środa, 6 maja 2015

Lacoste Touch of Pink oraz Lacoste Touch of Sun z Perfumerii Neness

 Lacoste Touch of Pink oraz Lacoste Touch of Sun 
z Perfumerii Neness


Kto nie zna słynnych zapachów Lacoste. Lacoste Touch of Pink jest od lat jednym z moich ulubionych zapachów. Lacoste Touch of Sun nie znałam do tej pory.

Lacoste Touch of Pink pachnie cukierkami, trochę kwiatowo, trochę cytrusowo a mi osobiście kojarzy się z moim narzeczonym, bo to właśnie od niego dostaję je z reguły w prezencie.


"Kobieta Lacoste Touch of Pink to optymistka, która patrzy na życie przez różowe okulary.Adresowany głównie do młodych dziewczyn.Nowoczesnych, aktywnych, świetnie zorientowanych w najnowszych trendach panujących w modzie. Czarujących swą witalnością, tryskających młodzieńczą energią, rozświetlających świat swym optymizmem i otwartością."
Typ zapachu: kwiatowy
Nuta zapachowa: pomarańcza, kolendra, jaśmin, kardamon, fiołek, wanilia, piżmo, drzewo sandałowe.

Touch od Sun to zapach wakacji, rozgrzanego piasku plaż, wieczornych spacerów brzegiem morza oraz szumu fal. To dotyk słońca na naszej skórze... Muśnięcie opalonej skóry. Zapach cytrusów.


"Touch od Sun został stworzony dla kobiet młodych, kreatywnych i radosnych. Kompozycja emanuje energią słońca i optymizmem świeżych kwiatów. Ma w sobie twórczą witalność. We flakonie zamknięto bogactwo świeżych kwiatów, chłód wodnych nut oraz rześkie akordy zieleni."

Typ: świeżo-kwiatowy
Nuty zapachowe: bergamotka, wodne nuty, grejpfrut i akordy zielone, róża, piwonia i jaśmin, wetiwer, drzewo sandałowe, ambra i piżmo.


Perfumy z Perfumerii Neness są inspirowane znanymi liniami, robione na francuskich olejkach co gwarantuje trwałość i jakość zapachu. Perfumeria Neness jest dystrybutorem odpowiedników perfum znanych marek, z tym, ze sprzedawane są one we fiolkach o pojemności 22 ml. Jest to o tyle wygodna opcja, że taką fiolkę możemy mieć zawsze przy sobie, w torebce, wszędzie. Dodatkowym atutem perfum z Perfumerii Neness jest identyczne oddanie zapachu, trwałość - która jest długa (około 6 godzin) oraz atrakcyjna cena i błyskawiczna wysyłka.


Perfumy Neness są :

nie do odróżnienia od oryginalnych, światowych marek,
+  trwałe,
+ zamknięte w wygodnych, praktycznych fiolkach idealnych do torebki czy samochodu a nawet na upominek.
+ tanie : 22ml to koszt 12 zł.

Perfumeria Neness służy pomocą w doborze nuty zapachowej a także dysponuje profesjonalną i fachową obsługą. Warto odwiedzić Perfumerię Neness, jeśli jeszcze jej nie znacie.


Warto zajrzeć do Perfumerii ale także na jej fanpage :
 http://neness.pl/

Zainteresowały Was perfumy z Perfumerii Neness?

Przypominajka KONKURSOWA - Konkurs Bioxsine / Konkurs Biovax

Przypominam, że już jutro mija ostateczny termin zgłaszania się w konkursach 
z firmą Biovax oraz z firmą Bioxsine. 
Serdecznie zapraszam do udziału !


Konkurs BIOXSINE - ze szczegółami zapoznasz się TUTAJ 

 Konkurs BIOVAX - ze szczegółami zapoznasz się TUTAJ

 Zapraszam :)

wtorek, 5 maja 2015

Seboradin - kuracja do włosów jasnych

Seboradin Jasne Włosy - opinia o kuracji


Kuracja Jasne Włosy trafiła do mnie jako nagroda w konkursie na blogu. W porównaniu z kuracją do włosów zmęczonych (z naftą kosmetyczną), kuracja do włosów jasnych jest dużo lepsza.
Przede wszystkim w składach nie znajdziemy Isopropyl Alkohol ani Alkohol denat., które puszą i wysuszają włosy.


