piątek, 6 listopada 2015

BingoSpa - Mydełko borowinowe z Ginkgo Biloba

 BingoSpa - Mydełko borowinowe z Ginkgo Biloba
- opinia o produkcie


Mydło borowinowe zamknięte jest w plastikowej, przezroczystej buteleczce z pompką. Ma kolor czerwony i konsystencję lekko żelową - nie kremową. Mydło pachnie dość intensywnie, jednak jego zapach przypomina mi troszkę męskie perfumy. 


Pojemność : 500 ml
Cena : 7,20 zł
Dostępność : www.bingospa24.pl


Co obiecuje producent? :
Borowina jest masą organiczną powstałą z roślin na skutek procesów humifikacji (próchnienia) pod wpływem bakterii tlenowych i beztlenowych w środowisku obfitującym w wodę.

W mydełku BingoSpa znajduje się ekstrakt borowinowy, który gwarantuje maksymalne wyizolowanie wszystkich substancji czynnych z borowiny z zachowaniem jej właściwości terapeutycznych. Ekstrakt borowinowy jest “esencją” tego co w borowinie najcenniejsze i wartościowe.
Borowina nie tylko leczy, ale również wspaniale pielęgnuje skórę.  Przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się skóry i zapewnia zachowanie jej pięknego wyglądu na długie lata. Poprawia jędrność skóry, która staje się napięta i gładka.
Wyciąg z Ginkgo Biloba (Miłorząb Japoński) bogaty we flawonoidy – przeciwutleniacze hamujące powstawanie wolnych rodników, odpowiedzialnych za starzenie się skóry - chroni skórę dłoni przed szkodliwym wpływem czynników środowiskowych.



Skład :
Aqua, Sodium Laureth 2 Sulfate, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Bog Moss Extract , Ginko Biloba Extract,  Arnica Montana Extract, Urtica Dioica Extract, Propylene Glycol, Citric Acid, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, CI19140, CI42080, CI15985 , CI16255.

W składzie widzimy ekstrakt z torfu (borowinę), ekstrakt z Ginko Biloba, ekstrakt z Arniki górskiej oraz ekstrakt z pokrzywy. Całkiem fajnie jak na mydełko do rąk :)


PLUSY PRODUKTU :
+ Mydło dobrze myje ręce, są po nim porządnie oczyszczone,
+ Nie wysusza skóry,
+ Nie uczula i nie podrażnia,
+ Dzięki konsystencji jest dosyć wydajne,
+ Posiada wygodną pompkę, która nie zacina się, nie przytyka i dozuje odpowiednią ilość mydełka,
+ Nie uczula i nie podrażnia.


Podsumowując : Mydło borowinowe od BingoSpa to przyzwoita propozycja do każdej łazienki. Dłonie są naprawdę dobrze oczyszczone i przede wszystkim nie wysuszone. Nie podoba mi się jednak za bardzo zapach tego mydełka, jest męski, dość intensywny. Na szczęście ne utrzymuje się długo na skórze ;) Borowina posiada multum właściwości odżywczych i zdrowotnych - mam nadzieję,że jej obecność w mydełku BingoSpa zadziała pozytywnie na każde dłonie :)


Więcej informacji uzyskacie na stronie
 www.bingospa24.pl
www.bingospa24.pl
Znacie to mydełko? Znacie kosmetyki BingoSpa?

czwartek, 5 listopada 2015

Przegląd sklepów Sammydress i Dresslink - International-fashion-festival Wish List

Przegląd sklepów Sammydress i Dresslink
- International-fashion-festival Wish List

Międzynarodowe Festiwale Mody odbywają się właściwie każdego roku i są to dobre okazje do tego, by poznać aktualne trendy, nowe kolekcje ubrań, zobaczyć sławnych ludzi, uczestniczyć w pokazach mody z całego świata. Jest to też okazja do wymienienia doświadczeń lub podpatrzenia różnych stylów. Swego czasu, gdy jeszcze nie miałam swojego bloga, często zaglądałam na te najbardziej znane, polskie - modowe. Pamiętam, że wśród największych blogowych celebrytek (heh, jak to śmiesznie troszkę brzmi) panowała moda na udział w Międzynarodowych Festiwalach Mody. Podróżowały one nawet do USA aby być na bieżąco w tym, co pojawiało się u najdroższych projektantów.

