Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktualizacja włosowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aktualizacja włosowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 marca 2017

Aktualizacja włosowa - moje włosy w lutym. Rozpoczęcie kuracji produktami Hair Medic - wspomagającymi wzrost włosów oraz zapobiegającymi wypadaniu

 Aktualizacja włosowa - moje włosy w lutym. 
Rozpoczęcie kuracji produktami Hair Medic - wspomagającymi wzrost włosów 
oraz zapobiegającymi wypadaniu

Dawno nie było na blogu aktualizacji włosowej. Głównie dlatego, że nigdy nie pamiętam aby zrobić im zdjęcie. W każdym razie włosy mają się dobrze, nie sprawiają większych problemów, pomimo iż pora roku średnio służy naszym czuprynkom ;)

Włosy w lutym nie były podcinane. Myślę, że podetnę końcówki na początku kwietnia, bo już są podniszczone. Ich długość to 55 centymetrów.

Moje włosy rosną, jednak wciąż mogę ten etap nazwać odrastaniem po chorobie. Jeszcze nie mają ani tej długości, ani kondycji, która mogłaby wskazać na to, że odrosły w pełni. Stąd też cały czas używam produktów na przyspieszenie ich wzrostu.

Na zdjęciu są zaraz po myciu i wysuszeniu suszarką - łuski włosów jeszcze nie do końca domknięte a końcówki spuszone. (Użyłam maski Ziaja Olej arganowy i tsubaki). Dzisiaj ogólnie miałam zły dzień dla włosów :


Wczoraj rozpoczęłam kurację produktami Hair Medic : organicznym szamponem oraz tonikiem do skóry głowy. 


Hair Medic Organic Shampoo - według producenta błyskawicznie przywraca równowagę skóry głowy i zatrzymuje wypadanie włosów. Dostarcza bogactwo aktywnych składników organicznych pozyskanych w procesie niskotemperaturowej nano-ekstrakcji. Organic Shampoo zawiera 10% stężenia toniku i zapewnia najlepsze wchłanianie aktywnych składników odżywczych gwarantując najszybsze rezultaty. Hair Medic Organic Shampoo przygotowuje skórę głowy do intensywnej kuracji Hair Medic Hair Conditioner.


Hair Medic Hair Conditioner - czyli w skrócie ujmując tonik, według producenta jest najsilniejszym organicznym preparatem na porost włosów. Aplikować należy go na skórę głowy 2 razy dziennie. Produkt zapewnia długotrwałe efekty w dziedzinie leczenia łysienia i problemów skóry głowy. Wspomaga regenerację uszkodzonych cebulek, działa na mieszki włosowe powodując znaczące pogrubienie i wzmocnienie włosów, jak również gwałtowny wzrost nowych włosów. 

Kuracja zapowiada się obiecująco! Po jej zakończeniu zdam Wam relację z efektów. Głównie liczę na przyspieszony wzrost.

Dajcie znać jak mają się Wasze włosy? 
Sprawiają problemy czy są grzeczne? ;)

piątek, 16 grudnia 2016

Aktualizacja włosowa - Moje włosy w grudniu 2016 - 2,5 roku od choroby

Aktualizacja włosowa - Moje włosy w grudniu 2016 - 2,5 roku od choroby

Dawno nie było na blogu mojej aktualizacji włosowej. Czas ostatnio nie jest moim sprzymierzeńcem. Ciągle pojawiają się jakieś obowiązki i ciężko mi było znaleźć dogodny moment, by podsumować ostatnie miesiące włosowej pielęgnacji.


W grudniu 2016 mija 2,5 roku odkąd zachorowałam i straciłam większość włosów. Tutaj możecie o tym poczytać : Moja włosowa historia.  Mija również 2,5 roku odkąd przestałam farbować i rozjaśniać włosy. Po prostu nie miałam już nawet czego farbować, bo ich praktycznie nie było, stąd decyzja zaniechania stosowania farby była oczywista. Z czasem dało to tylko i wyłącznie plusy : bo włosy odrastają zdrowe i nic im w tym nie przeszkadza. Dwa lata bez farbowania - ja to wpłynęło na moje włosy?

