poniedziałek, 23 lutego 2015

Hair Jazz - czy działa? Efekty po miesięcznej kuracji

 Hair Jazz - czy działa? Efekty po miesięcznej kuracji


Wiele osób nie mogło doczekać się tego posta i pisało do mnie, kiedy się on ukaże. Przepraszam za zwłokę, ale rozłożyła mnie zupełnie grypa i nie miałam siły na nic. Wróćmy do tematu. Czy kuracja Hair Jazz jest skuteczna?
Z pewnością została zdemonizowana w Internecie : czytałam wiele śledztw na jej temat, czytałam,że zrobiła krzywdę na włosach itp... możliwe, jeśli stosowało się ją na włosy nie na skórę głowy.


Minął miesiąc odkąd stosuję Hair Jazz (o rozpoczęciu kuracji i ogólnie o niej, o składach itp. pisałam w TYM poście). Na szybko tylko napiszę, że składy obu produktów są podobne i występują w nich głównie : proteiny soi, hydrolizowana keratyna i ekstrakt ze skorupek jajka (proteiny) oraz kamfora. Dodatkowo w szamponie SLS i konserwanty, a w odżywce parafina i alkohol denat. (który wysusza włosy).



Na początku napiszę jak stosowałam całą kurację :

Jako, że szampon jak i odżywka mają bardzo mocno proteinowe składy, dodatkowo alkohol denat., kamforę i SLS (szampon) , używałam je z dużą ostrożnością NIGDY nie nakładając produktów na długość włosów, tylko na skórę głowy (tak jak zaleca producent). 


O przeproteinowaniu pisałam w TYM poście. 

Dodatkowo długość włosów przed nałożeniem Hair Jazz zabezpieczałam odżywką do mycia (początkowo była to maska Bingospa, później Balea brzoskwinia i mango). Tak zabezpieczone włosy były ochronione przed Hair Jazz - i nie uległy żadnym uszkodzeniom (przeproteinowaniu : włosy ciągnące się jak guma).

Jest to bardzo istotna sprawa o której warto pamiętać decydując się na używanie omawianej kuracji. Wiele dziewczyn przeproteinowało sobie włosy tymi produktami przez to, że stosowały je na całość.

Hair Jazz stosowałam regularnie co 2 dni. 2 razy przesunęło mi się to na co 3 dzień. Także myślę, że w ciągu miesiąca całkiem rzetelnie stosowałam oba produkty. Zarówno szampon jak i odżywkę trzymałam na głowie około 4 minut wykonując masaż. Po nałożeniu szamponu Hair Jazz na głowę czuć mrowienie, pewnie za sprawą obecnej w składzie kamfory. Jest to całkiem miłe, przyjemne uczucie.

Następnie myłam głowę swoim codziennym szamponem i nakładałam maskę.


Wydajność :  
Szampon jest bardzo wydajny. Pozostało go około 2/3 buteleczki.
Odżywka natomiast nie jest wydajna : po miesiącu pozostało jej 1/4 butelki.
Na powyższą wydajność ma wpływ konsystencja produktów. Szampon jest lekko żelowy o zielonym kolorze. Odżywka kremowa, biała.
Oba produkty łatwo rozprowadzają się na skórze głowy i łatwo je spłukać. Szampon dobrze się pieni. Zapach obu produktów jest dość chemiczny, miętowy - nie należy do najładniejszych, jednak jest do wytrzymania.


Najważniejsze : efekty wzrostu włosów :

Przypomnijmy, że Hair Jazz mówi o ponad 4 centymetrach w miesiąc a średnia wzrostu wynosi 2,9 cm.
Moje włosy przez miesiąc urosły 2,5 cm. Aktualna długość to 48,5 cm a odrosty (zdrowe włosy) mierzą teraz 15 cm.

Z wyniku jestem zadowolona, ponieważ moje włosy bez wspomagaczy rosną bardzo powoli 0,8 cm na miesiąc. Minimalna norma wzrostu włosa dla człowieka w jednym miesiącu wynosi nawet 0,2 cm więc i tak nie jest źle :) 

Jednak biorąc udział w Blogowej Akcji "Zapuszczam wytrwale!" i stosując różne wcierki i suplementy, pijąc herbatę z pokrzywy osiągałam wzrost 1,5 cm na miesiąc. Hair Jazz dał wynik 2,5 cm w miesiąc - dobry wynik, ale potwierdza on tylko fakt, że natury nie da się za bardzo oszukać :(


Jak widać włosy sięgały do 4 paska, teraz sięgają ponad 5 pasek. Zdrowe włosy też troszkę podrosły. Jedno zdjęcie jest troszkę bliżej zrobione, drugie troszkę dalej - weźcie poprawkę, bo nie udało mi się tego zrobić idealnie. Długość na bluzce od paska do paska wynosi 4 cm - jednak wiadomo, że ustawienie głowy itp. mogło być różne. Według moich pomiarów centymetrem włosy urosły 2,5 cm.

