wtorek, 27 grudnia 2016

Mój makijaż permanentny brwi metodą piórkową - Czy było warto?

 Mój makijaż permanentny brwi metodą piórkową 
- Czy było warto?


Miesiąc temu zdecydowałam się na makijaż permanentny brwi metodą piórkową. Metod jest kilka, zanim zdecydujemy się na taki makijaż, warto zastanowić się, która będzie dla nas odpowiednia. Ja wybrałam piórkową, ponieważ zależało mi na jak najbardziej naturalnym efekcie. Na ten moment (miesiąc po zabiegu, nikt nie podejrzewa nawet, że coś kombinowałam :D ).

Pomysł ten chodził mi po głowie już od kilku lat. Zawsze jednak albo brakowało czasu, albo po prostu bałam się go zrealizować. Dzisiaj chciałabym Wam opisać moje wrażenia już po wszystkim :)

Metoda piórkowa czyli tak zwany microblading polega na rysowaniu pojedynczych włosków pod odpowiednim kątem. Mają one za zadanie zagęszczenie łuków brwiowych dając złudzenie naturalnych włosków. Efekt końcowy to lekkie, delikatne podkreślone brwi. 

Aby naświetlić Wam obraz mojej desperacji, pokażę zdjęcia moich brwi przed wykonaniem makijażu permanentnego :


To nie jest tak, że były jasne... ich po prostu prawie nie miałam. Od dziecka niestety takie były : marne, rzadkie i mało widoczne.  
Kiedyś używałam odżywki do brwi - działała, włoski urosły, ale odkąd ją odstawiłam, to wróciły do wyglądu sprzed kuracji. Generalnie próbowałam chyba już wszystkiego.
Od lat je malowałam : na początku kredką, później odkryłam nieco lepsze, wodoodporne pomadki do brwi. Często jednak zmazywały się w trakcie dnia. Najbardziej jednak dobijające było to latem, po wyjściu z wody nad morzem, w upały lub nawet w porannych godzinach, gdy szybko musiałam zwlec się z łóżka, bo np. kurier zadzwonił, że stoi pod drzwiami... a ja bez brwi...
Miałam tego serdecznie dosyć. 


Rano, przed wyjściem do pracy, traciłam najwięcej czasu, by je równo pomalować. Co najgorsze : nigdy nie były równo pomalowane! Kupiłam nawet szablony do malowania, specjalne przyrządy, miarki - nie było reguły i tak często bywały nierówne.
Postanowiłam więc ułatwić sobie życie a, że akurat w moim Salonie Kosmetycznym była jesienna promocja i można było taki makijaż wykonać za połowę ceny - zapisałam się.


Jak to wyglądało?
Po przyjściu do kosmetyczki decydujemy się na kolor brwi oraz ich kształt.
1. Kosmetyczka robi nam hennę naszych brwi i reguluje ich kształt,
2. Następnie rysuje nam szkic i albo go akceptujemy albo poprawiamy aż ustalimy ostateczny ich wygląd,
3. Nałożone zostaje znieczulenie. Jest to maść znieczulająca, na którą dodatkowo nalepione są plasterki. Tak leży się około 30 minut, aż obszar brwi zostanie zupełnie znieczulony.
4. Następnie kosmetyczka nacina specjalnym mini nożykiem kreseczki imitujące włoski (jest to metoda piórkowa).
5. Po nacinaniu smaruje całą okolicę brwi pigmentem - odczekuje chwilę, aż pigment się przyjmie i powtarza czynności nacinania i kolejnego smarowania barwnikiem.


Cały zabieg trwa około 1,5 godziny (z tym, że 30 minut zajmuje czekanie aż znieczulenie zacznie działać), czyli samo wykonanie makijażu permanentnego to 1 godzina.

Po zabiegu należy natłuszczać brwi maścią na bazie wazeliny. Ja zakupiłam maść, którą polecała kosmetyczka. Tu możecie zobaczyć jaki ma skład :


Maść Pro Salve (Okluzyjny preparat leczniczy) kosztowała około 30 zł. Myślę jednak, że można znaleźć coś tańszego o podobnym składzie i działaniu. Dziś bym jej już nie kupiła, tylko szukałabym tańszego odpowiednika. 