 Poniżej zdjęcie porównawcze lipiec-grudzień 2016 :


Póki co nastawiam się nadal na zagęszczenie włosów, niż na to, by były jak najdłuższe. Gdy już osiągną optymalną objętość, zacznę walczyć o długość. Póki co obcinam końce na bieżąco. Zastanawiam się czy pozostało mi jeszcze trochę farbowanych włosów? Nie wiem, być może jakieś 2 - 3 centymetry (najrzadsze końcówki). Ciężko ustalić granicę włosów farbowanych i naturalnych, ponieważ moje włosy pod wpływem słońca również zmieniają kolor i w sumie zawsze mają delikatne "odrosty".


Jakie dziś są moje włosy?
Na pewno zdrowsze. Nie mam kłopotów z puszeniem się ich : nie puszą się wcale. Są jednak cienkie (być może taka już ich natura), łatwo tracą objętość, są delikatne i bardzo łatwo je zniszczyć. Często nawet mocniejsze upięcie sprawia, że kilka z nich łamie się i wypada. Nie jest tak, że są łamliwe - ale są bardzo, bardzo delikatne i muszę się z nimi obchodzić bardzo ostrożnie.
Moje włosy mają skłonność do wysuszania się. Muszę więc zwracać szczególną uwagę na to, by je nawilżać. Stosuję maski nawilżające oraz silikonowe serum zabezpieczające. Muszę zwracać uwagę na warunki atmosferyczne : wiatr i mróz bardzo je wysuszają (wtedy staram się chować włosy pod czapką lub upinać w koczek).

Nawet upinanie w kok potrafi je niszczyć - są tak wrażliwe. Ostatnio często spałam w koczku-ślimaczku, ale zaczęłam rano wyciągać sporo włosów i na ten moment do snu wiążę włosy w zwykły kucyk. 

W stylizacji staram się nastawiać na podbijanie naturalnej tendencji włosów do falowania. Przestałam je prostować. Dużo lepiej wyglądają, gdy z nimi nie walczę i nie prostuję ich na siłę.Dodatkowo są cienkie, a pofalowane wydają się mieć większą objętość.


Długość moich włosów na dzień dzisiejszy, to 51 centymetrów. W grudniu zamierzam używać wcierki, która bardzo przyspieszyła wzrost moich włosów : Nioxin, gdy ją skończę, planuję sięgnąć po Wodę Chininową - której właściwości opierają się o chininę. Suplementuję Spirulinę, Chrom oraz witaminę D. Piję także herbatę pokrzywową. 

Podsumowując moją aktualizację, chcę jeszcze raz podkreślić : nie ważne na jakim etapie pielęgnacji włosów jesteście dziś - jeśli dopiero zaczynacie, to naprawdę warto się nie poddawać. Dajcie sobie czas, włosy rosną powoli, ale nie wolno się poddawać! Ja byłam prawie łysa! Płakałam codziennie, gdy rozczesywałam resztki moich włosów, gdy tylko spojrzałam w lustro. Obiecałam sobie wtedy, że nie poddam się i będę walczyć. Wiek swoje robi - włosy z biegiem lat stają się leniwe i nie chcą już rak rosnąć, jak to było za czasów nastolatka. Nie jest łatwo je odzyskać - ale wszystko jest możliwe. Konsekwencja, upór i czas - to są trzy rzeczy, bez których się nie obejdzie. Inne, to na pewno odżywcze maski, oleje, delikatne szampony i odżywki do skóry głowy oraz czytanie składów produktów i poznanie swoich włosów oraz reakcji na dane kosmetyki.

Aby osiągnąć mój włosowy cel pielęgnacji, potrzebuję jeszcze około 1,5 do 2 lat. Myślę, że wtedy będę mogła z czystym sumieniem powiedzieć, że mam zdrowe i długie włosy. Dziś jeszcze jest na to za wcześnie. Wszystkim, którzy mi kibicują, jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję! Gdyby nie Wasza motywacja, na pewno dawno bym odpuściła.

Dajcie znać jak mają się Wasze włoski?

sobota, 6 sierpnia 2016

Snazil - esencja przyspieszająca wzrost włosów - czy to działa? Aktualizacja włosowa : włosy w lipcu

Snazil - esencja przyspieszająca wzrost włosów - czy to działa? 
Aktualizacja włosowa : włosy w lipcu


Na początku lipca pisałam Wam o pewnym specyfiku, który pojawił się u mnie za sprawą braku efektów wcierania Esencji Andrea - dzięki której niektóre z Was zyskały 5 centymetrów na długości włosów zaledwie w miesiąc. U mnie Andrea się nie sprawdziła (zużyłam dwie buteleczki), o czym pisałam tutaj.  


