Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herbatint. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herbatint. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 września 2017

Lipcowo - sierpniowe denko kosmetyczne

Lipcowo - sierpniowe denko kosmetyczne

Produkty, których zużycie nastąpiło w lipcu i sierpniu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.
 
• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


1. Balea - żel pod prysznic - Tym razem malonowy. Lubię, lubię i jeszcze raz lubię. Za wszystko : za zapach, kolorowe opakowania, cenę i dobre pienienie się. 

2. Bishojo - Krem rewitalizujący na noc - Krem pozbawiony parafiny i silikonów, nie zapycha. Działa nawilżająco i wygładzająco. Całkiem fajny. Pełna opinia o nim TUTAJ.

3. Biovax Serum wzmacniające do włosów A+E - Najlepsze! Idealnie zabezpiecza końcówki włosów przed zniszczeniem, dyscyplinuje włosy, redukuje puszenie się, wygładza, dodaje blasku, odżywia. Produkt obowiązkowy do wykończenia fryzury po umyciu, do zabezpieczenia przed zniszczeniami, ochronny, idealny!

4. Herbatint - Królewska odżywka w kremie Royal Cream Conditioner - Humektantowa odżywka do włosów o mocnym działaniu nawilżającym. U mnie nie sprawdziła się za bardzo. Ma lejącą konsystencję więc zużyłam ją do emuglowania oleju. Pełna recenzja TUTAJ.


5.  Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała Soczysta malina - Bardzo przyjemny, owocowy, taniutki peeling do ciała :) Cudownie pachnie i fajnie wygładza skórę. Pełna opinia o nim TUTAJ.

6. Mama's -  Olejek przeciw rozstępom - Skuteczny olejek przeciw rozstępom. Bardzo wydajny. Mieszanka różnych olei zamknięta w jednej buteleczce. Pełna opinia TUTAJ.

7. Mama's -  Krem przeciw rozstępom - Dobry produkt, skuteczny, nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Bardzo wydajny. Pełna opinia TUTAJ.


Znacie któryś z powyższych kosmetyków? 
Jak się u Was sprawdza? Może macie ochotę któryś poznać?

czwartek, 20 października 2016

Sierpniowe i wrześniowe Denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w sierpniu i wrześniu 
oraz krótkie recenzje,  jakie wywarły na mnie wrażenie.
 

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.

Tak się składa, że czas ostatnio przemyka mi przez palce. Ostatnie tygodnie sierpnia spędziłam na wakacjach. Po powrocie z nich nie mogę ogarnąć, tyle mam spraw na głowie. Z tego względu sierpniowego denka kosmetycznego jeszcze nie zdążyłam opisać, a już dawno skończył się wrzesień. W drodze wyjątku, zapraszam Was zatem na dwumiesięczne denko.



1.  Baylis and Harding Pianka do kąpieli z serii Royal Boquet "Kwiat cytryny z białą różą" - Bardzo przyjemny płyn do kąpieli, który umilał mi chwile w wannie przez długi czas. Dodatkowo piękne, kwieciste opakowanie robiło za każdym razem pozytywne wrażenie. Więcej o piance przeczytacie tutaj.

2. Alverde Mydło w płynie o zapachu lawendy i malwy - Kupiłam je na wakacjach w Drogerii DM. Bardzo lubię zapach lawendy, kojarzy mi się z upalnym latem. Lubię kosmetyki Alverde i to mydełko również było całkiem fajne.

3. Balea - Żel pod prysznic - Limitowana edycja lato 2016 - Jak zawsze, kupuję żele Balea zawsze kiedy tylko mam okazję. Ten żel akurat przywiozła mi przyjaciółka z Niemiec, razem z całą reklamówką innych wariantów zapachowych :)


4. Balea- Żel pod prysznic o zapachu waty cukrowej - Kupiłam go w Bośni i Hercegowinie podczas zakupów w Drogerii DM :) Bardzo ładny, słodki zapach. Żałuję,że nie wzięłam drugiego opakowania :( Super - polecam bardzo!

