środa, 8 sierpnia 2018

Elfa Pharm - Dr. Sante Aloe Vera - Aloesowe kosmetyki do włosów

 Elfa Pharm - Dr. Sante Aloe Vera - Aloesowe kosmetyki do włosów
- opinia o produktach 

 
Aloesowa seria do włosów Elfa Pharm  Dr. Sante Aloe Vera  jest ze mną od  wczesnej wiosny. W zasadzie już dawno miałam podzielić się z Wami opinią na jej temat, jednak wiedziałam, że będzie to trochę obszerniejszy post niż zazwyczaj. W każdym razie dziś zapraszam Was do poznania kilku kosmetyków z dosyć bogatej serii  Dr. Sante Aloe Vera opartej o nawilżający aloes. 

Balsam - koncentrat do włosów zamknięty został w miękkiej tubie zamykanej na klik. Balsam ma kolor biały i kremową konsystencję. Spray ułatwiający rozczesywanie posiada wygodny atomizer,  natomiast Jedwab w płynie zamknięty jest w szklanej buteleczce z małą pompką. Wszystkie kosmetyki pachną przyjemnie i delikatnie.


Balsam / Spray / Jedwab :

Pojemność : 200 ml / 150 ml / 30 ml
Cena : 10 zł / 10 zł / 15 zł
Dostępność : sklep.elfa-pharm.pl


Co obiecuje producent? :

Balsam-koncentrat nawilżający i regenerujący dla wszystkich rodzajów włosów : Skoncentrowana formuła odżywki została stworzona specjalnie dla odbudowy zniszczonych i suchych włosów o rozdwojonych końcówkach. aktywne składniki intensywnie odżywiają i nawilżają włosy. regenerują i wygładzają zniszczone włosy, wypełniając je drogocennymi substancjami. dodają witalności cienkim i matowym włosom. balsam-koncentrat nadaje blask, miękkość i jedwabistość. nie obciąża ani nie przetłuszcza włosów.
  • Czysty sok z aloesu bogaty w aktywne biologicznie substancje które odżywiają włosy
  • Proteiny pszenicy odbudowują włosy i eliminują matowość
  • Keratyna regeneruje zniszczone włosy
Sposób użycia: nałożyć balsam na czyste wilgotne włosy. równomiernie nanieść na całą długość, omijając nasadę włosów. pozostawić na 1-2 minuty i spłukać wodą.

Spray łatwe rozczesywanie gładkość i elastyczność do wszystkich rodzajów włosów : jeden delikatny ruch i spray natychmiastowo nawilży włosy oraz nada im blask. przeciwdziała elektryzowaniu i puszeniu się włosów. ułatwia rozczesywanie i stylizację.
  • Czysty sok z aloesu bogaty w aktywne biologicznie substancje - (polisacharydy, witaminy, aminokwasy) które odżywiają i nawilżają włosy
  • Keratynę  która regeneruje zniszczone włosy
  • Ekstrakt z pokrzywy nadający blask i jedwabistość
Sposób użycia: nanieść na suche lub wilgotne włosy w odległości 15-20 cm. nie spłukiwać.

Jedwab w płynie - serum na rozdwajające się końcówki - intensywna odbudowa dla zniszczonych włosów i rozdwojonych końcówek : skoncentrowana formuła natychmiastowo nadaje blask i jedwabistość nie obciążając włosów. 
  • Olej ryżowy i kamelia regenerują zniszczone włosy i eliminują problem rozdwojonych końcówek. 
  • Ekstrakt z aloesu i olejek cedrowy nawilżają suche partie włosów, nadając im zdrowy wygląd i blask.
Sposób użycia: 1-2 krople serum rozetrzeć w dłoniach, a następnie nałożyć na suche lub wilgotne końcówki włosów. nie spłukiwać.

Składy produktów :


W balsamie znajdziemy proteiny pszenicy, sok z aloesu, pantenol - czyli witaminę B5 oraz lekkie, łatwo zmywalne silikony. Skład proteinowo - humektantowy z zabezpieczającymi emolientami w postaci silikonów (odbudowująco - nawilżający).


Skład spray'u to lekki silikon, sok z aloesu, hydrolizowana keratyna, ekstrakt z pokrzywy, proteiny pszenicy oraz gliceryna. Skład proteinowo - humektantowy z zabezpieczającymi emolientami w postaci silikonów (odbudowująco - nawilżający).


Skład jedwabiu to lekkie, łatwo zmywalne silikony, sok z aloesu, oliwa z oliwek, olejek z kamelii, olej ryżowy oraz olejek cedrowy. Bardzo przyjemny, mocno emolientowo -humektantowy skład.


Moja opinia o produktach :

Seria  Dr. Sante Aloe Vera jest naprawdę bardzo udana. Nadaje się do wszystkich rodzajów włosów, szczególnie suchych , wymagających solidnego nawilżenia. Ta seria nawilża włosy dogłębnie!
Balsam ma kremową konsystencję. Nie spływa z włosów tylko w nie wnika. Ładnie nawilża, sprawia, że włosy nabierają miękkości, są miłe w dotyku i nie puszą się. Balsam szybko się aplikuje, jest wygodny w użyciu i wydajnt. Ułatwia rozczesywanie włosów. Sprawia, że.włosy nie płaczą się. Nie powoduje szybszego przetłuszczania, nie obciąża włosów u nasady. Balsam jest delikatny dla skóry głowy, nie powoduje podrażnień, swędzenia, dyskomfortu. Dodatkowo obecny w jego składzie lekki silikon zabezpiecza przed szkodliwymi działaniem czynników zewnętrznych.