Pełna kuracja do włosów jasnych składa się z szamponu, balsamu i lotionu. Ma kolor niebieski (ponieważ zawiera azulan) - kolor ten ma za zadanie zapobiegać żółtym odcieniom blond włosów i rzeczywiście to robi. Wszystkie produkty zamknięte są w standardowych dla Seboradinu, plastikowych buteleczkach o pojemności 200 ml. Szampon i balsam zamykane są na klik, z kolei lotion ma bardzo fajny aplikator w kształcie stożka, charakterystyczny dla wcierek, co znacznie wpływa na wygodę jego użytkowania.


Co obiecuje producent? :
Kuracja opracowana specjalnie dla włosów jasnych, które są łamliwe, łatwo się przesuszają, są cienkie i mniej odporne na uszkodzenia. Preparat zawiera aktywne składniki stosowane od wieków do pielęgnacji włosów: bezwonną naftę kosmetyczną, azulen - wyciąg z rumianku, olejki eteryczne. Jest produktem najwyższej jakości. Stosowany systematycznie przez okres minimum 2-3 tygodni sprawia, że włosy jasne, farbowane na blond są zregenerowane, odżywione, nawilżone i lśniące. Zapobiega wypadaniu włosów i rozdwajaniu się końcówek.
Niebieska barwa preparatu pochodzi z obecności naturalnego azulenu, który wzmacnia kolor jasnych włosów, utrzymuje ich barwę, działa regenerująco i łagodząco. Chitozan intensywnie nawilża, chroni przed szkodliwym oddziaływaniem czynników zewnętrznych. Preparat zawiera witaminy A i E oraz naturalne antyoksydanty zawarte w ekstraktach ziołowych, które hamują rozwój wolnych rodników. Bezwonna nafta kosmetyczna dogłębnie, nawilża i odżywia, a filmogonenne właściwości azulenu pozwalają zachować piękny kolor jasnym włosom. Olejek sosnowy w połączeniu z olejkiem cytrynowym intensywnie koi, łagodzi, działa przeciwbakteryjnie. Witaminy A i E chronią włosy przed działaniem wolnych rodników, a witamina F zapewnia ich odpowiednie nawilżenie. Szampon ma delikatne podłoże myjące, ułatwiające rozczesywanie włosów.
Aktywne składniki: D-limonen, olejek sosnowy, olejek cytrynowy, nafta kosmetyczna, azulen, D-pantenol, chitozan, kompleks witamin: A, E, F.
Wskazania: włosy normalne, jasne, farbowane na blond, siwe, skłonne do wypadania. Dla kobiet i mężczyzn. Do codziennego stosowania.

Składy są jak zawsze "bogate" - niekoniecznie tylko w te dobre składniki. Nie chce mi się nawet komentować składów Seboradinów, bo pozostawiają bardzo dużo do życzenia - mnóstwo konserwantów, PEGi, benzyl alkohol itd. :


SZAMPON :
Szampon wypada najbardziej przeciętnie z całej trójki. Oczyszcza dosyć mocno włosy i to w zasadzie tyle (zawiera SLS). Konieczne jest użycie po nim balsamu. Dodatkowo ma bardzo intensywny, cytrynowo-chemiczny zapach. Mi nie przeszkadza osobiście,ale wiele osób właśnie na to narzeka.
Cena: 18,50 zł
Moja ocena : 3/5

BALSAM :
Balsam zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Dobrze nawilża włosy, sprawia,że są miękkie i gładkie, dodaje blasku i połysku. Balsam ma bardzo intensywny zapach, podobny do szamponu ( nie każdemu się on spodoba - mi nie przeszkadza). Dodatkowo dosyć bogaty i wartościowy skład (między innymi collagen).
Cena : 18,50 zł
Moja ocena : 4,5/5

LOTION :
Lotion - kolejny raz lotion Seboradina zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Jest wydajny, bardzo wygodnie się go stosuje (buteleczka z dozownikiem). Skóra głowy jest ukojona, nie podrażnia jej, sprawia, że włosy są ładnie odbite od nasady, i co najważniejsze : nie przetłuszcza włosów i ich nie obciąża. Można stosować go na mokre jak i suche włosy. W trakcie jego używania nie miałam żadnych podrażnień skóry głowy ani łupieżu.
Cena :18,50 zł
Moja ocena : 5/5


Podsumowując : Ogólnie kuracja do włosów jasnych Seboradin pozostawiła na mnie dobre wrażenia. Spisała się tysiąc razy lepiej na moich włosach niż kuracja z naftą kosmetyczną. Składy produktów też okazały się dużo bardziej przyjazne. Polecam blondynkom - warto wypróbować,  produkty spełniają częściowo swoje obietnice - odcień blondu jest ochłodzony. Myślę jednak,że cena szczególnie w stosunku do szamponu (jego pojemności i tego, jaki ma skład) jest mocno przesadzona.

