Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dłonie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dłonie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lipca 2018

Siła manicure tkwi w kolorze czyli kolejna odsłona lakierów Orly

Siła manicure tkwi w kolorze
 czyli kolejna odsłona lakierów Orly


Orly to marka, która zasłużyła na miano jakości z najwyższej półki. To profesjonalne produkty do stylizacji i pielęgnacji paznokci znane na całym świecie. Przewagą w stosunku do innych tego rodzaju produktów jest ogromnie bogata gama kolorystyczna, multum odcieni i kolekcji lakierów oraz innowacyjność profesjonalnych preparatów.


Orly nie zawierają niebezpiecznych dla zdrowia substancji toksycznych. Lakiery te są całkowicie bezpieczne. Formuła 12 free nie zawiera: DBP (ftalan dibutylu), Toulenu, Formaldehydu, kamfory, MEHQ, żywicy formaldehydowej, parabenów, glutenu, składników pochodzenia zwierzęcego, Ethyl Tosylamide, Ksylenu i MIT (metyloizotiazolinon). Wszystkie kolory ORLY są wegańskie.

Dzisiaj chcę Wam pokazać trzy nowe kolory, które trafiły do mojej kolekcji : róż, fiolet i srebrny holograficzny.


Oh Cabana Boy 20466 to opalizujący, neonowy róż. Kolor pięknie mieni się w słońcu. Idealny na wakacje lub jako mocny akcent stonowanego stroju. Lakiery Orly posiadają opatentowaną ergonomiczną nakrętkę Gripper Cap, która gwarantuje łatwe otwieranie oraz optymalne działanie lakieru.


Mirrorball 20827 to srebrzysty, lekko brokatowy kolor z opalizującymi, holograficznymi drobinkami. Pięknie mieni się w słońcu lub w sztucznym świetle. 

Celebruj świąteczny czas na wszystkie migoczące sposoby. Holograficzne drobinki tworzące srebrną kompozycję, odbijają światło niczym szklana kula. Ta mieszanka skrzy niczym pierwszy śnieg w mroźną, księżycową noc.


For the first time 20931 to uroczy, mocno napigmentowany, lekko neonowy fiolet. Kolor idealny w wakacyjną porę. 

Dla wierzących w odrobinę lekkiej letniej magii idealnie sprawdzi się mistyczny fiolet, z którym można przeżyć ten magiczny pierwszy raz kiedy usta zakochanej w sobie pary zbliżają się do siebie.


Jak zwykle lakiery Orly zaskakują bardzo dobrą trwałością - utrzymują się na mojej płytce w nienagannym stanie do tygodnia czasu. Uważam, że jest to świetny wynik, jeśli chodzi o zwykłe lakiery. Dodatkowo kryją całkiem dobrze już przy pierwszej warstwie, a po pomalowaniu drugiej, efekt krycia jest idealny. Wysychają błyskawicznie, nie trzeba czekać nie wiadomo jak długo, dmuchać i chuchać :)


Pędzelek w lakierach Orly zaprojektowany jest w sposób bardzo przemyślany, jest dosyć długi, dlatego nie robi smug, nakłada się jednym ruchem, a jego gumową, wyprofilowaną (opatentowaną) nakrętkę dobrze trzyma się w dłoni. Dodatkowo nakrętka "nie przykleja" się do buteleczki z lakierem, na jej brzegach nie zbierają się pozostałości lakieru i nic nie zasycha. Dzięki temu lakierem Orly można cieszyć się dużo dłużej, niż zwykłym, standardowym.

Cała gama prześlicznych kolorów jakie w swojej palecie posiada Orly, oraz to, że odcieni i barw tych przybywa z każdym sezonem, bardzo zachęca by poznawać je nadal... ale uwaga : to uzależnia :) Orly to moje ulubione lakiery do paznokci. Nie znam lepszych. Jestem również ciekawa  profesjonalnych preparatów do pielęgnacji paznokci, które w ofercie Orly pojawiają się coraz częściej. Będę musiała kilka z nich wypróbować.

Dajcie znać czy lubicie takie kolory? 
Znacie lakiery Orly?

wtorek, 29 maja 2018

Regenerum - Serum do dłoni

 Regenerum - Serum do dłoni
- opinia o produkcie 

 
Każdy człowiek prędzej czy później potrzebuje czegoś dobrego do rąk, co pomoże przezwyciężyć ich suchość, spękania, szorstkość czy inne problemy. Nawet jeśli nie mamy stałego problemu z dłoniami, to czasem możemy na skutek kontaktu z detergentami, czy innymi czynnikami zewnętrznymi, nabawić się jakiegoś dyskomfortu. 