Końce włosów są zmierzwione, bo niestety, ale świeżo po myciu zawsze tak wyglądają, zanim w miarę dojdą do siebie. Dla osób, które jeszcze nie wiedzą : stan moich włosów nie wynika z moich zaniedbań, ale z ciężkiej choroby przez którą przechodziłam (stąd też włosów nie farbuję i chodzę z odrostami :((( ). Niedługo opublikuję na blogu Moją Włosową Historię, pokażę Wam zdjęcia sprzed choroby, w najgorszym jej stadium i teraz, kiedy próbuję odzyskać nowe włosy :(

Efekty Hair Jazz pokazane - teraz mogę ściąć znowu około 8 cm końców, może więcej. Jutro się za to zabieram :)

Hair Jazz to dość kosztowna kuracja (109 zł) więc same musicie sobie odpowiedzieć na pytanie czy warto. Być może Wasze włosy będą bardziej skłonne do współpracy ;)  Można też postawić na wytrwałość i cierpliwość, bo przecież włosy kiedyś urosną, tylko kiedy .. ;(  Nie jest to takie łatwe, jednak możliwe do osiągnięcia.


Po więcej informacji o tych produktach odsyłam Was tutaj
oraz na stronę internetową dystrybutora kosmetyków Hair Jazz Harmony Plus
http://harmonyplus.pl/index.php?route=common/home
a także na profil facebookowy :

Co myślicie o Hair Jazz?


106 komentarzy:

  1. Może lepiej, żebyś scinala farbowane włosy? Żeby tak licho nie wyglądały :(
    Trochę mnie zaciekawiłas tymi produktami, poczytam więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam o tym przecież w poście,ale pewnie nie dotarłaś do tego, bo trochę tasiemiec wyszedł :) Jutro ścinam jakieś 8-10 cm - czekałam z tym, żeby opisać tą kurację.

      Usuń
    2. ja zamówiłam zestaw(dostawa ok 7 dni). zależy mi na dłuższych włosach - lubię jak są spięte i nie spadają mi na twarz. Dziś ścięłam poszarpane końcówki i zafarbowałam. Trochę się boję - od dwóch dni śledzę Wasze wpisy. Piję olej lniany i jem siemię 2xdz od 2 tygodni. Mam ogromną nadzieję iż po zastosowaniu tych kosmetyków włosy szybko urosną / mimo strachu/

      Usuń
  2. Bardzo dobrze że postanowiłaś ściąć zniszczone końce :)Będzie można łatwiej obserwowac jak przybywa ci długości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję,że ich nie ścięłam przed rozpoczęciem kuracji, bo musiałam się męczyć z takimi końcami przez miesiąc. Ogólnie one są takie beznadziejne, że ja je dziś zetnę, a chwila moment i nie będzie widać efektu, bo się wystrzępią. Właściwie jeszcze trochę się przemęczę i może zetnę całkowicie, jejku ,marzy mi się to tak naprawdę, ale nigdy nie miałam krótkiej fryzury i boję się tak dużej zmiany.

      Usuń
  3. Ja też uważam, że to dobre postanowienie z tym ścięciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie włosy trzeba ścinać. Systematycznie je ścinam od paru miesięcy, ale bardzo szybko się strzępią - pomimo zabezpieczania końców. Są tak zmarnowane chorobą,że nie ma dla nich żadnego ratunku ,tylko nożyce.

      Usuń
  4. Bardzo ładny wynik szkoda tylko, że te produkty takie drogie :( Mam nadzieję, że choroba to już przeszłość, niestety ale wiem doskonale jak (choroba) a i przyjmowane leki mogą wpłynąć negatywnie na wiele rzeczy. Leki z jednej strony pomagają, a z drugiej uszkadzają co innego, Ja właśnie teraz tak mam.
    Jeszcze będziesz miała piękne, gęste Włosiska do pasa :) trzymam kciuki :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana za ciepłe słowa. Ja i tak się cieszę,że mam włosy. W najgorszym stadium choroby myślałam,że będę łysa. Miałam prześwity łysych placków na głowie, a włosy wypadały garściami (dosłownie) :( W marcu minie rok od tego wydarzenia. Jest ciężko znieść stan obecny tych włosów, ale było znacznie gorzej - więc czasami oglądam zdjęcia z marca poprzedniego roku, gdzie 3 włosy smętnie wisiały na głowie i to mnie troszkę pociesza. Czas, czas, czas... i cierpliwość, a może kiedyś odrosną. Choć to w tym wieku ciężkie... człowiek pracuje gdzieś, jakoś musi wyglądać - a te włosy to żadna estetyka jakby. Spada pewność siebie...
      W dodatku planuję w tym roku ślub, nie wiem jak w takich włosach, masakra :(