Spray ułatwia rozczesywanie, domyka łuski włosów, wygładza je i zapobiega puszeniu się. Spray jest ekspresowy w użytkowaniu oraz bardzo wydajny. Kilka "psików" wystarczy by pokryć nim całość kosmyków. Nadaje włosom połysk i nawilżenie.


Jedwab to mój ulubiony produkt z tej serii. Niesamowicie wydajny. Używam go od wczesnej wiosny a nadal mam pół buteleczki. Na pełną aplikacje wystarczy odrobina, dosłownie kropelka. Jedwab ma oleistą konsystencję. Jest przezroczysty, nie widoczny na włosach. Wygładza je, dodaje blasku, odżywia, nawilża i zabezpieczenia. Idealnie nadaje się na końcówki oraz do wygładzenia włosów, jeśli są spuszone lub nieestetycznie odstają. 
Jedwab zawiera w sobie lekkie silikony, które chronią włosy przed utratą nawilżenia, zapobiegają odparowywaniu wody z ich powierzchni, chronią przed szkodliwym działaniem wiatru, słońca, mrozu, suszarki oraz.zabezpieczają włosy przed łamaniem. Jedwab to mój ulubiony kosmetyk z tej serii. 

Elfa Pharm Dr. Sante Aloe Vera to bardzo udane kosmetyki do włosów. Z pewnością warto sięgnąć po nie na półkach drogerii i poznać bliżej. Zwłaszcza dlatego, że ich ceny nie są wygórowane i łatwo można sobie na nie pozwolić. Fajne, nawilżające produkty do każdego rodzaju włosów. 

Znacie te kosmetyki? Jak się u Was sprawdzają?
Zainteresowały Was?

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Catzy - Healing - Skuteczne szampony przeciwłupieżowe

 Catzy - Healing - Skuteczne szampony przeciwłupieżowe
- opinia o produktach 


Problem łupieżu może dotknąć każdego. Łupież to choroba skóry głowy, która bez zastosowania odpowiedniego leku / dermokosmetyku nie zniknie za szybko.

Dzisiaj chcę Wam przedstawić Szampony przeciwłupieżowe Catzy - Healing , które w szybkim tempie pomagają uporać się z tym problemem. 


Szampony Catzy - Healing dostępne są w dwóch wersjach : Do każdego rodzaju włosów (Czerwony) oraz wzbogacony ekstraktami z ziół : Do włosów przetłuszczających się (Zielony). Obie wersje pięknie pachną i mają dosyć gęstą, kremową konsystencję.
Umieszczone w butelkach zamykanych na klik. Szkoda tylko, że butelki są nieprzezroczyste , przez co ciężko ocenić zużycie produktu.


Cena : około 15 zł
Pojemność : 200 ml
Dostępność : Apteki


Co obiecuje producent? :

Szampon zawiera substancję aktywną, pirytionian cynku w stężeniu 1%. Ilość zastosowanego związku sprawia, że produkt działa bardzo skutecznie w walce z łupieżem i jego następstwami.

Pirytionian cynku jest substancją o działaniu przeciwbakteryjnym i grzybostatycznym, hamuje rozwój szkodliwych patogenów. Badania mykologiczne zostały przeprowadzone z udziałem szczepów z rodzaju Candida, pochodzących od probantów. Wyniki badań potwierdzają deklarowane właściwości. Healing Shampoo starannie oczyszcza skórę głowy i eliminuje łupież. Poza właściwościami przeciwłupieżowymi, pielęgnuje włosy, nadaje im blask, miękkość i puszystość. Ma przyjemny, migdałowy zapach. Odpowiednio dobrana receptura, sprawia, że zmniejsza nadmierne wydzielanie sebum, jest delikatny i działa kojąco na skórę.

Ziołowy szampon przeciwłupieżowy do włosów przetłuszczających się linii Healing Skuteczna kuracja przeciwłupieżowa firmy Catzy of Poland polecany jest do pielęgnacji włosów przetłuszczających się z łupieżem. Preparat działa przeciwbakteryjnie, wzmacniająco i oczyszczająco. Hamuje nadmierne wydzielanie sebum. Ma właściwości oczyszczające, eliminuje łupież. Nadaje włosom miękkość i blask. Zmniejsza świąd i działa łagodząco na skórę głowy. Aktywną substancją czynną jest pirytionian cynku w stężeniu 1%, który ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze, hamuje rozwój szkodliwych patogenów. Receptura szamponu wzbogacona jest w ekstrakty ziołowe z rozmarynu, brzozy, pokrzywy i rumianku, które zmniejszają przetłuszczanie się włosów. Można go stosować codziennie, aż do uzyskania efektu kuracji.

Składy :


Składy szamponów są bardzo podobne. Kluczowym składnikiem obu, a zarazem substancją czynną jest pirytionian cynku.