Wynalazłam jednak podobną esencję, troszkę droższą (o około 2 dolary), która była równie popularna i chętnie kupowana zarówno na Aliexpress jak i w sklepie Banggood przez multum osób. Postanowiłam ją wypróbować. Snazil - bo o niej mowa - dostępna w sprzedaży jest tylko na chińskich stronach. Ja swoją esencję zamówiłam z tego źródła.
Zmieniła ona teraz buteleczkę i nazwę na :  Water Ice Levin

Kosztowała 4,67 $  - czyli około 18 zł za 30 ml.


Esencja Snazil zapakowana jest w kartonik oklejony hologramem świadczącym o oryginalności produktu. Zamknięta jest w szklanej buteleczce z pipetą. W porównaniu z Andreą, wypada zdecydowanie lepiej. Pomijając opakowanie, jest także opatrzona ulotką informacyjną a także wiadomym składem produktu zamieszczonym na opakowaniu. Esencja ma przezroczysty kolor i lekko ziołowy zapach. 


W składzie produktu znajdziemy Ekstrakt z Żeń-szenia - wszechstronnie stosowanego w naturalnej, chińskiej medycynie,  Ekstrakt z korzenia kłącza, Ekstrakt z liści tui, olej z imbiru, Chiński Dzięgiel Litwor  - naturalny środek antybakteryjny do skóry głowy. W tradycyjnej medycynie chińskiej jest szeroko stosowany gdyż daje duże efekty polepszania mikrokrążenia krwi. Olej z pestek winogron, witaminę E oraz substancja odpowiedzialna za prawidłowe nawilżenie skóry i włosów oraz konserwant. Typowo ziołowy skład, oparty w dużej mierze na chińskiej medycynie naturalnej.


Esencję stosuje się na dwa sposoby :
1. Do 100 ml szamponu dodajemy od 3 do 6 ml esencji.
2. Każdorazowo dodajemy do szamponu podczas mycia około 3 do 6 kropli. Stosujemy esencję od 3 do 5 razy w tygodniu.


Esencję Snazil zaczęłam stosować 9 lipca. Ostatni raz użyłam ją wczoraj (5 sierpnia). Razem łącznie 28 dni. 

Esencję używałam troszkę w inny sposób, niż zaleca to producent :

1. Pół buteleczki Snazil wcierałam bezpośrednio za pomocą pipety w skórę głowy co wieczór przed snem. Dodatkowo wykonywałam masaż głowy przy pomocy szczotki Ikoo. Stosunkowo szybko esencja mi ubywała w taki sposób więc postanowiłam jej drugą połowę rozcieńczyć z inną wcierką.
2. Połowę esencji dodałam do Płynu aloesowego do włosów Herbatint. Już wcześniej planowałam ten płyn wykorzystać jako wcierkę (odżywkę do skóry głowy). Wzbogaciłam go zatem troszkę o Snazil i wcierałam codziennie wieczorem, przed snem w skórę głowy, dodatkowo wykonując masaż. Akurat ten płyn miałam pod ręką, a aloes doskonale nawilża skórę głowy. Gdybym miała inną wcierkę, pewnie dodałabym Snazil do innej. Głównie chodziło mi o zwiększenie wydajności esencji, ponieważ użytkowana pierwszym sposobem, poprzez pipetkę, szybko by się skończyła.

Po każdorazowym nałożeniu esencji, lub też wcierki z esencją na skórę głowy, odczuwalne było delikatne mrowienie. Zapewne za sprawą obecnego w składzie produktu imbiru. Oprócz tego esencja Snazil nie podrażniła mnie, nie wypaliła mi skóry głowy (jak to niektórzy przestrzegali przed chińskimi eksperymentami) ani nie spowodowała przetłuszczania włosów u nasady. Spokojnie mogłam rano zrezygnować z mycia włosów, bo staram się jednak nie myć ich codziennie, tylko minimum co dwa dni.


 Efekty i skuteczność Esencji Snazil oraz moja aktualizacja włosowa :
Przed rozpoczęciem stosowania Esencji Snazil podcięłam sporo końcówki. Nie radziłam sobie już z nimi, były suche, nie układały się, wyglądały nieciekawie. Obcięłam około 8 centymetrów. W sumie moje włosy na początku lipca, po podcięciu miały długość 49 centymetrów. Dziś, po 28 dniach stosowania Esencji Snazil moje włosy mają 53 centymetry.