5. Eveline - Luksusowy balsam odmładzający dla suchej skóry - Granat i figa - Świetny balsam, który wchłania się natychmiastowo i bardzo mocno, dogłębnie nawilża skórę. Więcej o nim pisałam tutaj.

6. Eveline - Ekspresowy zabieg bankietowy - Idealna gładkość i koloryt - Bardzo udana, ekspresowa maska do twarzy i peeling w jednym. Świetnie oczyszcza i wygładza cerę. Więcej przeczytacie tutaj. 

7. Bielenda Kojący Płyn micelarny 3w1 Algi Morskie dla skóry wrażliwej - Warty polecenia, bardzo dobry płyn micelarny. Dobrze domywa makijaż, nie podrażnia oczu. Więcej o nim pisałam tutaj.

8. Rexona - Antyperspirant - Najlepsze według mnie antyperspiranty dla kobiet. Jestem im wierna od wielu lat.


9. Fitomed - Serum lukrecja gładka nawilżająco - wygładzające do cery mieszanej - to kosmetyk bardzo lekki, nieinwazyjny i delikatny. Wchłania się błyskawicznie dzięki czemu daje natychmiastowy efekt gładkiej i nawilżonej skóry. Fajnie sprawdza się użyte na dzień, jak i na noc. Pozostawia cerę w dobrej kondycji, sprawia że jej wygląd jest świeży. Pełna recenzja tutaj.

10.  Revlon Nearly Naked  - Podkład do twarzy - Obecnie jest to mój ulubiony podkład i jakiś czas postanowiłam zostać mu wierna. Przede wszystkim nie zapycha porów i jest bardzo trwały. Utrzymuje się na twarzy przez większą połowę dnia. Nie wysusza cery. Używam także Revlon Colorstay do cery tłustej, jednak ten lepiej się u mnie sprawdza, bo jest po prostu lżejszy. 

11. Safira - Biser - oczyszczający krem do twarzy - Krem, który stosowało się jak oczyszczającą maskę do twarzy. Bardzo spodobało mi się działanie kremu, ponieważ oczyszczał cerę, odblokowywał pory ale także sprawiał, że cera w strefie T mniej się świeciła. Niestety nie przerobiłam ogromnej pojemności kremu i się przeterminował. Więcej o nim tutaj.


12. BioOleo Cosmetics - "Owocowe Hawaje" sól do kąpieli - Naturalna sól do kąpieli, która pachnie prześlicznie, działa relaksująco, nawilża skórę i być może wpływa również pozytywnie na inne aspekty, takie jak poprawa mikrokrążenia,  wspomaganie odchudzania czy walka z cellulitem. Bardzo fajna! Więcej tutaj.

13. Herbatint - Płyn aloesowy do włosów Aloe Vera Solution -  to bardzo ciekawy i wszechstronny humektantowy kosmetyk do włosów. Warto go poznać. Można używać go samodzielnie lub w połączeniu z innymi kosmetykami. Można również zrobić z niego odżywkę bez spłukiwania lub wcierkę do skóry głowy. Każdorazowo daje na włosach efekt dogłębnego nawilżenia oraz dodaje blasku.Używałam go głównie na problemy z suchą skórą głowy. Świetnie nawilżał. Więcej tutaj.


14. Seboradin Szampon do włosów jasnych - Lubię szampony Sebordinu, oprócz wersji z naftą kosmetyczną, która bardzo plącze włosy. Ten szampon również całkiem fajnie się sprawdził. Więcej o kuracji do włosów jasnych znajdziecie tutaj. 

15. Goldwell Dualsenses Ultra Volume serum intensywnie wzmacniające włosy - serum powoduje, że wyglądają one zdrowo a ich porowatość, poprzez domknięcie łusek, mocno się zmniejsza. Włosy są zdyscyplinowane, nie puszą się. Nie zauważyłam jednak jakiejś szczególnie większej objętości. Więcej o nim pisałam tutaj.