W zielonym szamponie ponadto znajdziemy : ekstrakt z brzozy brodawkowatej, olejek rumiankowy, ekstrakt z pokrzywy zwyczajnej oraz wyciąg z rozmarynu.
Oba szampony zawierają SLS - silny detergent myjący, mogą więc dobrze pełnić rolę szamponu oczyszczającego. Składy nie są długie, co zdecydowanie działa na plus tych produktów, ponieważ nie są naszpicowane chemią. Szampony nie zawierają silikonów, więc nie oblepiają włosów i nie nadbudowują się na nich. Osobiście bardziej podoba mi się skład zielony :)


Moja opinia o produktach:
Szampony przeciwłupieżowe Catzy - Healing na pierwszy rzut oka okazały się być bardzo przyjemne : pięknie pachną a ich kremowa konsystencja wpływa na łatwą, wygodną aplikację oraz zwiększa wydajność produktów. Szampony dobrze się pienią, łatwo je wypłukać z włosów. Nie wysuszają, nie powodują skrzypienia włosów. Włosy są gładkie i śliskie po umyciu. Łatwo można je rozczesać. Ładnie pachną.

Jeżeli chodzi o działanie przeciwłupieżowe  : szampony są skuteczne od pierwszego użycia. Eliminują problem łupieżu natychmiastowo. Eliminują także problemy skóry głowy, takie jak świąd, pieczenie, dyskomfort spowodowany jakimś chorobowym stanem.


Jeśli szukacie skutecznego szamponu przeciwłupieżowego to z pewności warto poznać Catzy - Healing. Dodatkowo to pierwszy leczniczy szampon jaki znam, który nie robi spustoszenia na włosach i ich nie przesusza. Przy okazji nie kosztuje krocie i można śmiało powiedzieć, że jest to szampon na każdą kieszeń. Warto mieć go w zanadrzu.

Słyszałyście o tych szamponach? Zainteresowały Was?

wtorek, 31 lipca 2018

ShinyBox - Summer Vibes – lipiec 2018

ShinyBox - Summer Vibes – lipiec 2018 


Lipcowe, letnie wibracje z ShinyBoxem dotarły bardzo szybko :) Już od kilku dni dostępna jest najnowsza edycja boxa kosmetycznego, a w nim naprawdę niezła zawartość. Dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z tym co kryje się w lipcowym "Summer Vibes".


Pudełko całkiem bogato wyposażone i co najważniejsze, wszystkie produkty umieszczone w nim są pełnowymiarowe. Tym razem w ShinyBox znalazło się sporo kremów, ale myślę, że generalnie każdy z produktów praktyczny i przydatny, co również jest miłym zaskoczeniem.


1. Tria - Krem ujędrniający na dzień z ekstraktem z imbiru. 

Cena: 49,95 zł 50 ml 

"Delikatna konsystencja kremu, świeża biel i przyjemny zapach powodują że poranna pielęgnacja staje się przyjemnością. Starannie dobrane składniki aktywne, użyte w idealnych proporcjach powodują, że krem jest rekomendowany jako baza pod makijaż."


Ten produkt występuje w pudełku zamiennie z kremem na noc tej samej firmy. Ostatnio mam troszkę duży zapas kremów na dzień, więc ten poczeka na wypróbowanie, aż zużyję te już otwarte. Mogę powiedzieć tyle, że skład kremu wygląda obiecująco i jest to jeden z droższych kosmetyków tej edycji ShinyBoxa.


2. Bishojo - Krem wodny nawilżający. Dzień/Noc.

Cena: 39,99 zł 30 ml

"Nasyca skórę nawilżeniem, zmiękcza i błyskawicznie wygładza. Likwiduje uczucie napięcia skóry, reguluje równowagę hydrolipidową naskórka. Lekka wodna konsystencja natychmiast wnika w skórę, zapewniając lepszą absorpcję substancji aktywnych."

Tak się złożyło, że krem ten znam i już kiedyś go stosowałam. Pamiętam, że podobała mi się jego lekka konsystencja, wodna - można to tak nazwać, ponieważ krem nie pozostawia po sobie żadnej warstwy okluzyjnej, tłustej czy nieprzyjemnej. Dla osób, które są szczególnie wyczulone na takie rzeczy, krem będzie ideałem. Ten produkt również w ShinyBoxie wystąpił wymiennie z jego drugą wersją - kremem regenerującym. 



3. Stara Mydlarnia - Argan krem do rąk i paznokci.

Cena: 17 zł 75 ml

"Odżywczy krem z olejem arganowym do pielęgnacji suchej i delikatnej skóry rąk oraz łamliwych i kruchych paznokci, zawierający bogactwo składników pochodzenia naturalnego. Egzotyczne masło Karite wraz z olejem arganowym zapobiegają utracie wody z naskórka, opóźniając procesy starzenia i poprawiając kondycję skóry i paznokci. Dla kompleksowego odżywienia recepturę uzupełniono o proteiny jedwabiu, witaminy B5 i E oraz alantoinę."

Kolejny krem :) Tym razem do rąk. Bardzo mi się spodobał. Mega szybko się wchłania, bardzo dobrze nawilża dłonie a dodatkowo cudownie pachnie. Uwielbiam takie kosmetyki w ShinyBoxach. Zawsze się przyda i nie tylko mi, ale innym domownikom również.Podoba mi się także wygląd opakowania kremu - minimalistyczny i elegancki. Bardzo ładny.


4. Fa - Island Vibes Fiji Dream - antyperspirant w spray'u.

 Cena: 8,19 zł 150 ml

"Odkryj antyperspirant Fa Island Vibes Fiji dream o zapachu arbuza i kwiatu ylang-ylang. Formuła z technologią Duo Release zapewnia długotrwałą ochronę przed przykrym zapachem aż do 48h. Nie zawiera alkoholu. Przeciwdziała powstawaniu plam."