Włosy urosły 4 centymetry w 28 dni!!! 
Oprócz tego pojawiło się sporo małych włosków przy linii czoła, sporo baby hair. 


Na zdjęciach jakoś specjalnie nie widać różnicy, jednak centymetr mówi swoje. Według mnie jest to rewelacyjny wynik, zwłaszcza, że ostatnio moje włosy, nawet przy suplementach i innych wcierkach stały w miejscu i rosły po 1 centymetrze na miesiąc. Zamówiłam kolejną Esencję Snazil. Jak tylko dotrze, będę wcierać i wcierać. Z niecierpliwością na nią czekam i kolejny raz opiszę wyniki. Póki co, od początku sierpnia stosuję ponownie suplement diety Biokap. Od dziś zacznę również stosować Ampułki Biokap. 

Znacie Esencję Snazil? Zainteresowała Was? Stosowałyście Esencję Andrea? Jak Wasze efekty?
Co myślicie o takich specyfikach?

środa, 6 kwietnia 2016

Aktualizacja włosowa - włosy w marcu. Akcja "Zapuśćmy się na wiosnę" Raport nr 2

 Aktualizacja włosowa - włosy w marcu. Akcja "Zapuśćmy się na wiosnę" Raport nr 2

W marcu za wiele nie działo się z moimi włosami, oprócz tego, że sobie rosły. Opanowałam nawet wypadanie włosów, z którym zmagałam się w poprzednich miesiącach. Z wypadaniem pomogło mi uporać się Serum przeciw wypadaniu włosów Dermastic oraz witaminy i minerały MultiCODE, które zakupiłam w aptece.


Dla ciekawych zdjęcie składu witaminek :


W marcu testowałam sporo nowości, jeśli chodzi o maski, a w kwestii mycia, używałam zamiennie szampon L'biotica Proffesional Therapy Silk&Shine oraz Mydło Cedrowe Babuszki Agafii.
Włosy olejowałam zamiennie olejem arganowym, olejem Bodhi oraz skwalanem z oliwek. 


Włosy w marcu urosły 2 centymetry i dwukrotnie w pracy usłyszałam nawet komplement : "Poprawiły ci się włosy" - jest to mocno motywujące, zwłaszcza wtedy, gdy powolutku zaczyna być widoczna ta żmudna pielęgnacja.
Marzy mi się aby moje włosy były już gęste, niestety wciąż ich końcówki są przerzedzone. To efekt tego, że włosy odrastały na głowie od nowa, w różnym czasie i są teraz różnej długości.


Włosy w marcu urosły 2 cm
Ich długość całkowita to : 54 cm


Postaram się jeszcze dorzucić drugie zdjęcie włosów, bo nie miał mi kto zrobić :/ Na powyższym włosy są rozwiane i nie do końca widać też długość.

Plany na kwiecień :

1. Wcierka do skóry głowy : Serum Dermastic - dokończyć ( pozostało 1/3 buteleczki). Następnie Odżywka stymulująca wzrost włosów z E-naturalne
Jeśli dotrze do mnie wreszcie Esencja Andrea, którą zamówiłam w lutym na Aliexpress to również dodam ją do odżywki z E-naturalne.


2. Suplementacja : Calcium Pantothenicum oraz Witamina D 2000


Dajcie znać jak Wasze włosy w marcu?

piątek, 4 marca 2016

Aktualizacja włosowa - włosy w lutym. Akcja "Zapuśćmy się na wiosnę" Raport nr 1

 Aktualizacja włosowa - włosy w lutym. Akcja "Zapuśćmy się na wiosnę" Raport nr 1

W lutym moje włosy o dziwo nie sprawiały żadnych problemów. Ani nie były zbyt wysuszone, ani nie miałam kłopotów z suchą skórą głowy, jak to miało miejsce w grudniu. Włosy w lutym były wyjątkowo grzeczne i nawet wypadało ich mniej niż zwykle. 