Ważnym więc i obowiązkowym kosmetykiem w każdym domu jest dobry krem do rąk. Lekarstwo na tego typu problemy. Dziś chcę Wam przedstawić coś więcej niż zwykły krem : mianowicie serum do rąk.


Regenerum - Serum do dłoni zamknięto w standardowym dla tej marki, białym opakowaniu. Miękka tubka niestety nie jest zamykana na klik, tylko zakręcana, co troszkę może utrudniać aplikację. Serum posiada malutki otwór dozujący, dzięki czemu jest produktem dosyć wydajnym. Ma postać białego kremu o dość zbitej konsystencji i ładnym zapachu.

Cena : około 10 zł
Pojemność : 50 ml
Dostępność : Apteki / aflofarm.com.pl


Co obiecuje producent? :

Regenerum regeneracyjne serum do rąk intensywnie regeneruje, odżywia i pielęgnuje suchą, spierzchniętą skórę dłoni. Dzięki odpowied­nio dobranej kompozycji składników aktywnych chroni ją przed niekorzystnym wpływem czyn­ników zewnętrznych, nawilża i przywraca elastyczność.

Nawilżająco-ochronna moc lilii wodnej uzupełniona odbudowującym olejem z róży i odżywczymi witaminami. Nawet do bardzo przesuszonej skóry rąk. Regenerum regeneracyjne serum do rąk przywraca skórze miękkość, jednocześnie chroniąc ją przed czynnikami zewnętrznymi i przeciwdziałając procesom starzenia. Obecny w składzie olej z róży zapewnia odbudowę warstwy lipidowej naskórka, intensywnie regenerując przesuszoną i podrażnioną skórę rąk. Formuła serum została wzbogacona również o kompleks, zawierający wyciąg z lilii wodnej i lipoaminokwas, który przywraca hydrolipidową barierę ochronną i wpływa kojąco na skórę, redukując uczucie dyskomfortu spowodowanego czynnikami zewnętrznymi, takimi jak mróz, promieniowanie UV czy detergenty. 

Witaminy A i E oraz prowitamina B5 działają łagodząco, a także skutecznie nawilżają i odżywiają skórę, przywracając jej gładkość i elastyczność. Dodatkowo serum korzystnie wpływa na utrzymanie jędrności skóry dłoni, pomaga chronić ją przed fotostarzeniem oraz redukuje drobne przebarwienia. Regenerum regeneracyjne serum do rąk może być stosowane okresowo jako kuracja lub przez cały rok, w zależności od indywidualnych potrzeb. Przebadany dermatologicznie. Nie zawiera alkoholu ani sztucznych barwników.

Regenerum regeneracyjne serum do rąk może być stosowane okresowo jako kuracja lub przez cały rok w zależności od indywidual­nych potrzeb.



Skład :

Aqua, Octyldodecanol, Cetearyl Ethylhexanoate, Cetyl Alcohol, Glycerin, Panthenol, Glyceryl Stearate Citrate, Stearyl Alcohol, Petrolatum, Rosa Moschata Seed Oil, Glyceryl Stearate, Polyacrylamide/ Hydrogenated Polydecane/ Laureth-7, Phenoxyethanol/ Ethylhexylglycerin, Sodium Palmitoyl Proline/ Nymphaea Alba Flower Extract/ Butylene Glycol/ Dipropylene Glycol, Retinyl Palmitate, Arachis Hypogaea Oil, Tocopherol, Acrylates/ C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHA, Lactic Acid.

W składzie znajdziemy takie składniki odżywcze i regenerujące jak : nawilżająca gliceryna, witamina B5, olej z róży, wyciąg z lilii wodnej, witaminę A i witaminę E oraz olej z orzechów arachidowych.


Moja opinia o produkcie :

Zanim napisałam ten post, sprawdziłam kilka opinii w Internecie, ponieważ byłam ciekawa odbioru tego produktu przez inne osoby. Ile stron, tyle opinii, jednakże bywały pozytywne i negatywne. Te drugie według mnie wynikały z kwestii podejścia do produktu. Mianowicie założenia z góry, że serum to coś dużo lepszego niż krem do rąk.
Serum do dłoni Regenerum to według mnie bardzo dobry krem do rąk. Porządnie nawilża, a samo nawilżenie utrzymuje się kilkanaście godzin. Używane systematycznie normuje skórę rąk, sprawia, że dłonie są gładkie, miłe w dotyku, nie szorstkie. 