Produkt wymienny 1 z 3. Dostać można również inny zapach antyperspirantu "Bali kiss" lub ten sam, aczkolwiek w formie kulki. Ja zawsze pozytywnie odbieram tego typu produkty w boxach kosmetycznych. Są przydatne, zawsze zużywam je do końca a dodatkowo ten, który mi się teraz trafił, czyli "Fiji Dream" pachnie bardzo przyjemnie, wakacyjnie i orzeźwiająco. Całkiem dobre jest również działanie i ochrona jeśli chodzi o antyperspirant.


5. Collibre, Swiss Collagen Drink.

Cena : 9 zł 140 ml

 "Collibre Swiss Collagen Drink to płynny kolagen o smaku owoców tropikalnych. Kolagen, zwany białkiem młodości i witalności, tworzy „konstrukcję” dla wszystkich tkanek człowieka. Bierze udział w podstawowych funkcjach życiowych niemal wszystkich układów i narządów. Po 25 roku życia organizm ludzki stopniowo traci zdolność jego odbudowy. Nie jesteśmy w stanie zablokować tego procesu, jednak możemy go spowolnić poprzez suplementację kuracjami kolagenowymi. Produkt pasteryzowany. Zalecana dzienna porcja do spożycia: 140 ml przez minimum 4 tygodnie."

Witaminki dla urody w formie smacznego, owocowego napoju :) Ciekawy dodatek w ShinyBoxie. Czy zdecydowałabym się na taką suplementację? Raczej chyba nie, bo koszt takiego drinka jest spory, jak na dzienną dawkę :) Miesięczna suplementacja wyniosłaby więc prawie 300 złotych. Myślę, że dosyć dużo. Mimo wszystko wypróbować można.


6. Raisin - Zestaw naklejek wodnych na paznokcie.

Cena: ok. 5 zł zestaw

"Naklejki wodne na paznokcie to niezwykle łatwe i oryginalne rozwiązanie na stylowy manicure. Naklejki marki Raisin można naklejać zarówno na lakiery klasyczne jak i hybrydowe. Ich aplikacja jest szybka i prosta, a każdy arkusz zawiera minimum 10 pojedynczych naklejek."

Ciekawostka w ShinyBoxie :) Przy nadmiarze wolnego czasu można wyczarować cuda na pazurkach. Mi troszkę brakuje cierpliwości do naklejek wodnych, ale widziałam już na niejednym blogu kunszt i mistrzostwo w tym zakresie :)


7. Hello Nature - Masło do ciała Olej Kokosowy.

Cena: 24,99 zł 250 ml

"Masło do ciała Olejek z kokosa, daje poczucie głębokiego nawilżenia, skóra staje się miękka i aksamitna w dotyku."

Masło do ciała Hello Nature Olej Kokosowy całkiem mnie zauroczyło. Szybko się wchłania, ma fajną, lekką konsystencję i idealnie nawilża skórę, przy okazji pięknie pachnąc. Kosmetyki Hello Nature znam, ale głównie te do włosów. Pierwszy raz mam do czynienia z produktami do ciała. 


W ShinyBoxie masło to występuje jako produkt wymienny 1 z 6. Może nam się trafić również jego wersja z olejem konopnym lub maski do włosów : olej kokosowy lub olej z jagód acai. Oprócz tego w boxie znaleźć można Odżywkę do włosów olejek z jagód acai lub Olejek arganowy do ciała.

Bardzo chętnie poznałabym maski, bo mam dobre zdanie o odżywkach i szamponach z tej serii.


8. Biotanique -Multi Biomask - Maska Lift & ultra Clean.

Cena: 4,79 zł  2x5 ml

"To unikalne połączenie dwóch specjalistycznych Masek. Maska Ultra Oczyszczająca nałożona w strefie T dzięki połączeniu Aktywnego Węgla i glinki Kaolin zdetoksykuje i zmatowi cerę oraz zredukuje widoczność porów, natomiast Maska Liftingująco-Odmładzająca wykorzystuje przeciwstarzeniowe działanie filtrowanego wyciągu ze Śluzu Ślimaka, regenerując, wzmacniając i nawadniając skórę. Jeden produkt - kompleksowa pielęgnacja!"

ShinyBox przyzwyczaiło już swoje subskrybentki do tego, że w pudełku znajdują się maski oczyszczające. Tym razem trafiła się maska 2w1 - to znaczy oczyszczająca i liftingująco-odmładzająca. Ponadto zawiera w sobie śluz ślimaka :) Jeszcze jej nie zastosowałam. Ostatnio mam bardzo mało czasu na takie zabiegi :(

 
9. DrBarbara - Voucher - Upominek 

Cena : 249 zł

W ShinyBoxie pojawił się również upominek od drbarbara.pl - voucher na 24-miesięczny dostęp do planu zdrowotno-medycznego. Taka ciekawostka, którą warto wykorzystać i dzięki temu zdobyć interesującą wiedzę zakresu diety, właściwego żywienia oraz bycia zdrowym.


Podsumowując lipcową edycję Shinyboxa - myślę,że jak najbardziej można być z niej zadowoloną. Wszystkie 8 produktów jest pełnowymiarowych, praktycznych i przydatnych każdemu. Wartość mojego pudełka, pomijając upominkowy voucher wyniosła 158 zł. Pudełko zamówić możecie na stronie shinybox.pl

 Jak podoba Wam się lipcowa edycja ShinyBoxa?
Który kosmetyk najbardziej Was zainteresował?