W lutym używałam całej serii Biovax Avokado&Bambus pogrubiającej i zagęszczającej włosy (szampon + odżywka BB + maska). Wszystkie te kosmetyki skończyły się z końcem miesiąca. Dodatkowo raz na jakiś czas robiłam zabieg rekonstrukcyjny Joico - staram się oszczędzać te kosmetyki, bo dają fenomenalne efekty na moich, wciąż jeszcze dalekich do ideału, włosów i chciałabym mieć je jak najdłużej przy sobie. Z pielęgnacji to właściwie wszystko.Myślę, że na włosy dobrze wpłynęło używanie delikatnego szamponu Biovaxa - niż SLSowych, mocniejszych myjadeł.
Jako odżywkę do skóry głowy używałam lotion Biokap. Urosło mi dzięki niemu sporo nowych włosków.
Z odżywiania wewnętrznego stosowałam suplementację opartą o kapsułki Biokap przeciw wypadaniu, jednak skończyły się one na początku lutego. Teraz stosuję Pure Collagen bogaty w witaminy C i A oraz suplementuję witaminę D. Dodatkowo piję herbatę pokrzywową.

Włosy w lutym urosły 2 cm
Ich długość całkowita to : 52 cm




Moje włosy mają to do siebie, że po wielkim wypadaniu, z jakim zmagałam się dwa lata temu, gdy straciłam je już prawie wszystkie, zaczęły odrastać w różnym tempie. Rezultat jest taki, że wyglądają, jakby były wycieniowane. Na całości włosów mam pasma w przeróżnej długości, co w sumie jest dosyć irytujące. Zastanawiam się kiedy urosną na tyle, bym mogła je zupełnie wyrównać. Końce nadal są bardzo rzadkie.

Dodatkowo dochodzi "nowy - niefarbowany" odrost, który powstał podczas wakacji w Grecji. Włosy pojaśniały mi wtedy nieodwracalnie i teraz znowu mają różnicę kolorystyczną. O ile w świetle dziennym nie jest to takie denerwujące, to jednak w pomieszczeniach i sztucznym świetle, mocno denerwuje.

W marcu planuję stosować ampułki regenerujące Artego, zabieg rekonstrukcyjny Joico, maski - podstawa ( jeszcze nie wiem na co się zdecyduję) oraz wcierkę do skóry głowy Joanna HairPower. Bardzo ją lubię, to już kolejna buteleczka, którą wcieram w swoją czuprynę :)
Z suplementacji planuję rozpocząć regularne picie czystka. Przyjmuję również witaminę D3 2000.

Na Aliexpress zamówiłam już jakiś czas temu esencję ANDREA - na maksymalne przyspieszenie wzrostu włosów. Czekam na paczkę z niecierpliwością. Esencję stosować będę w kolejnym miesiącu, aby dokładnie sprawdzić czy działa. Zamówiłam dwie buteleczki - jeśli faktycznie będzie to fenomen to jedna z nich trafi na rozdanie blogowe dla Was :)


Jak Wasze włoski w lutym? Sporo urosły?

czwartek, 11 lutego 2016

Aktualizacja włosowa - podsumowanie styczniowej pielęgnacji. "Zapuśćmy się na wiosnę" - edycja 2016 - czas start!

Aktualizacja włosowa - podsumowanie styczniowej pielęgnacji. "Zapuśćmy się na wiosnę" - edycja 2016 - czas start!

W styczniu moje włosy nie sprawiały jakichś większych problemów oprócz tego, że chyba stanęły w miejscu i prawie wcale nie rosną. Nie wiem w czym upatrywać przyczyny - stwierdziłam,że może kwestia zniszczonych końców sprawia, że w sposób naturalny się wykruszają. Stąd też postanowiłam minimalnie je podciąć i zrobiłam to kilka dni temu. 

W sumie w styczniu włosy urosły 1 cm i osiągnęły długość 54 cm. W styczniu stosowałam kapsułki Biokap, wcierkę Biokap oraz całą serię Biovax Olej Avokado&Bambus. Pod koniec stycznia włosy wyglądały tak :


Bardzo dobrze na tych zdjęciach widać, że końce były mega przerzedzone i wymagały podcięcia.


Dodatkowo zapisałam się do kolejnej akcji zapuszczania włosów wraz z Ewą "Zapuśćmy się na wiosnę" Jeśli macie ochotę wspólnymi siłami powalczyć o kilka centymetrów więcej, zajrzyjcie tutaj : Zapuśćmy się na wiosnę - edycja 2016
 


Akcja dodatkowo zmotywowała mnie do podcięcia końców, także aktualnie startuję z długością 50 cm i włosami wyglądającymi tak :


Choć w sumie na tych zdjęciach końce są podkręcone i ciężko zauważyć różnicę, że 4 centymetry zostały ścięte :)

Plany na luty są takie :

1) Wewnętrznie : 

2) Zewnętrznie :  
Szampon, maska i odżywka :
Wcierka : Biokap przeciw wypadaniu włosów