Serum zaraz po aplikacji pozostawia na skórze delikatny film, jednak zanika on po kilkunastu minutach. Serum ładnie pachnie a zapach utrzymuje się na skórze dosyć długo. Jest to przyjemne, szczególnie przed jakimś wyjściem. Dłonie ładnie pachną i są zadbane. Serum wchłania się natychmiastowo, łatwo i szybko rozprowadza się również po skórze. Dobry kosmetyk o skutecznym działaniu w kwestii pielęgnacji i regeneracji skóry dłoni.

Miałyście do czynienia z tym kosmetykiem?
Jak się u Was sprawdził?

czwartek, 12 kwietnia 2018

Dr. Sante Elfa Pharm - Krem do rąk z masłem shea

 Dr. Sante Elfa Pharm - Krem do rąk z masłem shea 
- opinia o produkcie


Czasami bywa tak, że zakochujemy się w kosmetyku od pierwszego wrażenia i każde jego użycie budzi w nas przyjemne odczucia. Właśnie tak jest w przypadku kremu do rąk z masłem shea Dr. Sante, który jest tak jedwabisty, gładki, miły dla skóry, że aż nie sposób go nie uwielbiać.

Krem zamknięto w miękkiej, ładnej, lekko metalicznej tubce zamykanej n klik. Wygoda i higiena w jednym. Krem ma biały kolor i przyjemny, delikatny zapach.


Cena : 5 zł
Pojemność : 75 ml
Dostępność : sklep.elfa-pharm.pl


Co obiecuje producent? :

Odżywczy krem do rąk o przyjemnej konsystencji i otulającym orzechowym aromacie. Krem z masłem shea szybko się wchłania, pozostawiając skórę delikatną i gładką. Idealny do suchej skóry. Masło shea zawiera kwasy tłuszczowe, które pielęgnują skórę chroniąc ją przed odwodnieniem. Zmiękcza skórki wokół paznokci oraz dba o ich płytkę. Polecany do codziennego użycia, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Zawiera 10% naturalnego masła, odżywia i chroni.


Skład :
  
Aqua, butyrospermum parkii butter, cocos nucifera oil, ricinus communis seed oil, cetearyl alcohol, ethylhexyl stearate, glycerin, cetearyl ethylhexanoate, glyceryl stearate, peg-100 stearate, dimethicone, sodium acrylates copolymer, lecithin, aluminum starch octenylsuccinate, dimethyl sulfone, divinyldimethicone/dimethicone copolymer, c12-13 pareth-23, c12-13 pareth-3, xanthan gum, parfum, phenoxyethanol, caprylyl glycol, benzyl benzoate


W składzie, zaraz po wodzie znajdziemy masło shea, olej kokosowy, olej rycynowy oraz glicerynę. Krem zawiera też lekki silikon.


Moja opinia o produkcie :

Tak jak wspomniałam na początku : zakochałam się w tym kremie bezgranicznie. Jest moim niepodważalnym ulubieńcem. Krem Dr. Sante jest delikatny, jedwabisty, sprawia, że dłonie są po nim niezwykle miękkie i miłe w dotyku.

Nawet najbardziej suche obszary dłoni w ekspresowym tempie zostają nawilżone. Nawilżenie to jednak nie jest krótkie i powierzchowne, ale dogłębne i trwałe. Skóra zostaje nawilżona tak, że uczucie suchych, spierzchniętych dłoni zanika zupełnie. Nawilżenie po tym kremie utrzymuje się kilkanaście godzin.

Krem wchłania się ekspresowo, nie pozostawia tłustej warstwy. Jest całkiem wydajny, niewielka jego ilość wystarcza na pełną aplikację. Ładnie pachnie, a zapach utrzymuje się na skórze przez jakiś czas. Bardzo miły, przyjemny, jak najbardziej udany krem do rąk. Polecam z czystym sumieniem!