Pierwszego dnia brwi są bardzo mocno zarysowane, bardzo ciemne i wyglądają źle. Są też troszkę spuchnięte (opuchlizna nie rzuca się jednak bardzo w oczy). Z biegiem czasu ich kolor jaśnieje a efekt staje się bardziej naturalny.

Po około 4 dniach w miejscach nacięć pojawiają się malutkie strupki. Trzeba bardzo uważać, by nie odpadły, bo wtedy będziemy miały ubytki w pigmencie. Bardzo ważne jest zatem nawilżanie i natłuszczanie (minimum 2 razy dziennie - brwi nie mogą być suche).

2 tygodnie od wykonania makijażu permanentnego wykonuje się bezpłatną korektę, która wygląda dokładnie tak samo, jak zabieg (znieczulenie, nacinanie, wpuszczanie barwnika). Trwa jednak krócej (około godziny), ponieważ uzupełniane są ubytki pigmentu, który się nie przyjął lub odpadł ze strupkami. Podczas korekty nasze brwi otrzymują ich ostateczny kształt.

Dwa tygodnie od korekty są już całkowicie zagojone i wyglądają bardzo naturalnie : 


W moim przypadku największy problem był z prawą brwią, której w zasadzie nie miałam i była praktycznie rekonstruowana. Dodatkowo mam sporą asymetrię między lewą a prawą stroną twarzy. Nie widać tego na pierwszy rzut oka, jednak podczas wykonywania makijażu, było to dość kłopotliwe.

Ostateczny efekt po miesiącu wygląda tak (zero podmalowywania) - wybaczcie jakość zdjęć, zrobiłam je telefonem : 


Na co warto zwrócić uwagę zanim zdecydujemy się na makijaż permanentny? :

+ Bardzo ważne, by salon kosmetyczny był sprawdzony i miał dobre opinie,
+ Barwnik - lepiej wybierać barwniki o chłodnym odcieniu, ponieważ ciepłe mogą z czasem zacząć robić się czerwone. Szczególną tendencję do tego mają brązy. Ja wybrałam kolor grafitowy (z racji, że jako blondynka, nie mogłabym przecież zdecydować się na kruczo czarne brwi) - wyglądałoby to dosyć zabawnie :) - jest też taka zasada, że kolor pigmentu może być maksymalnie dwa tony ciemniejszy od naszych włosów,
+ Znieczulenie - wiele salonów kosmetycznych nie stosuje znieczulenia lub mają je bardzo słabe i zlej jakości. Wtedy zabieg może być bardzo bolesny. Ja przy naprawdę dobrym znieczuleniu nie czułam bólu, tylko uczucie takiego delikatnego skrobania po skórze - nic więcej i tak powinno być. Makijaż permanentny nie może boleć.
+ Kształt brwi - Ważne byście Wy go wybrały, nie sugerowały się sugestią kosmetyczki. To Wy wiecie najlepiej, jakie brwi chcecie mieć przez następne lata.

Jak jest z trwałością makijażu permanentnego? :
Generalnie wszystko zależy od indywidualnych cech oraz od tego jak skóra będzie tolerowała barwnik oraz jaka jest jego jakość. Z reguły taki makijaż trzyma się około 2 lat. Czasami nawet do 5 lat. Z roku na rok staje się jednak jaśniejszy.

Ile to kosztuje? :
Ceny w Polsce są bardzo różne. Ja w promocji zapłaciłam 450 zł - w regularnej cenie w moim salonie makijaż permanentny brwi metodą piórkową to koszt 800 zł. Dosyć sporo, ale z tego co wiem, bywa też drożej. Cena zależy również od metody, którą sobie wybierzemy. Ja wybrałam piórkową, bo chciałam by efekt był delikatny i naturalny. Bardzo modną metodą jest także metoda cienia.

Co myślicie o trwałym makijażu brwi? Zdecydowałybyście się na coś takiego? 
Koniecznie dajcie znać.

42 komentarze:

  1. Piękne. Wyglądają naturalnie. Moje brwi tez są marne. Moja siostra juz 2 lata ma makijaż permanentny ale nie wiem jaka metoda wykonany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zadowolona? Ja jestem ciekawa jak będzie, gdy zacznie on blednąć.