16.  Bodhi - Odżywczy olejek do włosów - Bardzo fajny, naturalny olejek, kompozycja kilku odżywczych olejów, między innymi kokosowego, jojoba, macadamia itp. Świetnie sprawdził się na moich włosach. Pełna recenzja tutaj. 


17. Matrix - Total results So long damage - Maska do włosów łamliwych - Maska nie ma w prawdzie naturalnych składników regenerujących włosy, jednak jej emolientowy skład zabezpieczy włosy przed zniszczeniami, nadmierną utratą nawilżenia oraz zapewni ochronę. Dodatkowo obecny w składzie silikon zadba o dobry wygląd włosów. Pełna recenzja tutaj.

18. Artego Rain Dance - Serum intensywnie nawilżające - Bardzo dobry i maksymalnie wydajny produkt do zabezpieczania końcówek włosów. Jedno z moich ulubionych, silikonowych zabezpieczaczy włosów. Pełny post o całej serii Rain Dance znajdziecie tutaj.

19. Planeta Organica - Balsam Marokański do wszystkich rodzajów włosów - Jeden z moich ulubionych, rosyjskich kosmetyków do włosów. Lekki, nieobciążający, dodaje włosom objętości, blasku, nawilżenia i sypkości. Polecam :) Więcej o nim znajdziecie w tym poście.

To na tyle zużyć kosmetycznych na przełomie sierpnia i września.
 Jeśli udało Wam się przebrnąć przez całość to dajcie znać czy miałyście któryś z tych kosmetyków?
 Jak się u Was sprawdził? :) 
A może coś Was zainteresowało?

niedziela, 13 marca 2016

Herbatint - Królewska odżywka w kremie Royal Cream Conditioner

 Herbatint - Królewska odżywka w kremie Royal Cream Conditioner 
- opinia o produkcie


Dzisiaj przedstawię Wam typowo humektantowy produkt do włosów, jakim jest pięknie nazywająca się Królewska odżywka do włosów Herbatint. Zapakowana jest ona w solidną, plastikową buteleczkę z małym dozownikiem. Odżywka ma kolor biały, ponieważ nie posiada ona sztucznych barwników oraz neutralny, mało wyczuwalny zapach. 

Cena : 36 zł
Pojemność : 260 ml
Dostępność : Sklepy Zielarskie, z kosmetykami naturalnymi,  www.herbatint.pl/sklepy


Co obiecuje producent? :
Królewska Odżywka  intensywnie poprawia kondycję włosów, jest bogata w proteiny i wit.F. Jej unikalna formuła łączy właściwości aloesu, olejku jojoba i ekstraktu z kiełków pszenicy, które głęboko odżywiają oraz regenerują włosy suche, zniszczone i po farbowaniu. Stosowana po koloryzacji i po każdym myciu, przywraca włosom naturalną równowagę, domyka łuski włosa i zachowuje intensywność koloru. Włosy stają się jedwabiście miękkie,a kolor nabiera pełni i blasku.  Użyty zapach jest antyalergiczny.


Skład :
Aqua (Water), Citric acid, Cetyl alcohol, Behentrimonium chloride, Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf juice, Moringa pterygosperma (Moringa) seed extract, Triticum vulgare (Wheat) germ oil, Oryza sativa (Rice) bran oil, Simmondsia chinensis (Jojoba) seed oil, PPG-3 Benzyl ether myristate, Methyl gluceth-20, Ethoxydiglycol oleate, Isopropyl alcohol, Sodiumdehydroacetate, Sodium benzoate, Parfum(Fragrance), Imidazolidinyl urea, Tocopheryl acetate, Glycerin.