Znacie ten krem? Jak się u Was sprawdził?
Zainteresował Was?

czwartek, 18 stycznia 2018

Biolaven - Odżywczy krem do rąk

Biolaven - Odżywczy krem do rąk
- opinia o produkcie


Krem do rąk Biolaven pochodzi z serii polskich kosmetyków bazujących na oleju lawendowym. Większość tych kosmetyków dostępna w sprzedaży jest w aptekach lub sklepach z kosmetykami naturalnymi. Krem zamknięty został w standardowej, miękkiej tubce zamykanej na klik. Ma kolor jasno kremowy i dosyć mocny, charakterystyczny zapach lawendy w połączeniu z jakąś słodką nutą. 


Cena : 11 zł -  15 zł
Pojemność : 100 ml
Dostępność : Apteki, Internet


Co obiecuje producent? :

Bogaty w składniki odżywcze krem do rąk, przeznaczony do intensywnej pielęgnacji przesuszonej i szorstkiej skóry dłoni. Zawiera masło shea, olej z pestek winogron, masło avocado, mocznik, skwalan i lecytynę sojową, które silnie nawilżają, uzupełniają niedobory lipidów i chronią delikatną skórę przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi. Naturalny olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, łagodzi podrażnienia i wszelkie zaczerwienienia.

Skład :

W składzie znajdziemy olej sojowy, glicerynę, masło shea, olej z pestek winogron, mocznik, skwalen, olej z awokado oraz olejek lawendowy. Generalnie bardzo dużo natłuszczających emolientów oraz nawilżające humektanty. Skład bardzo ładny, bogaty w naturalne składniki.


Moja opinia o produkcie :

Krem ma piękny, odżywczy, naturalny skład. Pozbawiony jest chemii, nie zawiera silikonów, sztucznych barwników, parabenów, pegów czy nawet parafiny - jak większość kremów do rąk dostępnych na rynku. Nie uczula, nie powoduje podrażnień. Składowo zapowiada się po prostu super, ale czy jest tak fajnie, jeśli chodzi o działanie? 
Krem dosyć dobrze nawilża, natłuszcza i wygładza skórę. Nie pozostawia tłustego filmu. Szybko się wchłania, co jest dodatkowym jego plusem. Jednak coś nie do końca jest tak jak powinno być. Działanie kremu jest krótkotrwałe. Nawilżenie szybko zanika a dobroczynne właściwości z minuty na minutę maleją. Sądząc po składzie kremu, powinno być super, jednak nie jest. Czegoś tu brakuje. Dodatkowo dochodzi zapach - mnie osobiście na dłuższą metę bardzo drażnił, był mdły i za słodki. Koniec końców krem oddałam, nie udało mi się go stosować dłużej niż kilka tygodni.

Znacie krem do rąk Biolaven? Jak się u Was sprawdził?
Zainteresował Was?

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Dermedic Linum Emolient - Regenerujący krem do rąk

Dermedic Linum Emolient - Regenerujący krem do rąk
- opinia o produkcie


Dobry krem do rąk to dla mnie podstawa w mojej kosmetyczce. Szczególnie wtedy, gdy mam sporo pracy w domu, czy w ogródku. Ręce niesamowicie szybko wysychają mi w rękawiczkach ochronnych i wtedy potrzebuję czegoś, co pomoże natychmiastowo i długotrwale. Ciężko jest znaleźć taki krem, który byłby skuteczny i przede wszystkim dobrze nawilżał suchą skórę rąk. 


Dermedic Linum Emolient - Regenerujący krem do rąk - to pozycja obowiązkowa w każdej kosmetyczce. To właśnie taki krem, który spełnia wszelkie moje wymogi dotyczące idealnej pielęgnacji dłoni.

Zawsze z dużą sympatią sięgam po produkty marki Dermedic. Z dwóch względów : są to polskie kosmetyki - dlatego mają u mnie przewagę już na starcie.
Drugi ich atut to to, że są naprawdę dobre, mają przemyślane składy i są to dermokosmetyki - spełniają wszelkie standardy dermatologiczne, są hypoalergiczne, nie zawierają parabenów ani sztucznych barwników. 


Regenerujący krem do rąk Dermedic Linum Emolient zamknięty został w miękkiej tubce zamykanej na klik. Zamknięcie to uważam za jedyne słuszne rozwiązanie w przypadku kremów czy balsamów. Nakremowana dłoń ma problemy by dobrze zakręcać nakrętkę. Tutaj klikamy i wszystko szczelnie się zamyka. Krem ma kolor biały, kremową konsystencję i ładny, delikatny zapach. 