Moring Slim Formula na odchudzanie?

Moring Slim Formula na odchudzanie?

http://www.fitsekret.pl/wlosy?utm_source=affiliate&utm_medium=seo&utm_campaign=hairstim&utm_content=dlugiewlosy_banerhairstim&utm_term={referer}


Masz za duży brzuch? Denerwują cię odstające boczki? Na pewno chciałbyś zrzucić kilka zbędnych kilogramów! Jest masa różnych produktów, które są reklamowane jako „cudowne” środki na spalanie tkanki tłuszczowej. Ich ceny zaczynają się od 50zł, a sięgają nawet do 1200 złotych za jedno opakowanie! 

Przeszukałam prawie cały Internet,  żeby znaleźć choć jeden, godny polecenia środek, który radzi sobie ze zwolnionym metabolizmem i pozwala na zdrowe i szybkie odchudzanie. W pewnym momencie już nawet chciałam zrezygnować z tematu, przez brak porządnego produktu. Kilka dni później, przy rodzinnym stole spotkałam się ze swoją ciocią, która cierpi na chorobę Hashimoto. Ta dolegliwość bezlitośnie spowalnia metabolizm, przez co bardzo trudno jest o spadek wagi. W przeszłości pytała mnie, jako specjalistkę, czym ma się ratować, a ja rozkładałam ręce. Ciocia nie może się zbytnio ruszać, przez problemy ze stawami. W ciągu ostatnich trzech lat przytyła aż 25kg. Przy rodzinnym obiedzie opowiedziała mi, że trafiła ostatnio na Moring Slim Formula. Suplement diety do codziennego stosowania, który skutecznie przyspiesza metabolizm i znacznie redukuję wagę. Zaintrygowało mnie to, ponieważ ostatnio jak widziałam ciocię, faktycznie było jej sporo więcej. Pochwaliła mi się również, że ma ciągły kontakt telefoniczny z dietetykiem i że wspaniale się czuje. Jej wynik to – 12kg w trzy miesiące! To bardzo dobry wyniki biorąc pod uwagę jej dolegliwość.

Następnego dnia postanowiłam poczytać na temat tej kuracji, ale trafiłam tylko na strony konkurencji, na których Moring Slim Formula obrywa zmyślonymi komentarzami. Bardzo częsty schemat w Internecie, który stosuje niezdrowa konkurencja. Z reguły odwiedziłam strony z negatywnymi komentarzami, ale zaraz pod nimi jest reklama konkurencyjnego środka na odchudzanie. To proceder wykorzystywany przez gorsze i mniej popularne środki, chcące się wypromować na lepszym produkcie, więc trzeba na nie uważać! Brak rzetelnej opinii na temat Moring Slim jeszcze bardziej mnie zachęciła do tego, żeby przekonać się na własnej skórze, o jego skuteczności.
W końcu moja ciekawość zwyciężyła i zamówiłam na stronie promocyjnej producenta, 60 kapsułek za 237zł. Cena jest dość przystępna jak na środek tej klasy. Po zamówieniu zadzwonił do mnie dietetyk, który przeprowadził dokładny wywiad na temat moich celów i nawyków żywieniowych. Byłam mile zaskoczona, ponieważ do tej pory nigdy nie spotkałam się z tak profesjonalnym podejściem do klienta. Ale do rzeczy.

Moring Slim Formula – Działanie i efekty

Producent zaleca stosowanie po jednej kapsułce, przed śniadaniem i przed obiadem. Bardzo łatwe do połknięcia. Dietetyk podkreślał, że najważniejsza jest systematyka dlatego nie wolno robić przerwy w kuracji. Pierwsze dwa tygodnie to etap oczyszczenia organizmu i podkręcenie metabolizmu. Faktycznie po dziesięciu dniach czułam się dużo lepiej. W momencie kiedy suplement osiąga swoje optymalne stężenie w organizmie, zaczyna się etap spalania. Niby obiecują 1-2 kg mniej po tygodniu, ale mi udało się zjechać 3kg w pierwszym miesiącu, także nie jest źle. Głupio mi przyznać, ale zamówiłam kolejne dwa opakowania i nie mogę się ich doczekać.
Bardzo się cieszę, że trafiłam na Moring Slim Formula. Czasem warto posłuchać cioci i sięgnąć po coś z polecenia, niż zamawiać kolejne wynalazki za grube pieniądze.

Moring Slim Formula – Skład

Suplement diety Moring Slim Formula składa sie wyłącznie z naturalnego składnika. Liście Moringa są znane od wieków, głównie w Azji. Roślina ta nazywana jest „drzewem życia” lub „cudowna roślina”. Jest bogata w szereg witamin i minerałów, które odżywiają nasz organizm, usprawniając jego działanie. Moringa zawiera m.in. 

Witamina A – Wzmacnia włosy, cerę oraz paznokcie
Witamina C – Buduję naszą odporność
Wapno – wzmacnia kości
Żelazo – Wpływa na nasze chęci do działania i siły witalne
Potas – Reguluje pracę serca i zapobiega obrzękom
Białko – Wspiera nasze mięśnie
Chlorofil – podkręca nasz metabolizm i spala tłuszcz

Gdzie kupić Moring Slim Formula, ile kosztuje ?