Zejdźmy jednak na ziemię :)
Mnie nie stać na tego typu ubrania, a nawet jeśli kiedyś byłoby mnie stać, to raczej i tak wolałabym inaczej spożytkować swoje pieniądze. Fajną alternatywą zagranicznych zakupów na każdą kieszeń są sklepy Sammydress i Dresslink. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam kilka nowości z tych sklepów, które przykuły moją uwagę. Zacznijmy od Sammydress, gdzie jest tak dużo pięknych i modnych ubrań, że naprawdę ciężko oderwać wzrok. 


1. KLIK
2. KLIK
3. KLIK


4. KLIK
5. KLIK
6. KLIK
7. KLIK
8. KLIK
9. KLIK


---------------------------------------------------


Również w Dresslink pojawiło się sporo nowości. Bardzo duży wybór znajdziemy w kategorii bluz, narzutek,swetrów oraz futrzanych kamizelek. Swoją drogą mam wrażenie, że te futrzaki to hit jesieni.


1. KLIK
2. KLIK
3. KLIK


4. KLIK
5. KLIK
6. KLIK


Będąc  przy Dresslink muszę Wam wspomnieć o dwóch aktualnych hitach : szczotce prostującej włosy oraz czarnej, głęboko oczyszczającej masce do twarzy. O masce pierwszy raz przeczytałam u Justynki w tym poście : Chińska czarna maska peel-off - czyli zerwij ze mnie twarz ;) 
a szczotkę pokazywałam już Wam w filmiku na facebookowym fanpage'u bloga. Kto nie widział, wrzucam jeszcze raz : 


 
* Szczotka prostująca włosy dostępna jest TUTAJ.
* Czarna oczyszczająca maska dostępna jest TUTAJ.


Polecam Wam sklepy Sammydress.com oraz Dresslink.com
Warto zajrzeć!

Zainteresowało Was coś? 
Będę wdzięczna jeśli zechcecie mi pomóc i poklikacie w linki "klik".

środa, 4 listopada 2015

Co każda włosomaniaczka mieć powinna? 10 niezbędnych kosmetyków / gadżetów

 Co każda włosomaniaczka mieć powinna? 10 niezbędnych kosmetyków / gadżetów

Pewnego pięknego dnia nastała ta chwila, że zainteresowałaś się swoimi włosami trochę bardziej niż zwykle? Może masz jakiś włosowy kryzys i szukasz rozwiązania jak sobie poradzić z włosami. Często włosomaniaczką stajesz się dopiero wtedy, kiedy włosy trzeba ratować, tak jak to było w moim przypadku. Często jednak bywa też tak, że bardzo dbasz o włosy i chcesz dla nich wszystkiego, co najlepsze :) Dzisiaj chciałam Wam napisać jaki według mnie jest początkowy niezbędnik włosomaniaczki.


1) Mydło cedrowe lub Syberyjskie czarne mydło Agafii -  Jednym słowem delikatne myjadełko do włosów. To mydło śmiało może na stałe zastąpić nam szampon. Szampon stosujmy raz, dwa razy w miesiącu, a tym oto mydłem myjmy włosy. Będą zdrowe, nawilżone, dobrze będą się rozczesywały a skóra głowy stanie się unormowana, bez problemowa. Nie jestem zdania, że dobrym myjadłem są dziecięce szampony. Uważam, że nie sprawdzają się one u dorosłych ludzi z racji innego Ph.