      Usuń
    2. Hej. Trafiłam tu przypadkiem, reklama postanowiłam poszukać opini. Stosowalam wiele reklamowanych środków a super sposób na moje łyse wiazdy dała mi taka starsza Pani dermatolog. Przepis jest prosty, tani i skuteczny: 100ml Afrodyty/Afronis 50ml soku z pokrzywy (dostępne w aptece). Może to dziwić, że taka alkoholowa mieszanka wcierana w skórę głowy na 5-10 minut przed myciem może pomóc, a jednak. Nie dość, że moje łyse wjazdy pokryly się włosami to jeszcze zauważyłam wzmocnienie ,,starych" i ich szybki wzrost. Żadne środki kosmetyczne, żadne środki farmaceutyczne nie pomagały. Chwytalam się już wszystkiego. Niestety zaniedbalam te zabiegi, przestałam stosować (nie mam takiego podejścia), a szkoda, bo być może miałabym teraz wymarzoną długość. (Wcierka powodowała wzrost długości na poziomie 2-3 cm miesięcznie)

      Usuń
    3. Ewa Gut Mogłabyś podać proporcje takiej mieszanki? Czy wystarczy zmieszać 100 ml afrodyty i 50 ml soku?

      Usuń
  5. Wygląda jakbyś miała więcej włosów i gęstsze
    Zagapiłam się i chciałam wziąć udział w konkursie, którego juz nie ma u Ciebie:)
    nie dobudziałm się hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może od góry Aniu, bo jednak zdrowe włosy są troszkę dłuższe i np. wchodzą już bardziej w objętość kucyka, jak je zwiążę. Od maja urosły 15 centymetrów - z reguły w pełny rok włosy rosną 12 cm - więc to jakieś pocieszenie :)
      Już niedługo będzie nowy konkurs z kosmetykami rosyjskimi więc od razu zapraszam :)

      Usuń
  6. Czekałam na tą recenzję, bo wczoraj właśnie czytałam dwie pozytywne opinie na temat tego produktu. Czyli jednak coś tam działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działa,ale trzeba też z głową używać - żeby sobie krzywdy nie zrobić na długości włosów.

      Usuń
  7. Czyli jednak przyspieszył! To i tak jestem w szoku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś kiedyś już czytałam,że proteiny mają jakieś właściwości przyspieszające wzrost włosów, ale nie wiem dokładnie za dużo w tym temacie więc się nie wymądrzam :P

      Usuń
  8. Super, że są efekty :)) Życzę długich, zdrowych włosów :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję Kochana, może kiedyś ,kiedyś takie będą.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Będę stosowała przez kolejny miesiąc ten Hair Jazz i zobaczymy jak tym razem wyjdzie.

      Usuń
  10. Radziłabym ściąć włosy do ramion, bo cóż z tego, że rosną jak wyglądają okropnie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa kuracja dobrze ze pomogła i są widoczne efekty :-) Małymi kroczkami na pewno doczekać się odbudowy swoich włosów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję :( Chciałabym przyspieszyć ten proces ile się tylko da.

      Usuń
  12. Interesująca kuracja i wlosy lepiej wygladaja :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj ścięłam trochę tych końców.

      Usuń
  13. 2,5 cm to i tak ładnie :) Czekam na fotkę po obcięciu kłaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przyszłym tygodniu opiszę historię włosową, to zamontuję zdjęcie.

      Usuń
  14. Jak Ty to robisz, że Twoje zdjęcia kosmetyków są tak... ładne! Zawsze dobierasz jakąś dekoracje i zdjęcie zwykłego pudełka jest niezwykłe, kolorowe i przyciąga wzrok :)
    Camesss.