Suplement Moring Slim Formula dotarł do Polski z zachodu Europy, gdzie zbierał naprawdę dobre opinie. Jego cena w Wielkiej Brytanii sięgała nawet 70 funtów! Przeliczając na polskie złote to 336zł za 30 kapsułek! Na szczęście producent dostosował ceny produktu do polskich realiów i Moring Slim można dostać już nawet od 156zł za 60 kapsułek. Osobiście nie polecam kupna na Allegro czy OLX, ponieważ z oficjalnych stron produkt posiada miesięczną gwarancję! To bardzo dobry argument dla niedowiarków, żeby podjąć próbę. Bardzo fajne promocje na produkt udostępnia portal www.fitsekret.pl – tutaj z reguły ceny Moring Slim są najlepsze i również dołączana jest gwarancja do zamówień. Na oficjalnej stronie produktu na polski rynek, cena rozpoczyna się od 199zł za 30 kapsułek.

Moring Slim Formula – Opinie użytkowników :

Jak wspomniałam na początku, długo szukałam opinii o Moring Slim, zanim zdecydowałam się go zamówić. W większości trafiałam na strony pseudo konkurencji, które już znam z doświadczenia. Jednak znalazłam jedno rzetelne forum i przeczytałam wiele wpisów potwierdzających słowa mojej cioci. Dlatego też postanowiłam napisać własną opinię.

Jeżeli marzysz o zrzuceniu kilku lub kilkunastu kilogramów, Moring Slim Formula jest idealną kuracją dla Ciebie! Jakich efektów możesz spodziewać się, korzystając z kuracji?

- Kompleksowe odżywienie organizmu (uzupełnienie witamin i minerałów)
- Znaczne przyspieszenie metabolizmu
- Przywrócenie sił witalnych
- Redukcji wagi nawet o 1kg na tydzień
- Redukcja nadmiaru wody w organizmie
- Brak efektu jojo

Osobiście jestem bardzo mile zaskoczona działaniem Moring Slim Formula i polecę go każdemu, kto zmaga się ze zwolnionym metabolizmem i zwisającym brzuchem. Produkt kompleksowo działa na nasz organizm usprawniając jego pracę, przez co zrzucanie kilogramów staje się o NIEBO łatwiejsze. Kuracja nie ma żadnych efektów ubocznych, nawet przy długotrwałym korzystaniu. Serdecznie polecam.

Zainteresował Was ten suplement?

sobota, 28 lipca 2018

Lily Lolo - Naturalny krem nawilżający na dzień do cery normalnej

Lily Lolo - Naturalny krem nawilżający na dzień do cery normalnej
- opinia o produkcie


Kremy pielęgnacyjne to stosunkowa nowość w ofercie kosmetyków mineralnych Lily Lolo. Krem nawilżający na dzień do cery normalnej Lily Lolo to produkt oparty głównie o naturalne, odżywcze składniki, pozbawiony niezdrowej chemii, silikonów, pegów i innych zupełnie niepotrzebnych wypełniaczy.


Krem na dzień Lily Lolo zamknięty został w charakterystycznym dla tej marki, biało - czarnym, stonowanym kartoniku. Wizualnie kosmetyki Lily Lolo są minimalistyczne, jednak stylowe i eleganckie. Krem mieści się w szklanej, przezroczystej buteleczce z pompką. Krem ma biały kolor i niemal niewyczuwalny, delikatny zapach.

Cena : 121, 60 zł
Pojemność : 50 ml
Dostępność : costasy.pl


Co obiecuje producent? :

Pełen najwyższej jakości składników pochodzenia ekologicznego, wielozadaniowy krem na dzień Lily Lolo doskonale nawilża i jednocześnie chroni skórę. Odżywcze olejki, intensywnie działające antyoksydanty oraz komórki macierzyste mikołajka nadmorskiego wspierają odnowę cery, dzięki czemu jest ona promienna i jędrna.
  • odpowiedni dla cery normalnej
  • lekka formuła, która sprawia, że krem szybko się wchłania
  •  odżywczy olejek arganowy oraz nawilżający olejek jojoba  
  • olejek eteryczny z kwiatów geranium oraz witamina E zapewniają ochronę antyoksydacyjną
  •  krem odpowiedni dla wegan


Skład :
Aqua (water), caprylic/capric triglyceride, simmondsia chinensis (jojoba) seed oil, glycerin, sorbitan olivate, cetearyl olivate, argania spinosa (argan) kernel oil, squalane, benzyl alcohol, cetyl palmitate, sorbitan palmitate, xanthan gum, aloe barbadensis leaf juice powder, sodium benzoate, potassium sorbate, tocopherol, allantoin, eryngium maritimum callus culture filtrate, pelargonium graveolens (rose geranium) flower oil, dehydroacetic acid, helianthus annuus (sunflower) seed oil, sodium hyaluronate, citronellol, geraniol, linalool, citral, limonene.

W składzie znajdziemy olej jojoba, olej arganowy, skwalen, sok z aloesu, witaminę E, alantoinę, wyciąg z mikołajka nadmorskiego, olej z kwiatów pelargonii, olej słonecznikowy, kwas hialuronowy.