Znacie produkty Seboradin? Co o nich myślicie?

poniedziałek, 4 maja 2015

New Anna Cosmetics - Miracle Hair Mask - Dobra, tania, polska maska do włosów

New Anna Cosmetics - Miracle Hair Mask
- opinia o produkcie


Maska New Anna Cosmetics zamknięta jest w czarno różowej, plastikowej tubie zamykanej na klik. Jest to bardzo wygodna opcja. Maska ma kolor biały a jej konsystencja jest gęsta, nie spływa z włosów i jest bardzo wydajna. Zapach maski jest delikatny, przyjemny, lecz prawie niewyczuwalny. Maskę można kupić przez Internet a stacjonarnie spotkać ją możemy w mniejszych drogeriach, w tym w Dayli i Hebe.


Cena : około 7 zł
Pojemność : 150 ml
Dostępność : Drogerie Dayli, Hebe, Internet


Co obiecuje producent? :
Intensywna maska do włosów nawilża, regeneruje i wzmacnia włosy od cebulek aż po same końce. Stają się one miękkie, lśniące i uniesione, a układanie włosów nigdy nie było tak łatwe i przyjemne. Zawiera naturalne ekstrakty: olej makadamia, olej lniany, D-Panthenol i glicerynę. Nanieść na umyte włosy, zmyć po 15 minutach.


Skład :
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Linum Usitatissimum Seed Oil, Aminopropyl Dimethicone, Panthenol, Isopropyl Alcohol, Citric Acid, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, BHT, Parfum, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal.


Skład jest mocno emolientowy, nawilżający. W składzie widzimy glicerynę, olejek macadamia, olej lniany oraz pantenol. Mamy też lekki, łatwo zmywalny silikon oraz składnik chelatujący - o chelatowaniu pisałam tutaj. Niestety jest także obecny Isopropyl Alkohol, którego moje włosy nie lubią (wysusza je i puszy).W tej masce jednak nie zaznacza się jego negatywne działanie.


PLUSY PRODUKTU :
+ Włosy są nawilżone,
+ Wygładzone i zdyscyplinowane,
+ Nie puszą się i nie elektryzują,
+ Objętość włosów wzrasta,
+ Są bardzo fajnie odbite od nasady,
+ Sypkie, nie obciążone,
+ Nie strączkują się,
+ Utrzymują świeży wygląd i dobrą objętość przez około 3 dni,
+ Maska nie uczula i nie podrażnia,
+ Niska cena, duża wydajność.

Włosy po użyciu maski wyglądają tak :


Z reguły staram się wystrzegać kosmetyków, które w składzie zawierają Isopropyl Alkohol, jednak ta maska jest dobrze zrównoważona, ma dużo emolientów i humektantów, które nawilżają i zabezpieczają przed odparowywaniem wody z powierzchni włosa, stąd też obecność Isopropylu nie jest aż taka straszna. Zdecydowanie bardziej zaznacza się ona na końcówkach włosów (partiach włosów najbardziej suchych i zniszczonych) - one są nie wystarczająco dociążone i lekko spuszone. Efekt ten natomiast znika po paru godzinach od mycia włosów. 


Podsumowując : Zdecydowanie maska ta jest warta wypróbowania - stosunek niewielkiej ceny do jej dość wysokiej jakości jest naprawdę dobry. Maska sprawdzić powinna się idealnie na włosach nisko i średnio porowatych a w przypadku włosów wysokoporowatych także da dobre efekty. Skład maski jest krótki i wartościowy - idealnie nadaje się także do wzbogacania innymi składnikami, np. olejami. Sama maska bardzo fajnie podnosi włosy u nasady i dodaje im objętości. Szczerze polecam, warto ją wypróbować.


 Zapraszam Was na fanpage firmy 
https://www.facebook.com/pages/New-ANNA-Cosmetics/189600027917453?sk=timeline

Znacie tą maskę? Zainteresowała Was?

niedziela, 3 maja 2015

Zamówienie ze sklepu Rosegal + majowy weekend "W poszukiwaniu sokoła wędrownego"

Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje zamówienie ze sklepu Rosegal. Jest to sklep z ubraniami - jest tam naprawdę spory wybór i dość atrakcyjne ceny.