Dajcie znać jak Wasze włoski w styczniu? Sporo urosły?

czwartek, 14 stycznia 2016

Aktualizacja włosowa - podsumowanie grudniowej pielęgnacji + plany na styczeń

 Aktualizacja włosowa - podsumowanie grudniowej pielęgnacji
+ plany na styczeń


Grudzień upłynął mi pod znakiem przesuszonej skóry głowy o której dowiedziałam się podczas dermokonsultacji. Pisałam o tym TUTAJ. Sucha skóra głowy może spowodować wypadanie włosów, więc zmuszona byłam na jakiś czas zrezygnować z alkoholowych wcierek na porost włosów, bo one dodatkowo skórę głowy przesuszały. Zamiast tego wcierałam żel aloesowy oraz żel lniany, który samodzielnie przygotowałam zafascynowana inspiracjami dotyczącymi siemienia lnianego na blogu Ewuni. Zamierzam włączyć siemię lniane na stałe w pielęgnację moich włosów, ponieważ świetnie nawilża zarówno włosy jak i skórę głowy. Oprócz tego suchą skórę wyczesałam przy pomocy szczotki Ikoo - o tym pisałam TUTAJ. Na ten moment nie czuję by skóra była nadal przesuszona, jednak zwracam na to szczególną uwagę.

W grudniu wykończyłam kurację Seboradin przeciw wypadaniu oraz zjadłam suplement Biotyna na włosy + krzem :) Włosy w grudniu urosły niecały 1 cm :( Bardzo malutko, praktycznie nic.
Ich całkowita długość to 53 cm. Pewnie  za sprawą odstawienia wcierek, ale nie było wyjścia.

Stan moich włosów - Grudzień 2015 :


Powyżej nie do końca widać długość, bo włosy zawinęły się pod kaptur. Poniżej udało mi się zrobić zdjęcie długości, ale z kolei ostrość zdjęcia padła, bo był wieczór i słabe oświetlenie (powyżej włosy wysuszone suszarką, poniżej schły samodzielnie) :


Po lecie mam ewidentne odrosty. W naturalnym świetle (dnia) tego nie widać, ale przy sztucznym oświetleniu można zauważyć, że włosy latem rozjaśniły się przynajmniej o jeden ton.
Zrezygnowałam z podcięcia końcówek, przerzuciłam to na wiosnę. Teraz i tak włosy chowam praktycznie cały czas pod czapką a na wiosnę wyrównam końce, choć w sumie nie wiem czy nie zrobię tego wcześniej, bo czasami mnie denerwują.

 Plany na styczeń :


W styczniu wracam do wcierek. Tym razem służy mi Biokap lotion przeciw wypadaniu. Suplementuję również tabletki Biokap oraz Collagen z ryb morskich. Pielęgnację włosów opieram w tym miesiącu o kosmetyki Biovax Avokado i Bambus , które stosowałam już w grudniu, jednak wtedy na zmianę z Seboradinem. Odkąd się skończył, na moich włosach cały czas gości avokado i bambus :) Raz na jakiś czas używam teraz też L'biotica Profesional Therapy - te drugie, głównie ze względu na obecność silikonów. Zimą są one wręcz wskazane :)

Aktualizację włosową z poprzedniego miesiąca zobaczyć możecie TUTAJ.



To na tyle. Jak Wasze włoski?

niedziela, 6 grudnia 2015

Aktualizacja włosowa "Zapuśćmy się jesiennie" - raport listopadowy 2015 + Podsumowanie akcji

 Aktualizacja włosowa "Zapuśćmy się jesiennie" - raport listopadowy 2015
 + Podsumowanie akcji


Powyżej możecie zobaczyć dotychczasową metamorfozę moich włosów po chorobie. Czuję dumę i wielką wdzięczność za Waszą pomoc, doping, motywację i wiedzę jaką dajecie mi każdego dnia.  Dziękuję Wam z całego serca <3


Zaczął się grudzień a wraz z nim zakończyła się blogowa akcja u Ewy "Zapuśćmy się jesiennie". Akcja trwała od 1 września do 30 listopada. Czas podsumować wspólne starania i przyrost włosów. Jeśli chodzi o mnie, sprawa wyglądała następująco :
Długość włosów na starcie : 45,5 cm