    OdpowiedzUsuń
  15. A probowałaś kosmetyki Genactiv z siary klaczy ? Mi pomoglo. Zaczęły wyrastac nowe włosy. Dużo.... A hair jazz teraz stosuje. Ale po długości nie dawać tak ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wolno dawać na długość! Nie znam tych kosmetyków o których wspominasz - z pewnością poczytam na ich temat. Stosowałam już milion rzeczy - dzięki temu włosy odrastają (15 cm zdrowych włosów w 9 miesięcy! - myślę,że to dobry wynik).

      Usuń
  16. Powiedz proszę co Ty robiłaś z włosami, że stosunkowo krótkie włosy, bo zaledwie do łopatek, są AŻ TAK ZNISZCZONE? Przestrzeż proszę nas wszystkie, abyśmy nie robiły tego, czym ty zrobiłaś sobie taką wielką krzywdę.
    Nie miej mi za złe takiego pytania i nie myśl proszę że to bezczelne, bo sama też mam podniszczone końce przez źle zrobioną trwałą, ale u Ciebie to jest po prostu przykre :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam jeszcze dodać że sama mam HJ- działa tak sobie, ale bardzo bardzooo wysusza włosy, więc tu coś urosło, a tam za to zrobiło krzywdę :( Na szczęście i tak na końcówki nakładałam maski i odżywki i zaopatrzyłam się wczoraj w 4 nowe słoiki Kallosa :)

      Usuń
    2. Wszystko na moim blogu jest opisane. Blog powstał jako motywator w dążeniu do odzyskania włosów. Rok temu miałam włosy do połowy pleców, normalne jak każdy. Potem zachorowałam na ospę i brałam lek HEVIRAN. Po tym leku włosy wypadły mi całkowicie prawie, miałam łyse placki na skórze głowy - a te co zostały, uległy poważnym uszkodzeniom.

      Hair Jazz nie wolno dawać na długość włosów, tylko na skórę głowy. Normalne,że włosy wysusza, bo ma w składzie alkohol denat. - przeczytaj dokładnie post. Opisałam wszystko, jak najlepiej stosować te produkty - warto zabezpieczać długość włosów swoją odżywką zanim się nałoży na skórę głowy Hair Jazz.

      Usuń
    3. Warto pamiętać tą nazwę HEVIRAN - bo często ten lek zapisują na opryszczkę lub zimno! Wypadają po nim włosy jak po chemioterapii (tzn. zależy pewnie od dawki) Ja zjadłam 2 opakowania 400 mg i miesiącami leczyłam się potem u dermatologa, bo włosy wychodziły garściami. Po nocy ZMIATAŁAM z poduszki KŁĘBY WŁOSÓW i płakałam w lustrze, bo znikały z dnia na dzień :(

      Usuń
    4. hej, myślę że jednak jest to indywidualna reakcja na Heviran. ja mając spory czas temu problemy z odpornością męczyłam się z nawracającą opryszczką wargową i lekarz postanowił przepisać doustny akcylowir. brałam go przez tydzień, dwa razy dziennie po 800mg (znacznie więcej niż Ty!), i następnym razem jak czułam już swędzenie, obrzęk na wardze i powiększone węzły chłonne przy szyi, brałam pierwszego dnia taką samą dawkę 2x800mg. do dzisiaj mam heviran w domu, chociaż zadbałam o zdrowie i opryszczka już nie powraca. jest mnóstwo ludzi,którzy mają znacznie poważniejsze problemy z opryszczką, bo im nawraca kilka razy w roku w postaci wielkich, ropnych zacieków. dla nich jedynym ratunkiem jest ten heviran. owszem, na ulotce jest napisane, że mogą wypadać włosy, ale lista skutków ubocznych jest strasznie długa i bardziej działa na zasadzie "co się może zdarzyć", a nie że na bank się zdarzy. jak się domyślasz, ja nie miałam problemów z wypadaniem włosów... i pierwszy raz o tym czytam!

      Usuń
    5. Z pewnością u jednych ten skutek uboczny wystąpi, u drugich nie. Sama ospa z pewnością miała zły wpływ na cebulki włosów - bo zatruła cały organizm. Heviran jak brałam bezpośrednio podczas ospy, to nic nie było. Gdy ospa minęła, miałam jeszcze powikłania w obrębie opon mózgowych i nadal musiałam przyjmować Heviran - wtedy zjadłam kolejne dwa opakowania w sumie 100 sztuk tych tabletek. Powikłania minęły, lek pomógł - ale tydzień po skończeniu przyjmowania go, włosy zaczęły wychodzić garściami. No i w zasadzie w 2 tygodnie wypadły prawie całkiem :(

      Usuń
    6. Bo w sumie ospa to choroba wieku dziecięcego, a że nigdy na nią nie chorowałam to zaraziłam się w pracy (pracuję z dziećmi). W moim wieku ospa była bardzo, bardzo poważną chorobą z ogromną ilością powikłań.

