sobota, 8 sierpnia 2015

Joanna Power Hair Kuracja wzmacniająca włosy

 Joanna Power Hair Kuracja wzmacniająca
- opinia o produkcie 


Dzisiaj chciałabym Wam opisać moje odkrycie : nową wcierkę od Joanny. Kuracja wzmacniająca Power Hair  Joanna zamknięta jest w plastikową buteleczkę ze wspaniałym aplikatorem, ułatwiającym równomierne rozprowadzenie wcierki na skórę głowy. Buteleczka zapożyczona jest ze sprawdzonego patentu Joanny Rzepy. Wcierka Hair Power jest koloru przezroczystego i ma ładny, przyjemny zapach (w przeciwieństwie do Rzepy o której pisałam w TYM poście). Z tego co czytałam na wizażu wcierka zebrała tam kilka mało pozytywnych opinii. Bardzo mnie to dziwi bo u mnie sprawdziła się całkiem fajnie.


Cena : 7-8 zł
Pojemność : 100 ml
Dostępność : Markety np. Tesco, Real


Co obiecuje producent? :
Moc i siła włosów zaczyna się w zdrowych cebulkach. Kuracja wzmacnia cebulki włosa i sprawia, że są one mniej podatne na wypadanie. Alfa-hydroksykwasy mają delikatne działanie złuszczające dzięki czemu ułatwiają wnikanie substancji aktywnych do mieszka włosowego. Trimetylglicyna dostarcza cebulkom energii koniecznej do prawidłowego wzrostu włosów.


Zawarte w kuracji ekstrakty z drzewa chinowego, arniki i żeń-szenia stymulują mikrokrążenie powierzchniowe skóry głowy, zapewniając jej optymalną rewitalizację. Natomiast ochronę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych zapewniają witaminy o właściwościach antyoksydacyjnych.


Receptura została oparta o zaawansowane składniki:
- alfa-hydroksykwasy - ułatwiają wnikanie substancji aktywnych do mieszka włosowego,
- trimetylglicyn - dzięki niemu do cebulek włosowych zostaje dostarczona energia, potrzebna do prawidłowego wzrostu włosa,
- hexapeptyd - ułatwia zakotwiczenie cebulki włosowej w skórze głowy,
- ekstrakty z drzewa chininowego, arniki i żeń-szenia - stymulują mikrokrążenie powierzchniowe skóry głowy, zapewniając jej optymalną rewitalizację,
- witaminy o właściwościach antyoksydacyjnych - skutecznie chronią włosy przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi.

Skład :


PLUSY PRODUKTU :
+ Nie przetłuszcza włosów,
+ Ładnie pachnie,
+ Jest tania i łatwo dostępna,
+ Wygodna w użyciu (aplikator, przezroczysta buteleczka),
+ Przyspiesza wzrost włosów.


Podsumowując : Wcierka Joanna Power Hair używana była przeze mnie przez około 3 tygodnie (na tyle wystarcza jedno opakowanie). W trakcie pełnego miesiąca (w tym 3 tyg. ze wcierką) moje włosy urosły 2.5 cm. Moim zdaniem to dobry wynik. Nie wiem natomiast czy ta wcierka pomaga uporać się z wypdaniem włosów, ponieważ po skończeniu kuracji Seboradin FitoCell wcale nie wypadają mi włosy, wcale ale to wcale - co niezmiernie mnie cieszy. Wcierka Joanna Power Hair jest tania, nie obciąża włosów i ładnie pachnie. Mi ten produkt bardzo się spodobał. Polecam.


Znacie? Używałyście? Jakie macie wrażenia?

26 komentarzy:

  1. Widziałam ją ostatnio gdzieś w drogerii i nie kupiłam, ale po Twojej recenzji chyba jednak się na nią skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdzie jej jeszcze nie spotkałam ale chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym ją chętnie wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama stosuje tą kurację :)
    Kochana poklikasz w linki SheIn u mnie na blogu ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Widziałam ostatnio taką w Rossmanie, tylko w ampułkach malutkich :P. będę musiała wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam ale chętnie wypróbuję :) w końcu włosy muszą być długie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam ale chętnie wypróbuję :) w końcu włosy muszą być długie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie zmniejszyła wypadanie włosów ale nie zauważyłam żeby włosy po niej szybciej rosły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba już coś o niej u siebie wspominałaś ;) Fajna, jednak ja narazie pozostanę przy Jantarze. Może za jakieś 2 miesiące się na nią skuszę, żeby nie przyzwyczaić włosów do jednej wcierki. Wtedy się na mnie zdenerwują i nie będą już odczuwały jej działania, prawda? : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja widziałam ją za 8 zł w Auchanie dziewczęta :D. Zastanawiałam się nad nią ale też nie kupiłam. A szkoda ;<

    OdpowiedzUsuń
  11. widzialam właśnie tą wcierkę w aptece :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo bardzo ciekawe odkrycie, nie natknęłam się na nią jeszcze. Na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie widziałam jej nigdy wcześniej, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo, bardzo ciekawa ta wcierka. Fajnie, że nie przetłuszcza włosów, bo o Jantarze nie można tego powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. spróbuje chyba tego seboradin fitocell skor tak CI pomógł z wypadaniem włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Może i nie mam długich włosów ale z ogromną przyjemnością bym je wzmocniła :>

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie widziałam tego produktu :) Zresztą nigdy nie miałam żadnej wcierki :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa, nie widziałam jej nigdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O super, ładny przyrost. Koniecznie muszę ją wypróbować, jeśli oczywiście znajdę w jakimś sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny przyrost :) Nie używam tej wcierki, bo u mnie też FitoCell rozprawił się z wypadaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak zużyję serum na porost babuszki Agafii, które wczoraj zamówiłam to zakupię wtedy tę wcierkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę ją koniecznie obczaić w drogerii ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam zamiar spróbować Rzepy z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajne opakowanie, ułatwia aplikację :) Nie spotkałam się jeszcze z tą kuracją, a byłabym zainteresowana zakupem na pewno :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Z miłą chęcią zajrzę również do Was!
Jeśli obserwujesz mój blog-poinformuj mnie o tym, na pewno się odwdzięczę.
Serdecznie pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...