Cena : od 11 zł do 21 zł
Pojemność : 100 ml
Dostępność : dermedic.pl / Apteki


Co obiecuje producent? :

Zalecany do: codziennej pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej, skłonnej do alergii. Również polecany do pielęgnacji skóry atopowej. Można stosować powyżej 3. roku życia.
  • Łagodzi mikrourazy naskórka oraz długotrwale nawilża wrażliwą skórę
  • Uzupełnia barierę lipidową oraz hamuje transepidermalną utratę wody (ogranicza TEWL)
  • Wspomaga regenerację naskórka
  • Stymuluje aktywność enzymatyczną w skórze, pomaga w tworzeniu nowych komórek
  • Szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filmu
  • Hypoalergiczny

Skład :
Aqua, Stearyl Alcohol, Lanolin, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, Glyceryl Stearate Citrate, Cyclopentasiloxane Dimethiconol, Linum Usitatissimum Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Dimethicone, Triethanolamine, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Allantoin, Parfum.

W składzie znajdziemy  następujące składniki aktywne : Olej lniany z zawartymi w nim NNKT Omega 3, Omega 6, Omega 9, Alantoina, Lanolina, Gliceryna, Witamina E.
Niestety w kremie obecne są również silikony i parafina. 


Moja opinia o produkcie :

Regenerujący krem do rąk Dermedic Linum Emolient jest nim nie tylko z nazwy. Krem faktycznie odznacza się niesamowitą skutecznością pod względem regeneracji uszkodzonego, wysuszonego naskórka. W szybkim tempie doprowadza dłonie do normalności. Działa jak leczniczy kompres. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie się podrażnień. Działa fantastycznie. Stosuję go ja oraz moja Mama, która ma przewlekłe problemy z dłońmi. Mama ma uczulenie na detergenty. Używała już w sumie wszystkiego łącznie z leczniczymi maściami na sterydach, a i tak bywają sezony, że jej dłonie znowu są suche i spękane tworząc rany. Krem Dermedic sprawdza się u niej dobrze, przynosi natychmiastową ulgę, pomaga zaleczyć podrażnienia.

Krem bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Dłonie są wygładzone i ekstremalnie nawilżone właściwie przez cały dzień. Producent zaleca stosowanie kemu po każdym myciu rąk, ale ja jakoś nigdy o tym nie pamiętam, ani nawet nie czuję takiej potrzeby. Dermedic nakładam na dłonie rano i wieczorem, przed snem. To zdecydowanie wystarcza, by dłonie były miękkie, gładkie i zregenerowane.

Krem delikatnie i ładnie pachnie a zapach utrzymuje się na dłoniach bardzo długo. To taki dodatkowy, miły atut. Kosmetyk jet niesamowicie wydajny, bo tak jak wspomniałam : dwukrotna aplikacja w trakcie dnia w zupełności wystarczy by dłonie były idealnie nawilżone. Warto szukać promocji, ponieważ można kupić go nawet po 9 zł. Zdecydowanie warto!

Jeśli macie problem z suchą skórą dłoni lub Wasze dłonie potrzebują regeneracji - koniecznie poznajcie ten krem. Jestem pewna, że sprawdzi się u Was tak dobrze jak i u mnie. Świetny produkt, wart każdej złotówki. 

Znacie ten krem? Jak się u Was sprawdził?
Zainteresował Was?

sobota, 5 sierpnia 2017

Orly Color Blast - Nowe kolory 2017

Orly Color Blast - Nowe kolory 2017


Nowa gama kolorów Orly Color Blast jak zwykle zaskakuje. Nie wiem czy istnieje inna firma, która w swojej ofercie miałaby aż tyle wariantów odcieni lakierów do paznokci - nic oprócz Orly nie nasuwa mi się na myśl. To prawdziwa gratka dla kolekcjonerek :) Tylko te kolekcje Orly uzależniają - ostrzegam :)

Color Blast to aż 72 kolory w 9 rożnych kategoriach, a w każdej z nich modne odcienie eksplodujące kolorem. Wśród Color Blast znajdziecie lakiery : 

Chunky Glitters - z holograficznymi drobinkami,  
Glitters - z połyskującymi drobinkami, 
3D Pixel - z połyskującą folią dającą efekt trójwymiaru, 
Foils - z ultra gładkimi połyskującymi drobinkami, 
Mattes - matowe ,  
Neons - neonowe,  
Cremes - gładkie, kryjące kremy,   
Duo Chromes - zmieniające barwę w zależności od kąta padania światła oraz moje ulubione
Shimmers - lakiery z wysokim połyskiem odbijającym światło.