Moja opinia o produkcie :

Krem na dzień Lily Lolo pozostawia po sobie same pozytywne wrażenia. Po pierwsze na plus przemawia opakowanie kremu : higieniczna aplikacja dzięki pompce, sprawia, że do wnętrza kremu nie dostają się żadne bakterie i zanieczyszczenia. To kwestia bardzo ważna w przypadku kremów, a już w zasadzie konieczna w przypadku kosmetyków naturalnych. Pompka dodatkowo wpływa na wygodę użytkowania, sprawia, że kosmetyk stosuje się miło i przyjemnie :)

Krem na dzień Lily Lolo pachnie delikatnie, subtelnie, właściwie niewyczuwalnie, dlatego, że został pozbawiony sztucznych substancji zapachowych. Będzie idealny dla osób wrażliwych na zapachy, skłonnych do alergii i uczuleń. Krem jest całkowicie przyjazny dla skóry. Nie zawiera niebezpiecznych substancji, pozbawiony jest niezdrowej chemii. Skład kremu oparty jest o naturalne, odżywcze komponenty, głównie w postaci natłuszczających emolientów takich jak oleje oraz nawilżających humektantów jak na przykład witaminy lub kwas hialuronowy. Składowo wypada super co przekłada się również na jego działanie.


Krem na dzień Lily Lolo nawilża skórę dogłębnie i na bardzo długi czas. Sprawia, że staje się ona gładka, miła w dotyku, aksamitna. Właściwie to uczucie pojawia się już po samym nałożeniu kremu i nie znika w trakcie dnia. Nawilżenie i wygładzenie jest trwałe. Cera wygląda zdrowiej, jest elastyczna,  nie przesuszona. Krem jest wydajny, niewielka jego ilość potrzeba jest na pełną aplikację.

Krem jest bardzo lekki, ekspresowo się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy okluzyjnej. Idealnie współpracuje z makijażem, nadaje się jako baza pod podkład. Nie powoduje rolowania, nie zmienia koloru podkładu. Krem na dzień Lily Lolo to idealny produkt do codziennej pielęgnacji cery dla każdego, szczególnie dla osób, które wybierają delikatne, naturalne a zarazem skuteczne kosmetyki.

 Znacie ten krem? Zainteresował Was?

poniedziałek, 23 lipca 2018

Siła manicure tkwi w kolorze czyli kolejna odsłona lakierów Orly

Siła manicure tkwi w kolorze
 czyli kolejna odsłona lakierów Orly


Orly to marka, która zasłużyła na miano jakości z najwyższej półki. To profesjonalne produkty do stylizacji i pielęgnacji paznokci znane na całym świecie. Przewagą w stosunku do innych tego rodzaju produktów jest ogromnie bogata gama kolorystyczna, multum odcieni i kolekcji lakierów oraz innowacyjność profesjonalnych preparatów.


Orly nie zawierają niebezpiecznych dla zdrowia substancji toksycznych. Lakiery te są całkowicie bezpieczne. Formuła 12 free nie zawiera: DBP (ftalan dibutylu), Toulenu, Formaldehydu, kamfory, MEHQ, żywicy formaldehydowej, parabenów, glutenu, składników pochodzenia zwierzęcego, Ethyl Tosylamide, Ksylenu i MIT (metyloizotiazolinon). Wszystkie kolory ORLY są wegańskie.

Dzisiaj chcę Wam pokazać trzy nowe kolory, które trafiły do mojej kolekcji : róż, fiolet i srebrny holograficzny.


Oh Cabana Boy 20466 to opalizujący, neonowy róż. Kolor pięknie mieni się w słońcu. Idealny na wakacje lub jako mocny akcent stonowanego stroju. Lakiery Orly posiadają opatentowaną ergonomiczną nakrętkę Gripper Cap, która gwarantuje łatwe otwieranie oraz optymalne działanie lakieru.


Mirrorball 20827 to srebrzysty, lekko brokatowy kolor z opalizującymi, holograficznymi drobinkami. Pięknie mieni się w słońcu lub w sztucznym świetle. 

Celebruj świąteczny czas na wszystkie migoczące sposoby. Holograficzne drobinki tworzące srebrną kompozycję, odbijają światło niczym szklana kula. Ta mieszanka skrzy niczym pierwszy śnieg w mroźną, księżycową noc.


For the first time 20931 to uroczy, mocno napigmentowany, lekko neonowy fiolet. Kolor idealny w wakacyjną porę. 

Dla wierzących w odrobinę lekkiej letniej magii idealnie sprawdzi się mistyczny fiolet, z którym można przeżyć ten magiczny pierwszy raz kiedy usta zakochanej w sobie pary zbliżają się do siebie.


Jak zwykle lakiery Orly zaskakują bardzo dobrą trwałością - utrzymują się na mojej płytce w nienagannym stanie do tygodnia czasu. Uważam, że jest to świetny wynik, jeśli chodzi o zwykłe lakiery. Dodatkowo kryją całkiem dobrze już przy pierwszej warstwie, a po pomalowaniu drugiej, efekt krycia jest idealny. Wysychają błyskawicznie, nie trzeba czekać nie wiadomo jak długo, dmuchać i chuchać :)


Pędzelek w lakierach Orly zaprojektowany jest w sposób bardzo przemyślany, jest dosyć długi, dlatego nie robi smug, nakłada się jednym ruchem, a jego gumową, wyprofilowaną (opatentowaną) nakrętkę dobrze trzyma się w dłoni. Dodatkowo nakrętka "nie przykleja" się do buteleczki z lakierem, na jej brzegach nie zbierają się pozostałości lakieru i nic nie zasycha. Dzięki temu lakierem Orly można cieszyć się dużo dłużej, niż zwykłym, standardowym.