W składzie odżywki widzimy sok z aloesu, ekstrakt z nasion moringa, olej z kiełków pszenicy, olej z otrąb ryżowych, olej jojoba i glicerynę. Humektanty i trochę emolientów. Znajdziemy też isopropyl alkohol, który z reguły puszy moje włosy. Skład odżywki jest naturalny, wolny od zbędnej chemii, parabenów, sztucznych barwników, pegów itd.


Jak odżywka sprawdziła się na moich włosach? 
Otóż nie sprawdziła się - szczególnie nakładana solo, po szamponie, dawała efekt tłustych, niedomytych włosów z którymi nie za wiele można było zrobić, jedynie umyć na nowo. Włosy były suche i spuszone na końcach, tam gdzie są zniszczone i wysokoporowate, a u nasady, zdrowe włosy były niesamowicie obciążone i postrączkowane. Dawno już nie miałam tak słabego efektu na włosach po zastosowaniu kosmetyku pielęgnacyjnego.
W czym upatrywać przyczyny? Myślę, że w zbyt dużej ilości aloesu lub po prostu humektantów. Z reguły moje włosy w ten właśnie sposób reagują na mocno humektantowe kosmetyki. Na przykład nie polubiły się ze słynną, nawilżającą maską z aloesem NaturVital, która jest przecież hitem wśród wielu z Was. Moje włosy są widocznie inne a ma na to wpływ zbilansowanie protein i emolientów oraz inne aspekty, np. punkt rosy, który o tej porze roku może wskazywać na nietolerancję humektantów.


Czy skreśliłam zupełnie Królewską odżywkę Herbatint? 
Absolutnie nie. Nauczyłam się ją nakładać tak, aby współpracowała z innymi produktami i dawała od siebie wszystkie cenne, nawilżające składniki. Królewską odżywkę dodaję do emolientowej maski, np. do Kallos Blueberry i efekt jest wtedy idealny : dogłębne nawilżenie :)

Z humektantami tak już jest : jeśli nie działają solo, to trzeba je wzbogacić o inne produkty. Pamiętajmy jednak, że tylko humektanty są źródłem nawilżenia włosów, bo posiadają zdolność wiązania cząsteczek wody. Królewska odżywka Herbatint jest w tej kwestii idealnym nawilżaczem. Jeśli sprawdzają się u Was produkty mocno humektantowe, np. maska NaturVital - to z całą pewnością Królewska odżywka Herbatint sprawdzi się u Was rewelacyjnie. Jeśli Wasze włosy lubią aloes, również sięgnijcie po nią, będziecie zadowolone. Odżywka zbiera pozytywne opinie również na wizażu. Królewska odżywka może sprawdzać się dobrze późną wiosną, gdy temperatura na dworze wzrośnie, ale nie będzie przekraczać 16 stopni i nie będzie za wilgotno ani za sucho. Wtedy jest idealny moment na pielęgnację humektantową.



Więcej o tym płynie przeczytacie na stronie 
oraz na fanpage'u Herbatint Polska


Znacie tą odżywkę? Zainteresowała Was? Zwracacie uwagę na punkt rosy w pielęgnacji swoich włosów?

sobota, 27 lutego 2016

Herbatint - Płyn aloesowy do włosów Aloe Vera Solution

 Herbatint - Płyn aloesowy do włosów Aloe Vera Solution
- opinia o produkcie 


Płyn aloesowy Herbatint zamknięty jest w plastikowej buteleczce z atomizerem. Rozprowadza się go dzięki temu w bardzo łatwy i szybki sposób na całości włosów. Butelka dodatkowo znajduje się w kartoniku z informacjami o produkcie. Płyn aloesowy to nic innego jak świetny produkt humektantowo - proteinowy, zawierający w swym składzie sok z aloesu, ekstrakty z pokrzywy i malwy oraz hydrolizowane proteiny pszenicy. Płyn ma kolor herbaciany i nie pachnie jakoś specyficznie - wyczuwalny jest zapach aloesu.