2) Koszulka bawełniana, turban - Chcąc mieć zdrowe włosy musimy pożegnać się z szorstkimi ręcznikami a już na pewno musimy przestać trzeć włosy po umyciu. Należy delikatnie wycisnąć z nich nadmiar wody i zawinąć na około 5-10 minut w bawełnianą koszulkę lub turban z micro-fibry. Taki np. jak opisywałam tutaj.



3) Maska nawilżająca (Biovax lub B. app) - Każda włosomaniaczka musi zaprzyjaźnić się z maskami do włosów, które to nakładać trzeba 2- 3 razy w tygodniu na 15 do 30 minut. Na początek polecam Wam wypróbowanie masek Biovax w saszetkach (dostępne są np. w Lidlu i Biedronce) - maski te mają również pełnowymiarowe opakowania. W Rossmannie można też kupić Kurację Keratynową B.app - w ostatnim czasie jestem tą maską zachwycona i wiem, że nie tylko ja :)



4) Olej arganowy, olejek Babydream fur Mama (lub inne) - Babydream to lejek dedykowany dla kobiet w ciąży, chroniący przed rozstępami. Super działa na włosy :) Przygodę z olejowaniem włosów warto rozpocząć od którychś z tych olejów. Olej arganowy idealnie sprawdza się na moich włosach, nie u każdego jednak. Jeśli się u Was ne sprawdzi, można użyć go do twarzy i ciała. Olejek Babydream to z kolei nie droga i bardzo wydajna mieszanka przeróżnych olei, jest więc szansa, że Wasze włosy go polubią.

5) Szczotka z dzika, Tangle Teezer lub Ikoo - Dobra szczotka to podstawa dbania o nasze włosy. Szczotka z dzika jest delikatna i bardzo dobrze spisuje się do używania codziennego. Tangle Teezer lub Ikoo z kolei jest dobra do rozczesania włosów po umyciu (nie puszą się wtedy i dużo łatwiej i szybciej je rozczesać). Dobrze sprawdza się także do masażu skóry głowy. Ikoo niebawem pojawi się w Rossmannie - podobno jest lepsza od TT ,ale tego nie sprawdziłam osobiście.


6) Serum zabezpieczające np. Green Pharmacy "Jedwab w płynie" , Maracuja Oil, serum A+E Biovax itp. (lub inne) - Serum używać należy po każdym myciu włosów a także codziennie wcierać je w końcówki. Dzięki temu nie będą się rozdwajały i zaczną rosnąć na długość.




6) Wcierka : woda brzozowa lub Joanna Power Hair (lub inne) - Warto jest polubić się z odżywkami do skóry głowy i wcierać je codziennie wieczorem. Dzięki temu nasze włosy staną się gęstsze, będą szybciej rosły a cebulki będą zdrowe.
8) Odżywka np. Balsam marokański, Balsam Aleppo - Zdecydowanie to moi faworyci i pewniaki, które mogę polecić każdej z Was i mam pewność, że świetnie się sprawdzą na Waszych włosach a przy okazji je odżywią, bo mają bogate w substancje odżywcze składy.



9) Herbata z pokrzywy, suplementy - Chcąc mieć zdrowe włosy, warto też zadbać o nie od wewnątrz. Warto pić herbatę pokrzywową lub przyjmować suplementy oparte o witaminę B, A i E. O wpływie zielonej herbaty na nasz organizm pisałam również w tym poście. Dodatkowo ciekawe rzeczy możecie przeczytać tutaj.

10 ) Dużo cierpliwości - Nie jest to gadżet ani kosmetyk, jednak bardzo się przyda w dążeniu do zdrowych, pięknych włosów. Pech chciał, że włosy rosną stosunkowo wolno i efekty ich intensywnej pielęgnacji nie są widoczne od razu. Nie są czasami widoczne przez bardzo długi czas, dlatego nie warto się poddawać. Dbać, dbać a z czasem to wszystko zaowocuje piękną, bujną czuprynką ;)

Co jeszcze polecacie jako pozycję obowiązkową dla każdej włosomaniaczki?

