nie wygląda jakoś szczególnie dobrze na twarzy.

Znacie ten fluid?
Jak się u Was sprawdził?

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Też lubię,ale najbardziej chyba Astor i Revlon

      Usuń
  2. miałam ten fluid ale w odcieniu 02- niestety był dla mnie za ciemny

    OdpowiedzUsuń
  3. Też go mam, też najjaśniejszy odcień, który wcale nie jest taki jasny, moim zdaniem wręcz trochę pomarańczowy. Nakładam go beauty blenderem i wygląda dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest totalnie jasny - jak biaława farbka nałożona na twarz

      Usuń
  4. ogólnie markę Bielenda bardzo lubię, ale do tej pory nie używałam jeszcze kosmetyków kolorowych :) podkład raczej nie dla mnie- nie lubię takich, które trudno się nakłada... i trwałość też do mnie nie przemawia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam Bielendę - płyny micelarne, kosmetyki do włosów, balsamy do ciała, ale tutaj niestety u mnie porażka.

      Usuń
  5. Mam zupełnie inne odczucia co do niego. Miałam ten sam odcień i bałam się, że będzie za jasny, ale okazał się idealny. Nakładałam go gąbeczką-jajkiem z Rossmanna i dobrze się rozamarowywał. Mat dłużej się u mnie utrzymywał. Tylko krycie było takie sobie, raczej delikatnie wyrównanie kolorytu

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo to jest ta nowa wersja podkładu. Ta starsza jest znacznie lepsza i ładnie matuje i nie włazi w żadne załamania skóry. A kolor rzeczywiście nie Twój.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi cieżko dobrać podkłąd. A teraz w pracy to i tak większość zjerzdza mi z buzi na potęgę

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Z miłą chęcią zajrzę również do Was!
Jeśli obserwujesz mój blog-poinformuj mnie o tym, na pewno się odwdzięczę.
Serdecznie pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...