WRZESIEŃ :
Przyrost : 2,5 cm  
Długość włosów : 48 cm
We wrześniu stosowałam :
* Szampon Pharmaceris wrażliwa skóra głowy
* Emolienty : Biovax Diamond maska + Kallos Blueberry
* Proteiny : Equalibra odżywka restrukturyzacyjna
* Olej arganowy i lniany
* Przyspieszenie wzrostu : Vitapil lotion + Vitapil sumplement diety.
 Podsumowanie września - tutaj

PAŹDZIERNIK :
Przyrost : 2 cm  
Długość włosów : 50 cm
We październiku stosowałam :
* Wodę pokrzywową (wcierka)
* Kuracja Seboradin przeciw wypadaniu (szampon,maska,odżywka, lotion),
* suplementowałam witaminę A i E Vitagal oraz piłam herbatę pokrzywową.  
Podsumowanie października - tutaj

LISTOPAD :
Przyrost : 2 cm  
Długość włosów : 52 cm
W listopadzie stosowałam :
* Kuracja Seboradin przeciw wypadaniu (szampon, wcierka, balsam i maska). 
* Suplementowałam tran i piłam herbatę pokrzywową.


Z całej kuracji Seboradinu przeciw wypadaniu pozostało jeszcze trochę szamponu i wcierki i planuję stosować je w grudniu. Ogólnie kurację Seboradin przeciw wypadaniu oceniam całkiem dobrze. Z pewnością włosy przestały już tak wypadać jak to miało miejsce jesienią. Całą kurację opiszę na blogu, jak tylko się skończy. W grudniu suplementować będę Biotynę na włosy + Krzem Noble Health. 
W listopadzie włosy poprawiły się pod względem nawilżenia. Już mało kiedy sprawiają mi problem pod względem przesuszenia. No chyba, że końcówki, które są zniszczone, wysokoporowate i wymagają podcięcia. Nawilżenie to efekt regularnego olejowania i maskowania włosów oraz zrezygnowania z mycia długości włosów szamponem. Nakładam go tylko skórę głowy a długość myję odżywką.

Coraz bardziej zaczyna być także widoczny powakacyjny odrost, który czasami mnie denerwuje. Nie farbuję włosów już od 18 miesięcy (1,5 roku! - duma ) a w tym momencie wyglądają czasami (w zależności od światła) jakbym znowu zaczynała z odrostem od zera. Eh, czy Wasze blond włosy też się tak zmieniają od słońca?

*****
Zmiana moich włosów na przestrzeni roku 2015 (akcja "Zapuśćmy się na wiosnę" oraz początek akcji "Zapuśćmy się jesiennie") :



 Stan krytyczny po chorobie (kwiecień 2014) oraz 
początek akcji "Zapuśćmy się jesiennie" (sierpień 2015) :


Efekty w akcji "Zapuśćmy się jesiennie" :



Podsumowanie akcji "Zapuśćmy się jesiennie" : W czasie wspólnej , trzymiesięcznej mobilizacji udało mi się zapuścić , przy pomocy różnych specyfików i wspólnej motywacji aż 6,5 centymetra włosów :) Czyli o 6,5 cm moje włosy są zdrowsze niż były :) W tym momencie mogę spokojnie podciąć końcówki i praktycznie już nic nie powinno zostać z moich pochorobowych, zniszczonych końców. O tym jak straciłam włosy dowiecie się tutaj. 


Moje włosy mają teraz 52 cm i jeśli je skrócę o te pochorobowe końce, znowu zaprowadzi mnie to na start zapuszczania, jednak zapuszczania już włosów zdrowych i normalnych za co serdecznie dziękuję Wam wszystkim : za Wasze rady, pomoc, motywację i za to,że tu jesteście. Za to,że dzięki Wam i Waszym dopingom, nawet w największym kryzysie, nie poddałam się o walczyłam o każdy, nowy włos. Dziękuję Ewuni za zorganizowanie dwóch, wspaniałych, włosowych akcji  "Zapuśćmy się na wiosnę" i "Zapuśćmy się jesiennie", dziękuję Wszystkim uczestniczkom, których włosy niejednokrotnie stają się dla mnie motywacją. Dziękuję Czytelniczkom za trzymanie kciuków. Teraz wiem ,że nie można się poddawać!
 