wtorek, 3 listopada 2015

Planeta Organica - Masło do Ciała z Organicznym Olejem Mango - Nawilżające

Planeta Organica - Masło do Ciała z Organicznym Olejem Mango - Nawilżające
- opinia o produkcie


Masło do ciała Planeta Organica zamknięte jest w okrągłym, plastikowym słoiczku zakręcanym nakrętką. Dodatkowo wewnątrz znajduje się plastikowe zabezpieczenie, aby masło nie rozlało nam się podczas otwierania. Masło ma kolor kremowy i przecudowny, owocowy zapach. Jego konsystencja jest gęsta, kremowa i zbita. Masło łatwo aplikuje się na skórę i równie łatwo po niej rozprowadza.


Pojemność : 250 ml
Cena : 17,43 zł
Dostępność : www.skarbysyberii.pl


Co obiecuje producent? :
Nawilżające masło do ciała stworzone na bazie organicznego oleju mango, którego zawiera aż 20 % wspaniale nawilża skórę ciała czyniąc ją miękka, aksamitną i jędrną. Przywraca jej młody wygląd i wydobywa naturalne piękno.

Masło mango znane już od 6 tysięcy lat, a owoce tego drzewa uważane są w Indiach za „owoc bogów”. Pozyskiwane poprzez mechaniczne wytłaczanie na zimno z pestek owoców drzewa mango. Zawiera w swoim składzie ok.50% nasyconych kwasów tłuszczowych i ok. 50% nienasyconych kwasów tłuszczowych. Bogate w kwasy stearynowy i oleinowy. W swoim składzie posiada również witaminy C, A, PP, E, B1, B2, B3, dużą ilość beta-karotenu i węglowodanów, wapń, potas, magnez, miedź, błonnik, flawonoidy.
Ma delikatny zapach i doskonale sprawdza się w pielęgnacji skóry podrażnionej i przesuszonej, nawilża ją i zapobiega dalszemu nadmiernemu wysuszeniu skóry. Wspomaga gojenie niewielkich ran, regeneruje popękaną skórę, łagodzi bóle mięśniowe, wysypkę, alergie, poparzenia słoneczne, zmiany spowodowane łuszczycą, egzemą, AZS, swędzenie po ugryzieniu owadów.
Zawiera przeciwutleniacze dzięki czemu działa przeciwzmarszczkowo, ujędrnia skórę, zmiękcza ją , przywraca jej odpowiednią elastyczność, napina, zapobiega rozstępom, rozjaśnia przebarwienia skórne, poprawia mikrokrążenie, stymuluje syntezę kolagenu, pomaga przywrócić równowagę lipidową. Doskonale nadaje się do masażu całego ciała ponieważ koi i relaksuje. Uważany jest za doskonały emolient, chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV, wzmacnia naczynia krwionośne co zawdzięcza witaminie C dlatego polecany jest do cery naczynkowej.
Dodatkowo masło mango bardzo dobrze sprawdza się w pielęgnacji zniszczonych, przesuszonych włosów. Wzmacnia je, wygładza, dodaje im blasku, odżywia, zmiękcza, wygładza łuski włosów i zapobiega ich rozdwajaniu.


Skład :
Aqua with infusions of Organic Mangifera Indica (Mango) Seed Butter (organiczne masło mango),Origanum Vulgare Leaf Extract (ekstrakt z lebiodki pospolitej),Origanum Majorana Leaf Extract (ekstrakt z majeranku), Organic Olea Europaea Fruit Oil (organiczna oliwa z oliwek),Cetearyl alcohol, Tocopheryl Acetate (pochodna witaminy E),Glycerin, Saccharide Isomerate, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum.

Skład jest całkiem krótki , pozbawiony większej chemii, za to bogaty w cenne składniki odżywcze - które wytłuściłam.