      Usuń
    7. Bardzo Ci współczuję!!! Proszę nie poddawaj się - pielęgnuj włosy, wzmocnij organizm odpowiednią dietą i wypoczynkiem (dużo snu, unikanie stresu, odpoczynek i nie przemęczanie się) - jestem pewna że z czasem wszystko się unormuje i znowu będziesz mieć długie i zdrowe włosy. Jeżeli chodzi o ich pielęgnacje, zainwestowałabym w naprawdę porządne maski odbudowujące (nie żadne Kallosy czy Babuszki Agafie) - mnie na doszczętnie spalone włosy po trwałej pomogła maska Dolce Anti Age (internet, allegro), Loreal Extreme Repair, ograniczenie mycia włosów, zmywanie oleju odżywką.
      Trzymam za Ciebie kciuki i będę śledzić Twoje postępy. Głowa do góry, nie poddawaj się!! Jesteś bardzo dzielna! Amrita

      Usuń
    8. Bardzo dziękuję za ciepłe słowa!!! To dla mnie bardzo ważne. Kallosa to głównie stosuję jako zabezpieczenie włosów, bo jednak nie mogę całkiem odstawić silikonów - stan włosów na to nie pozwala. Głównie z masek regeneracyjnych to stosuję Biovaxy i Pilomax WAX Kamille. Ostatnio Czarną Marokańską maskę przeciw wypadaniu Planeta Organica. Zaciekawiłaś mnie maską Dolce Anti Age i już sobie czytałam o niej w Internecie. Z pewnością ją sprawdzę. Olej zawsze zmywam odżywką i to naprawdę pomaga. Muszę też postarać się ograniczyć mycie włosów (myję co 2 dni) - chciałabym choć o jeden dzień to wydłużyć. Często jednak moje włosy już na 3 dzień tak kompletnie tracą na objętości, że ciężko nawet koka z nich zrobić. Ciężko jest, bo efektów pielęgnacji nie widać (na zdrowych owszem - ale jest ich zaledwie 15 cm) i to chyba najbardziej przytłacza.
      Bardzo ,bardzo Tobie dziękuję ;***

      Usuń
  17. Widać różnicę, a ścięcie włosów to dobre rozwiązanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapewne będą rosły jak nie będziesz chciała :D Tak jest zawsze :P. Choć nie wiem czy wybrałabym te kosmetyki, skoro podobnie jest w przypadku picia herbatek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tutaj już trzeba rachunek ekonomiczny zrobić :)

      Usuń
  19. ciekawa notka

    http://iamemilias.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Wg mnie Hair Jazz jest czymś czego powinny spróbować osoby, które wypróbowały wiele wcierek i wspomagaczy wzrostu i wszystko zawiodło. Jest to kosztowna kuracja, ale efekty widać są i to w większości przypadków zadowalające :) Sama bym się nie skusiła, wolę naturalniejsze metody i suplementację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dużo racji w tym! Niekiedy wcierki nawet nie pomagają, a tutaj jednak działanie jest. Nie iwę czy u wszystkich, którzy to stosują produkty zadziałały, ale u mnie jednak coś ruszyło.

      Usuń
  21. Ciągle mi kusi ta kuracja! Też moje włosy są w niezbyt dobrym 'stanie' i też spowodowane jest to chorobą. Cierpisz na łysienie plackowate? Albo jakiąś inną chorobę autoimunologiczna?

    Pozdrawiam, wvika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, już nie choruję. To pozostałości po przebytej ospie , powikłaniach i lekach, które na to brałam : HEVIRAN - po tych lekach miałam wypadanie włosów jak po chemioterapii - leczyłam się u dermatologa i to są słowa lekarza ("Wypad jak po chemioterapii") Straciłam prawie całe włosy - a reszta , która została uległa całkowitemu zniszczeniu.

      Usuń
  22. słyszałam różne opinie o tych produktach.. ale jakoś nie jestem przekonana czy są warte tej kasy :) już chyba wolałabym wypróbować coś z placentą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Placenta podobno jest bardzo skuteczna. Planuję ją kiedyś wypróbować.