Dziś chcę Wam pokazać cztery nowości w moich zbiorach :) W 2017 roku w kolekcji Color Blast przybyło aż 15 nowych odcieni. Tutaj możecie zobaczyć wszystkie z nich : Nowe kolory 2017

Spośród nich pochodzą właśnie moje nowości. Ze względu na nieco poniszczoną płytkę paznokcia po lakierach hybrydowych, zmuszona jestem wybierać lakiery, które ten defekt maskują. Czyli generalnie omijam maty i kremy - bo po prostu na nich widać wszelkie niedoskonałości płytki.


Pierwsi bohaterowie dzisiejszego posta to : zaczynając od lewej : Pink Coral 3D Glitter oraz  Peach Luxe Shimmer.


Pink Coral 3D Glitter to niesamowicie brokatowy lakier, jednak jego struktura jest mocno zbita. Na paznokciu tworzy jednolitą warstwę o bardzo delikatnej aczkolwiek chropowatej nieco fakturze. Na poniższym zdjęciu widoczny jest na trzech paznokciach :


Peach Luxe Shimmer (widoczny na palcu serdecznym i kciuku) to lakier o dużo bardziej gładkiej strukturze z widocznymi perłowymi drobinkami. Bardzo ładnie odbija światło, wygląda naturalnie i jest stonowany. Pasuje na każdą okazję, zarówno na imprezę, czy na wizytowe spotkanie, jak i rodzinne party lub wyjście na spacer.


Oba kolory są bardzo delikatne i posiadają zbliżone do siebie odcienie, dzięki czemu fajnie razem się komponują. Kolorystyka to bardziej koral, brzoskwinia, delikatny pomarańcz połączony z różem. Myślę, że taki kolor spodoba się każdej z Was i nie trzeba wyszukiwać specjalnych dodatków, by kolory te ze sobą współgrały.

Kolejni dwaj bohaterowie to już inna bajka : mocne brokaty o bardzo intensywnym blasku :


Zaczynając od lewej, fioletowy Hot Pink Gloss Glitter oraz srebrny Platinum Gloss Glitter.


Hot Pink Gloss Glitter troszkę mnie rozczarował, ponieważ jak na brokat bardzo słabo kryje płytkę i generalnie nadaje się bardziej jako warstwa wierzchnia lakieru podkładowego. Bez podkładu, solo jest trochę mało efektowny - prześwituje przez niego naturalny kolor płytki.


Nie można tego powiedzieć o srebrnej wersji : Platinum Gloss Glitter - ten brokat kryje idealnie już przy drugiej warstwie i tworzy jednolitą, srebrną strukturę.


Obie wersje brokatowe to świetne dodatki na imprezę lub użyte w celu ozdobienia całości manicure. Są niesamowicie trwałe - w stanie niezmiennym potrafią przetrwać na płytce paznokcia około 2 tygodni. Jak na zwykłe lakiery (nie hybrydowe) to wynik niesamowicie dobry.


Lakiery Orly zaskakują bardzo dobrą trwałością - dwa pierwsze utrzymują się na mojej płytce w nienagannym stanie około tygodnia czasu. No chyba, że akurat wypadną mi generalne porządki, to niestety pod wpływem wody i detergentów potrafią się uszkodzić.

Dodatkowo kryją całkiem dobrze już przy pierwszej warstwie, a po pomalowaniu drugiej, efekt krycia jest idealny.

Pędzelek w lakierach Orly zaprojektowany jest w sposób bardzo przemyślany, jest dosyć długi, dlatego nie robi smug, nakłada się jednym ruchem, a jego gumową, wyprofilowaną nakrętkę dobrze trzyma się w dłoni. Dodatkowo nakrętka "nie przykleja" się do buteleczki z lakierem, na jej brzegach nie zbierają się pozostałości lakieru i nic nie zasycha. Gumowa nakrętka ma nawet swoją nazwę : Gripper Cap i jest opatentowana. Gwarantuje łatwe otwieranie oraz dokładną aplikacje lakieru.
Lakiery Orly wolne są od szkodliwych substancji. Nie zawierają substancji toksycznych takich jak DBP, Toluenu oraz Formaldehydu - nie szkodzą zdrowiu, są całkowicie bezpieczne.