Zamówiłam bransoletkę z perełek i cyrkonii. Wygląda bardzo delikatnie i uroczo. Bransoletka dostępna jest TUTAJ.




Drugą rzeczą zamówioną w Rosegal jest czarna tunika, zapinana w ukos na zamek. Tunika jest uszyta z bardzo cienkiego, bawełnianego materiału. Na zdjęciu wyglądała na bardziej gruby materiał. Posiada też kaptur - który również zupełnie inaczej układa się niż na zdjęciu. Generalnie jestem zadowolona ponieważ jest idealna na lato i sprawdza się także jako narzutka. Tunika dostępna jest TUTAJ.



Długi, majowy weekend (piątek) przywitał nas średnią pogodą, jednak chciałam spędzić go aktywnie, korzystając, że mam kilka dni wolnych przy sobie. Swoją drogą to rzadko się zdarza i naprawdę odczuwam dług czasowy. Brakuje mi czasu na codzienne obowiązki czy nawet na spotkania z przyjaciółmi. Stąd też staram się doceniać i korzystać z niego, kiedy tylko mogę. Skorzystaliśmy więc z jednorazowego grilla kupionego w Lidlu i zjedliśmy pierwsze grillowane jedzonko, które przygotowaliśmy w lesie ;) Pies też podkradł mało co nieco z torby z jedzeniem :)






W sobotę z kolei wyszło słoneczko, powędrowaliśmy więc w góry :) Było bardzo fajnie, jak zawsze było warto :) Tym razem padło na Rudawy Janowickie (pasmo górskie położone we wschodniej części Sudetów Zachodnich, około 9 km od mojego domu). Do Karkonoszy stąd już bardzo blisko, jednak w majowy weekend żadną przyjemnością nie jest przeciskać się w tłumie na wąskich, górskich szlakach. Wybraliśmy więc miejsca mniej popularne a równie piękne. Mam nadzieję, że i Wam się spodobają i zapragniecie je kiedyś odwiedzić. Specjalnie dla Was kilka zdjęć okolicy :

Widok na Karkonosze i Górę Śnieżkę z Góry Krzyżnej w Rudawach Janowickich

Widok na Góry Kaczawskie i Krainę Wygasłych Wulkanów z Góry Sokolik 
 w Rudawach Janowickich

Widok z Góry Sokolik w Rudawach Janowickich

Ruiny XIV- wiecznego Zamku Bolczów w Rudawach Janowickich

Tablica informacyjna

Kto chętny na wspólną wycieczkę? Serdecznie zapraszam :)

Tunika : Rosegal - KLIK - sprawdź cenę
Bransoletka : Rosegal - KLIK - sprawdź cenę
Legginsy : Lidl
Top : Lidl
Szalik : Takko
Buty : Allegro / Nike

Zapraszam Was na stronę sklepu Rosegal, może coś wpadnie Wam w oko ;)
goo.gl/cmsIwG

Jak Wy spędzacie długi weekend?

sobota, 2 maja 2015

Akcja "Zapuśćmy się na wiosnę" - Raport nr 3 Kwiecień + Aktualizacja włosowa + Akcja wymiankowa

Akcja "Zapuśćmy się na wiosnę" - Raport nr 3 Kwiecień + Aktualizacja włosowa 
+ Akcja wymiankowa


W kwietniu upłynął trzeci miesiąc akcji "Zapuśćmy się na wiosnę" i czas na podsumowania efektów wzrostu włosów. Dziewczyny biorące udział w akcji zapuszczają włosy (finał 1 czerwca) - ja troszkę inaczej, zapuszczam nowe włosy (włosy niefarbowane, naturalne).
Miesięczny przyrost w kwietniu wyniósł +  2,5 cm
Długość odrostu na ten moment 19,5 cm  
W tym miesiącu nie podcinałam końcówek ale już widzę, że zaczynają się strzępić. Myślę, że jeszcze około 8 cm i pozbędę się całkowicie przerzedzonych po chorobie końców! 

Aktualna długość moich włosów to 43,5 cm.
Teraz włosy wyglądają tak :



Odrosty zajmują mniej więcej już 50% długości. 8 maja minie pełny rok odkąd podjęłam decyzję o niefarbowaniu włosów. Jakość pomiędzy włosami nietkniętymi farbą jest ogromna, jest wręcz nie do opisania. Włosy niefarbowane są silne, elastyczne, grubsze i lśnią - odbijają światło. Włosy farbowane niestety są suche, kruszą się, są bardzo cienkie, łatwo je złamać i są matowe.