Cała gama prześlicznych kolorów jakie w swojej palecie posiada Orly, oraz to, że odcieni i barw tych przybywa z każdym sezonem, bardzo zachęca by poznawać je nadal... ale uwaga : to uzależnia :) Orly to moje ulubione lakiery do paznokci. Nie znam lepszych. Jestem również ciekawa  profesjonalnych preparatów do pielęgnacji paznokci, które w ofercie Orly pojawiają się coraz częściej. Będę musiała kilka z nich wypróbować.

Dajcie znać czy lubicie takie kolory? 
Znacie lakiery Orly?

sobota, 21 lipca 2018

Anna Herbich - Dziewczyny z Wołynia. Prawdziwe historie

Anna Herbich - Dziewczyny z Wołynia
- opinia o książce


Czasami słów brakuje by opisać daną książkę. Czasami po prostu lepiej powstrzymać się od zbędnych komentarzy. Historia ... przekaz relacjonujących tragedię osób, które pamiętają pomimo upływu czasu, a wspomnienia tragedii są w nich tak żywe, jakby wydarzyło się to wszystko wczoraj. Anna Herbich "Dziewczyny z Wołynia. Prawdziwe historie" Wydawnictwo Znak - to książka, którą poznać powinien każdy.


Dzieci przetrwały rzeź. Teraz opowiadają historię zamordowanych rodziców i dziadków. 

Rozalia miała osiem lat, gdy schowana w piwnicy słyszała ostatnie słowa umierającej matki i siostry.

Zofia pamięta złowieszczą przestrogę – „Jutro ma was tu nie być. Będą mordowali". Tak ostrzega ich wiejska położna, Ukrainka. Nikt w to nie wierzy. Pogrom przetrwa jedynie garstka.

Teodora uczestniczyła we mszy, kiedy Ukraińcy zaatakowali kościół w Kisielinie. Uratowała się z płonącej dzwonnicy. To jest jej pierwsze spotkanie z banderowcami. Niestety nie ostatnie.


W 1939 roku sielskie życie na Wołyniu się kończy. Polska upada, zmieniający się okupanci sieją postrach. Jednak największe zagrożenie przychodzi ze strony, z której nikt się tego nie spodziewał. Sąsiadów. Kumów. Ukraińców. Wiedzeni banderowską wizja Ukrainy zaczynają mordować Polaków.

Wołyńskie dziewczęta były jeszcze dziećmi, gdy rozpoczął się pogrom. Widziały śmierć rodziców, braci, sióstr i rzeź całych wsi. Słyszały błagania bezbronnych ofiar opętanych szałem mordu Ukraińców. Z dnia na dzień straciły nie tylko najbliższych, ale również swoją ojcowiznę.


75 lat po tragedii Anna Herbich oddaje głos kobietom, które przeżyły Rzeź Wołyńską jako małe dziewczynki. To one stają się bohaterkami każdej z prawdziwych historii przedstawionych w tej książce. Każda z nich porusza do granic ludzkich wytrzymałości, wywołuje multum emocji, smutku, żalu i niedowierzania, że coś takiego, tak wielkie okrucieństwo mogło się wydarzyć... a przecież stało się to stosunkowo niedawno...


W książce w ciekawy sposób przedstawione są bohaterki - dziś już starsze kobiety. Widzimy ich aktualne fotografie i wiecznie żywy smutek w oczach. Poznajemy wspomnienia z dzieciństwa, ale nie tylko te złe. Bohaterki opowiadają o codziennym życiu jakie wiodły na terenie wołyńskich miejscowości, o zajęciach jakimi się trudziły, o miłościach, rodzinie i nagle przychodzi moment kulminacyjny.


Wspomnienia o tragedii jaką dane było im przeżyć. O tym jak mordowano ich rodziny, jak w bestialski sposób torturowano ludność polską, jak zabijano przy pomocy siekier i toporów, jak znęcano się nad dziećmi, wydłubywano oczy, palono domy, stodoły, palono żywcem ludzi. Jak mąż mordował żonę, bo była polką, jak sąsiad zabijał sąsiada, a to wszystko na tle narodowościowym. Okrutne ludobójstwo o którym tak nie wiele wciąż się mówi. Pomimo przerażających opisów książkę czyta się jednym tchem.


Wykorzystując okres II wojny światowej Ukraińcy i Banderowcy dokonali ludobójstwa na ludności polskiej, którego kulminacja przypadła na rok 1943, a dokładnie na 11 lipca 1943 roku, kiedy to miała miejsce "Krwawa niedziela". Szacuje się, że w czasie tego bestialskiego aktu zginęło około 60 000 osób. Nielicznym udało się przetrwać. Do tej pory brakuje usystematyzowania tego faktu w historii. Przez wiele lat temat Rzezi wołyńskiej był przemilczany. Dzisiaj coraz częściej wychodzi na światło dzienne. 

Dzięki takim pozycjom jak "Dziewczyny z Wołynia Prawdziwe historie" na zawsze zostanie w pamięci i przekazywany będzie następnym pokoleniom jako świadectwo prawdy, przeszłości, okrucieństwa, które nigdy nie powinno było się wydarzyć. Pamiętać i znać historię to nasz obowiązek, obowiązek każdego polaka - tylko pamięć uchronić może nas od powtórek. Dlatego z całego serca polecam tą lekturę - obowiązkowo znać ją powinien każdy z nas.

Znacie tą książkę? Zainteresowała Was?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...