      Usuń
  23. Bardzo ladny przyrost, gratuluje Kochana :) Jednak zdecydowalas sie ciachnac az tyle? Z niecierpliwoscia czekam na Twoja wlosowa historie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś opisywałam ją na blogu u Doroty (włosowelove) ale wrzucę do siebie, bo już mnie męczy ciągłe tłumaczenie się ludziom z tego, dlaczego mam takie włosy i jak mogłam doprowadzić je do takiego stanu. Ehhh...

      Usuń
  24. Twoje włoski wyglądają coraz lepiej :) trzymamy kciuki by rosły szybko i wracały do zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czekam z niecierpliwością na Twoją włosową historię i nieustannie trzymam kciuki za poprawę stanu włosów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Kochana. Wy dajecie mi dużo wsparcia i otuchy w tym wszystkim! Gdyby nie moja włosowa tragedia, nigdy nie założyłabym bloga i nigdy nie poznałabym Was.

      Usuń
  26. Słyszałam o tym produkcie dużo i w większości złych opinii. Tylko, że zazwyczaj większość użytkowniczek podchodzi do tego tak kupie, nałożę i ma działać. Nie czytają tego co pisze producent i nie zwracają uwagi jakie mają włosy, jaki kosmetyk ma skład. I przesuszenie gotowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ,święte słowa : nie czytają! Jasno jest napisane,żeby nie nakładać tych produktów na włosy (na ich długość) tylko na skórę głowy. Suchość powoduje alkohol denaturowany obecny w odżywce a łamliwość mega duża dawka protein obecna zarówno w szamponie jak i w odżywce --- nie można tego nakładać na długość włosów.

      Usuń
  27. Tak, myślę, że jak zetniesz te 8 cm to będziesz miała bardzo ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się, że nadal będę się kruszyć aż dopiero przestaną, jak dojdę do naturalnych końców :( Dokładnie, to dobrze nazwane : wykruszają się :(

      Usuń
    2. ja też mam takie wrażenie... jak podcinam włosy to końce przez 2 miesiące są miękkie, a potem powoli robią się szorstkie. i odkąd ich nie podcinam ta szorstkość nie pnie się w górę, dlatego je trzymam. powodzenia!

      Usuń
    3. Właśnie też mam takie wrażenie. W każdym razie włosy ścięłam do ramion - dają wrażenie dużo zdrowszych i gęstszych , ciekawe jak długo - zanim wystąpi "wykruszanie" i znowu się postrzępią.

      Usuń
    4. Podcinajcie dziewczyny regularnie przynajmniej co 2 miesiace nawet tylko po 1/2 cm a utrzymacie je w dobrej kondycji nie bójcie sie fryzjera ;) pozdrawiam

      Usuń
  28. To przykre słuchać tylu negatywnych opinii wiedząc,że w stanie aktualnym nie ma Twojej winy.Pozostaje mieć tylko nadzieję,że nie czytający ze zrozumieniem hejterzy nigdy czegoś takiego nie zaznają bo mogą się zdziwić.

    Tobie życzę szybkiego powrotu do dawnej fryzury, na pewno się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze,że spodziewałam się tego, ale trochę było mi przykro czytać pewne rzeczy. Dbam o włosy jak tylko potrafię. Przywiązuję im naprawdę bardzo dużo uwagi i poświęcam ogrom czasu. Efektów zbytnio nie widać, bo to proces długi - to nie paznokcie, które odrastają w miesiąc.

      Rok temu z tego powodu miałam prawdziwą depresję, wstydziłam się wychodzić do ludzi, płakałam codziennie w lustrze, wyciągając kolejne pukle włosów.

      Nie sztuką jest mieć ładne włosy, pogłębić ich pielęgnację i doczekać się imponujących włosiąt - ale sztuką prawdziwą jest odzyskać włosy, które się straciło przez chorobę (i mam tu nie tylko siebie na uwadze,ale miliony osób po chemioterapii itp).

      To nie jest łatwe - to jest bardzo trudne wręcz. Włosy z wiekiem stają się leniwe i nie chcą zbytnio odrastać. Trzeba cały czas wspomagać ten proces. Dodatkowo świadoma jestem tego,że przez parę lat nie będę wyglądać tak, jak wyglądałam - a przecież też pracuję zawodowo, też muszę pokazywać się ludziom. Naprawdę to nie jest tylko problem włosów, ale i stanów emocjonalnych jakie się odczuwa po utracie włosów.

      Wiele osób czytających ten blog od dłuższego czasu, daje codziennie wsparcie i pomoc. Jednak przychodzą osoby nie zorientowane i muszą czasami dowalić, ot tak dla zasady, dla własnej satysfakcji,że się komuś sprawiło przykrość i choć przez chwilę poczuło lepszym. Smutne - nie mam takich zachowań w naturze, ale ludzie są różni i niektórzy tak po prostu już mają.