Pod koniec maja szykuje mi się komunia mojego chrześniaka, a w wakacje poważniejsza uroczystość :) Chodzą mi po głowie różne rzeczy i podejrzewam,że coś maju na moich włosach się wydarzy - bo wybieram się do fryzjera. Na pewno podetnę znowu końce i nie wiem czy nie zrobię lekkich, jasnych refleksów,by poprawić przejście koloru. Strasznie dobija mnie mój naturalny kolor w dni niesłoneczne ...mam wrażenie,że jest rudy :)

W kwietniu używałam :
  • Hair Jazz (szampon + odżywka),
  • Esprit Equo - szampon z arganem i argininą (kocham ten szampon!), Dermena przeciw wypadaniu oraz szampon codzienny Pilomax - i tak, jak bardzo lubiłam ten szampon (delikatny, bez sls) to w tym miesiącu wysuszył mi on skórę głowy i prawie doprowadził do łupieżu. Zmuszona byłam go odstawić. Dodatkowo włosy już na drugi dzień po myciu traciły całkiem świeżość. Nie wiem czy to kryzys szamponowy czy co. Włosy w tym miesiącu musiałam też dodatkowo chelatować, bo końcówki były niesamowicie suche i wcale nie chciały współpracować z resztą włosów. Użyłam w tym celu szamponu Joanna Ultra Color.
  • Wcierka z kozieradki - niestety wytrwałam tydzień. Może byłoby dłużej, gdyby mój chłop nie marudził,że wcierka ta śmierdzi. Zaraz po zakończeniu wcierania kozieradki wcierałam wcierkę L-102 Kulpol.
  • Herbata pokrzywowa oraz zielona,
  • Revital Hair (przyjmowałam to przez 2 tygodnie i zakończyłam 4 miesięczną suplementację), następnie przyjmowałam CP (Calcium Pantothenicum).

Plany na maj :

Zewnętrznie :
  • Seboradin FitoCell - pełna kuracja czyli szampon, maska i serum do wcierania
  • Wcierka L-102 Kulpol
  • New Anna Cosmetics Intensywna kuracja przeciw wypadaniu włosów z naftą kosmetyczną - ciekawy produkt, nakłada się go na 10 minut przed myciem włosów.
  •  

Wewnętrznie :
  •  CP Calcium Pantothenicum - wspieram lokalny patriotyzm, z racji, że Jelfa to fabryka leków umiejscowiona nigdzie indziej jak w Jeleniej Górze :) Także słynne CP robi się w mojej okolicy :P
  • Vitaliss Complex 50 Witaminy + Minerały - kupiony w Biedronce
  • Bio Selen + Cynk od Pharma Nord
  • Herbata pokrzywowa oraz zielona 
  
Przy okazji chciałam Wam pokazać jaką cudowną paczkę otrzymałam ostatnio od Justyny z bloga http://urodowepopoludnie.blogspot.com/  




Są to odlewki kosmetyków do włosów, głównie masek. Czeka mnie super testowanie :) Już dzisiaj używałam szamponu Kallos Peach i całkiem fajny się okazał, przy okazji pachnie obłędnie. Justynce na wymiankę również podeślę odlewki moich kosmetyków. Dajcie znać jak Wam się podoba taka akcja wymiankowa? Może ktoś też jest chętny do wspólnej zabawy? :)

 Jak Wasze włosy w kwietniu? Sporo podrosły? 

piątek, 1 maja 2015

Kwietniowe Denko

Produkty, których zużycie nastąpiło w kwietniu i krótka recenzja, 
jakie wywarły na mnie wrażenie.

• Kupię ponownie.
• Być może kupię.
• Nie kupię.


Lavea Szampon arganowy z perłą- Ten produkt używali moi domownicy, pięknie pachniał, miał dość krótki skład, sls spowodowało,że ja używałam go sporadycznie. Nie kupię, ponieważ stosunek ceny do jakości mnie jednak nie przekonuje. Recenzja tutaj.

Esprit Equo Rhassoul Argan-Arginina szampon - Zdecydowanie jest to najlepszy szampon jaki miałam okazję używać w swoim życiu - fenomenalny produkt o naturalnym składzie, bardzo łagodny dla włosów i skóry głowy, odżywiający.Fenomenalny produkt powtórzę jeszcze raz. Szkoda,że jego cena jest spora :( Pełna recenzja tutaj.