PLUSY PRODUKTU :
+ Cudowny, owocowy zapach, który utrzymuje się na skórze bardzo długo,
+ Dogłębne nawilżenie skóry,
+ Bardzo duża wydajność kosmetyku ze względu na jego gęstą konsystencję - wystarczy niewielka ilość by dokładnie nasmarować całe ciało,
+ Skóra po użyciu tego masła jest miękka, miła w dotyku i jedwabiście gładka,
+ Masło nie uczula i nie podrażnia,
+ Masło użyte na włosy (zamiast olejowania, można włosy nakremować. O kremowaniu włosów pisałam tutaj) bardzo dobrze je nawilża.


Podsumowując : Masło Mango to cudowny, delikatny i prześlicznie pachnący kosmetyk stworzony po to, by rozpieszczać naszą skórę w najlepszy sposób. Masło jest bardzo wydajne, wspaniale nawilża i odżywia skórę. Jedynym jego minusem jest to, że dosyć długo się wchłania. Nie lubię w nim tego, ale rzadko kiedy zdarza się by kosmetyk naturalny wchłaniał się szybko. Pozbawiony jest przyspieszaczy, czy innych chemicznych, niekoniecznie zdrowych składników. Coś za coś. Przy tak cudownym działaniu i zapachu, można wybaczyć dłuższe wchłanianie się produktu. Fajną sprawą jest też to, że można to masełko stosować na włosy, które ono bardzo dobrze nawilża.


Więcej informacji o kosmetykach rosyjskich uzyskacie na stronie
oraz na profilu facebookowym

Znacie to masełko? Lubicie masła do ciała?

poniedziałek, 2 listopada 2015

Romwe w kolorach jesieni

Romwe w kolorach jesieni

Tym razem zamówienie z Romwe jest dużo bardziej udane niż ostatnio. Dużo lepiej także trafiłam z rozmiarami. Zamówiłam szary płaszczyk w formie narzutki zapinanej na karku na jeden guzik. Dodatkowo kremowy sweter oraz kurteczkę , żakiet, bolerko lub narzutkę - bo nie wiem jak to w sumie nazwać w kolorze karmelowym z frędzlami :) Zarówno płaszcz jak i kurteczka są w rozmiarze M, a sweter w uniwersalnym.

Płaszcz jest całkiem fajny i dobry gatunkowo - na tą porę roku w sam raz.


Sweter nie za bardzo jest w moim stylu, lubię dłuższe - moim zdaniem jest trochę za obcisły i krótki. W sumie najmniej podoba mi się z całego zamówienia. Z lewej strony ma brązową narzutkę w formie kieszeni.


Kurteczka z frędzlami to w zasadzie krótka narzutka z bardzo miękkiego, miłego w dotyku materiału. Bardzo przyjemne ubranko. Frędzle jednak lubią się elektryzować :)


Pogoda całkiem udana jak na zdjęcia, jednak strasznie u mnie wiało. Wieje tak już od dwóch dni :/ Mam teraz kilka osobistych, poważnych spraw rodzinnych do ogarnięcia, dlatego wybaczcie mi,że Wasze blogi odwiedzam trochę rzadziej. Liczę na to, że w tym tygodniu już wszystko się unormuje. Mam nadzieję :(  

Poproszę Was o poklikanie w linki :
  ♥♥♥
Płaszcz : KLIK
Sweter : KLIK
Kurtka : KLIK
ROMWE : KLIK
 ♥♥♥
 Bardzo dziękuję za każdą pomoc.

Spodobało Wam się coś?

niedziela, 1 listopada 2015

Lily Lolo - Naturalna szminka w odcieniu Demure

 Lily Lolo - Naturalna szminka w odcieniu Demure
- opinia o produkcie 


Kosmetyki mineralne to nowość  mojej kosmetyczce. Do tej pory nie miałam z nimi do czynienia. Są według mnie jeszcze nadal mało znane i mało popularne. Ja dowiedziałam się o nich z blogów. Dziś chcę Wam przedstawić mineralną pomadkę Lily Lolo. Zamknięta jest ona w bardzo ładnym, stonowanym, czarno-białym sztyfcie. Dodatkowo zabezpieczona jest kartonikiem o tej samej kolorystyce. Minimalizm wizualny opakowania a jednak bardzo klasyczny, ponadczasowy wygląd i estetyka robi dobre wrażenie. Pomadka jest w odcieniu Demure - brzoskwiniowo - beżowym.
Jest bezzapachowa.