      Bardzo dziękuję za ciepłe słowa;*

      Usuń
    2. Tak to już jest, że frustraci i złośliwcy to specjaliści od wszystkiego. Ja w takich chwilach zawsze myślę o tym, że to są po prostu nieszczęśliwi ludzie, którzy w taki chamski sposób próbują się pocieszać, bo człowiek szczęśliwy nie traci energii na plucie jadem:)
      Nie ma co myśleć o tych pajacach, ten czas lepiej przeznaczyć na pielęgnację włosków :) Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Otóż to. Nigdy nie przyszło mi na myśl dowalać komuś ot tak, dla zasady. Nie jestem z takich co lubią komuś sprawiać krzywdę. Ale ludzie jak ludzie, różni, różnie wychowani, rożne charaktery. Czasami złośliwość rządzi ich życiem.

      Usuń
  29. to prosimy za miesiąc o podsumowanie :) a słyszałaś może o tabletkach hairburst? też podobno rewelacyjne efekty, na instagramie jest dużo zdjęć w stylu "przed i po" . Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak za miesiąc podsumowanie,bo nie wiem? :) Bo już się zakręciłam :)
      Nie słyszałam,ale chętnie bym je wypróbowała. Aktualnie biorę Revital Hair.

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Dzięki,starałam się rzetelnie opisać te produkty - bo bardzo duże zainteresowanie wzbudziły swego czasu w Internecie.

      Usuń
  31. Świetnie, że tak urosły. Nie będzie dużej różnicy jak zetniesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest spora, ale w zasadzie te końce były tak mizerne, że praktycznie też nie było ich widać na długości.

      Usuń
  32. czy na drugim zdjęciu masz wyprostowane włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie - nie prostuję włosów. Tak się akurat ułożyły, żyją swoim życiem.Jakbym je wyprostowała to może wizualnie łuska włosa wyglądałaby lepiej (bo byłaby wygładzona) , nie stylizuję też niczym - są po prostu w takiej kondycji,że nie ma to mniejszego sensu.Chociaż jak ścięłam teraz ok. 10 cm to wyglądają troszkę lepiej - te najbardziej przerzedzone końce znikły i nieco (minimalnie) włosy nabrały już objętości.

      Usuń
    2. a mogłabyś wstawić zdjęcie aktualne twoich włosów , żebyśmy za miesiąc zobaczyły jaka jest zmiana po hairjazz? pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Nie wiem o co chodzi? 1 zdjęcie jest miesiąc temu robione, drugie po miesiącu. Po co mam wstawiać po kolejnym miesiącu? Teraz obcięłam włosy - są krótsze o ok. 10 cm od tych powyżej.

      Usuń
    4. aaa przepraszam, byłam pewna że będziesz na blogu informować o postępach kuracji. no nic ;) pozdrawiam!

      Usuń
    5. No ja właśnie ją skończyłam i w tym poście są opisane efekty po miesiącu stosowania hair jazz :)
      Fakt,że nadal to używam,ale ścięłam włosy i nie wiem na jak długo starczy mi odżywka bo już jej mało zostało.Na początku marce opiszę aktualizację włosów i będę mierzyć ile urosną w przyszłym miesiącu. Jakby co to też dam znać :)

      Usuń
    6. ale planujesz dokupić znowu zestaw hairjazz jak ten ci się skończy?

      Usuń
    7. W kolejnym miesiącu również powtórzę kurację.

      Usuń
  33. moje włoski zanim zaczęły się kręcić wyglądały identycznie jak Twoje.. teraz się kręcą ale dalej kruszą końcówki rozdwajają i puszą :(
    jestem ciekawa tych produktów jak u mnie by się spisały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy z natury są falowane. Teraz jednak ciężko mówić o falowaniu czy czymkolwiek - na ich obecny stan. Jednak na długości są porowate i po myciu końce są bardzo spuszone. W trakcie dnia dochodzą do względnej normy. To zdjęcie wykonałam zaraz po ich umyciu - więc są też napuszone - co dodatkowo dodaje efektu mega zniszczenia.

      Usuń
  34. Używałam produktu i nic. To zwykła ściema. Włosy rosną tak samo jak przed jego zastosowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak używałaś i czy zmierzyłaś włosy. Nie liczyłabym na 4 cm przyrost, ale lekko przyspiesza jak nic.