Hair Jazz Szampon - Używając kuracji Hair Jazz szybko okazuje się, że odżywka jest dużo mniej wydajna niż szampon. Po pierwszym miesiącu stosowania zestawu włosy urosły 2,5 cm po drugim 2,0 cm. Aktualnie używam drugiej już odżywki a pierwszy szampon się skończył. Starczył wobec tego na pełne 3 miesiące użyteczności. O kuracji pisałam tutaj.


RevitalHair - zakończyłam 4 miesięczna kurację tym suplementem. Być może jeszcze kiedyś do niego wrócę, ma bardzo wartościowy skład. O całej kuracji pisałam tutaj.

Planeta Organica Czarna Marokańska maska przeciw wypadaniu - wbrew pozorom maska była zielona ;) Sprawdziła się bardzo dobrze, ma mocno emolientowy skład, dobrze nawilżała włosy, wygładzała je. Posiada tez lekki silikon, który zabezpieczał włosy przed uszkodzeniami. Co do ograniczenia wypadania nie mogę się jednoznacznie wypowiedzieć. Recenzja tutaj.

L'biotica Biovax Glamour Pearl - maska, którą bardzo polubiłam jak zresztą całą nową serie Biovax Glamour. Myślę,że kiedyś jeszcze do niej wrócę. Sprawiała, że włosy były śliskie, dobrze nawilżone, wygładzone i elastyczne. Pełna recenzja tutaj.

Alverde Odżywka do blond włosów - Mimo nie porywającego składu, (nie specjalnie odżywiającego i obecności alkoholi) polubiłam tą odżywkę. Włosy były po niej miękkie i ładnie pachniały. Blond kolor również był ożywiony. Możliwe,że kiedyś jeszcze ją kupię. Zapach ma śliczny.


Elfa Pharm Vis Plantis Olejek macadamia do ciała - Bardzo przyjemny olejek, jednak jego pojemność w stosunku do użyteczności jest średnia. Fajnie olejował włosy. Możliwe,że do niego kiedyś wrócę. Pełna recenzja tutaj.

Balea Abend Rot Relax Dusche Żel pod prysznic - Wspaniale pachnie wiśniami, cudownie relaksuje swoim zapachem. Bardzo lubię, za wszystko. Żele Balea są naprawdę świetne i tanie. 

Eveline Balsam do ciała z trawą cytrynową i kokosem - Bardzo polubiłam ten balsam za wszystko : za piękny zapach, za śliczne opakowanie, za bardzo szybkie wchłanianie się oraz głębokie nawilżenie skóry. Chętnie sprawdzę inne wersje zapachowe tego balsamu i do tego chętnie wrócę. Pełna recenzja tutaj.

L'biotica Biovax Odżywka BB do włosów suchych i zniszczonych -  Kolejna bardzo fajna odżywka, która spisuje się dobrze na włosach. Dość długo ją miałam, ponieważ ze względu na keratynę w składzie czasami tylko lądowała na moich włosach, wtedy gdy nie miałam czasu nakładać maski proteinowej. Przede wszystkim dodawała włosom niezwykłej miękkości i objętości oraz dobrze nawilżała. Pisałam o niej tutaj.


Safira Krem nawilżający-regenerująco-odnawiający - Wspaniały krem o idealnych właściwościach nawilżających i bardzo dobrym, odżywczym i wartościowym składzie. Bardzo wydajny, ładnie pachniał, towarzyszył mi przez całą zimę i wiosnę. Dzięki niemu nie miałam problemów z wysuszoną twarzą, chronił przed zimnem i zmianami temperatur. Polecam, krem rewelacyjny. Pełna recenzja tutaj.

Fitomed Mleczko do demakijażu Nawilżająco - oczyszczające - Bardzo fajne, o bardzo fajnym składzie. Wydajne, ponieważ miałam ten komplet w użyciu od stycznia. Szczerze wszystkim polecam. Pełna recenzja tutaj.

Fitomed Tonik nawilżający - Odkąd używałam tego toniku, przestałam mieć problemy z cerą. Idealnie radził sobie z oczyszczaniem, łagodził podrażnienia, nawilżał skórę twarzy. Rewelacja. Pełna recenzja tutaj.

Znacie któryś z wymienionych kosmetyków? Jakie macie zdanie o nim?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...