                                      Jak Wasze włosy w listopadzie się sprawowały?

piątek, 9 października 2015

Aktualizacja włosowa "Zapuśćmy się jesiennie" - raport wrześniowy

 Aktualizacja włosowa "Zapuśćmy się jesiennie" - raport wrześniowy


Dawno nie było już na blogu moich aktualizacji włosowych, ostatnia pojawiła się za sprawą zakończenia akcji "Zapuśćmy się na wiosnę" u Ewy. Od tego czasu (czyli od maja) włosy nie były podcinane, nadal ich również nie farbuję. Farbowane niegdyś włosy zajmują już raptem około 8 centymetrów i znacznie różnią się od reszty włosów swoją strukturą - są cienkie, suche i rzadkie. Bardzo szybko w stosunku do reszty włosów wysychają.
Z moich włosów jestem coraz bardziej  zadowolona, powoli aczkolwiek stopniowo są coraz zdrowsze, zdyscyplinowane i ich łuska robi się gładsza. Dodatkowo ogromnie zgęstniały, choć nadal ciężko nazwać je nie rzadkimi :) W każdym razie zdjęcie z kwietnia 2014 trzech strączków na mojej głowie nadal budzi we mnie grozę i jest idealnym przykładem tego, co choroba i leki mogą zrobić z fryzurą. Jest też przykładem,że nie wolno się poddawać : moja walka o zdrowe włosy trwa.  Myślę, że za rok będą już wyglądały tak, że będę mogła zapuszczać je na długość.

Porównawcze zdjęcie ( sorry za jakość, jeszcze robione starym telefonem) 
14 miesięcy od choroby - 14 miesięcy włosomanii :


Włosy dziś mają 48 centymetrów, w tym naturalnych włosów jest od 40 cm (na długości z tyłu głowy) do 22 cm - (jak wskazuje pasmo kontrolne) z przodu - przy twarzy.

Mija pierwszy miesiąc Nowej Akcji z Ewą "Zapuśćmy się jesiennie" do której oczywiście też się zapisałam. We wrześniu wystartowałam z długością włosów 45,5 cm czyli wrześniowy przyrost = 2,5 cm ! DUŻO!

Aktualne zdjęcia włosów (niewystylizowanych w żaden sposób!) : 



Żałuję jednak, że na początku akcji nie podcięłam włosów, bo znowu będę musiała zrobić to na jej końcu i efekt zapuszczania jak zawsze będzie żaden :( W każdym razie pocieszam się, że to już koniec tych okropnych końcówek - jeszcze jakieś maks. 8 cm i powinnam już mieć w miarę zdrowe końce. Póki co nastawiam się na podbijanie fal w moich włosach i na kręcenie ich. Z reguły wcieram w nie serum silikonowe i zawijam włosy w ślimaki. Przestałam walczyć z naturalną tendencją moich włosów do falowania i widzę, że dzięki temu lepiej wyglądają a i te zniszczone końce nie rzucają się aż tak bardzo w oczy, jak to miało miejsce, gdy włosy rozprostowywałam susząc suszarką. Teraz, gdy mam wystarczającą ilość czasu, pozwalam włosom wysychać samodzielnie - nie są wtedy suche i zachowują swoje nawilżenie. Stan końcówek mnie dobija - jednak celem brania udziału w akcji Ewy jest zapuszczenie takiej długości włosów, by móc się pozbyć tych końców raz na zawsze :)

W wakacje włosów starałam się nie wystawiać na ekspozycję światła, jednak nie było to do końca możliwe. Po wakacjach w Grecji dostało im się trochę w kość - od słońca i słonej wody. W Grecji jednak stawiałam na odżywki, maski i sera silikonowe.

We wrześniu stosowałam :
* Szampon Pharmaceris wrażliwa skóra głowy
* Emolienty : Biovax Diamond maska + Kallos Blueberry
* Proteiny : Equalibra odżywka restrukturyzacyjna
* Olej arganowy i lniany
* Przyspieszenie wzrostu : Vitapil lotion + Vitapil sumplement diety.
Bez większych rewelacji w zakresie nowości, zużywam swoje włosowo-kosmetyczne zapasy. 

Mam wrażenie, że moje włosy rozpoczęły w tym tygodniu jesienną migrację :( Coraz więcej znajduje ich po myciu głowy. Zaczynam się martwić :/ W październiku więc postawię na kurację Seboradin przeciw wypadaniu. Póki co mam jeszcze w zanadrzu wodę pokrzywową Kulpol, którą wcieram w skórę głowy odkąd skończył mi się lotion Vitapil.

Osoby, które są ciekawe co spustoszyło moje włosy, odsyłam do tego postu : 


Jak się mają Wasze włoski?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...