Znacie lakiery Orly? Jakie macie o nich zdanie?
 Spodobał Wam się któryś kolorek?

wtorek, 16 maja 2017

Wiosenna paleta kolorów Orly Breathable Treatment + Color - czyli lakier i odżywka w jednym produkcie wielozadaniowym

Wiosenna paleta kolorów 
Orly Breathable Treatment + Color 
- czyli lakier i odżywka w jednym produkcie wielozadaniowym
 

Orly Breathable Treatment + Color to nowa seria profesjonalnych produktów all-in-one łączących preparat z kolorem. W odróżnieniu do tradycyjnego lakieru do paznokci, Breathable, dzięki formule Advanced Oxygen Technology tworzy na paznokciach przepuszczalną warstwę, która pozwala, by tlen i woda przenikały przez płytkę do łożyska. Ta technologia połączona z mieszanką olejku arganowego, prowitaminy B5 oraz witaminy C intensywnie nawilża, regeneruje zniszczone paznokcie oraz stymuluje ich zdrowy wzrost. Dodatkowo produkt zawiera składniki odpowiadające za przyczepność i połysk, dzięki czemu nie trzeba używać bazy i topu. Tutaj znajdziecie więcej informacji o zastosowanej technologii : orlybeauty.pl
 Dzisiaj chcę Wam pokazać bardzo ładne, wiosenne kolory lakierów z palety Breathable. 

Pierwszy z nich to delikatny, pastelowy róż, który kryje się pod nazwą "Happy and healthy" :


Drugi kolorek to bardzo subtelny beż, pod nazwą : "Nourishing nude". W porównaniu z większością nudziaków, które miałam, odznacza się bardzo dobrym poziomem krycia (dwie warstwy kryją płytkę idealnie).


Trzeci pastelowy kolorek z kolekcji Orly Breathable to piękny miętowy, pod bardzo przyjemną nazwą : "Fresh start" :


10 na 10 profesjonalnych manicurzystek stwierdziło,  że w porównaniu z tradycyjnym lakierem, formuła Breathable łatwiej się aplikuje, jest łatwiejsza do kontroli, wysycha szybciej i zapewnia gładsze wykończenie.

Kluczowe składniki :
OLEJEK ARGANOWY - znany na całym świecie ze swoich właściwości nawilżających;  nawadnia suche paznokcie, pozwalając na ich zdrowy i mocny wzrost
PROWITAMINA B5- intensywnie nawilża i odżywia płytkę paznokci
WITAMINA C  - antyoksydant, chroni przed wolnymi rodnikami

 
U mnie preparaty wielozadaniowe Orly Breathable Treatment + Color sprawdzają się bardzo dobrze. Po pierwsze : istotnie odżywiają i regenerują płytkę paznokcia. Po drugie są lakierami bardzo trwałymi - w dobrej formie utrzymują się do tygodnia czasu. Zauważyłam również, że paznokcie szybciej rosną podczas stosowania tych lakierów. Kolory są intensywne, dobrze kryją już po pierwszej warstwie, aczkolwiek ja z nawyku preferuję nałożyć dwie. Myślę, że jest to optymalna ilość, by lakier był trwały i ładnie się prezentował. Dodatkowo płytka paznokcia jest istotnie nawilżona i zregenerowana. Orly Breathable również szybko wysychają (około 1 minuty).
Pędzelek jak również opakowanie lakieru są bardzo fajnie zaprojektowane. Pędzelek jest szeroki i długi. Bardzo łatwo dzięki niemu dobrze nałożyć lakier na płytkę oraz uniknąć nieestetycznych smug.

Fajnie jest łączyć przyjemne z pożytecznym. Takim połączeniem jest wielozadaniowość preparatu Orly Breathable Treatment + Color. Odżywianie paznokci już nie wymaga od nas restrykcyjnego, przezroczystego lakieru, przez kilka dobrych tygodni. Dzięki Orly Breathable nie trzeba rezygnować z kolorowego, ładnego manicure - a przy okazji nasze pazurki oddychają, odpoczywają i się regenerują. To nie tylko zwykły lakier, ale także odżywka i stymulator wzrostu paznokci. Bardzo dobry produkt - warto go poznać.

Znacie lakiery Orly? 
Zainteresowała Was linia preparatów wielozadaniowych Breathable?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...