      Usuń
  35. Zawsze miałam kilka włosów na krzyż jak się to mówi.Od 2 lat używam szamponu i odżywki oraz maski z apteki nie będę robić reklamy wiec nie podam nazwy powiem tylko połączenie 3 olejków.Włosy mam gęste ,lśniące,fryzjerki są zachwycone mimo iż ciągle farbuje są w super stanie.A tu niespodzianka nowotwor złośliwy i chemia....Jeszcze włosy mam...Te wszystkie przyspieszacze po odstawieniu włosy rosną wolniej niż wcześniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję! Walcz dzielnie z chorobą! Powiem Ci,że po odstawieniu Hair Jazz używam cały czas wcierek do skóry głowy - różnych, co miesiąc innej i włosy rosną szybko,około 2 cm na miesiąc. Wcierki to podstawa. Domyślam się,że chodzi o maskę Biovax :) Również uwielbiam te produkty. Trzymam kciuki za Ciebie i życzę zdrowia!

      Usuń
  36. *****OPINIA HAIR JAZZ******
    Mam 24 lata, nie posiadam facebooka ale uważam, że warto napisać tutaj opinię ( na pewno też założę bloga z opinią i zdjęciami, podaj później link)
    ZALETY:
    -szampon super się pieni
    - włosy urosły około 4cm w nie całe 2 msc
    I to wszystko z zalet....
    WADY:
    -włosy przy skórze są dosłownie spalone od szamponu/odżywki zostały mi tylko króciutkie włoski nie więcej niż 5cm ( nie jest to od prostownicy, bo kto prostuje włosy przy samej skórze głowy? Nikt.)
    -Nigdy nie miałam problemów z wypadaniem włosów, po 2 msc używania szamponu wypadają mi niesamowicie.
    -Włosy stały się ciężkie
    - plusem lub minusem jest fakt, że po umyciu włosy są proste, naprawdę, można odstawić prostownicę.
    - Odżywkę strasznie ciężko się nakłada
    -Włosy szybko stają się tłuste
    JAK STOSOWAŁAM ?
    Tak jak zalecali... Nakładałam szampon i odżywkę TYLKO na skórę głowy,trzymałam około 3-5min. Używałam 2-3 razy w tygodniu.
    CZY POLECAM?
    I tak, i nie. Jeżeli bardzo zależy wam na tym aby włosy urosły to polecam. Jeśli masz krótkie ale piękne zadbane włosy, ABSOLUTNIE nie używaj tego szamponu !

    OdpowiedzUsuń
  37. Prosze o radę czy odżywka zabezpieczasz przed myciem szamponem czy tylko przed nałożeniem odzywki HJ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już przed szamponem i potem znowu przed nałożeniem odżywki.

      Usuń
  38. Ja z kolei zastanawiam się jak włosy bedą wyglądały po odstawieniu kuracji, powiedzmy te 2,3 mies później. Czy nie zaczną być łamliwe i czy będą wypadać, bo do tej pory wszyscy wstawiają tylko efekty od razu po stosowaniu ;)a boję się przedobrzyć i stracić włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest ok z włosami, nic się złego nie dzieje.

      Usuń
  39. nie chce byc nie mila ale majac takie wlosy jak ty scielabym je polowe dlugosci, sa w oplakanym stanie bardziej przypominaja siano niz wlosy a ty jeszcze tak eksperymentujesz.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie by było jakbyś zajrzała do najnowszych moich postów, choćby dzisiejszego i wtedy wyrażała się w temacie moich włosów - bo w tym poście to były zaraz po chorobie a dziś wyglądajà juž zupełnie inaczej... właśnie przez to moje eksperymentowanie ;) Zasięgnij informacji zanim wydasz swój osąd - na przyszłość.

      Usuń
  40. Witam stosuję te "kurację" od 2 tygodni efekt ok jedno-centymetrowy odrost ...hmmm szału nie ma ,ale może się rozbuja :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Hej czy po hairjezz (odżywka szampon) włosy ulegają zniszczeniu?

    OdpowiedzUsuń
  42. Hej :) czy naprawdę włosy się nie niszczą po hair jazz?

    OdpowiedzUsuń
  43. http://www.lamadolamy.pl/2015/01/hair-jazz-sklep-harmonypluspl-gdzie_13.html

    polecam przeczytać przed zakupem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam to zanim zaczęłam stosować ową kurację.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Z miłą chęcią zajrzę również do Was!
Jeśli obserwujesz mój blog-poinformuj mnie o tym, na pewno się odwdzięczę.
Serdecznie pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...