Herbatint - Królewska odżywka w kremie Royal Cream Conditioner
- opinia o produkcie
Dzisiaj przedstawię Wam typowo humektantowy produkt do włosów, jakim jest pięknie nazywająca się Królewska odżywka do włosów Herbatint. Zapakowana jest ona w solidną, plastikową buteleczkę z małym dozownikiem. Odżywka ma kolor biały, ponieważ nie posiada ona sztucznych barwników oraz neutralny, mało wyczuwalny zapach.
Co obiecuje producent? :
Królewska Odżywka intensywnie poprawia kondycję włosów, jest bogata w proteiny i wit.F. Jej unikalna formuła łączy właściwości aloesu, olejku jojoba i ekstraktu z kiełków pszenicy, które głęboko odżywiają oraz regenerują włosy suche, zniszczone i po farbowaniu. Stosowana po koloryzacji i po każdym myciu, przywraca włosom naturalną równowagę, domyka łuski włosa i zachowuje intensywność koloru. Włosy stają się jedwabiście miękkie,a kolor nabiera pełni i blasku. Użyty zapach jest antyalergiczny.
Skład :
Aqua (Water), Citric acid, Cetyl alcohol, Behentrimonium chloride, Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf juice, Moringa pterygosperma (Moringa) seed extract, Triticum vulgare (Wheat) germ oil, Oryza sativa (Rice) bran oil, Simmondsia chinensis (Jojoba) seed oil, PPG-3 Benzyl ether myristate, Methyl gluceth-20, Ethoxydiglycol oleate, Isopropyl alcohol, Sodiumdehydroacetate, Sodium benzoate, Parfum(Fragrance), Imidazolidinyl urea, Tocopheryl acetate, Glycerin.
W składzie odżywki widzimy sok z aloesu, ekstrakt z nasion moringa, olej z kiełków pszenicy, olej z otrąb ryżowych, olej jojoba i glicerynę. Humektanty i trochę emolientów. Znajdziemy też isopropyl alkohol, który z reguły puszy moje włosy. Skład odżywki jest naturalny, wolny od zbędnej chemii, parabenów, sztucznych barwników, pegów itd.
Jak odżywka sprawdziła się na moich włosach?
Otóż nie sprawdziła się - szczególnie nakładana solo, po szamponie, dawała efekt tłustych, niedomytych włosów z którymi nie za wiele można było zrobić, jedynie umyć na nowo. Włosy były suche i spuszone na końcach, tam gdzie są zniszczone i wysokoporowate, a u nasady, zdrowe włosy były niesamowicie obciążone i postrączkowane. Dawno już nie miałam tak słabego efektu na włosach po zastosowaniu kosmetyku pielęgnacyjnego.
W czym upatrywać przyczyny? Myślę, że w zbyt dużej ilości aloesu lub po prostu humektantów. Z reguły moje włosy w ten właśnie sposób reagują na mocno humektantowe kosmetyki. Na przykład nie polubiły się ze
słynną, nawilżającą maską z aloesem NaturVital, która jest przecież hitem wśród wielu z Was. Moje włosy są widocznie inne a ma na to wpływ zbilansowanie protein i emolientów oraz inne aspekty, np.
punkt rosy, który o tej porze roku może wskazywać na nietolerancję humektantów.
Czy skreśliłam zupełnie Królewską odżywkę Herbatint?
Absolutnie nie. Nauczyłam się ją nakładać tak, aby współpracowała z innymi produktami i dawała od siebie wszystkie cenne, nawilżające składniki. Królewską odżywkę dodaję do emolientowej maski, np. do Kallos Blueberry i efekt jest wtedy idealny : dogłębne nawilżenie :)
Z humektantami tak już jest : jeśli nie działają solo, to trzeba je wzbogacić o inne produkty. Pamiętajmy jednak, że tylko humektanty są źródłem nawilżenia włosów, bo posiadają zdolność wiązania cząsteczek wody. Królewska odżywka Herbatint jest w tej kwestii idealnym nawilżaczem. Jeśli sprawdzają się u Was produkty mocno humektantowe, np. maska
NaturVital - to z całą pewnością Królewska odżywka Herbatint sprawdzi
się u Was rewelacyjnie. Jeśli Wasze włosy lubią aloes, również
sięgnijcie po nią, będziecie zadowolone. Odżywka zbiera pozytywne opinie
również na wizażu. Królewska odżywka może sprawdzać się dobrze późną wiosną, gdy temperatura na dworze wzrośnie, ale nie będzie przekraczać 16 stopni i nie będzie za wilgotno ani za sucho. Wtedy jest idealny moment na pielęgnację humektantową.
Więcej o tym płynie przeczytacie na stronie
Znacie tą odżywkę? Zainteresowała Was? Zwracacie uwagę na punkt rosy w pielęgnacji swoich włosów?