Pojemność : 4 g
Cena : 54,90 zł
Dostępność :
www.costasy.pl

Co obiecuje producent? :
Wyjątkowa, naturalna formuła kremowych szminek Lily Lolo gwarantuje głęboki kolor oraz fantastyczne nawilżenie. Każdy odcień daje piękny, naturalny połysk. Ponadto, dzięki zawartości witaminy E oraz ekstraktu z rozmarynu pomadki Lily Lolo odpowiednio odżywią Twoje usta.
Naturalna, brzoskwiniowo-beżowa szminka, subtelnie dopełni codzienny makijaż.
*  Zawiera odżywczą witaminę E, woski oraz organiczny olejek jojoba
*  Witamina E oraz ekstrakt z rozmarynu to naturalne antyoksydanty
*  Jedwabiście kremowa konsystencja gwarantująca łatwą aplikację
*  Bez dodatku substancji zapachowych


Sposób użycia :
Przed aplikacją upewnij się, że Twoje usta są dobrze nawilżone, w przeciwnym razie trudno będzie nałożyć szminkę równomiernie.Rozpocznij aplikację od górnej wargi, zaczynając od środka umaluj wargę zgodnie z jej kształtem.Tę samą czynność powtórz na dolnej wardze, a następnie złącz usta i delikatnie rozetrzyj pomadkę, tak by była równo rozprowadzona na całych ustach. Weź chusteczkę i delikatnie przyciśnij ją do ust, tak by zebrała nadmiar pomadki. Nałóż kolejną warstwę szminki, by wzmocnić jej trwałość. Na koniec ponownie zbierz chusteczką nadmiar produktu. Dzięki temu będziesz miała pewność, że szminka nie ubrudzi zębów.


Skład :
Ricinus communis seed oil, simmondsia chinensis seed oil, candelilla cera, lanolin, isoamyl laurate, caprylic/capric triglyceride, cera alba, copernicia cerifera cera, silica, maltodextrin, tocopherol, helianthus annuus seed oil, ascorbyl palmitate, rosmarinus officinalis leaf extract [+/- ci 77891 (titanium dioxide), ci 77492 (iron oxide), ci 77491 (iron oxide), ci 75470 (carmine)]

W składzie widzimy olej rycynowy, olej jojoba, olej słonecznikowy, witaminę E, witaminę C, ekstrakt z liści rozmarynu, woski i emolienty pochodzenia roślinnego i zwierzęcego, wosk pszczeli oraz naturalne barwniki.



Efekt na ustach :


Jedynym minusem tej szminki, jaki zauważyłam, jest to, że czasami potrafi podkreślać suche skórki na ustach. Nie jest to jednak większy problem, jeśli wypeelingujemy je przed pomalowaniem.


Podsumowując :  Pomadka mineralna Lily Lolo jest kosmetykiem bardzo wysokiej jakości, pozbawionym przy tym chemii, niezdrowych składników, barwników, pegów, innych chemikaliów. Pomadka Lily Lolo jest pomadką całkiem trwałą, utrzymuje się na ustach około 2 godzin, bez konieczności poprawiania jej. Myślę, że to całkiem niezły wynik. Nie zasycha na ustach, nie tworzy skorupki, nie zbiera się w kącikach ust, wygląda bardzo naturalnie i ma ładny, morelowy odcień. Bardzo ją polubiłam.



Po więcej informacji zapraszam Was na stronę dystrybutora 
kosmetyków mineralnych Lily Lolo
oraz do polubienia profilu facebookowego

Jak Wam się podoba kolor? Co myślicie o kosmetykach mineralnych?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...