      Usuń
  2. super efekt, na pewno kiedys sprobuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja jestem zadowolona i polecam

      Usuń
  3. super efekt, na pewno kiedys sprobuje, Na wielki plus jest wygoda, zrobi sie raz i spokoj na dluuugi czas

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie ta jedna brew to taka biedna była ,a teraz obie pasują do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi ;) chyba się wytarła od poduszki, bo zawsze śpię na tej stronie

      Usuń
  5. Jak na moje oczko , piękny , naturalny efekt .
    Jestem pod wrażniem.
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby było mnie stać na taki zabieg,to na pewno bym się skusiła.Fajny efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można sobe odłożyć, przez jakiś czas się uzbiera

      Usuń
  7. Mega efekt, ja swoje brwi mam w miarę okej, dlatego raczej się nie zdecyduję na takie coś, ale dla kogoś kto ma spore problemy z brwiami, myślę, że jest to bardzo fajna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie - jak ktoś ma takie coś, jak ja miałam, to ten makijaż to wybawienie :P

      Usuń
  8. Naszym zdaniem zabieg jak najbardziej na plus :) Wyglądasz bardzo naturalnie a to najważniejsze ;)
    Pozdrawiamy 4FS :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naszym zdaniem zabieg jak najbardziej na plus :) Wyglądasz naturalnie a to najważniejsze ;)
    Pozdrawiamy 4FS :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Włosy to ja mam fatalne i słabe ale na brwi nie narzekam :) U Ciebie zmiana ogromna i na wielki plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie widzisz jakie były :P albo nie były hihi ;) Dziękuję ;)

      Usuń
  11. Ta metoda wygląda bardzo ładnie :) Ja na szczęście jestem tą szczęściarą, że mam dość dużo ciemnych włosków i nie potrzebuję takich zabiegów, ale fajnie o nim wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja robiłam taki makijaż 3 lata temu i niestety cieszyłam się nim miesiąc ;/ teraz mam tylko niewielkie blizny po nacięciach ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. ja na razie nie myslę o pernamentnych brwiach ;)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  14. Efekt rewelacyjny. Sama chętnie poddałabym się takiemu zabiegowi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama zastanawiam się nad tym zabiegiem. Efekt na Twoich brwiach jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładne zdjęcia :)
    Taki makijaż to troche ryzyko, wole jednak malować się nie permanentnym sposobem:D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Rok temu skusiłam się na ten zabieg i była to jedna z lepszych decyzji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny, bardzo naturalny efekt :) Sama robiłam makijaż permanentny, tyle, że w linii rzęs i trzyma mi się już trzeci rok :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witamy. Zapraszamy do naszego serwisu, mającego na celu promowanie blogów w mediach społecznościowych (posiadamy łącznie bazę 1,5 miliona użytkowników na FB). W razie jakichkolwiek problemów proszę dać znać :) Oczywiście można do nas pisać i podsuwać swoje popularne posty, celem promocji :) Pozdrawiamy i zapraszamy do rejestracji na www.lifestylowo.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Wykonywałam swój makijaż permanentny w biotekpolska.pl i jestem zadowolona, oczywiście metodą piórkową ponieważ słyszałam, że efekt jest naprawdę naturalny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Byłam z moja przyjaciolka (jako wsparcie :D ) w sylvetce na makijazu metoda ombre. Brwi wygladaja fantastycznie i mocno sie zastanawiam czy rowniez nie poddac sie zabiegowi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiele proponowanych kursów jest prowadzone przez niekompetentne osoby ! Jest to po prostu śmieszne. Płacisz dużo pieniędzy za nic.Sama się o tym przekonałam.Jestem początkującą kosmetyczką i szukałam naprawdę fajnego szkolenia ,które nauczy mnie podstaw makijażu permanentnego.Na moim pierwszym szkoleniu nie miałam "na czym" szkolić swoich umiejętności,żenada.Koleżanka pokazała mi fajną stronę gdzie można wykupić uwaga SZKOLENIE INDYWIDUALNE !!!! szkolenia wypełniacze
    Fajne jest to,że są różne stopnie zaawansowania.
    Indywidualne podejście to kolejny plus Wykupiłam i z całego serca polecam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Z miłą chęcią zajrzę również do Was!
Jeśli obserwujesz mój blog-poinformuj mnie o tym, na pewno się odwdzięczę.
Serdecznie pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...