Pojemność : 70 ml
Cena : 24 zł
Dostępność : Sklepy Zielarskie, z kosmetykami naturalnymi,  www.herbatint.pl/sklepy


Co obiecuje producent? :
INTENSYWNY PŁYN ALOESOWY - Płyn aloesowy chroni włosy i skórę głowy przed podrażnieniami, ma działanie tonizujące i regenerujące. Składniki czynne, takie jak wyciągi z pszenicy, malwy i pokrzywy, mają łagodzące działanie dla skóry i jednocześnie nawilżają i wzmacniają włosy. Preparat, dodatkowo zawierający witaminy i minerały, stanowi cenne uzupełnienie pielęgnacyjne przy koloryzacji włosów farbami Herbatint. Stosować w następujący sposób:

Przed koloryzacją :
Dokładnie nanieść preparat sprayem na skórę całej głowy, nie spłukiwać. Nałożyć farbę Herbatint wg instrukcji.

W okresach pomiędzy farbowaniem :
Nanieść preparat na skórę całej głowy. Odczekać 10 min. Umyć włosy Szamponem Normalizującym. Spłukać, nałożyć Odżywkę królewską, pozostawić na 5 minut, dokładnie spłukać.

Jako odżywka wspomagająca układanie włosów, bez spłukiwania :
Nanieść preparat sprayem na włosy i wysuszyć, tak jak zwykle.

Skład :


W składzie znajduje się sok z aloesu oraz proteiny pszenicy, ekstrakt z pokrzywy oraz ekstrakt z malwy. Na dobrą sprawę można tego produktu używać również jako wcierki do skóry głowy. Będzie wtedy mocno nawilżała skórę głowy - w przypadku przesuszonego skalpu, produkt ten może okazać się zbawieniem.


Ja tego produktu używałam na cztery sposoby :

1) Przed umyciem głowy szamponem psikałam włosy na około 5-10 minut - jednak nie dawało to jakichś spektakularnych efektów, co najwyżej mogło działać jak ochrona przed wysuszającym wpływem detergentów z szamponu.
2) "Olejowałam" płynem włosy na około 1 godzinę - Tutaj efekty były dużo lepsze. Włosy istotnie stały się odżywione.
3) Psikałam płynem włosy po umyciu - używając go jako odżywkę bez spłukiwania - W tej kwestii sprawdza się bardzo fajnie. Dodaje włosom blasku, wygładza, eliminuje puszenie się - wygładza łuskę włosa. Dodatkowym plusem jest to, że nie obciąża włosów, nie strączkuje ich i nie przetłuszcza u nasady.
4) Dodawałam płyn do maski i taką mieszankę trzymałam na głowie około 30 minut. Ten sposób spodobał się najbardziej moim włosom. Najlepsze rezultaty daje, gdy połączymy ją z maską proteinowo - emolientową. Uzyskujemy wtedy idealne proporcje pomiędzy proteinami a humektantami i emolientami. Zdecydowanie świetne połączenie, które daje na włosach idealny stopień nawilżenia.
Płynu nie używałam przed farbowaniem włosów, jak zaleca producent - z prostego względu, nie farbuję włosów. Producent wskazuje jednak kolejną funkcjonalność tego produktu, a mianowicie ochronę włosów w trakcie zabiegu farbowania.


Podsumowując : Płyn aloesowy Herbatint to bardzo ciekawy i wszechstronny humektantowy kosmetyk do włosów. Warto go poznać. Można używać go samodzielnie lub w połączeniu z innymi kosmetykami. Można również zrobić z niego odżywkę bez spłukiwania lub wcierkę do skóry głowy. Każdorazowo daje na włosach efekt dogłębnego nawilżenia oraz dodaje blasku. Zabezpiecza włosy także przed uszkodzeniami zewnętrznymi. Taki włosowy produkt - ciekawostka. 


Więcej o tym płynie przeczytacie na stronie 
oraz na fanpage'u Herbatint Polska

Zainteresował Was aloesowy płyn? Znacie podobne kosmetyki?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...